Dodaj do ulubionych

było sobie 16 jaj

IP: *.* 08.10.02, 08:39
Dzisiaj na śniadanie była „niedobitkowa” jajecznica.Moja córka (2,5 roku) jest obecnie zafascynowana jajkiem jako takim. Składa się na to kilka elementów:1. Odkrycie wakacji u babci : jajko znosi kura ! O Boże to nieprawdopodobne ! (biedne kury – nie posiedziały sobie na gnieździe od momentu tego odkrycia...).2. Z jajka po rozbiciu wypływa żółtko i białko ? Ale super !3. Uwielbienie dla kur jako takich – zwłaszcza ich bieg z głośnym gdakaniem gdy się je goni :)Wczoraj usiadłam sobie spokojnie aby oglądnąć fakty – czujna matka, która we mnie siedzi (moje dziecko jest – jak to mówią moi znajomi: megaaktywne i ma sto pomysłów na minutę) sprawdziłam co robi Wiktoria. Siedziała w swoim pokoju i przeglądała książki. OK – zwykle zajmuje jej to trochę czasu bo BARDZO je lubi (czytamy już przed snem Kubusia Puchatka :) ). Nauczona doświadczeniem co 3-4 minuty sprawdzałam co się dzieje. Podczas kolejnego „spojrzenia” zobaczyłam moje dziecię z błaga miną paradujące z pudełkiem po jogurtach pełnym jaj (16 jak potem obliczyłam ) , krzyknęłam i to był mój błąd bo moje małe ruszyło z kopyta do przedpokoju gdzie wywaliła je na podłogę . I wiecie zastygłam i patrzyłam na ta olbrzymią jajecznice, a Wiktoryjka odwróciła głowę i ze spokojem stwierdziła : ko ko ....Wycieranie i zbieranie tego zajęło mi 20 min....I tu konkluzja : RATUNKU ! JA JUŻ NIE MOGĘ ! Jak opanować dziecko, któremu ciągle coś się zdarza ? Z drugiej strony – z tego co pamiętam i znam z opowiadań rodziny – ja byłam identyczna a żyje i moja rodzina też :)monikap
Obserwuj wątek
    • Gość: AniaSK Re: było sobie 16 jaj IP: *.* 08.10.02, 11:38
      Przyznam, że setnie ubawiła mnie Twoja historia i pomysłowość córeczki ;-), naprawdę!Nie znam recepty na opanowanie dziecka, ale... może bardziej "cenne" lub "szybkoniszczące" się rzeczy położysz tak, by nie były w zasięgu wzroku małej??? Poza tym możesz oczywiście tłumaczyć, tłumaczyć i tłumaczyć... ale czy to coś pomoże, skoro, jak piszesz, mała idzie w Twoje ślady??? Bardzo intensywnie "smakuje" swoje życie, prawda?Ania :hello:
      • Gość: guest Re: było sobie 16 jaj IP: *.* 08.10.02, 12:29
        przypomniała mi sie przy okazji historia jajkowa z moją siostrą w roli głównej. Otóż moja siosta chodziła w swoim czasie do niani a niania miała synka może tak z pół roku starszego od mojej siostry. No i kiedyś nieopatrzie zostawiła ich samych na sekunde w kuchni i po powrocie zastała następujący widoczek: Moja siostra z tym synkiem siedzą sobie spokojnie na podłodze przy nich miska z jajami a oni pojedyńczo te jaja na podłogę no a że to była wieś więc i tych jaj w tej misce było sporosmilesmile a zostało zaledwie kilkasmilesmile Ale podobno robili to z takim zacięciem, że niania się uśmiała do łezsmilesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka