Gość: guest
IP: *.*
06.11.02, 18:21
Drogie Mamy. Mój synek niedługo kończy dwa latka, i jest coś co trochę mnie niepokoi, chociaż nasza lekarka twierdzi, że nie mam czym się martwić. Mianowicie, w momentach kiedy, bardzo się cieszy, jest podekscytowany, dostanie coś nowego, bardzo coś przeżywa, napina się, tak jakby chciał coś powiedzieć, ale nie wie jak. Chociaż dzisiaj nastąpiła pewna zmiana, ciesząc się książeczką zapiszczał i już tak się nie napiął. tak sobie myślałam, że może nie potrafi wyrazić swoich emocji, jak się złości to krzyczy, płacze, tupie itp., ale co ma zrobić z tą radością. Robił tak już kiedy był malutki na widok grzechotki i pokazywał wtedy śliczny uśmiech, zresztą teraz też się uśmiecha w tych momentach ogromnej radości. Generalnie, jest bardzo spokojnym, pogodnym i wrażliwym dzieckiem. Może ktoś mnie pocieszy, że to nie powód do zmartwienia.Pozdrawiam Agnieszka