ptaszynka79
20.08.07, 06:39
mam problem z moim dwuletnim synkiem,moj mały czasami tak płacze, że
wstrzymuje oddech,
robi się siny i traci przytomnść- takie bezdechy zdarzaja sie kiedy czegoś
zabraniamy, albo kończymy zabawę- ostatnio nie pozawala zakładac sobie
pieluszki/ majteczek- od razy histeryczny płacz, sinienie na buźce,utrata
oddechu. Zawsze wtedy szybko otwieram okna, a małemu dmucham na policzki albo
daję małego klapsa (kiedyś w "superniani" widziałam te metody), ale to nie
pomaga... taka utrata przytomnosci trwa 2-3 minuty, zdarzają się dni, kiedy ma
3-4 takie ataki ale i dni, kiedy wszystko jest w porządku.Nigdy nie ma takich
sytuacji gdy małym zajmuje sie teściowa, Rozmawiałam z lekarzem- powiedział,
że to normalne i żeby nie dopuszczać do takich sytuacji... ale to
nierealne!!!!i tak juz pozwalamy małemu na dużo- byle by tylko nie płakal, ale
pewne zakazy muszą być (np zabawa nozami, bicie taty itd... )Co robić?? Aha
mały idzie od wrzesnia do złobka- czy powinnam powiedzieć o tym paniom?Czy
może to byc podstawą do usunięcia dziecka ze złobka? Proszę o pomoc!!