Dodaj do ulubionych

Bezdech u dziecka - pomocy!!!

20.08.07, 06:39
mam problem z moim dwuletnim synkiem,moj mały czasami tak płacze, że
wstrzymuje oddech,
robi się siny i traci przytomnść- takie bezdechy zdarzaja sie kiedy czegoś
zabraniamy, albo kończymy zabawę- ostatnio nie pozawala zakładac sobie
pieluszki/ majteczek- od razy histeryczny płacz, sinienie na buźce,utrata
oddechu. Zawsze wtedy szybko otwieram okna, a małemu dmucham na policzki albo
daję małego klapsa (kiedyś w "superniani" widziałam te metody), ale to nie
pomaga... taka utrata przytomnosci trwa 2-3 minuty, zdarzają się dni, kiedy ma
3-4 takie ataki ale i dni, kiedy wszystko jest w porządku.Nigdy nie ma takich
sytuacji gdy małym zajmuje sie teściowa, Rozmawiałam z lekarzem- powiedział,
że to normalne i żeby nie dopuszczać do takich sytuacji... ale to
nierealne!!!!i tak juz pozwalamy małemu na dużo- byle by tylko nie płakal, ale
pewne zakazy muszą być (np zabawa nozami, bicie taty itd... )Co robić?? Aha
mały idzie od wrzesnia do złobka- czy powinnam powiedzieć o tym paniom?Czy
może to byc podstawą do usunięcia dziecka ze złobka? Proszę o pomoc!!
Obserwuj wątek
    • osmag Re: Bezdech u dziecka - pomocy!!! 20.08.07, 08:20
      Myślę, że dobrze byłoby abyś skontaktowała się z psychologiem.
      Dziecko zaczyna Wami manipulować. Może warto też poprosić o
      konsultację neurologa i ewentualnie zrobić EEG.
      • ptaszynka79 Re: Bezdech u dziecka - pomocy!!! 20.08.07, 11:04
        wydaje mi się, ze to nie manipulacja- bo takie wstrzymanie oddechu jest raczej
        nieświadome. Ze skierowaniem mamy problem- bo mówilismy dwóm różnym lekarzom
        (zmieniłam poprzedniego, który faszerowal małego antybiotykami- nawet katar nimi
        leczył)i kazdy powtarza to samo- "nie denerwować, wyrośnie z tego"- zatem
        staramy się go nie denerwować i wychowywać,co trudne gdy nie mozna stosować
        zakazów. Jak wymusic u lekarza skierowanie do neurologa?
        • mdulniak Re: Bezdech u dziecka - pomocy!!! 20.08.07, 19:26
          Nie jestem specjalistą w tej sprawie ale mi wydaje się że 2-3
          minutowe bezdechy muszą siać spustoszenie w mózgu twojego dziecka!!!
          Choć ma to pewnie jakieś podłoże wymuszające to jednak to poważna
          sprawa, przeciez normalnie płaczące dziecki nie mdleją! Jeśli nie
          możesz - nie rozumiem dlaczego - dostać skierowania do specjalisty w
          trybie pilnym to koniecznie udaj się prywatnie - wizyta to ok 50-100
          zł w zalezności od rejonu kraju a Ty będziesz spokojna. Ale niech to
          stwierdzi specjalista!
          Lekarz pediatra natomiast po odmowie wydanie skierowania poprość
          zdecydowanie i nie daj się zbyć - o wpisanie do książeczki zdrowia
          lub na kartce zaświadczenie, że dziecko ma bezdechy jej zdaniem
          niegroźne i do przeczekania.
          Założę śię że będzie bała się tak napisać i wystawi skierowanie.
          Najważniejsze działaj szybko i zdecydowanie! I koniecznie zmień
          pediatre, nie wyobrażam sobie w ogóle takiej sytuacji aby lekarz
          odmówił w takiem stanie skierowania.
    • osmag Re: Bezdech u dziecka - pomocy!!! 20.08.07, 22:22
      Dokładnie. Najlepiej poprosić o pisemną odmowę do specjalisty i
      powiedzieć, że idziesz na wizytę prywatną a rachunek wyślesz zatem
      do NFZ.
      Myślę, że warto jednak pójść do psychologa aby pomógł doraźnie jak
      masz z dzieckiem postępować.
    • ziemianin_pl Re: Bezdech u dziecka - pomocy!!! 20.08.07, 22:29
      Nasza jak się zanosiła płaczem własnie po zakazie czegoś, nawet banalnego to jej
      dmuchamy nie w policzki tylko w usta, twarz, nos oczy, ogólnie mocno i od
      frontu. szybko wtedy łapie oddech. Nigdy nie doszło do jakiegoś poważniejszego
      bezdechu, ale zawsze jej dmuchaliśmy, nie czekając na jakieś tam zsinienie.
    • ptaszynka79 Re: Bezdech u dziecka - pomocy!!! 21.08.07, 06:15
      dziekuję za odpowiedzi- jutro wybieram sie z małym na szczepienie i przy okazji
      zastosuję wasze rady!
      • bulkazbananem Re: Bezdech u dziecka - pomocy!!! 21.08.07, 09:24
        Wydaje mi sie, ze to jednak nie jest normalne...owszem, czasem
        dzieci maja bezdech w czasie placzu, ale nie w wieku 2 lat! Moj maly
        tez tak czasem miewal (ale nigdy nie stracil przytomnosci!) ale
        mniej wiecej odkad skonczyl rok to sie nie zdarzylo...moim zdaniem
        cos jest nie tak - utrata przytomnosci kilka razy dziennie to
        naprawde nie jest norma - uwazam, ze powinnas skonsultowac sie z
        dobrym lekarzem

        pzdr
    • kotek15 Re: Bezdech u dziecka - pomocy!!! 21.08.07, 10:16
      synek równiez sie zanosil przy silniejszym placzu od uderzenia, przy
      szczepieniach itp, nawet kilka razy dziennie , ale nigdy nie tracił
      przytomnosci. zawsze dmuchalam mu w otwartą buzie, teraz ma 3 lata i
      klka miesiecy temu naszczescie sie to skonczyło, ale kiedys jak raz
      az zsiniał jak peditara mu mierzył obwód glowy, sam szybko skierował
      nas do neurologa i nawet zabronił szczepic dziecka MMR

      w złobku koniecznie o tym powiedz bo panie mogą sie przerazic jak
      synek straci przytomosc
      pzdr m
    • andzia7705 Re: Bezdech u dziecka - pomocy!!! 21.08.07, 11:30
      Witam, jeszcze niedawno miałam ten sam problem ze swoją córeczką
      tylko że ona zaczynała płakać i od razu się zanosiła i siniała a
      potem traciła przytomność.OKROPNOŚĆ. Dmuchanie w buzię nie bardzo
      pomagało więc zaczęłam się dopytywać znajomych. Jest wersja że
      trzeba maluszka przechylić głową w dół (np. przez kolano)ale
      większośc mówiła o klapsach tylko takich mocniejszych, żeby dziecko
      poczuło przez pampersa. Zastosowałam się bardzo niechętnie (trzeba
      być twardym. Dawałam klapsy, wołałam po imieniu i nie brałam na ręce
      tylko stała na podłodze, dopiero po wszystkim przytulałam. Po trzech
      razach poskutkowało. Powodzenia
    • ptaszynka79 bylismy u neurologa 23.08.07, 06:09
      wasze odpowiedzi spowodowały, że wczoraj udałam sie prywatnie do neurologa
      dziecęcego. Badanie wyglądało śmiesznie- popukał młoteczkiem ale nic z tego bo
      mały wstrzymywał odruch, zaglądną w gardziełko. Po naszym opisie stwierdził, że
      to początki padaczki sadsadsadsadsad. Sama ubłagałam go o skierowanie eeg ( " a po
      co?? ")- i tak płatne, bo skierowanie od prywatnego lekarz (to dla mnie
      paranojasad) .Lekarz zapisał HYDROXIZINUM- i tu moje pytani, czy któras z mam
      podawała ten syrop swoim maluchom?
      • osmag Re: bylismy u neurologa 23.08.07, 08:56
        Czy to jest lekarz zajmujący się padaczkami?
        • ptaszynka79 Re: bylismy u neurologa 23.08.07, 09:09
          na wizytówce ma : "pediatra, neurolog dziecęcy, specjalista rehabilitacji
          medycznej, ordynator". Nie wiem, czy jest sopecjalista o9d padacze sad ale
          dopytam się wszyskirego kolejnym razem- bo mamy sie zgłosić z wynikami eeg.
          • phantomka Re: bylismy u neurologa 23.08.07, 12:18
            Postaram sie znalezc artykul o takich utratach przytomnosci, kiedys
            o tym czytalam, rzeczywiscie to nie jest patologia i powinno przejsc
            do ktoregos roku zycia (nie napisze do ktorego bo nie pamietam) to
            jakis objaw wlasnie histerycznego placzu i dopoki nie trwa dlugo,
            nie wplywa na mozg....nie obiecuje ze to znajde, bo wiem, ze
            trafilam na ten artykul zupelnie przypadkowo szukajac zupelnie innej
            rzeczy.
    • aga_1_aga Re: Bezdech u dziecka - pomocy!!! 23.08.07, 15:51
      Witam!
      Wiem co przeżywasz, bo dwa lata temu mieliśmy to samo z naszą
      córeczką. Przerażenie okropne. Trzech lekarzy sprawę zbagatelizowało
      stwierdzając, że dziecko z tego wyrośnie. Ja wtedy sporo czytałam i
      wiem, że wyrośnie jeśli to tzw. bezdech afektywny czyli spowodowany
      jakimś przykrym dla dziecka zdarzeniem. Ale żeby to stwierdzić
      należy wykluczyć wszelkie inne nieprawidłowości np. w mózgu. My
      trafiliśmy do prof. Jagny Czochańskiej - przemiła strsza Pani, która
      podeszła ze zrozumieniem do nas rodziców i kompetentnie ( nie
      lekceważąco) do dziecka. Przyjmuje w Warszawie jeśli chcesz namiary
      to napisz na priva agodu@wp.pl
      • ptaszynka79 Re: Bezdech u dziecka - pomocy!!! 24.08.07, 06:43
        dziekuję za pomoc i wszystkie słowa otuchy. Z jednej strony współczuję Wam, że
        przechodziłyscie lub przechodzicie to samo co ja, a z drugiej ciesze się, że
        moge mieć w Was pocieszenie. Ech, jestem ze Szczecina, wiec Warszawa to troszkę
        daleko, ale dziekuję!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka