Dodaj do ulubionych

Czy mozna "przekarmic"?...

IP: *.* 08.03.03, 18:43
Mam dość idiotyczne pytanie dla tzw. świętego spokoju: Moja genialna mama wymysliła ostatnio, że karmiąc dziecko wyłącznie piersią można je przekarmić... Czy coś takiego jest możliwe? I czy karmiąc często można "popsuc" maluchowi żołądek?
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Czy mozna "przekarmic"?... IP: *.* 08.03.03, 19:14
      Dziecko nie jest takim workiem do którego mozna wrzucać bez umiaru dowolne ilości jedzenia. Jak nie będzie chciało jeść to nie zje. Skoro je - znaczy potrzebuje. Nie martw się takimi stwierdzeniami. Na potwierdzenie swoich słów zawsze możesz podeprzeć się autorytetem lekarza o prawidłowym rozwoju dzecka, które ocenia podczas każdej kontroli.powodzeniadanka
    • Gość: AnnaMichal Re: Czy mozna "przekarmic"?... IP: *.* 08.03.03, 20:16
      Nie jestem lekarskim autorytetem w tej kwestii, ale z własnego doświadczenia (mój synek skończył 10 miesięcy, przez 6 miesięcy wyłącznie pierś, teraz już tylko w nocy i 1-2 w ciągu dnia) stwierdzam, że nie jest to możliwe. Je kiedy chce i ile chce. Jak zaspokoi swoje potrzeby traci zainteresowanie piersią. Gdy był mniejszy jadł przeważnie co dwie godziny, ale zdażało się i częściej. Wychodziło więc co najmniej 12 razy dziennie, ale takie były jego potrzeby. Rozwija się prawidłowo, właśnie zaczął chodzić. Nie wiem ile teraz waży. Jak miał pół roku było to 9 kg, czyli dużo, ale to jest prawidłowe o czym można się przekonać oglądajac siatki centylowe. Po za tym nie jest żadnym grubaskiem.
    • Gość: arad Re: Czy mozna "przekarmic"?... IP: *.* 08.03.03, 21:23
      Karmiąc piersią nie można przekarmić. Maluch ciągnie ile potrzebuje i już. Co innego z karmieniem sztucznym - można próbować wciskać maluchowi na siłę (bo ma zjeść 100 ml) i wtedy przyzwyczaja się dziecko do zbyt dużych porcji i rozpycha niepotrzebnie brzuszek - a potem po ulicy toczą się grubasy...Pierś na szczęście nie ma podziałki, nie można kontrolować malucha, i dobrze, niech je ile chce - na pewno się nie utuczy.Psotka :bic:
    • Gość: kamilcia Re: Czy mozna "przekarmic"?... IP: *.* 08.03.03, 23:43
      A według mnie można! Tak jednorazowo od czasu do czasu. Moja Majeczka (7 tyg.) potrafi ssać i 2 godziny jak jej nie zabiorę, chce być przy piersi i mimochodem jej leci, wreszcie boli ją brzuch z przejedzenia, chce pierś bo myśli, że pomoże, daję jej i znowu płacze i tak wkoło. A jak odstawię po ok.20 min i dam smoka to jest spokojna i dobrze śpi. przybiera na wadze idealnie. Ale myślę, że przekarmić tzn. utuczyć jak na sztucznym nie można. Jeżeli nie ma problemów z brzuszkiem to niech je ile chce, na zdrowie.Pozdrawiam. Kamila
      • Gość: Zosieńka Re: Czy mozna "przekarmic"?... IP: *.* 09.03.03, 00:12
        Moja Misia doiła ile wlezie, uważam, że nie można przekarmić piersią. Zresztą od jakiegoś lekarza też słyszałam, że dziecko pije z piersi tyle ile potrzebuje, a czasami to tylko tak wygląda, że strasznie długo, dla maleństwa takie ssanie to duży wysiłek więc sobie często odpoczywa.Moje maleństwo miało system 10min ssania, 10min spania i jest super.
    • Gość: malgosia.dz Re: Czy mozna "przekarmic"?... IP: *.* 09.03.03, 11:55
      O żadnym przekarmieniu nie może być mowy! :spookie:Przecież żołądeczki maluszków są jeszcze niewielkie. Jednorazowo wchodzi niezbyt dużo pokarmu. Stąd częste zapotrzebowanie dzieciątka aby sobie possać.Mój synuś był "mlecznym potworem". I w dzień i w nocy ciągnął cycusie co 2 godziny (czasem częściej). :crazy:Taką miał potrzebę, nie wciskałam jemu piersi na siłę.Szybko też przybierał na wadze i wyglądał naprawdę pulchniutko. Zdarzało się, że słyszałam od paru osób, że przekarmiam (cycem! :what: cycusiem nie można przekarmić!), że choduję sobie antałka...Co za głupie ludziska!Dzisiaj Kubuś ma prawie 14 miesięcy i waży 9800g. Cały tłuszczyk nagromadzony w pierwszych miesiącach jego życia -znikł. :love:I z całym szcunkiem dla Twojej mamy - nie słuchaj "takich" doradców. :sleep:Nie chcę się już rozpisywać, jakie ja bzdury :sarcastic: słyszałam na temat karmienia piersią od swojej mamy i innych kobiet "starszego pokolenia". Boże! Jaką sieczką kiedyś kobietom wypełniano mózgi... :eek: :bic: Pozdrawiam. Małgosia
      • Gość: papaneta Re: Czy mozna "przekarmic"?... IP: *.* 09.03.03, 17:24
        No więc już wiesz, że nie można, a karmi się na żądanie i jak sama nazwa wskazuje podaje się dziecku pierś wtedy kiedy chce, lub kiedy piersi są przepełnione. Mama też może żądać od maluszka pomocy w opróżnieniu piersi.Na szczęście różne (przepraszam za wyrażenie) bzdury typu: -jak będziesz karmić częściej niż co 3 godziny, to zepsujesz dziecku żołądek, bo na strawione mleko nalewasz świeżego... :what:- albo opowieści o za chudym i za tłustym pokarmie odchodzą powoli w zapomnienie. :gun: I dobrze. Ale to prawda, niezłą sieką napełniano kobiece umysły jeszcze parę lat temu. W razie wątpliwości polecam książkę pt. Warto karmnić piersią autorstwa pani Gugulskiej (chyba dobrze pamiętam)Pozdrawiam :love:
        • Gość: Beata-be Re: Czy mozna "przekarmic"?... IP: *.* 10.03.03, 10:21
          Bardzo Wam dziękuję. Właściwie potwierdziłyście tylko moje zdanie, ale kiedy słyszy sie o czymś w kółko, to można od tego zgłupieć... Dla wyjaśnienia - Maksymilian ma 5 miesięcy, ok. 7,5 kg, je co 3-4 godziny. Owszem trzy-cztery miesiące temu jadł nawet co godzinę, ale ja do tej pory nie wiem co to są kolki czy bolący brzuszek. No i jak tu szukać pomocy u Starszego pokolenia?...Pozdrawiam. Beata.
    • Gość: Yaga Re: Czy mozna "przekarmic"?... IP: *.* 09.03.03, 17:37
      Zgadzam się z Kamilą - dziecko wcale nie musi wiedzieć, kiedy przestać. Nasza Ewunia jest tego przykładem: jako że zamierzałam nie dawać jej smoczka, do trzeciego miesiąca życia wisiała na cycu ile chciała. I właśnie w trzecim miesiącu wieczorami nie mogła się od niego oderwać - ciągnęła i ciągnęła, potem wszystko zwracała :( i ciągnęła od nowa. Jak zaczęło sie to powtarzać co wieczór poszliśmy do lekarza. I co się okazało? Ewunia miała zbyt dużą potrzebę ssania. Faktycznie, jak tylko zamieniliśmy wieczornego cyca na smoczka, przeszło jak ręką odjął. Poddałam się, bo z dwojga złego wolałam smoczka-uszczęśliwiacza niż cowieczorne wymioty mojej córeczki.Aha, teraz Ewunia ma 16 miesięcy i nadal karmię ją piersią :) I jest śliczną zgrabną ok. 10-kilogramową panienką :love:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka