Czy macie jakiś pomysł na karanie 2-latka za np. złamanie jakiegoś ważnego
zakazu lub poważne przewinienie? Pytam dlatego, że mój 2-latek zrobił się nie
do zniesienia. Moja niania (pani z ogromnym doświadczeniem w wychowywaniu
dzieci, długoletnia niania) dzisiaj stwierdziła, że należy mu już wprowadzić
system kar (oczywiście nie cielesnych). No i co tu wymyślić takiemu
maluszkowi? Moja koleżanka np. za karę wsadza swojego 3-letniego synka do
łazienki, zamyka drzwi na klamkę (nie na klucz!) i on tam siedzi i krzyczy.
Po pewnym czasie ona idzie po niego, tłumaczy mu że źle zrobił, on przeprasza
i jest OK. I tak do następnego wyskoku dzieciaka

Moja siostra np. sadzała
swoje dwie 2-letnie bliźniaczki na swoich łózkach i miały zakaz schodzenia na
ziemię dopóki "nie odpokutowały" swoich grzeszków. O dziwo nie schodziły z
łóżek, siedziały na nich i tez sie darły w niebogłosy (tak jak ten 3-latek).
Macie jakiś inny pomysł?