nunik
30.04.07, 13:34
Na naszych placach zabawa bawi się duzo dzieciaków pod opieką rodziców i babć.
Może my jacyć bardzo ostrożni jesteśmy ale są piekunowie, którzy jak dziecko
potrafi już chodzić to niezbyt interesują się jego bezpieczeństwem.
Ja już przywykłam do tego widoku ale mąż to podskakuje na ławce jak 2 latek
spada z huśtawki, zjeżdżalni bądź wypada z karuzeli na głowę czy plecy.
Nasza córka ma 4 lata i jakoś zawsze stramy się patrzeć na jej bezpieczeństwo
podczas zabawy. Teraz to już sama sobie radzi przy wchodzeniu, schodzeniu i
zjeżdzaniu.
A bardzo często to dziecko dostaje lanie gdy spadnie z jakiegoś urządzenia a
nie rodzic ochrzan za niedopilnowanie maluszka.
Mężowi mówię spkojnie ale on i tak nie może patrzeć na te sceny.
A co najdziwniejsze te dzieciaczki zawsze spadną jak kot na 4 łapy a te
dopilnowane to już tak nie potrafią.
Jak jest na waszych placach zabaw ??