Dodaj do ulubionych

Strach z rana..

11.06.07, 13:58
Witajcie..
RZadko tu pisze choc, czytam czasem i sie dopisuje w watkach. Teraz jednak
napisze co mi sie dzis rano przytrafilo z nasza 22 mies.Majeczka, zebyscie
mamusie mialy przestroge.
Zapewne uwazacie, jak i my , na male przedmioty, ktore dziecko wkladac moze
do buzki, aby nic zlego sie nie stalo.
Jednak dzis obnizylam czujnosc na moment, a mala znalazla nakretke od butelki
po wodzie. I nagle uslyszalam tylko jak sie dlawi, dusi....podbieglam
momentalnie do Niej, a moja coreczka miala juz oczy na wierzchu i slabla...
Boze, myslalam, ze umre..
Szybko chwycilam ja, na szczescie zimna krew zadzialala, choc bylam
przerazona i, jednoczesnie wolajac meza "Ratunkuuuuuuuuuuu!" zaczelam dzialac.
Udalo sie, nakretka wypadla do buzki, juz z gardla i wciaz tkwila tam, a
dziecko charczalo...w koncu , jak juz widzialam, ze jest widoczna i uda mi
sie ja wyciagnac reka, zrobilam to.. Boze, nikomu nie zycze takich strasznych
przezyc..
Mala wiele razy sie krztusila itp, sama sobie radzila jakos, ale tym razem
nie wyobrazam sobie, gdybym nie byla obok..
Maz tez dolecial w oka mgnieniu, bo akurat jeszcze byl w domu, a potem, juz
po wszystkim , malenka straasznie sie poplakala chyba ze strachu bardziej niz
z bolu.., ja rozryczalam sie jak bobr po tym wszystkim i wszyscy w trojke
objelismy sie i drzelismy jak ...robaczki.
sad
Uwazajcie na swoje pociechy, kochane mamy, bo czasem to tylko chwilka..
"Zawsze" uwazam, tak wiem, ale jednak zdarza sie taki moment nieuwagi.., a
mala ma ostatnio straszne pomysly wkladania malych rzeczy do buzi..
Obserwuj wątek
    • mimamo Re: Strach z rana.. 11.06.07, 14:24
      współczuję Wam, na pewno najedliscie sie strachu. Ale dobrze że sie tak
      skończyło jak sie skończyło.
      Moja córka niedawno skończyła 2 latka, a zdaża sie jej coś brać do ust, rzadko
      ale czasem widzę jak coś tam ładuje. Niedawno smakowała ciastolinę... Pachnie
      to i musiała spróbować. Wkładała sobie też kredkę do nosa.
      Ale takie zakrztuszenie albo utknięcie w gardle jakiegoś przedmiotu to horror,
      sama nie wiem, jak bym sie zachowała.
      • sadaga Re: Strach z rana.. 11.06.07, 14:40
        współczuję i to bardzo!!!!!!!!!!!!! tym bardziej, że sama przez to niedawno
        przeszłam (mały ma 13 m-cy). co prawda u mnie nie było to aż tak dramatyczne,
        gdyż szybko wyciągnęłam korek z buzi, mały nie dławił się jeszcze, ale pamiętam
        stres jaki przeżyłam. okropne!! co ciekawe do tej pory nie wiemy skąd synek
        wziął nakrętkę (wszystkie dostępne w domu butelki były zakorkowane). okazuje
        sie, ze niekiedy dziecko może sobie zrobić krzywdę mimo naprawdę starannego
        pilnowania. ale wszystkiego sie niestety nie przewidzi. dobrze ze skończyło sie
        szczęśliwie. pozdrawiam!!
        • vatum Re: Strach z rana.. 11.06.07, 17:35
          Moja dławiła się cukierkiem, ratowałam ja chyba 10 minut, choć wydawało mi się, że wieki. Trzymałam ja do góry nogami, klepałam w plecy a uchem trzymałam telefon i dzwoniłam na pogotowie. To trwało tak cholernie długo, że skończyłam cała mokra, normalnie wyżymałam bluzkę.... Dwa miesiace później mała miała zachłystowe zapalenie płuc, właśnie od tego cholernego cukierka....
    • stefania123 Re: Strach z rana.. 12.06.07, 12:40
      Boże! Horror. Ja nie wiem, co bym zrobiła w takiej sytuacji.Jestem tak
      przwrazliwiona z tego powodu. Jak byłam mała zakrzutiłam sie landrynką, potem
      ciagle cos mi wpadałao nie tak. Moja matka z przerazonymi oczami. Mój synek tez
      ma rózne pomysły, ciągle mnie zaskakuje. Potrafi podczas kapieli ugryźć gabkę,
      lub mydło. Dzisiaj znalazł śrubkę ( na szczęście byłam obok). Królowo!!!
    • mamaigiiemilki Re: współczuje przezycia... 12.06.07, 23:14
      tak to niestety jest ze dziecka sie nie upilnuje...bolesne ale prawdziwe,
      niestetysad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka