Dodaj do ulubionych

przebijanie uszu

IP: *.* 29.08.02, 09:55
A ja mam takie pytanko -chciałabym przebić uszy mojej Zuzi(7m-cy),nie wiem tylko czy u tak małych dzieci nie grozi to komplikacjami i czy taki zabieg wykonuje sie w zwykłym (dla dorosłych)salonie kosmetycznym?? A moze ktos z was przebijał uszy dziecku i podpowie mi trochę na ten temat.
Obserwuj wątek
    • Gość: Morud Re: przebijanie uszu IP: *.* 29.08.02, 10:17
      Zupełnie tego nie rozumiem. Po co takiemu małemu dziecku przebijać uszy? Jestem temu przeciwna. Dla mnie takie maluchy z kolczykami wyglądają po prostu śmiesznie. Monika
    • Gość: kama Re: przebijanie uszu IP: *.* 29.08.02, 10:30
      WitamUszy przebija napewno kosmetyczna w normalnym salonie,ale 7 miesięcy to chyba "trochę" za wcześnie :( ,poza tym ten zabieg przecież boli.Ale to ty jesteś mamą.Pozdrawiam i życzę dobrego wyboru.Kama
      • Gość: guest Re: przebijanie uszu IP: *.* 29.08.02, 11:06
        a ja mysle, ze fakt bycia mama nie upowaznia do robienia z dzieckiem wszystkiego, co przyjdzie komus do glowy. pomysl - a jesli twoja mala zaczepi o cos i wyrwie sobie kolczyka razem z kawalkiem ucha? a zaczepic nie jest trudno, zwlaszca jesli sie jest bardzo makla dziewczynka. wystarczy energicznie sciagac sweter, albo zahaczyc sie o cos podczas zabawy. Mysle, ze nawet malutkie kolczyki, takie jakby srubki, sa niebezpieczne. moja babcia do konca zycia miala przedarte ucho, bo podczas zabawy wplataly sie jej w kolczyk wlosy kolezanki, ktora - chcac sie uwolnic - mocno szarpnela. czy jest sens narazac mala dziewczynke, zeby sobie - tak jest, sobie, bo przeciez nie jej - zrobic przyjemnosc?
        • Gość: guest Re: przebijanie uszu IP: *.* 29.08.02, 11:42
          Dokładnie, efa - a dodam jeszcze, że dziecko, gdy podrośnie moze mieć czasem pretensje o przekłucie uszu, bo na przykład nie podoba się jej to (wszystkie chyba wiemy, jakie gusty i guściki potrafią mieć nastolatki). ;-)Może poczekać, az sama zdecyduje? Nawet decyzja (świadoma) dziecka sześcioletniego jest coś warta - oczywiście w tej sprawie :-)Pozdrawiam Agnieszka
        • Gość: guest Re: przebijanie uszu IP: *.* 29.08.02, 16:26
          Wydaję mi się, że lepiej decyzję o dziurach w uszach pozostawić Malutkiej, jak już będzie troszkę starsza. Może będzie wolała nosić kolczyki w nosie albo pępku... Żartuję, ale jestem przeciwna temu pomysłowi.
      • Gość: QUELLE Re: przebijanie uszu IP: *.* 02.09.02, 12:30
        Jezeli ktos uwaza ze przekluwanie uszu boli......to czemu chodzicie na szczepienia?Zastrzyki sa tak samo bolesne jak przekluwanie uszu.
        • Gość: Aluc Re: przebijanie uszu IP: *.* 02.09.02, 12:48
          JAGUS napisała/ł:> Jezeli ktos uwaza ze przekluwanie uszu boli......to czemu chodzicie na szczepienia?Zastrzyki sa tak samo bolesne jak przekluwanie uszu.wiesz co, chyba ci się klawisze pomyliły ;)
        • Gość: guest Re: przebijanie uszu - do Quelle IP: *.* 14.03.03, 22:09
          :eek:
    • Gość: guest Re: przebijanie uszu IP: *.* 29.08.02, 11:17
      Nie chcę cię urazić ale czy nie zechcesz z tym poczekać parę lat? Niech twoja córka sama podejmie decyzję czy tego chce. Przecież to jej ciało. Poza tym to boli. Zastanów się komu ten kolczyk jest tak naprawdę potrzebny - jej czy tobie?PozdrawiamAgnieszka mama Mateusza i Emilki
    • Gość: olaz Re: przebijanie uszu IP: *.* 29.08.02, 12:46
      To oczywiście Twoje dziecko i zrobisz jak uważasz.Ale skoro napisałaś na forum to znaczy, że chcesz poznać opinię innych mam i dlatego postanowiłam napisać choć moje poglądy są jeszcze bardziej kategoryczne niż poprzedniczek. Jestem zdecydowaną przeciwniczką kolczykowania, tak nie przejęzyczyłam się kolczykowania małych dzieci (zresztą innych też ale jeżeli ktoś decyduje się świadomie przekłuć sobie uszy to jego sprawa i nic mi do tego, takiego malucha nikt jednak o zdanie nie pyta). Do dzisiaj utkwiło mi w pamięci zdanie mojej znajomej, że kolczykuje to się małe świnki i cielaczki i nie wiadomo dlaczego mamy robią to też swoim dzieciom. A może Twoja córeczka jak podrośnie będzie o tej sprawie sądziła to co większość piszących tu dziewczyn i co wtedy z dziurkami ? Nie zawsze zarastają.A niebezpieczeństwo rozerwania czy zainfekowania uszka. Czy warto ? Jeśli zechcecie zdecydować się na kolczyki to na pewno jeszcze zdążycie.Proszę nie obrażaj się, bo to tylko moje zdanie, nie twierdzę, że jedynie słuszne. Napisałam bo wiem, że samej łatwiej mi czasami podjąć decyzję kiedy poznam różne punkty widzenia.Pozdrawiam Ola
    • Gość: AgnieszkaP. Re: przebijanie uszu IP: *.* 29.08.02, 12:58
      Moja córka miała przekłute uszy w wieku 2.5 roku ( w normalnym gabinecie kosmetycznym ). Zabieg, gojenie, itp. obyło się bez żadnych problemów. Natomiast po 2 latach zaczęły się problemy z czyszczeniem. Karolina w tym czasie miała kolczyki typu wkręty ale wokół kolczyka zbierały się np. resztki mydła, kremu itd i za nic nie chciała dać sobie np. kolczyka zdjąć i umyć ucha ( wcześniej miała inne wkręty z którymi nie było żadnych tego typu problemów ale niestety, coś się poluzowało i zapięcie zginęło w kąpieli ), tak więc mój mąż doprowadzony do ostateczności nakazał zdjęcie kolczyków i tak zostało do dziś ( teraz 8 latka ). Dla mnie całe to przekłuwanie okazało się zupełnie bez sensu i gdybym miała jeszcze jedną córkę to bym tego nie zrobiła ( a nawet gdybym chciała to mąż by mi nie dał )Teraz oczywiście męczy nas od czasu do czasu żeby pozwolić nałożyć jej kolczyki z powrotem ale ja na razie nie chcę, wolę poczekać aż będzie w takim wieku kiedy będzie umiała sama o swoje uszy zadbać.Natomiast znam parę mam które uszy przekłuwały swoim dziewczynkom w wieku paru miesięcy ( w tym jedna mama trzech córek ) i również obyło się bez żadnych problemów. To zresztą jest tutaj bardzo powszechne ( właśnie w wieku niemowlęcym ).Warto się jednak zastanowic nad tym co napisały dziewczyny bo mają dużo racji.Agnieszka
      • Gość: AnetaRK Re: przebijanie uszu-TAK IP: *.* 01.03.03, 19:41
        Przebiłam mojęj Julci uszy gdy miała 6 miesięcy,Tak jak mi poradziła pani w zakładzie kosmetycznym (2-latki kopią plują)jeśli chcesz przebić małej uszy to yulko teraz.Zabieb jest praktycznie BEZBOLESNY wiem bo sama wtedy przebiłam sobie uszy jak byłam mała to przebijali mi na żywcz igłą więc miałam krzywo.Teraz jest higienicznie,żadnych komplikacji nie było.Mała nigdy nie rusza kolczyków mimo że ma je już 2 lata(podejrzewam żegdybym dała jej teraz przebić uszy to byłby horror) a co do wybou jeśli kiedyś uzna że nie chce to po prostu je wyjmie i uszy zarosną.Powiem Wam dziewczyny że dziwi mnie to że ktoś pyta o radę a wyjuż poddajecie w wątpliwość jego umyśł brak serca itp..Pozdrawiam Aneta
    • Gość: Alusia Re: przebijanie uszu IP: *.* 29.08.02, 13:30
      Witaj Paulinko!Zaczynam od września ostatni rok Szkoły Kosmetycznej i tak już trochę z "zawodowego" punktu - możesz przebić uszka córeczce w normalnym gabinecie kosmetycznym (popytaj znajome o dobry gabinet z miłą obsługą). Często w gabinetach znieczula się płaciki uszka specjalną maścią (nie szkodliwą dla dziecka)i wtedy mniej boli. Z doświadczenia wiem, że młodsze dzieci dużo lepiej znoszą zabied niż starsze np. 2,3,4 latki i wyżej. Spotkałam dziewczynki 4,5 letnie, które same chciały i ubłagały mamusie o kolczyki. Kończyło się to najczęściej wielkim płaczem a drugie uch trzeba było przebijać prawie na siłę. Raz się też dziewczynka tak sie wyrywała, że wyszła tylko z jednym kolczykiem. Nie wspomnę tu o rodzicach, którzy byli bardzo zdenerwowani na swoje pociechy. Generalnie prawie każda dziewczynka, czy kobieta chciała lub miał przebite uszy. Nie namawiam Cię do przebicia uszek córeczce, ale jak chcesz to zrobić to zrób teraz (potem niunia i ty będziecie to dużo mocniej odczuwać). Czytałam też inne odpowiedzi na Twój list i nie przeczę, że jest tam trochę prawdy - ale bez przesady. Uszka bardzo ładnie się goją, gdyz obecnie w gabinetach obowiązują specjalne wyjałowione pistolety i kolczyki i prawdopodobieństwo zakażenia jest bliskie 0, no chyba żeby ktoś był uczulony na złoto chirurgiczne. Dbanie o uszka po przebiciu jest proste wystarczy przy codziennej pielęgnacji przemyć je rumiankiem. Na naderwane uszko nie mam recepty - trzeba uważać (ale nie jest to zbyt częste zjawisko), myślę że córeczka będzie miała dużo czasu przyzwyczaić się do kolczyków i nauczyć się z nimi żyć, nim zacznie biegać z kolezankami. Tak więc Paulinko decyzja należy do Ciebie.Pozdrawiam Alicja.Ps. Zastanów się nad wyborem kolczyków. W gabinetach powinien być duży wybór kolczyków. Najlepsze dla Twojej córeczki będą malutki, delikate i na wkręty. Gdy dorośnie zawsze można je zmnienić.
    • Gość: SANI Re: przebijanie uszu-dziecko samo chce IP: *.* 29.08.02, 15:37
      Witam A ja tak z innej beczki , otórz moja córcia ma obecnie 2,5 roku i sama za mną chodzi ,ze chce mieć kolczyki. Tłumaczyłam jej ,ze przebijanie boli...ale to nie skutkuje tak raz na 2 -3 dni pyta sie mnie kiedy będzie miała kolczyki.Ja sie boję jej przebić ale mój mąż twierdzi ,ze skoro chce to aby sie zdecydować...tym bardziej ,ze córcia kolezanki( maleństwo ma 6 -mcy) ma...i mała nasza tez chce.Sama nie wiem co zrobić...na razie sie waham..Pozdrawiam SANI z Madzia..
      • Gość: guest Re: przebijanie uszu-dziecko samo chce IP: *.* 29.08.02, 18:59
        hehe, a jak bedzie chciala miec tatuaz? chociaz tatuaz przynajmnije jej ucha nie urwie...
        • Gość: guest Re: przebijanie uszu-dziecko samo chce IP: *.* 29.08.02, 22:21
          Włos się na głowie jeży co wy matki chcecie swoim dzieciom zrobić -niby takie kochające .Tego typu działanie powinno być karalne ,tak jak każda inna forma znęcania się nad żywą istotą.Wasze dziecko nie jest własnością ,macie je karmić dbać i wypełniać inne obowiązki aby w zdrowiu i najlepszych warunkach jakie możecie stworzyć bezbronnemu człowiekowi doprowadzić do usamodzielnienia się i tyle .
          • Gość: guest Re: przebijanie uszu-dziecko samo chce IP: *.* 01.09.02, 09:42
            Paulabylam jedna z pierwszych osob, ktore wyrazily sie zdecydowanie o kolczykach, wiec czuje sie troche Twoim listem wywolana do tablicy. Napisalam co sadze o tym pomysle, nie o Tobie. Ciebie nie znam, wiec do glowy by mi nie przyszlo, zeby Cie oceniac, ani tym bardziej kwestionowac Twoje uczucia do dziecka. I mysle tez, ze juz sam fakt, ze pytasz o zdanie innych, a nie z marszu przystepujesz do realizacji planu swiadczy o Tobie jak najlepiej.Przykro mi, ze sie czujesz urazona, az przejrzalam wszystkie posty jeszcze raz.Wydaje mi sie, ze wiekszosc, nawet jesli zawiera dosc zdecydowane opinie, nie jest w zaden sposob obrazliwa.Chcialas poznac zdanie innych, nie zakladalas przeciez, ze wszyscy beda przychylni temu pomyslowi. Jesli urazilo Ci moje pytanie o to komu chcesz zrobic przyjemnosc, sobie czy dziecku, to przepraszam, ale jednak dla mnie wlasnie to jest istota sprawy. pozdrawiam i rozchmurz sie trocheefa
          • Gość: PAULA Re: przebijanie uszu-dziecko samo chce-wypraszam sobie IP: *.* 01.09.02, 09:49
            Zastanowiłaś się przed napisaniem taego postu??Co znaczy niby takie kochające hę?? Ja kocham swoje dziecko i dlatego poprosiłam o radę inne mamy. Sama miałam przebite uszki kiedy byłam bardzo mała i nic nie pamiętam.Dlatego pytam inne mamy o zdanie.Co powinno być karalne??? czy ja się znęcam zastanawiając się? Kobieto kim ty jestes że pozwalasz sobie na takie opinie ??
            • Gość: bridgett Re: przebijanie uszu-dziecko samo chce-wypraszam sobie IP: *.* 01.09.02, 12:02
              Można przyozdobić dziecko klipsami, czy muszą to być koniecznie dziury w uszach? W dodatku klipsiki są bezpieczniejsze, gdy dziecko zahaczy, spadnie klips zamiast ucha.To że dziury w uszach są atrybutem kobiety od tysięcy lat, nie oznacza, że i dzisiaj musimy się wzorować na jaskiniowcach. Moda poza tym może się za kilkanaście lat zmienić i dodatkowe dziury gdziekolwiek mogą być obciachem.Tak najbardziej jednak przeszkadza mi w takiej decyzji rodzica fakt, że decyduje o trwałym oszpeceniu/ozdobieniu (co kto woli) ciała, kóre nie jest jego! Zostawmy ten wybór dzieciom do czasu, kiedy podrosną lub dorosną i nie wmawiajmy im wtedy, że to takie piękne, niech same dojdą do własnej decyzji na temat swojego ciała.Acha, z punktu widzenia chińskiej medycyny, akupresury, akupunktury itp przekłuwanie uszu jest b. niekorzystne, ponieważ zakłóca właściwy obieg energii w organizmie, zwł. u małych dzieci.
    • Gość: kabat Re: przebijanie uszu IP: *.* 30.08.02, 07:22
      Ja nigdy bym tego nie zrobiłam tak mełemu dziecku. Dla mnie dziecko powinno mieć przekute uszy wtedy kiedy wie co się z nim robi. Widziałam sama w gabinecie kosmetycznym matkę z takim małym dzieckiem, które miało przekówane uszy. Delikatnie mówiąc moim zdaniem powinnaś się chyba zastanowić co robisz.
      • Gość: guest Re: przebijanie uszu IP: *.* 01.09.02, 15:13
        Pytanie tylko po co prekłuwać uszy tak małemu dziecku? żeby było ładniejsze, albo mądrzejsze. Jaki jest cel tego przekłuwania. Tym bardziej, że jest ślad na całe życie, bo nawet po wyjęciu kolczyków pozostaną blizny. cale ladnie nie wyglądają (wiem, bo mam). Może lepiej poczekać na świadomą decyzję córeczki?
    • Gość: guest Re: przebijanie uszu IP: *.* 30.08.02, 12:41
      Nie rozumiem Cię ,przebić uszy 7-miesięcznemu maleństwu?dla mnie to szczyt głupoty,naprawdę tego chcesz?Egoizm ?Mamusi się podoba niech się dziecko męczy a co!wszak za małe jest aby protestować !Bezsens totalnyIwona
      • Gość: guest Re: ach te uszka !!!! IP: *.* 30.08.02, 21:59
        Uwazam ze decyzja nalezy do mamy...ja sama mam coreczke i tez bede chciala jej przebic uszka..ale jeszcze nie teraz...jest za mala ma dopiero 5 m-cy. Moze za rok,dwa.... Jesli chodzi o Wasze protesty - nie przesadzajmy!Przeciez co druga z nas ma dziurki w uszach i jakos z tym zyjemy...Czy jako nastolatka bedzie sie oburzac ze rodzice przekuli jej uszy???? Napewno nie :) z tego co widze to dorobi sobie jeszcze z piec dodatkowych w tym na pepku i w nosie :ouch:Przeciez dziurki w uszach to atrybut kobiety od tysiecy lat...zeszta w ostatnich czasach nie tylko kobiety.A meczeniem i znecaniem sie nad dziecmi tego bym tak nie nazwala....na swiecie sa tysiac razy gorsze rzeczy...ktore ,,serwuja,,dzieciom ich wlasni rodzice.To tylko moje zdanie...kazdy robi to co mu sie podoba...ale naprawde...krzywda bym przeklucia uszkow nie nazwala.:)
        • Gość: guest Re: ach te uszka !!!! IP: *.* 31.08.02, 00:53
          Wiesz co, Aniu, Twoja logika mnie zadziwia:>Jesli chodzi o Wasze protesty - nie przesadzajmy!> Przeciez co druga z nas ma dziurki w uszach i jakos z tym zyjemy...Ale pytanie, czy same chciałyśmy sobie przekłuć uszy, czy postawiono nas przed faktem dokonanym ? I mówisz - co druga, czyli pozostałe nie chciały, am I right ?> Czy jako nastolatka bedzie sie oburzac ze rodzice przekuli jej uszy???? Napewno nie :) z tego co widze to dorobi sobie jeszcze z piec dodatkowych w tym na pepku i w nosie :ouch:A może za 15 lat moda będzie inna i wstydem oraz przypałem będzie miec dziurki w uszach ? Dlaczego zakładasz, że NA PEWNO nie będzie się oburzać ??? Znasz przyszłość ? TERAZ jest moda na piercing, ale jak każda moda przeminie, a dziurki w uszach zostaną. Idąc dalej tokiem Twojego rozumowania, proponuje jeszcze kolczyk w pepku dla córeczki, szyciej goi się u dzieciaczków niż u pannic, a przecież i tak bedzie chciała go mieć ? > Przeciez dziurki w uszach to atrybut kobiety od tysiecy lat...zeszta w ostatnich czasach nie tylko kobiety.Taaa... KKK to atrybuty kobiety od 2 tysięcy lat, a jakoś walczymy o równa płacę za równą pracę, w ogole o pracę, niezależnośc i demokrację> A meczeniem i znecaniem sie nad dziecmi tego bym tak nie nazwala....na swiecie sa tysiac razy gorsze rzeczy...ktore ,,serwuja,,dzieciom ich wlasni rodzice.Jasne. Skoro inni rodzice katują dzieci aż do połamania rączek, nóżek i żeberek, to jak z naszej ręki dzicko dorobi się kilku siniaków, to nie będzie tak źle, bo są rzeczy tysiące razy gorsze.> To tylko moje zdanie...kazdy robi to co mu sie podoba...ale naprawde...krzywda bym przeklucia uszkow nie nazwala.Wiesz, faktycznie, kazdy robi co mu się podoba, ale Twoja argumentacja jest tak idiotyczna, za przeproszeniem, że nie moge sie powstrzymac od zgryxliwości.
          • Gość: Ania24 moje rozumowanie.... IP: *.* 02.09.02, 12:53
            Oj...oj!!!! Ale sie narobilo, wyrazilam tylko wlasne zdanie...do ktorego kazdy ma prawo, a zostalam zacytowana z 10 razy z dokladnoscia do kazdej kropki. Przepraszam ale po co to forum...do dyskusji czy do podawania porad? Poczulam sie delikatnie mowiac ,,glupio,, czytajac pewna odpowiedz na moj post ,,ach te uszka,,. Poczulam sie jakby Pani od polskiego poprawila moje bledy stylistyczne w pracy i jak idiotka ktora nie wie co pisze. Czy naprawde moj post byl tak idiotycznie napisany....zeby obrzucic mnie KRYTYCZNYMI UWAGAMI... Kazdy tu podaje swoje zdanie o ktore prosila Paula...ale nie jest upowazniony do poprawianaia innych w tak drastyczny sposob ! Wiele razy pisalam na tym forum i zawsze docieraly do mnie mile odpowiedzi..a nawet jesli cos ,,zgrzytlo,,miedzy nami to napewno nie tak ostro. O kolczykach pisalam ,,ogolnie,,nie dotyczylo to tylko malych dzieci...bo czytajac posty mialam wrazenie ze kobiety nie lubia kolczykow.Zreszta nie bede tlumaczyc bo znowu ktos inaczej odbierze to co napisalam i poprawi moja ,,idiotyczna argumentacje,, :) Pozdrawiam wszystkie mamusie i ich dzidziusie z dziurkami w uszkach lub bez. Pa....Ania i 5-mczna dzidzia.
            • Gość: guest Re: moje rozumowanie.... IP: *.* 03.09.02, 16:24
              Aniu, ja nie poprawiałam Twojej argumentacji, tylko podałam Ci, w jakim sposób ja ją odczytuję. Nie kojarze Cię z innych postów, ale gdybym na podstawie tego jednego miała wyrobić sobie o Tobie opinię, to portret byłby mniej więcej taki:Osoba, która wykazuje instynkt stadny: jest w stanie zgodzić sie z każdym głupstwem, o ile jest reprezentowane przez co najmniej połowe populacji (co druga z nas) albo historycznie uwarunkowane (od tysięcy lat). Osoba, która zamist porównywać się do lepszych, żeby się podciągnąc, porównuje się do gorszych (dla poprawy samopoczucia?) (na swiecie sa tysiac razy gorsze rzeczy...ktore ,,serwuja,,dzieciom ich wlasni rodzice).Osoba przekonana o własnej nieomylnosci, jeśli chodzi o potrzeby i pragnienia bliskiego człowieka (Czy jako nastolatka bedzie sie oburzac ze rodzice przekuli jej uszy???? Napewno nie )Zacytowałam Twoje słowa w poprzednim poście tak starannie, żebyś dokładnie wiedziała, który fragment Twojej wypowiedzi budzi moje wątpliwości. Ale zamiast na nie odpowiedzieć, wolałas się użalać nad tym, ze mój post był krytyczny. ja właśnie w ten sposób rozumiem dyskusję - że piszący odnosi sie do słów przedmówcy, a nie wygłasza tyrade na zadany temat. I jeszcze uwaga do Tyski: nad ninijeszym postem myslałam od wczoraj, czyli 24 h, i nie potrafię go napisac juz w bardziej stonowany sposób ;) Bądź wyrozumiała.
              • Gość: guest Re: moje rozumowanie.... IP: *.* 03.09.02, 19:28
                Dominiko....prawde mowiac obiecalam sobie ze juz nie odpisze wiecej na ten temat, zeby nie ciagnac tego w nieskonczonosc...ale jednak :) Nie uwazam siebie za osobe nieomylna i wszystko wiedzaca, ale tez nie mam siebie samej za ,,glupola,,. Nie musisz wyrabiac sobie opinii o mojej osobie bo to do niczego nie jest Ci potrzebne....nie znamy sie osobiscie...przeczytalas pare zdan napisanych przeze mnie i juz wiesz kim jestem i jak podchodze do zycia...wybacz ale to co robisz uwazam za dziwne.... Pozostanmy na tym etapie i zakonczmy ta dyskusje jak cywilizowani ludzie....pozdrawaiam Cie i do uslyszenia. Ania :)
        • Gość: guest Re: ach te uszka !!!! IP: *.* 31.08.02, 06:59
          moze i co druga z nas ma dziurki w uszach, ale nie jestesmy dziecmi. nie wisimy na trzepaku, nie szarpiemy sie dla zartu z kolezanka na dywanie itd. wiec ryzyko, ze o cos zahaczymy i zerwiemy sobie kolczyka razem z uchem jest minimalne. A u dziecka nie. To pierwsza sprawa. A druga - po co to robic? Zeby mamie bylo przyjemnie? Narazac dziecko na bol, ryzyko infekcji a potem ryzyko oberwania ucha, zeby mamie bylo fajnie, bo ma dziecko w kolczykach? Nie wiem, czy za iles tam lat kolczyki beda jeszcze modne. jesli nie, a stana sie na przyklad czyms takim jak biale skarpetki do mokasynow z fredzlami - dziecko pewnie szczesliwe z powodu kolczykow nie bedzie. Jesli beda modne - pozbawisz coreczke mozliwosci samodzielnego zadecydowania o porzebiciu uszu i poczucia sie prawie dorosla.mowisz ze dziurki w uszach to atrybut kobiecosci. ale mowimy o malenskich dziewczynkach! bedziecie je takze malowac, robic im trwala i tipsy??? A moze tatuaz, tez znany od tysiecy lat.i pewnie ze sie robi dzieckom gorsze rzeczy, ale czy ten fakt daje wolna reke do robienia tych tylko nieco "lepszych"?
          • Gość: karolla Re: ach te uszka !!!! IP: *.* 31.08.02, 13:17
            Widok dziecka paromiesięcznego w kolczykach jest śmieszny.Czy to nie wystarczający powód?
            • Gość: guest Re: ach te uszka !!!! IP: *.* 16.03.03, 17:52
              tak zgadzam się w 100% śmieszny !!!!
              • Gość: guest Re: ach te uszka !!!! IP: *.* 16.03.03, 19:09
                ochczyz to nie ta "znajoma" pani zarzucajaca brak tolerancji do dziwnych imion? Gdzie sie podziala pani tolerancja droga pani? ...............................
        • Gość: franciszek Re: ach te uszka !!!! IP: *.* 31.08.02, 21:14
          Tu gdzie mieszkam (w Stanach) widze wiecej niemowlat plci zenskiej z przeklotymi uszkami niz bez,a do tego pelno lancuszkow, bransoletek na raczkach i nozkach. Zupelnie tego nie rozumiem, choc sama mam zamiar przebic corci uszka, ale ona skonczyla dopiero dwa latka.Tez sie zastanawialam kiedy bedzie najwlasciwszy moment, nie wiem jeszcze.Ale tutaj mozna by sie do wielu rzeczy "przyczepic",a kolczyki u maluszka to naprawde drobiazg.Kasia
          • Gość: PAULA komentarz IP: *.* 01.09.02, 10:06
            Po pierwsze dziękuje za wasze opinie,choć szczerze mówiąc niektóre wydały mi się delikatnie mówiąc niemiłe.Pisząc je chyba myślałyście tylko jak by tu naubliżać i zrobić delikatny kocioł. A nie o to mi chodziło, chciałam tylko dowiedzieć się,czy mój pomysł jest trafny czy nie bardzo.Wystarczyło napisać( jak niektóre z was), że to moja decyzja ale lepiej nie. Teksty w których piszecie o głupocie i znęcaniu są mocno przesadzone i nikomu niepotrzebne.Kocham swoje dziecko i dlatego najpierw pytam innych którzy mogą wiedzieć na ten temat więcej.Ja uszy mam przebite od maleńkości,nigdy nie uważałam ze rodzice uczynili na mnie gwałt tym czynem.Wręcz przeciwnie bardzo się cieszyłam,że mogę nosić przeróżne ozdoby.I proponuję na przyszłość zeby bardziej ważyc słowa bo nie chodzi tu o utarczki słowne tylko o zwykłe doradzenie.Nie mam ochcoty czytac że jestem głupia albo znęcam się nad dzieckiem którego na domiar złego nie kocham.Kto dał wam prawo do pisania takich rzeczy?Do wiadomości wszystkich zainteresowanych odkładam decyzję o przebiciu uszu na bliżej nieznany termin.
            • Gość: guest Re: komentarz IP: *.* 01.09.02, 12:17
              No więc ja się narażę Wam wszystkim i wg Was będę egoistką.Paula chcę Cię pocieszyć i napisać, że moja Igusia miała przebite uszka w wieku 8 miesięcy za radą doświadczonej pani kosmetyczki, która twierdzi, że im dziecko mniejsze tym lepiej przebijać gdyż uszko jest tak cieniutkie, że nie ma mogwy o żadnym przerażającym bólu. Poza tym przy małych dzieciach nie występują zakażenia. A jeżeli chodzi o to jak napisała któraś z Was, że "małe dziecko śmiesznie wygląda w kolczykach". Dla niej może tak, ale ona jest jednostką a nie ogółemi dla mnie wyglądają słodko. Igusia ma prawie dwa latka i nigdy nie zdażyły się żadne kłopoty z kolczykami (a tak swoją drogą są tak malutkie, że niemożliwością jest zaczepienie nimi o cokolwiek). Paula oczywiście zrobisz jak uważasz, ale opinie niektórych z Was (a w szczególności o znęcaniu się nad dzieckiem, widzę że nie wszyscy znają pojęcie tego słowa) są dla mnie tym razem śmieszne. A jeżeli moja córka w przyszłości nie będzie zadowolona z przebitych uszu to najzwyczajniej w świecie wyjmie kolczyki a dziurki same zarosną i będzie po kłopocie.Pozdrawiam wszystkie przewrażliwione mamy. Myszka.
            • Gość: johanna Re: komentarz IP: *.* 01.09.02, 14:43
              Moja corka majac 2,5 roku chciala miec tez kolczyki tak jak ciocia. Choc troche sie balam poszlismy do kosmetyczki i ona nam powiedziala,ze najlepiej dziecku przebijac uszy od 3-ciego roku zycia.A to dlatego ,ze do tego czasu uszka jeszcze rosna i mozna przebic w zlym miejscu.Druga potwierdzila to samo,Wiec poczekalismy te pol roku i teraz moja cora ma kolczyki, dlatego przemysl czy nie lepiej poczekac. Zycze udanego wyboru.
              • Gość: guest Re: komentarz IP: *.* 01.09.02, 17:10
                Ja jestem miłośniczką ładnych delikatnych kolczyków w uszach, ale nie przebiłabym uszu dziecku, które samo nie wyrazi takiego pragnienia, które w dodatku nie rozumie co się z nim dzieje i po co. A potem takie maleństwo może się zaczepić choćby o haft na poduszce, nawet jeśli nie naderwie sobie uszka, co pewnie jest rzadkim wypadkiem, to naje się i tak strachu i bólu. Natomiast starsze dziewczynki, czemu nie, mogą być dumne ze swoich kolczyków, a jak się rozmyślą to je po prostu zdejmą i włożą do szuflady. Ja ubłagałam mamę w sprawie kolczyków jak miałam 5 lat. Przebijała mi (jest pielęgniarką) zwykłą igłą "na ziemniaka". Byłam tak zawzięta, że chcę je mieć, że nawet okiem nie mrugnęłam. Od tamtej pory noszę różne (ale lekkie) kolczyki niemal bez przerwy. We wszystkich kulturach kobiety się jakoś ozdabiają... Jak moja Julka podrośnie i będzie bardzo zdecydowana to jej pozwolę.
            • Gość: Cytrynka Re: komentarz IP: *.* 01.09.02, 19:11
              Paulo, nie przejmuj się opiniami "najlepiej wiedzących". Popieram Cię, masz prawo zapytać i nikt nie ma prawa wydawać o Tobie opinii, niezależnie od tego co sądzi o pomyśle przebijania uszu dziecka.Cytrynka
            • Gość: guest Re: komentarz IP: *.* 01.09.02, 20:18
              Paulabylam jedna z pierwszych osob, ktore wyrazily sie zdecydowanie o kolczykach, wiec czuje sie troche Twoim listem wywolana do tablicy. Napisalam co sadze o tym pomysle, nie o Tobie. Ciebie nie znam, wiec do glowy by mi nie przyszlo, zeby Cie oceniac, ani tym bardziej kwestionowac Twoje uczucia do dziecka. I mysle tez, ze juz sam fakt, ze pytasz o zdanie innych, a nie z marszu przystepujesz do realizacji planu swiadczy o Tobie jak najlepiej.Przykro mi, ze sie czujesz urazona, az przejrzalam wszystkie posty jeszcze raz.Wydaje mi sie, ze wiekszosc, nawet jesli zawiera dosc zdecydowane opinie, nie jest w zaden sposob obrazliwa.Chcialas poznac zdanie innych, nie zakladalas przeciez, ze wszyscy beda przychylni temu pomyslowi. Jesli urazilo Ci moje pytanie o to komu chcesz zrobic przyjemnosc, sobie czy dziecku, to przepraszam, ale jednak dla mnie wlasnie to jest istota sprawy. pozdrawiam i rozchmurz sie trocheefa
          • Gość: guest Re: ach te uszka !!!! IP: *.* 03.09.02, 20:59
            Czy kolczyki sa ładne, czy brzydkie - kwestia gustu. No comments. Ale chciałabym sie odnieśc do wypowiedzi niektórych forumowiczek, zwłaszcza kosmetyczki -1. Nie ma maści ( tu proponowanej dla znieczulenia) nieszkodliwej dla KAŻDEGO dziecka ( zawsze możliwe jest uczulenie).2.Poziom higieny w zakładach kosmetycznych jest różny. Jeżeli nawet kolczyki są zapakowane jałowo - to pistolet jest wielorazowy, nie sterylizowany. Możliwe jest tylko przetarcie go środkiem odkażającym. 3. Z gojeniem też jest różnie - nie ma reguły. Płatek może się wygoić bez powikłań, ale też spotykane są bliznowce i to nierzadko.4.Oczywiście pamiętać trzeba, że kolczyk - to ciało obce, a przypadkowo wyciągnięty ( lub wyrwany podczas zabawy) stanowić może poważne niebezpieczeństwo - trafiając do dróg oddechowych. Naprawde, dzieci mają czasami dziwne pomysły - wkładając np drobne przedmioty do ust, do nosa, itp - dlatego koraliki, monety, kolczyki lepiej nie dawać dziecku do zabawy. Skąd pewność, że kolczyka nie wyciągnie z uszka - z ciekawości nawet. Rozsądnie jest moim zdaniem poczekać, aż dziewczynka podrośnie. I choć sama noszę kolczyki, nie przekłułabym uszu maleństwu. Starszej córce przekłułam uszy ( igłą jałową ) przed komunią - na jej wyrażną prośbę. Ale oczywiście, nie jestem wyrocznią. Pozdrawiam serdecznie - Lia.
    • Gość: guest Re: przebijanie uszu IP: *.* 01.09.02, 16:52
      Zaglądam na edziecko rzadko ale teraz to już chyba całkiem przestanę. Żal mi serce ściska jak czytam Wasze posty pełne sarkazmu i zgryźliwości. I po co to wszystko? Nie lepiej to zająć się dzieckiem albo samą sobą zamiast siedzieć przed komputerem starając się wmówić komuś, że robi źle choć on myśli inaczej? A potraficie nieraz przywalić z grubej rury! Gdybym była na miejscu Pauli to chyba nie miałabym odwagi drugi raz poprosić Was o radę w jakiejkolwiek sprawie. Trochę luzu i wyrozumiałości! I nie dajmy się zwariować!
    • Gość: 28 Re: przebijanie uszu IP: *.* 02.09.02, 09:48
      I pomysleć, że jak miałam zrobić morfologię i żelazo swojej córce ( miała 7 m-cy ) to dzwoniłam po całym mieście, żeby znależć przychodnię, gdzie pobierają krew z palca, a nie z żyły. Żeby tylko jej nie bolało ...Yani
    • Gość: QUELLE Re: przebijanie uszu IP: *.* 02.09.02, 12:26
      Sama ma 2 corki.starszej przekulam uszy gdy miala poltora roku a mlodsze gdy miala 4 miesiace(po pierwszej szczepionce).Porownanie?Niema czego porownywac mlodsza corka przeszla to o wiele lepiej jak starsza.Przedewszystkim niedotykala i nie korcila ja ciekawosc jak starsza.Moim zdaniem mozesz isc spokojnie i przekluc jej uszy,bo gdy bedzie starsza okolo 2-3 lat,moze dac sobie przekjuc jedno ucho z ciekawosci,a drugiego nie da ze strachu(tak zrobila corka mojej siostry).POWODZENIA.
      • Gość: guest Re: przebijanie uszu IP: *.* 02.09.02, 22:11
        Dziewczyny , ona nic nie zrozumiała , mam na myśli QUELLE . Kolczykuje dzieci jak zwierzęta hodowlane i nie obchodzi ją , co myślą. Koronny argument to fakt , że ona sama ma kolczyki. Kobieto , Twoje córki to ludzie , którym odmawiasz prawa decydowania o sobie. Nie są też Twoją własnością.
        • Gość: QUELLE Re: przebijanie uszu-OBURZENIE IP: *.* 03.09.02, 11:26
          DROGIA PELAGIO.WYPRASZAM SOBIE POROWNYWANIE MOICH DZIECI DO ZWIERZAT HODOWLANYCH !!!!!!!!!!!!!!!!O ILE SIE ORIENTUJE KAZDY MA PRAWO POWIEDZIEC SWOJE ZDANIE NA DANY TEMAT,I ROBIC JAK UWAZA ZA STOSOWNE,CIEKAWE CZY TWOI RODZICE CZEKALI NA TWOJ OTPOWIEDNI WIEK NA JAKIEKOLWIEK DECYZJE DOTYCZACE TWOJEJ OSOBY,BEZ WZGLEDU JAKIE TO MIALYBY NIEBYC BO PRZEKLUCIE USZU MOZNA TEZ ZALICZYC DO NICH.CZY DECYZJE DO KTOREJ SZKOLY PODSTWOWEJ MIALAS CHODZIC RODZICE TEZ DAWALI CI JAKIS WYBOR?I DOKONALAS GO? CHYBA JESTES CZLOWIEKIEM WIEC POWINNAS TEZ MIEC PRAWO WYBORU,NO NIE?
          • Gość: guest Re: przebijanie uszu- DO WSZYSTKICH BIORĄCYCH UDZIAŁ W DYSKUSJI IP: *.* 03.09.02, 11:48
            Ponieważ jak widać po przeczytaniu całego watku dyskusja zaczyna przekraczać granice dobrego smaku, apeluję, aby każdy kto ma zamiar za chwilę kogoś obrazic, conajmniej 3x przeczytał to co napisał, zanim naciśnie przycisk wyślij. Forum służy wyrażaniu swoich poglądów a nie obrażaniu współdyskutantów.Pozdrawiam i liczę na współpracę Tyska - moderator
      • Gość: na_zawsze Re: przebijanie uszu IP: *.* 27.01.03, 17:14
        Czesc wszystkim .Ja mam corke w wieku 2 lata i przebijalam jej uszy jak miala 3 miesiace.Zgadzam sie na 100% QUELLE ze lepiej przebijac uszy w wieku niemownecym.Niestety nie zgadzam sie co z niektorymi ze dziecko ma zdecydowac samo dlamnie przeprasam ale to smieszne przeciez nie robimy dziecku zadnej krzywdy.Usmiech
    • Gość: SANI Re: przebijanie uszu-zdecydowaliśmy sie i dziecko ma.... IP: *.* 03.09.02, 08:32
      Witam!!!!!Zdecydowaliśmy sie i moja córcia ma......................................."kolczyki" tz. kupiliśmy jej klipsiki na magnes-ładne delfinki...ale długo w nich nie pochodziła same sie odczepiaja...ale i tak sie cieszy ,ze ma swoje kolczyki zakłada je idąc do sklepu .Pozdrawiam SANI z Madzia( juz nie proszacą o kolczyki ma je)
      • Gość: guest Re: przebijanie uszu-zdecydowaliśmy sie i dziecko ma.... IP: *.* 03.09.02, 10:11
        CześćMuszę coś napisać bo aż krew się we mnie wzburzyła gdy przeczytałam tych kilku postów. BEZ PRZESADY !!!!!!!!!!!! Czy wyście powariowały(co poniektóre oczywiście np. Pelagia) ? Cóż za porównania : kolczylkować dzieci jak krowy czy świnie ? Okazujecie tym tylko swój stosunek do dzieci. A co z tym zadawaniem tak strasznych bóli i tortur ? Ja chyba śnię. Żeby każde dziecko przeżywało tylko takie bóle to chyba każdy rodzic byłby szczęśliwy. Zwykły ból brzuszka czy mały siniaczek boli o wiele bardziej i dłużej niż przebicie uszka. Ja zrobiłam to mojej córci gdy miała 6 miesięcy i jestem z tego zadowolona. Malutka zapłakała i owszem, ale trwało to może minutkę. Szybciutko zapomniała i ma takie kolczyki, że nie ma fizycznej możliwości aby zrobiła sobie jakąś krzywdę. A co do wygladu dziecka to jest piękna bez kolczyków czy z nimi. Być może śmiesznie wyglada dziecko z kolczykasmi gdy jest łyse jak kolano, ale majac piękne długie loki to coś wspaniałego. Inna sprawa to fakt, że nie mozna traktować przekłucia uszu jak conajmniej odcięcia ręki. Kobiety czy Wy jesteście normalne. Robić takie widły z igły. Żal mi dzieci, które mają tak NIENORMALNYCH rodziców. Żegnam, wielce oburzona mama Oliwki.
        • Gość: guest Re: przebijanie uszu-zdecydowaliśmy sie i dziecko ma.... IP: *.* 03.09.02, 10:38
          Aneto - a czy mogłabyś w kilku zdaniach oświecić nas, jakie to korzyści ma Twoje dziecko z tych kolczyków? Pytałaś się córki, czy jest z nich zadowolona?
          • Gość: guest Re: przebijanie uszu-zdecydowaliśmy sie i dziecko ma.... IP: *.* 03.09.02, 10:50
            Sprawnie im to poszło , a jak sobie zażyczy kolczyk w pępku czy na języku , to też zaraz polecisz ?.Albo zielone włosy ? Zachcianki dzieci i młodziezy bywają różne , dlatego potrzeba mądrych rodziców , żeby sobie z tym radzić.Mój pięciolatek pewnie chciałby mieć tatuaż z bobem budowniczym , ale pewnie tylko przez najbliższe kilka miesięcy , bo potem wpadnie na całkiem inny pomysł. Może kolczyk ? Podejrzewam , że po prostu nie możesz się już doczekać , kiedy Twoja córka dorośnie i stanie się młodą damą. Spokojnie , na pewno zdążysz z kolczykami , szpilkami i makijażem. Pozwól jej byc mała dziewczynką.
            • Gość: guest Re: przebijanie uszu-zdecydowaliśmy sie i dziecko ma.... IP: *.* 16.03.03, 21:29
              a ja pozwole swojej corce na kolczyki w pepku, nosie, uszach i gdziekolwiek zechcenawet zielone wlosy mi nie strasznetatuaze tez niepelagio jestes jedna z najmniej przyjemnych osob jaki spotkalam na tym forumja mialam przeklowane uszy w wieku 8 lat - wiec moi rodzice nie czekali do pelnoletnosci mojej z tak "wazna" decyzjazapewniam, ze to nie boli - w gabinecie kosmetycznym , pistoletem - caly zabieg trwal 5 minutnic mi nie zaropialo, nie zgnilo i nie odpadlonapewno nie wpade na pomysl samodzielnego przeklowania mojej corce uszu - to jakis koszmar z tym ziemniakiempowiem ci tyle PAULO - jezeli chcesz to przekloj mialam sasiadow, ktorzy przekloli corce uszy w pierwszym mies po porodzie - nie wyrosla na dewiantke, wariatke, narkomanke - nie przypomina tez swini, krowy ani owcyuszy ma na miejscua od niedawna jest dumna posiadaczka kolczyka w nosiejest zdrowa, madra i ladnanie daj sie!!!! trzymam kciuki
        • Gość: guest Re: przebijanie uszu-zdecydowaliśmy sie i dziecko ma pytanie o SENS.... IP: *.* 03.09.02, 16:45
          Przeciwniczki przebijania uszu dzieciom w kołysce!Wy chyba nie rozumiecie, że teraz wyścig po faceta zaczyna sie już w niemowlęctwie. Mała dama musi wygladać atrakcyjnie jak najwcześniej, bo inne ja wyprzedzą :lol:. Jaki inny SENS miałoby tak wczesne kolczykowanie dziecka. Jest to przecież zabieg wiążący się z trwałym naznaczeniem ciał Przeciez nie robi sie tego bez POWODU. Szczepienia są po to by dziecko nie chorowało, a kolczyki po to by nie zostało starą panną(lub kawalerem).
      • Gość: guest Re: przebijanie uszu-zdecydowaliśmy sie i dziecko ma.... IP: *.* 03.09.02, 16:29
        Oooo. i to jest dobry pomysł ;-))
        • Gość: AgnieszkaP. Re: przebijanie uszu-zdecydowaliśmy sie i dziecko ma.... IP: *.* 03.09.02, 18:41
          Hmmm...Sa rodzice ktorzy dokonuja obrzezania swoich synow pare dni po urodzeniu poniewaz swiecie wierza ze sprzyja to lepszej higienie i uchroni dzieci przed problemami typu zapalenia napletka, zoledzi, zakazenia ukladu moczowego, nowotwory, AIDS itp.Sa rodzice ktorzy swiadomie nie szczepia swoich dzieci (czasem do pewnego wieku ) poniewaz swiecie wierza iz jest to grozna praktyka ktora ich dzieciom moglaby tylko zaszkodzic ( i nie mowie tu o dzieciach z przeciwskazaniami do szczepien )Sa wreszcie rodzice pochodzacych z kultur w ktorych przebijanie uszu dziewczynkom pare dni po urodzeniu ma ogromna i dlugotrwwala tradycje ( ale przyznaje sie bez bicia :) nie wiem jakie ma to znaczenie, nie pamietam, a teraz nie mam czasu tego wyszukiwac, natomiast jest to na tyle dla nich wazne ze jest to rytual, cos w rodzaju rodzinnego swieta w ktorym biora udzial wszystkie kobiety z danej rodziny, odprawia sie jakies obrzedy, sklada nowonarodzonej dziewczynce zyczenia, prezenty, itp. )Tak wiec ci wszyscy ludzie mogliby na nas patrzec jak na dziwolagow ktorzy narazaja swoich synow na okropienstwa ktore moga wyniknac z pozostawienia napletka na "swoim miejscu", dobrowolnie pozwalaja wprowadzic do organizmow swoich dzieci grozne bakterie, no i nie przekluwaja dziewczynkom uszu, pozbawiajac ich szansy na ... ( nie wiem czego, ale czegos tam :lol: )Ale grunt ze my jestesmy lepsi, prawda ? ;)Agnieszka :hello:
          • Gość: guest Re: przebijanie uszu-zdecydowaliśmy sie i dziecko ma.... IP: *.* 03.09.02, 19:09
            Tak czytam sobie te posty i czytam i coraz bardziej jestem rozbawiona. Paula udało Ci się wywołać burzęsmile) Tyle tylko, że nie bardzo rozumiem jej sens. Temat w gruncie rzeczy tak niewinny spowodował lawinę "krzyków", oburzeń i wzajemnego obrzucania się błotem. Dziewczyny zastanówcie się, z brzebijania uszu zrobiłyście tragedię na skalę światową, a już to z "kolczykowaniem bydła" było wręcz niesmaczne fuj. Zawsze wydawało mi się, że dyskusja polega na wyrażaniu własnego zdania na dany temat, ale chyba się myliłam. Bo w mniemaniu większości z Was polega ona na krytykowaniu osoby o zdaniu odmiennym. Ja jak już wyżej pisałam przebiłam uszka swojej córci jak miała 8 mc i nie uważam, że dokonałam jakiejś zbrodni (choć pewnie parę z Was tak to nazwie). I żadna, powtarzam ŻADNA z Was nie ma prawa mnie potępiać i krytykować, ponieważ to była moja decyzja, a Wy zrobicie w tej sprawie jak uznacie za stosowne i mnie natomiast do tego WARA. Nie mam żadnego prawa, aby mówić Wam co i jak macie robić.Myszka.
            • Gość: guest Pelagia wyjaśnia IP: *.* 03.09.02, 21:08
              Moje drogie , przykro mi , jeśli kogoś niechcący uraziłam moim zbyt obrazowym porównaniem. Mówiąc o zwierzętach hodowlanych nie porównywałam zwierząt do dzieci , a tylko praktykę zakładania kolczyków bez zgody kolczykowanego z waszym postępowaniem.. Jeśli ktoś nie zrozumiał i obraził się , przepraszam. Nie pisałam o przekłuwaniu uszu jako o zbrodni , ale o niepotrzebnym i zbyt wczesnym narażaniu dziecka na ból w imię źle pojętej elegancji..I proszę , nie porównujcie tego ze szczepieniem , bo to niedorzeczne. Wasze córeczki są na pewno prześliczne także bez dziurek w uszach i tak jak już wcześniej powiedziałam , doczekają się biżuterii , makijaży i wysokich obcasów. Nie ma obawy , czas płynie tak szybko... Gratuluję ciętego dowcipu autorce postu o szybkim łapaniu męża przy pomocy kolczyków...Oto właśnie to czego nam wszystkim potrzeba : dystansu do sprawy i odrobiny zdrowego rozsądku.
            • Gość: Adzia Re: co wy wypisujecie! IP: *.* 04.09.02, 07:31
              >To jej dziecko i ona może się za niego wstydzić że głupio wygląda. Ostatnio widziałam chłopca miał 5 miesięcy dłogie jasne włosy (do czasu) a rodzice zrobili mu numer i pofarbowali włoski na czarno i co powiecie? Wyglądał idiotycznie! Ale to sprawa rodziców. Nieeeee! Właśnie że nie rodziców, tylko dziecka, z którego zrobili sobie zabaweczkę! A dziecko to niby się nie wstydzi że głupio wygląda?Moje dziecko, moja rzecz, moja zabawka....Pozdrawiam Agnieszka
            • Gość: guest Re: Do Pelagii IP: *.* 04.09.02, 08:21
              Droga PelagioNie wydaje mi się, aby na forum panował jakiś straszny bałagan, bo wraz z gemmą porządkujemy je na bieżąco (przeniesione wątki). Podejrzewam więc, że chodzi Ci o tę dyskusję. Wypowiadając się na forum musisz przyjąć do wiadomości,że na Twoje posty odpowie ktoś, kto będzie miał odmienne zdanie. Takie są reguły dyskusji. I dlatego nie uważam,że należałoby wykasować którąkolwiek z wypowiedzi. Proszę jedynie o wzajemne nieobrażanie współdyskutantów i zachowanie kultury. A po drugie - przeczytaj jeszcze raz swoją wypowiedź, na którą QUELLE odpowiedziała podniesionym tonem - też poczułabym się dotknięta.Pozdrawiam :hello:Tyska
          • Gość: szwedka Re: przebijanie uszu-zdecydowaliśmy sie i dziecko ma.... IP: *.* 04.09.02, 10:04
            No tak, ale to dotyczy raczej plemion pierwotnych.Polecam książkę "Rany symboliczne" Bruno Bettelheima (problemy typu wycinanie dziewczynce łechtaczki jest dobrem czy złem?), ale u nas o symbolice przekłuwania uszu raczej nie może być mowy. W końcu bliżej nam do basenu Morza Śródziemnego.
            • Gość: guest Re: przebijanie uszu-zdecydowaliśmy sie i dziecko ma.... IP: *.* 16.03.03, 21:33
              maugosia uwazasz, ze Egipcjanie, Irakijczycy, Saudyjczycy i pare arabsko-islamskich innych nacji to prymitywy?przerazasz mnie...
              • Gość: guest Re: przebijanie uszu-zdecydowaliśmy sie i dziecko ma.... IP: *.* 17.03.03, 14:19
                Ulka napisała/ł:> maugosia uwazasz, ze Egipcjanie, Irakijczycy, Saudyjczycy i pare arabsko-islamskich innych nacji to prymitywy?> przerazasz mnie... Można się oszukiwać, że nie ale to prawda.
              • Gość: guest Re: przebijanie uszu-zdecydowaliśmy sie i dziecko ma.... IP: *.* 17.03.03, 18:00
                Ulka napisała/ł:> maugosia uwazasz, ze Egipcjanie, Irakijczycy, Saudyjczycy i pare arabsko-islamskich innych nacji to prymitywy?> przerazasz mnie...Do tego dorzuc Czechow (wiem z tego forum, ze lubia dziewczynkom przekowac uszy) i Wlochow ( to sama zaobserwowalam).:hello:
    • Gość: kama Re: przebijanie uszu-zrobiłyście z tego afetę. IP: *.* 04.09.02, 08:17
      Witam wzięłam udział w tej dyskusji na samym początku,ale zrobiła się się z tego wątku( niewiem dlaczego )straszna AFERA.Nie zdziwię się,że PAULA nie uczestniczy już w tych przepychankach.Pozdrawiam Was i dajcie sobie trochę luzu,bo robi się na forum NIEMIŁA :( atmosfera.
      • Gość: guest Re: przebijanie uszu-zrobiłyście z tego afetę. IP: *.* 04.09.02, 08:56
        To prawda , że forum jest między innymi po to , abyśmy mogły dyskutować o swoich odmiennych poglądach.Przykre , że moderator , który powinien (tak mi się przynajmniej wydawało)być obiektywny i kiedy dyskusja wymyka się spod kontroli , zachować zimną krew , opowiada się w sporze po jednej ze stron.Na różnych forach tworzą się różne grupy wzajemnej adoracji , koterie itp. To normalne zjawisko , chociaż miałam cichutką nadzieję , że na e Dziecko tak nie będzie i że nikomu nie znana Pelagia spotka się z tak samo życzliwym przyjęciem jak inne zadomowione forumowiczki.Po poście moderatorki do mnie pozostał niesmak.Nie zaloguję się na forum , chociaż na początku bardzo chciałam , i byłam zachwycona , że będę mogła być tu z Wami. Rozumiem , że to żadna strata , bawcie sę dalej w swoim kółku.Pozdrawiam.
        • Gość: guest Re: przebijanie uszu-zrobiłyście z tego afetę. IP: *.* 04.09.02, 09:56
          Pelagio!Nie odchodź. Proszę Cię żebyś została nie tylko dlatego, że pochwaliłaś mój dowcip. Po prostu lubię Twój (przepraszam za określenie) niewyparzony język ;) .mamma
        • Gość: tyska2 Re: Do Pelagii - odpowiada moderator i mama IP: *.* 04.09.02, 10:08
          PelagioModerator ma za zadanie pilnować porządku na forum w sensie czytania poczty oraz przenoszenia niektórych wątków na fora dla nich przeznaczone. Informuje również użytkowników gdzie mogą przeczytać o interesujących ich dyskusjach. Oczywiście moderator zwraca także uwagę , aby była zachowana kultura wypowiedzi. Oprócz tych zadań jest normalnym postującym. Może prezentować swoje zdanie i nie jest zobligowany do zachowania obiektywizmu .Jestem mamą dwóch dziewczynek, w tym jednej noszącej kolczyki. Także poczułam się dotknięta niektórymi zawartymi w dyskusji twierdzeniami. Mogę zabierać normalny głos w każdej jednej dyskusji, bo jestem mamą PRZEDE WSZYSTKIM. I to co dotyczy spraw wychowania dzieci, dotyczy również mnie. Pelagio - to, czy odejdziesz z forum,czy nie - to tylko Twoja decyzja, ale - moim zdaniem - to troszkę dziecinna "biorę zabawki i odchodzę" . Zastanów się, czy warto od razu sie obrażać :-)?Pozdrawiam ciepło - :hello:TyskaPs.A poza tym fajnie się z Tobą dyskutuje, bo potrafisz wywołać emocje :-)
    • Gość: moniśka Re: przebijanie uszu IP: *.* 04.09.02, 10:14
      Cześć,O Boże, czy jest o co kopię kruszyć?????Czemu przy okazji tak błahego (tak, tak, wiem co piszę) powodu, rozpętała się taka burza z piorunami? Czemu zaraz taki życiowy dramatyzm - decyzje na całe życie, pozbawianie prawa wyboru itd. No, nie wiem, może podchodzę do tego tematu zbyt lekko, bo to takie "poważne", ale jak czytałam cały wątek, to zastanawiałam się, jak szybko można wywołać konflikt. I wiecie co, strasznie szkoda mi Ani24, bo ktoś na nią bardzo naskoczył - takie odniosłam wrażenie. A wydaje mi się, że chciała delikatnie wypowiedzieć swoje zdanie, nie obrażając nikogo - PRZECIEŻ KAŻDY MA PRAWO SIĘ WYPOWIEDZIEĆ, A MY MOŻEMY PRZYTAKNĄĆ ALBO NIE, ALE Z PEWNYM DYSTANSEM. Przecież Paula nie napisała, że stoi na balkonie i ma zamiar wyrzucić dziecko przez okno - wtedy sama bym "wrzeszczała" przez komputer - ale chciała tylko poznać zdanie innych mam na temat tego, co przyszło jej do głowy. A miałam się nie odzywać....Pozdrawiam, i życzę nabrania dystansu - miłego dniaMonika
    • Gość: guest Re: przebijanie uszu IP: *.* 04.09.02, 10:17
      Uważam, że dziecko powinno samo zdecydować czy chce mieć przekłute uszy. To jest taki sam człowiek jak my, nie możemy na nim realizować swoich marzeń i poglądów na życie i modę. Później będzie Wam wdzięczne, że pozwoliłyście mu samemu zdecydować. Pozdrawiam
      • Gość: guest Re: przebijanie uszu IP: *.* 01.03.03, 00:17
        Paulokiedy moja corka miala troche ponad rok poszlam z nia do kosmetyczki i dokonalam tej "zbrodni"... pani kosmetyczka znieczulila platek uszny i wstrzelila kolczyki- obylo sie bez placzu, strumieni krwi i wyrywania sie. teraz ma juz ponad 5 lat jest bardzo zadowolona z kolczykow- to taka mala dama. w zasadzie wiekszosc dziewczynek chce miec kolczyki- ja chcialam, lecz moja matka nie pozwalala mi tego zrobic. szczerze powiedziawszy czulam sie gorsza od kolezanek... w dziecinstwie przez chwile mieszkalam w czechach- jest tam taka tradycja, ze dziewczynkom zaklada sie kolczyki zaraz po urodzeniu- prawie wszystkie je maja . tam czulam sie juz bardzo zle bez nich :lol: ale moja matka byla nieublagana- doprowadzilo to do tego, ze w koncu sama przebilam sobie uszy- igla groszowka na ziemniaku. doszlam do takiej wprawy, ze mialam w 1 uchu 8 dziurek, z ktorych potem rezygnowalam i... nie mam sladow... nie mam tych strasznych dziur.moja cora bardzo sie cieszy, ze ma kolczyki- nigdy nie zdarzylo sie, zeby o cos zahaczyla, zeby z uszkami cokolwiek sie dzialo. zagoily sie blyskawicznie- jak to u malego dziecka. nie wyobrazam sobie jak mozna doprowadzic do tego, zeby za kolczykami gromadzil sie brud w postaci starego mydla czy naskorka... odrobine higieny i nie bedzie takich problemow.nie wstydze sie tego, ze zdecydowalam sie na kolczyki u corki, nie sadze, zebym zrobila cokolwiek zlego, na miejscu mojego dziecka nie wstydzilabym sie tego, ze matka zdecydowala o "zakolczykowaniu"- wstydzilabym sie natomiast czytajac, jak moja matka porownuje przebijanie uszu dzieciom do kolczykowania bydla, wycinania lachtaczki. wstydzilabym sie jadu, ktory leje sie na tym topicu strumieniami. jak to dobrze drogie mamy wyszukac sobie kpogos kto w tak bestialski sposob zneca sie nad swoim dzieckiem i porownac do niego swoje krysztalowe oblicze. jakze wtedy czujecie sie dowartosciowane... :) jakie dobre, madre... tolerancyjne :lol:pozdrawiam wszystkie bardziej i mniej ambitne mamy :)"zwyrodnialec"
        • Gość: zalotka Re: przebijanie uszu IP: *.* 06.03.03, 21:20
          Absolutnie się z Tobą zgadzam ! Ja najpierw przeczytałam te wszystkie posty i stwierdziłam : kobitki problemów nie mają to muszą się wykazać w tak banalnym temacie. Właśnie moja córka skończyła 1,5 roku. Właśnie od miesiąca ma kolczyki . Wszystkim pokazuje , że ma " koki" i mama też ma " koki" . Wszystko odbyło się szybciutko, wydaje mo się , że Gosia nawet nie poczuła , bo nawet nie drgnęła. Może dlatego , że odbywało się to w części kosmetycznej zakładu kosmetycznego , do którego chodzimy razem z Gosią do fryzjerki naszej pani Ani. Gosia wygląda uroczo - co więcej : widze zazdrosne spojrzenia mam i ich troszkę starszych od mojej Gosi córeczek. pozdrawiam , Iza
    • Gość: guest Re: przebijanie uszu IP: *.* 14.03.03, 18:34
      Myślę, że możesz to zrobić. Ja przebiłam uszy mojej maleńkiej córeczce gdy miała niespełna 6 miesięcy. Oczywiści musisz iśc do zakładu kosmetycznego i zrobić to w sterylny sposób, raczej nie rób tego sama. Córeczka ma już 16 miesięcy i nic do tej pory się niedziało. A im wcześniej tym lepiej bo samo szybko się zagoi a dziecko nie jest swiadome co się stało i nie "grzebie" przy kolczykach. A starsze na pewno to będzie robiło. Powodzenia.
    • Gość: guest Re: przebijanie uszu IP: *.* 14.03.03, 22:38
      Noszenie kolczyków przez małe dziewczynki kojarzy mi się np. z Rumunią - tam wszystkie mają przebite uszy - i z jakimś takim cygaństwem.
      • Gość: Ewunia Re: przebijanie uszu - do guesta IP: *.* 14.03.03, 23:22
        guest napisała/ł:> Noszenie kolczyków przez małe dziewczynki kojarzy mi się np. z Rumunią - tam wszystkie mają przebite uszy - i z jakimś takim cygaństwem.A mnie Twoja wypowiedz szanowny Guescie niestety kojarzy sie z rasizmem :( i jakims takim polactwem.
        • Gość: guest Re: przebijanie uszu - do guesta - do Ewuni IP: *.* 17.03.03, 17:34
          A Ty mamusiu emigrantko wyzbyłaś się już swojego "polactwa" ?
      • Gość: guest Re: przebijanie uszu do Ewuni IP: *.* 16.03.03, 03:26
        Swietnie to ujelas- nic dodac, nic ujac
      • Gość: zalotka Re: przebijanie uszu Do Guest IP: *.* 16.03.03, 16:31
        A to bardzo ciekawe co piszesz - bo akurat Rumunia najmniej mi sie kojarzy - natomiast Francja a i owszem ( mieszkałam 2 lata) . No i teraz poniewaz oglądamy Teletubisie , wpatruj się w uszy małych dziewczynek angielskich przedszkoli.Spędziłam też 3 lata w w Belgii , tam też co druga ma " koki" ,pozdrawiam ,Izap.s. zapewne jest to też w byłym Związku Radzieckim , Grecji , w Hiszpanii ......mam wymieniać dalej?
      • Gość: guest Re: przebijanie uszu IP: *.* 16.03.03, 21:39
        o matko, to co piszesz o cyganach to traci rasizmem :(
    • Gość: E.T. Re: przebijanie uszu IP: *.* 16.03.03, 03:29
      Nie przeczytalam wszystkich postow, troche duzo tego sie uzbieralo, ale swoje zdanie wtrace. Po pierwsze np. w Egipcie w rodzinach muzulmanskich jest zwyczaj przekluwania uszu dziewczynkom od razu po narodzinach. Taka mala delikwentka od razu dostaje w prezencie zlote kolczyki i w ogole jest doslownie obsypywana zlotem (kazdy czlonek rodziny jest zobowiazny podarowac jej bizuterie). To tak dla ciekawostki. Moje dziecko ma teraz ok. 6,5 m-ca i co rusz rozne panie (przewaznie starsze) pytaja kiedy w koncu przeklujemy jej uszy. Moja tesciowa to juz nawet pare razy zakomunikowala ze jak kupi malej kolczyki to moze w koncu sie zdecydujemy. Ani ja ani maz nie lubimy kolczykow i w zasadzie innej bizuterii tez nie. Jesli dziecko kiedys zechce to sie zgodzimy, ale nie teraz. Moim zdaniem jesli przekluwac uszy niemowlecia to bardzo wczesnie, gdy jeszcze nie jest tak ruchliwe. Moja mala odkrywa siebie i np. coraz tarmosi sobie wlosy, ciaga uszka i kolczyki bylyby niebezpieczne. Mysle ze lepiej poczekac. Ja sama przeklulam uszy dopiero w wieku lat 18 (tylko i wylacznie zeby nie odstawac od kolezanek) i nosilam kolczyki cale... trzy dni. Denerwowaly mnie niesamowicie. Dziurki szybko zarosly ale blizny pozostaly i uszy wciaz wygladaja na przeklute. To nieprawda ze zarosnietych dziurek nie widac - czasem pozostaje zgrubienie.
    • Gość: Behemot Re: przebijanie uszu IP: *.* 16.03.03, 16:51
      O jaka miła dyskusja! ;)Jeśli chodzi o mnie nie przebiję mojej córce uszu. Czytałam kiedyś, że może to pogorszyć wzrok tak małemu dziecku.Może zgodzę się, gdy sama poprosi.Ja mam przebite uszy, ale nie zawsze noszę kolczyki. Przekłułam przed ślubem. Pamiętam jak przede mną kosmetyczka przekłuwała uszka małej dziewczynce: pierwsze uszko jakoś poszło, ale drugie... Mała miotała się, wrzeszczała. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że mamusie chcą sobie zrobić przjemność nie dziecku. Ale to ich sprawa. :hello: Gina
    • Gość: sammy Re: przebijanie uszu - a ja żałuję... IP: *.* 16.03.03, 18:50
      Mając lat osiem lub dziewięć uparłam się, by przebić uszy. Moja mama była temu przeciwna, ale stwierdziła, że to moja sprawa. Przebiłam, byłam zadowolona ale... do czasu. Dlaczego? Otóż dlatego, że po pewnym czasie okazało się, że nie mogę nosić kolczyków. Mój organizm odrzucał wszystko co się wsadziło w dziurki. Uszy najpierw robiły się czerwone, potem swędziały, a następnie najnormalniej ropiały. I nie miało znaczenia czy w uszach jest nikiel, srebro czy złoto.W chwili obecnej moje lewe ucho odzyskało "dziewictwo" :lol:czyli zarosło blizną i pięknie to nie wyglada :cry: Prawe zaś do tej pory jest rozdziewiczone i zarastać nie zamierza. pozdrawiamsammy, która żałuje swojej decyzjiMoje starsze dziecko twardo mnie namawia na zgodę, ale ja na razie uparcie mówię nie. Dorośnie, sama podejmie decyzję.
      • Gość: guest Re: przebijanie uszu - a ja żałuję... IP: *.* 16.03.03, 20:49
        A ja przebilam corce gdy nie miala nawet 2 miesiecy! (juz kiedys o tym pisalam)Teraz ma ponad 2latka i nikt jej ucha nie "naderwal" .Wsrod moich znajomych i w rodzinie duzo dziewczynek ma kolczyki i jeszcze nie slyszalam zeby ktorejs cos sie stalo z tego powodu .Sama maialam przeklute w wieku 2lat a siostra 1.5 roku i kolczyki nosimy do dzis.Pozdrawiam!
      • Gość: Agunia38 Re: przebijanie uszu - a ja żałuję... IP: *.* 16.03.03, 20:55
        hihi, uśmiałam się z tego wątku, a zwłaszcza jak sobie wyobraziłam półroczne dziecko z kolczykami - ja jeszcze takiego nie widziałam :lol:Aga, co przekłuła sobie uszy jak miała 14 lat,a Miśkowi nic przekłuwac nie kce
        • Gość: guest Re: przebijanie uszu - a ja żałuję... IP: *.* 16.03.03, 23:10
          To gdzie ty zyjesz kobieto, ze nie widzialas dziecka z kolczykami? bylas gdziekolwiek na swiecie?Dopiero teraz bedzie zabawa i smiech z ciebie hehehehe
          • Gość: guest Re: przebijanie uszu - a ja żałuję... IP: *.* 17.03.03, 01:07
            Jak agusiu smialas NIE WIDZIEC dziecka z kolczykami.....Wstyd hanba i calopalenie ;)Idz sie powies otruj i zastrzel, bo sie eureka28 smieje....
        • Gość: Adzia Re: przebijanie uszu - a ja żałuję... IP: *.* 17.03.03, 08:58
          A ja widziałam, oj widziałam :lol: Światowa jestem ;-)
    • Gość: Małgosia24 o kurcze ale draka ! IP: *.* 25.03.03, 23:28
      ja co prawda mam synka i nie zamieram go kolczykowac chociaz widac juz chłopców na ulicach z kolczykami,zastanawia mnie jedno w tej dyskusji a moze nawet nie jedno,piszecie dziewczyny ze dziecko powinno samo zadecydowac czy chce te kolczyczki,kilka mam pisze ze ich niespełna 3-letnie córeczki placza o kolczyki,i wy uwazacie ze jak chca to prosze bardzo,dla mnie akurat nie ma róznicy czy poprosi 3 latka czy przebiłabym uszy niemowlakowi,jak juz sie wstrzymac do jakiegos starszego wieku,bo taka 3 latka to wszsytkiego chce!!!i tak samo moze miec pretensje do mamy w przyszłosci ze mama posłuchała małego dziecka które jets jeszcze na dobra sprawe niswaidome decyzjismilew/g mnie to zadna róznica czy mama sie spyta 3latki czy chce kolczyi czy tez bez pytania załozy je niemowlakowi,i zgadzam sie ze kazda mama ma prawo robic swojemu dziecku co zechce,oczywiscie nie popadajmy tu ze skrajnosci w skrajnosc bp pare osób tu zaraz wspomni o tatuazach i w ogóle,jednemu sie nie podobaja olczyki,drugiemu fryzura a trzecemu moze nawet jak ubieramy wlasne dziecko,co nam do tego,dziewczyna tylko spytała o rade a tu taki atak,nie wiem co ja bym zrobiła,chyba nie przebiłabym dziecku uszek,ale to wacle nie znaczy ze inna mama nie ma tego zrobic,nie potepiam mam które przebijaja uszy dzieciom,nawet takim małym, a pretensje do ammy to moze miec tak samo dziecko które mialo przebite bez zgody jka i 3 latka która chciala sobie przebic uszy bo za pare lat powie do amy,cos ty zrobila,jak mi sie to nie podoba to po prostu tego nie robie i tyle
    • edytkus Re: przebijanie uszu 19.04.03, 05:18
      Cytaty z marcowego numeru ePregnancy:

      "I talked to my OB today about piercing my daughter's ears in the hospital. He
      said he can do this right after she is born, in the hospital. He advised us to
      go to a jeweler and get the baby earrings that have the screw on the back."

      "Our pediatrician only does this after six months. He says that he's had a few
      babies whose ears grew after birth and then were crooked - or the hole grew,
      too, so it was too big."

      "My best friend had her ears pierced when she was a baby, and now her holes are
      too close to her head because her ears grew."

      I tak mi sie jeszcze przypomnialo ze w liceum uczyla sie ze mna dziewczyna ze
      zdeformowanym uchem - rozerwala kolczykiem jako niemowle. Nie wygladalo zle ale
      zwracalo uwage.
    • linia_maginota Re: przebijanie uszu 21.04.03, 14:23
      wink
      • agang Re: przebijanie uszu 27.04.03, 21:57
        a moja koleżanka przebila uszy swojej 2 m.córce i ślicznie ona w tym wygląda.
        Moja ma 1rok i 4m. i też jej przebiję smile smile smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka