Dodaj do ulubionych

nie moge podac antybiotyku

20.02.07, 12:29
Mecze sie juz 3 dzien i chyba zaraz skoncze te meki i poprosze o zastrzyki.
Nie wiem ile maly w koncu przyjal, bo za kazdym razem jest szarpanie sie,
plucie, wyrywanie, zaciskanie ust i zebow itd. Cyrk nie z tej ziemi. Zadnych
lekarstw juz nie chce przyjmowac. W jedzeniu tez wyczuwa i pluje. Ma 1,5
roku, a pewnie jeszcze troche chorob przed nami ;-(
Obserwuj wątek
    • agatelek2 Re: nie moge podac antybiotyku 20.02.07, 12:43
      Ja strzykawka wstrzykiwałam po ściance policzka po troszeczku albo mieszałam z
      syropkiem jakimś słodkim na uodpornienie to nie czuła.A wcześniej też cyrki i
      dawanie na siłę niestety....
      • caixa Re: nie moge podac antybiotyku 20.02.07, 12:48
        poproś może lakarza o zmianę antybiotyku. u nas tak było z jednym, nie pamiętam
        nazwy, coś na "f", było strasznie, mała krzyczała już na widok łyżeczki i nie
        dziwię się, bo był okropny, jakies grudki strasznie gorzkie mial. jak dostała
        inny antybiotyk to sama otwierała usteczka.
        • blizniaczka1 Re: nie moge podac antybiotyku 20.02.07, 13:07
          Niestety, slodkiego to on nie lubi, a jak widzi strzykawke jakakolwiek, to od
          razu wie, co sie swieci. Histeria na maksa. Nie da rady mu nawet dzioba
          otworzyc.
          On w ogole nie cierpi nowosci i nie wiem jak mu to podac. ANtybiotyk w smaku
          jest ok, naprawde. Nawet lek p. alergii jest ok, ale podac sobie nie da, choc
          nie robi az takiej histerii jak przy antuybiotyku. Z lyzeczki po dobroci nie
          wezmie za Chiny.
          1,5 tygodnia temu tez byl chory, dostawal Bactrim, ktory byl obrzydliwy i
          Enterol, tez nic dobrego. NIestety, teraz znowu chory, jeden antybiotyk juz
          zmienilismy bo wyszlo uczulenie na penicyline. Smakowo naprawde nie sa zle, ja
          po prostu mam uparte, krnabrne dziecko, jak sie juz raz zrazi to koniec.
    • mamaadasiam Re: nie moge podac antybiotyku 20.02.07, 13:04
      Ja znalazłam sposób na mojego syna.
      Musiałam mu dać antybiotyk (Zinnat), po którym on wymiotował, bo bardzo mu nie
      smakował.
      Można go dawać razem z sokami. Na początku dawałam mu po jednej kropelce na
      łyżkę soku, ale pod koniec podawania wymiotował.
      Potem na dużą łyżeczkę dawałam sok np. Kubuś, (bo jest gęsty i lek się w nim
      nie rozpuszczał). Lekarstwo nalewałam do szczykawki i malowałam mu np. buźkę
      tzn. kółko z oczkami i ustami i mówiłam mu, że to jest Ola (jego ukochana
      kuzynka). Za każdym razem mu malowałam mu inny obrazek i bardzo się cieszył, że
      je np. kotka. Oczywiście te rysunki nie były zbyt piękne, ale za to skutecznie
      podawałam mu lekarstwo.
      • blizniaczka1 Re: nie moge podac antybiotyku 20.02.07, 13:10
        Duzo dostawal tez lekow p. zbiciu goraczki: Nurofen i Panadol, wszystko
        doustnie, wiec jest na maksa uprzedzony do lyzeczek i strzykawek. Nawet
        odkopalam stara lyzeczke Nuby do lekow, ktora juz poszla w zapomnienie, tym
        przynajmniej troszke mu wleje do dzioba mimo sprzeciwu, ale ogolnie to jest
        kleska. Raz udalo sie podac w jedzeniu, choc sie krzywil.
        Nie wiem, czy numer z lyzeczka przejdzie, bo on nawet swoich zwyklych potraw z
        lyzeczki czasem nie chce jesc, jak mu sie cos odwidzi.
        • blizniaczka1 Re: nie moge podac antybiotyku 20.02.07, 13:12
          Antybiotyk jest bialy, a jak widzi cos bialego na lyzeczce to nie wezmie do
          ust - pewnie tez pamieta z czasow choroby kleik czy ryz ;-(
          No mowie Wam, kleska na wszystkich frontach. Najgorsze jest to, ze jak nie
          dostanie tyle ile powinien, to zaraz znowu pewnie to samo zlapie.
          • caixa Re: nie moge podac antybiotyku 20.02.07, 13:15
            to może rzeczywiście spróbuj z zastrzykami, źle podawany antybiotyk może zrobić
            więcej szkody niż pożytku. a tak to pupa poboli i zapomni ale choroba przejdzie.
            • blizniaczka1 Re: nie moge podac antybiotyku 20.02.07, 13:20
              Dzieki za wsparcie, nie dosc, ze sie martwie tym, co jest teraz, to jak pomysle
              o podawaniu lekow w przyszlosci....
      • mama_basienki Re: nie moge podac antybiotyku 21.02.07, 10:23
        mamaadasiam napisała:

        szczykawki

        STRZykawki, jesli juz smile.
    • mamapiotrka Re: nie moge podac antybiotyku 20.02.07, 21:38
      Wiem o czym mówisz. Myślę jednak, że podawanie na siłę przynosi odwrotny efekt.
      My właśnie kończymy antybiotyk i podajemy go smykowi (1,5 roku) ....
      przekupując go. Czym, tym na czym najbardziej mu zależy. Np. pytam: Piotruś,
      zobaczymy gdzie śpią Teletubisie (płyty DVD)? I widzę błysk w oczach i
      trzepotanie łapkami. No więc stajemy pod szafą, a ja dalej swoje: Piotruś
      posmakuje syropek, a mamusia weźmie opa (poliże językiem), później: Piotruś
      posmakuje syropek i otworzy szafę ..... i tak w koło macieju. Kiedy trzyma w
      ręku płytę, łyżeczka jest już pusta. Jeżeli odmawia, mówię coś w rodzaju:
      mamusia musi postawić Piotrusia na podłogę, bo nie chce posmakować syropku. I
      stawiam. Za chwilę zaczynam wszystko od nowa. Działa bardzo dobrze. Wcześniej
      kilka razy chciałam dać mu lekarstwa na siłę i niestety przynosiło to fatalne
      skutki. Jeżeli jakoś połknął, to zachwilę po prostu wszystko zwymiotował....
      • blizniaczka1 Re: nie moge podac antybiotyku 21.02.07, 08:38
        Ech, pewnie masz rację, spróbujemy z przekupstwem. Lekarz ogladal jeszcze synka
        wczoraj zastanawiajac sie nad zastrzykami, ale tego antybiotyku nie mozna
        akurat podac w zastrzyku, chyba ze w szpitalu. Wiec bez sensu bylaby zmiana, bo
        i tak zmienialismy po 1 dobie, bo sie okazalo, ze jest uczulony na penicyline ;-
        ( wiec 3 antybiotyk teraz to nie ma sensu. Zapisal mniejsza dawke silniejszego
        preparatu, wiec moze uda sie podac w jedzeniu, po kropelce do lyzeczki z
        obiadkiem.
        Wczoraj wieczorem podalismy 2 dawke na sile, ale oczywiscie byl cyrk. Natomiast
        zaraz potem jakos w miare dal sie przekonac do lekarstwa p. alergii z lyzeczki
        do lekarstw! Moze uda sie z tym antybiotykiem jednak po dobroci?
    • blizniaczka1 Re: nie moge podac antybiotyku 21.02.07, 12:55
      Nie da rady. Po dobroci nie da rady. Na sile nie da rady. W jedzeniu po
      kropelce nie da rady. Jestem zalamana.
    • 5_monika Re: nie moge podac antybiotyku 21.02.07, 13:52
      a jak się czuje dziecko ?
    • mama007 Re: nie moge podac antybiotyku 21.02.07, 14:54
      niepedagogicznie jestem za przekupstwem.... zazwyczaj jestem zasadnicza,
      wstretna i nieprzekupna matka, ktora sie nie targuje, ale jesli chodzilo o
      lekarstwa jak corka byla mlodsza to handel kwitl.... czekoladki, rarytaski,
      wszystko czego nie mozna i ogolnie co tam jeszcze....
      probujcie.... wybadac teren (co akurat chce) i z dnia na dzien Wam sie stosunki
      do lekow zmienia, zobaczycie...
      • blizniaczka1 Re: nie moge podac antybiotyku 21.02.07, 15:09
        Ech, no maly jest trudny negocjator - nie chce za nic wziac. Nie bede przeciez
        kursowac za nim z lyzeczka przez pol dnia ;-( Poza tym nie dotrzymuje
        obietnic wink)))))) - ja go pytam, czy wezmie, on mowi 'taaaaak' no i nie
        bierze. W tym wieku to jeszcze trudno sie z nim skutecznie porozumiec i
        przekonac, ze trzeba slowa dotrzymywac.

        Czuje sie lepiej, ale lekarz wczoraj powiedział ,ze gardlo nieznacznie jeszcze
        zaczerwienione. Dzis jest 5 doba od rozpoczenia podawania, wiec niby do dzis
        wlacznie trzeba minimalnie podawac, idealnie byloby do soboty, tylko czy ja to
        wytrzymam nerwowo. Oczywiscie nie ma dyskusji, jak trzeba, to trzeba, nawet na
        sile.
        Ciekawe czemu nie wymyslili antybiotyku w czopku????
        • mama007 Re: nie moge podac antybiotyku 21.02.07, 15:16
          blizniaczka1 napisała:

          > Ech, no maly jest trudny negocjator - nie chce za nic wziac. Nie bede przeciez
          > kursowac za nim z lyzeczka przez pol dnia ;-( Poza tym nie dotrzymuje
          > obietnic wink)))))) - ja go pytam, czy wezmie, on mowi 'taaaaak' no i nie
          > bierze. W tym wieku to jeszcze trudno sie z nim skutecznie porozumiec i
          > przekonac, ze trzeba slowa dotrzymywac.
          >


          u mnie bylo tka - jak mowila ze wezmie a potem nie brala to odkladalam i syop, i
          to upragnione 'cos'. sama robila podchody najczesciej potem i byla krotka pilka
          - po syropie. jesli nie ot znow odkladalam. ale wazne chyba bylo to, ze nie
          latalam nigdy za nia z lyzeczka, tlyko odkladalam. za pare minut czy kilkanasice
          znow pytalam jesli sama nie przychodzila. nie zwazaj na awantury, u mnie
          dzialalo (tlyko przygotuj sie na to ze antybiotyk nie zostanie natchmiast
          podany...)
      • ekasia1 Re: nie moge podac antybiotyku 21.02.07, 15:14
        Nie chcę być złym prorokiem, ale u nas nawet przekupstwo nie poskutkowało.
        Mojej starszej córki nie szło przekupić niczym. Jak miała ok 1,5 roku też
        dostawała antybiotyk, niestety musiałam go jej podawać na siłę. Brałam na
        kolana i podawałam strzykawką po ściance policzka. Wszystkie inne syropy
        (przeciwgorączkowe czy przeciwkaszlowe) dodawałam do herbatek i piła bez
        problemu.
        • blizniaczka1 Re: nie moge podac antybiotyku 21.02.07, 16:38
          ja nie mohe nic mu do dzioba wprowadzic, tak zaciska usta
          podalam pol dawki dziennej podstepem podczas dwuch obiadkow (!), jeszcze pewnie
          zabraklo ciut ciut, ale druga czesc dawki dostanie niestety na sile, bo juz
          tylko butle mleka mamy w planie i suche przegryzki, wiec nie mam pola do
          manewru. Byc moze bede musiala mu na sile otwierac buzke ;-((((( Pewnie mnie
          znienawidzi.
    • emimonika Re: nie moge podac antybiotyku 21.02.07, 16:40
      Dużo już masz odpowiedzi to moja może będzie już nieprzydatna.
      Moja córka też nigdy nie chciała przyjmować. Kombinowałam tak: starłam jabłko
      i wymieszałam z lekiem. Jak była w wieku twojego dziecka to to działało.
      Później już przestało... Teraz (ma 3 latka) już połyka syropki bo widziała jak
      robi to jej starsza (6lat) kuzynka i moja mała chce ją naśladować
      • justyna.bia Re: nie moge podac antybiotyku 27.02.07, 00:47
        A ja wszystkie syropy, łącznie z antybiotykami podaje w kubeczku (z dziubkiem)
        z małą ilością soczku.Ewentualnie rano z mlekiem. Inaczej się nie da. Chłopaki
        mają po 18 m-cy. Można tak czy nie?
    • lewu Re: nie moge podac antybiotyku 27.02.07, 08:24
      Córka ma teraz ponad 2 latka i nigdy nie brała antybiotyku, teraz syropki łyka
      bardzo chętnie (zwłaszcza, jak zobaczy, ze najpierw tata, potem mama,
      ewentualnie kotek...) - ale jak miała ok. 1,5 roku to tez był problem.
      Dodawałam wszystko do karotki i znikało smile)) Albo spróbuj z jakimś intensywnym
      w smaku soczkiem - wiadomo, że najlepiej podawać sam lek, ale w takim przypadku
      ten sok to najmniejsze zło.

      Kto wie, może zastrzyki przekonałyby go nad wyższością leków doustnych...? Ja
      bym na Twoim miejscu spróbowała smile
      Powodzenia!
    • iwles Re: nie moge podac antybiotyku 27.02.07, 10:32
      u nas sprawdzają się TYLKO zastrzyki.

      leki nawet przemycane w serkach, herbatkach itp - były natychmiast wyczuwane sad
      I taki tylko miałam z tego efekt, że Paweł tracił zaufanie do jedzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka