Dodaj do ulubionych

wstyd-pomocy!!

02.07.07, 12:06
Witam serdecznie ! chciałabym sie Was poradzic bo mam problem z moja 1,5
roczna córeczka. otóz ona wstydzi sie wszystkich i wszystkiego.niech tylko
ktos na dworzu sie do niej odezwie zaraz ucieka do mnie na rece , nie wiem
czy to jest wstyd czy poprostu ona sie boi.dochodzi do tego ze jak zaczepi
nas dziecko nawet w jej wieku jest dokladnie to samo ucieka mi na rece, nie
da sie dotknąc zadnemu dziecku, niechce nawet bawic sie z dziecmi dziwna dla
mnie takze to ze babcie widzi codziennie tak samo dziadka a gdy do nich
pojdzie na poczatku nie chce nawet do nich podejsc , potrafi nawet rozplakac
sie bo oni chca ja przytulic czy wogole sie przywitac- ale przeciez ich zna i
to dobrze.poza tym jest zdrowym usmiechnietym i rozgadanym ("oczywiscie po
swojemu")dzieckiem dlatego nie wiem skad takie u niej zachowanie.czy to
dlatego ze w ciagu dnia jest tylko ze mna , czy to poprostu taki etap prosze
moze macie podbone doswiadczenia, poradcie co robic..
z góry dziekuje
Obserwuj wątek
    • olamazur Re: wstyd-pomocy!! 02.07.07, 12:20
      Mój synek zachowywał się podobnie. Nie był aż tak bardzo nieśmiały, ale
      niektóre zachowania z tych opisanych przez Ciebie rozpoznaję. Gdy miał 19 m-cy,
      histeryzował i kurczowo się mnie trzymał, jak szliśmy do obcego domu, np.
      dał "koncert", jak poszliśmy na wigilię do cioci, u której jeszcze nigdy nie
      był.
      Zaczęliśmy go o wszystkim uprzedzać. Wiele, wiele razy mu opowiadałam, co się
      będzie za chwilę działo: wejdziemy do babci, zdejmiemy kurtkę i buty, mama
      zdejmie kurtkę, tata zdejmie kurtkę, Antoś zdejmie kurtkę - i tak dalej wkoło
      macieju całą drogę autem do babci (mimo że u babci bywał 3 razy w tygodniu tak
      musiałam robić).
      Pod koniec stycznia wybraliśmy się po raz pierwszy na zajęcia dla maluchów
      (miesiąc po owej "koncertowej" wigilii). Obcy dom, obca pani, nieznane dzieci.
      Uprzedzałam go i opowiadałam mu o tym chyba przez tydzień i oczywiście jeszcze
      w samochodzie, wraz ze szczegółami: wejdziemy, zdejmiemy ci buty, zdejmiemy ci
      kurtkę... i tak dalej.
      Nie zapłakał. Nie bał się. Byłam w szoku, pozytywnym oczywiście. Nie mogłam
      wyjść ze zdumienia - zadziałało!
      Uprzedzam przed fryzjerem, przed lekarzem - zawsze dokładnie i ze szczegółami
      opawiadam, co będzie. U nas to działa.
      Teraz mój mały ma 2 lata i 2 miesiące i mogę go określić jako dosyć śmiałego
      chłopca, przynajmniej w porównaniu do tego, jakim był pół roku temu. Wyrósł z
      tego smile Twoje dziecko też wyrośnie, zobaczysz smile A na razie może postaraj
      się, by nie było zaskakiwane, dzieci tego nie lubią. Pozdrawiam!
      • magda762 Re: wstyd-pomocy!! 02.07.07, 13:57
        Ja stosuję podobną taktykę. Uprzedzam co będzie się działo, gdzie jedziemy, jak
        będzie wyglądała wizyta u Pani doktor itp.
        Dodam, że mój synek nie jest zbyt wstydliwy, wobec obcych ludzi potrafi być
        śmiały. Jednak kiedy szliśmy w nowe miejsce wiedziałam, że jest zdezorientowany
        nie wiedział co się dzieje. Tak więc zaczęłam uprzedzać fakty. dokładnie tak
        samo jak post wyżejsmile Podziałało!

        Chociaż teraz, kiedy widzi dzieci na rowerkach, rolkach i innych sprzętach,
        chce na moje ręce. Nie wiem czemu się boi (nic złego się nie wydarzyło),
        chociaż jakby miał go ktoś potrącić, to chyba tak jest lepiejsmile

        Acha, mój synek ma 21 miesięcy.
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka