Dodaj do ulubionych

mowa 2latka

19.08.07, 14:48
juz troche przeczytalam na temat mowy,ale chce sie dowiedziec czego
na przykladzie mojego syna.za tydzien skonczy 2latka i niestety jego
zasob slow nie jest imponujacy.mowi mama,tati,mial,koko,am,mu,duzo
rozumie,wykonuje polecenia.czy to troche nie za malo?jest
zdrowy,radosny,prawidlowo sie rozwija,to wulkan energii.spotkania
z "uroczymi" ciociami,babcia,sasiadkami doprowadzaja mnie do
szalu.przeciez to nie moja wina,ze tak opornie mu to idzie.
Obserwuj wątek
    • enigmatic2 Re: mowa 2latka 19.08.07, 16:27
      Moja mówiła jak miała 2 latka. A mojej siorki syn mówił w wieku 1,5 roku, ale
      ona sama zaczęła mówić dopiero jak miała 3 lata! Wszędzie piszą, że do 3 roku
      życia dziecię ma prawo jeszcze coś sobie tam 'peplać', bo ważniejsze od mówienia
      jest to CZY ROZUMIE co się do niego mówi! Broń cię Panie Boże martwić się tym!
      • 111a4 Re: mowa 2latka 19.08.07, 21:31
        Moja dwulatka mówi wszystko,nawet pełne zdania juz składa. Ale mój
        chrzesniak zaczał mówic w wieku 3,5 latek!!!!Obserwuje rówiesników
        córki,nie wszyscy mówia. Dzieci sa rózne i mysl ,ze nie masz sie
        czym martwic.
        • anka9717 Re: mowa 2latka 20.08.07, 11:30
          Zdecydowanie - dzieci są różne i każde rozwija się we własnym tempie. Mój Adaś
          skończy 2 latka za miesiąc, ale ładnie juz mówi. Składa zdania, codziennie można
          usłyszeć nowe słowa, dużo powtarza i np. wczoraj wydał już babcie, że dała mu
          jeść cukier łyżeczką (a ja nie pozwalam. Na placu zabaw wiele mam i babć zwraca
          uwage na to, ze Adam mówi dużo i ładnie, a ich pociechy choć starsze od niego po
          kilka miesięcy nie mówią tak dobrze. Ale te dzieciaki wszystko rozumieją, więc
          chyba też będą ładnie mówić.U Adama z mową jest ok, za to zębów ma mniej niż
          rówieśnicy, ale to juz taka jego uroda, więc przestałam porównywać i cierpliwie
          czekamy... Pozdrawiam.
    • reteczu Re: mowa 2latka 20.08.07, 11:36
      Absolutnie nie Twoja wina!
      Myślę,że wszystko jest w porządku i za jakiś czas nie tylko będzie
      się wypowiadał zdaniami,ale i świadomie używał zasłyszanych
      wulgaryzmów wink

      Powiem Ci dla uspokojenia,że do grupy przedszkolenj z moją córką
      chodzi syn dentystki,z elokwenktnej,bardzo szanowanej,inteligentnej
      rodziny,bardzo dbającej o dzieci.Wierz mi,ten chłopczyk mówi
      naprawdę bardzo słabo w porównaniu do mojej córki,która zna wiele
      wierszyków na pamięć (np."Ptasie radio" Tuwima,czym mnie
      zaskakuje!).W tej chwili mają oboje 4 lata.Dentystka nie
      szaleje,wie,że na synka przyjdzie czas,skoro teraz fafluni po
      swojemu.
    • zlota.baba Re: mowa 2latka 20.08.07, 14:43
      Moja córka i jej o rok starsza koleżanka zaczęły mówić na całego w tym samym
      momencie - czyli jak moja miała 1,5 a ta druga 2,5 roku - dość dobrze to
      obrazuje zasadę "każde dziecko jest inne" smile
      • anec-zka Re: mowa 2latka 20.08.07, 15:22
        Drogie Mamusie,serdecznie dziekuje za wsparciesmilewiem,ze dzieci
        rozwijaja sie w roznym tempie tylko czasem to glupie dogadywanie w
        stylu,ale syn ma "ciezka"mowe,no moglbys juz cos mowic itp
        denerwuje.Nie pozostaje mi nic innego jak czekac na to,az w koncu
        pusci porzadna wiazanke i tym samym zamknie usta gadulom.pozdrawiamsmile
        • olamazur Re: mowa 2latka 20.08.07, 15:31
          Jeśli wątek jeszcze nie zamknięty, to chciałabym się dowiedzieć, czy
          jesteś z tych matek, które uczą mówić, czy z tych, co to czekają,
          aż "sam z siebie" załapie i zacznie mówić?
    • black-cat Re: mowa 2latka 20.08.07, 16:30
      To jest NORMA dla dwulatka. Są dzieci, które używają zdań złożonych
      w wieku półtora roku - znam takie, ale jest to zdecydowana
      mniejszość. Są też takie, które zaczynają mówić w wieku około 3 lat
      lub odblokowują się dopiero w przedszkolu. Dwulatek jest jeszcze w
      okresie holofrazy (czyli jeden wyraz to cały komunikat np. "am"
      znaczy: "daj mi jeść" a może oznaczać oprócz tego jeszcze tysiąc
      innych rzeczy). I nie daj sobie wmówić, że mówienie "idzie mu
      opornie". Z tego co piszesz mowa Twojego dziecka rozwija się
      prawidłowo. Dodam jeszcze, żeby Cię uspokoić, że jestem logopedąsmile
      • kipsmajlin Re: mowa 2latka 20.08.07, 16:55
        Też się nasłuchałam różnych życzliwych upomnień, a moje dziecko po prostu
        zaczęło mówić jak skończyło 2,5 roku. I poszło lawinowo. A teraz gęba mu się nie
        zamyka (ma prawie 4 lata) używa wyrafinowanych słów, zwrotów i wręcz przegonił w
        mowie wielu rówieśników, którzy się rozgadali dobry rok wcześniej. Ciągle tylko
        trudno przychodzi mu zapamiętywanie piosenek i wierszyków, ale i tu widzę
        kolosalny postęp, bo zaczął sam chwytać fragmenty piosenek bez nauki i powtarzania.
        Nie martw się na zapas (choć ja też się trochę martwiłam). Grunt, że się
        komunikuje i rozumiesmile
      • tomsmom Re: mowa 2latka 20.08.07, 17:02
        Moj ma prawie 3 latka (bedzie mial w pazdzierniku) i praktycznie
        dopiero teraz zaczyna nareszcie mowic!!! Ile ja sie namartwilam, a
        ile slyszalam docinkow na ten temat i to nie tylko od rodziny. Moja
        mama twierdzi na przyklad, ze za malo do synka mowie. OK, moze nie
        jestem pepla nr 1, ale litosci
        • anec-zka Re: mowa 2latka 20.08.07, 22:59
          Jestem mama raczej cierpliwa,nigdy nic nie robilam na sile,choc nie
          powiem,ze z tego powodu sie nie nasluchalam,np.jesli chodzilo o
          nocnik.Tesciowa kupila jak mial 2mies,ale to juz inny temat.nie
          zmuszalam synka bo nie chcialam go zniechecic.co do mowy to gadula
          nie jestem,a i szkoda mi go meczyc po tym jak 100razy uslyszal
          np."powiedz okno".pozdrawiam serdeczniesmile
          • kasia782 Re: mowa 2latka 21.08.07, 11:41
            moja coreczka skonczyla 2 latka w lipcu i moze to dziwnie zabrzmi ale mowi
            wyraznie calymi zdaniami, uklada pytania, mowi wierszyki, nawet spiewa jedna
            piasenke, nauczylismy ja juz pare podstawowych slow po angielski, mama, tata,
            bacia, dziendobry, kot, pies itp. zauwazylismy ze ma bardzo dobrą pamiec i nie
            chcielibysmy tego zaprzepascic co robic aby temu zapobiec a zarazem rozwijac?
            dodam ze opiekuje sie nia moja mama ktora od poczatku do niej mowila duzo moze
            to ta zasluga -0))
            • olamazur Re: mowa 2latka 21.08.07, 12:20
              kasia782 napisała:

              > moja coreczka skonczyla 2 latka w lipcu i moze to dziwnie zabrzmi
              > ale mowi wyraznie calymi zdaniami
              (...)
              > nie chcielibysmy tego zaprzepascic

              Nie brzmi dziwnie smile Mój synek też taki jest smile Nie
              zaprzepaścicie, corka Wam nie pozwoli smile
              My czytamy książki, oglądamy obrazki i rozmawiamy o bohaterach.
              Zachęcam synka, by opowiadał, co na nich jest, by dopowiadał
              historie. To jest niesamowicie ciekawe i na pewno rozwijające, jak
              dziecko wymyśla własne historie do jakiejś ilustracji. Polecam takie
              uruchamianie wyobraźni smile
              • anec-zka Re: mowa 2latka 21.08.07, 12:53
                gratuluje,ze macie takie bystre dzieci.my mamy stos
                ksiazeczek,albumow,itp.czytamy bajki,ale jak pytam co jest na
                obrazku to kot jest "mial",kurka "koko"
                lub "jajo",krowka "mu",itd.spiewamy piosenki np. z bebe lily,tzn ja,
                synek tanczy ,zreszta bardzo piekniesmile,ogladamy teletubisie,ulice
                sezamkowa.nie pozostaje mi nic innego jak tylko czekac.pozdrawiam
                serdecznie.
                • olamazur do anec-zki 24.08.07, 08:58
                  > ksiazeczek,albumow,itp.czytamy bajki,ale jak pytam co jest na
                  > obrazku to kot jest "mial",kurka "koko"
                  > lub "jajo",krowka "mu",itd

                  "Ale jak pytam..." - jakiś zawód w tym czuję. A przecież to słowo
                  jest dobre! Poza tym, sam tego nie wymyślił, prawda? Ty go
                  nauczyłaś, że kotek to miał, a kurka to koko. On to dzielnie
                  powtarza, a Ty jesteś zawiedziona? Nie bądź zwiedziona, bądź
                  zachwycona!
                  Synek mówi łatwiejszy wyraz koko zamiast trudniejszego kurka, bo
                  aparat mowy mu się jeszcze nie dostosował. Ale mówi dobrze, trafnie,
                  właściwie - to jest odpowiednia nazwa, i za to należy mu się Twój
                  zachwyt i pochwała.

                  Jak mój synek miał swoje słowa na jakieś przedmioty, to myśmy go
                  utwierdzali w przekonaniu, że mówi dobrze. Na przykład na książkę
                  mówił "buba" - i myśmy to włączyli do naszego jezyka (poczytamy
                  teraz buby, przynieś bubę o kotku, gdzie jest ta buba itp.). Nie
                  byliśmy zawiedzeni, byliśmy zachwyceni za każdym razem, gdy
                  powstawało nowe słowo naszego dziecka.

                  Zachwyt i pochwała są bardzo ważne przy uczeniu dziecka mowy.
                  Pozdrawiam serdecznie, Ola
                  • olamazur Re: do anec-zki 24.08.07, 09:04
                    Jeszcze a propos "buby". Bywało też tak, że pytałam "gdzie jest
                    książeczka?", a synek odpowiadał "tu jeś buba", czyli świetnie
                    wiedział, że te przedmioty nazywają się "książeczka", ale
                    mówił "buba", bo inaczej by nie dał rady.
                    A przejście na właściwy wyraz nastąpiło bardzo szybko, właściwie
                    zanim się zorientowaliśmy - bywa, że to my, dorośli, mówimy
                    teraz "buba", a nasza mądrala nas poprawia: "nie buba, tylko
                    kązieńcia!" - poucza. No bo "książeczka" nadal jest za trudne i
                    mówi "kązieńcia" smile
    • mama_miko Re: mowa 2latka 21.08.07, 21:50
      Mój dwulatek gada, gada, buzia mu się nie zamyka cały dzień. Ale to jest
      naprawdę kwestia indywidualna. W piaskownicy spotykamy się z 3-latkami, które
      wszystko rozumieją a mówią tylko "uhm".

      gadkisynaimatki.blogspot.com/
    • binko Re: mowa 2latka 24.08.07, 14:07
      Normy są takie:
      dziecko w okolicy 1rż mówi pierwsze słowa
      1,5 rż ok 60-100 słów w tym wyrazy dźwiękonaśladowcze np "miau"
      2 lata pierwsze zdania, np "Auto brum brum" "niunio am"
      3 latka mówi zdaniami składającymi się z kilku słów
      ponad półroczne opóźnienie powinno zaniepokoić rodziców
      ja radziłabym pójść do logopedy- będziesz miała czyste sumienie,
      logopeda zdiagnozuje czy jest ok i poradzi jak wspomóc rozwój mowy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka