Dodaj do ulubionych

Do mam nie usypiających dzieci

21.07.03, 11:07
Wiem znowu o spaniu, ale nie wiem jak sobie z tym poradzic. Zawsze kierowałam
sie intuicją i wszystko sie sprawdzało nawet czesto doradzalam innym mamom.

Od tygodnia moja 22 miesięczna Ola ma klopoty ze spaniem. Nigdy jej nie
usypialam tylko co wieczor ten sam rytuał kąpania butelka mleka, przytulanie
całowanie do łózka i dobranoc. Spała od 20.00 do 7.00 rano i w dzień od 11-
12,13.00 (różnie) a od tygodnia, klopot z zasnieciem wieczornym, przedłuzyłam
nawet wieczorne pojscie do lóżka na 21, 21.30 i nic. Zrezygnowałam ze spania
w dzien zupełnie, każdy mowil nie wytrzyma ci do wieczora a ona nadal walczy
do 22.00 a nawet do 23.00.
Chodzi o to ze zasnie ale musze lezec przy niej conajmniej z 40 minut do
godziny, a pozniej i tak wybudza sie w nocy i chce spac z nami. Nie chce ją
przyzwyczajać do usypiania. Nie jest to pokierowane moją wygodą, ale rownież
jej bo wtedy przesypia całą noc spokojnie.

Zaczynam bać sie już wieczorów i tych krzyków, mam wrazenie ze za chwile sie
udusi od płaczu.
Czy to przejsciowe? Czy wroci do normy? Czy bede juz usypiala?
Obserwuj wątek
    • maga102 Re: Do mam nie usypiających dzieci 21.07.03, 11:39
      Witaj
      Mój 22 miesięczny synek na poczatku lata miał straszne problemy z zasypianiem.
      Też wcześniej chodził spać koło 20, w dzień o 12-13 i spał 3 godziny. Nie
      usypialiśmy go tylko kąpiel, mleko, buzi i dobranoc. Zostawał sam w pokoju i
      ładnie zasypiał.
      Na początku lata -koszmar. Nie chciał spać, krzyczał, łaził po domu ciągnąc ze
      soba kołderkę, poduszkę i króliczka usypaicza. Ciągle przychodził do nas do
      łóżka i skakał nam po głowach pół nocy.
      Też zmieniłam mu porę kładzenia się na 21, 21.30. Ale w ciągu dnia go zawsze
      kładłam.
      Teraz wszytsko wróciło do normy. Znów (odpukać) ładnie śpi i usypia bez
      większych problemów.
      Jakoś tak to zaczęło się i skończyło. Może wynikało to z tego, ze dłużej jest
      jasno, albo dlatego, ze gorąco i dziecko wybijało się ze snu.
      Natomiast, nie polecam nie kładzenia w dzień.
      Jeśli dziecko chociaż troszkę chce spać to niech spi.
      Zbyt długo nie śpiące dziecko ma kłopoty z zaśnięciem, bo jest zbyt zmęczone i
      ma przeładowany system nerwowy.
      Pozdrawiam i mam nadzieję, ze Twoja dzidzia lada dzień znów zacznie spać
      normalnie
      Magda
    • aronka1 Re: Do mam nie usypiających dzieci 21.07.03, 12:03
      Natalia ma 2,5 roku. Zawsze zasypia sama. Jednak jakiś czas temu zaczęły się
      problemy, budzenie w nocy, płacz itp. Natalia zaczęła się domagać zaświecenia
      lampki! Chyba jakoś w tym okresie zaczynają się pojawiać u dziecka lęki. Widać,
      że ona się czegoś boi. Zostawiałam jej zapaloną lampkę i kiedy sama się
      kładłam, wyłączałam ją. Niestety, Natalia budziła się w nocy z płaczem. Od
      niedawna zostawiam jej na całą noc włączoną lampkę, która jest zasłonięta
      dwiema pieluchami tetrowymi (nie nagrzewa się w ogóle, więc jest to
      bezpieczne). W pokoju jest prawie ciemno (to niezdrowe dla oczu spać przy
      świetle), a jednak jakieś światełko jest, więc dziecko jest spokojne.
      Zresztą nawet to, że dziecko przychodzi do Was w nocy może świadczyć o tym, że
      nie czuje się zbyt pewnie.
      Spróbujcie, może to coś da. Powodzenia!
    • gpr Re: Do mam nie usypiających dzieci 21.07.03, 22:05
      Może kłopoty z zasypianiem są spowodowane upałami. Nawet dorośli mają wtedy złe
      samopoczucie, są zmęczeni, a odprężyć się i zasnąć jakoś trudno.
      Gabrysia
    • danka24 Re: Do mam nie usypiających dzieci 22.07.03, 23:12
      Mojego Kubę (22 mce) tatuś właśnie od pewnego czasu usiłuje namówić do spania,
      i nic z tego; jest po 23:00. Tatuś się wścieka, dziecko rozbawione - biega od
      swojego łóżka do naszego i psoci. Tak jest od miesiąca - noc w noc. Ja nie chcę
      brać w tym udziału, bo mogłabym postrzępić sobie nerwy. Lepiej jest wyluzować;
      wiem już, że wszelkie kłopoty dotyczące snu po pewnym czasie same mijają -
      trzeba to po prostu przetrzymać. Też sądzę, że to upały, poza tym dłużej jest
      jasno i rytm dnia może się zakłócić w stosunku do zimy; dziecko mogło
      przyzwyczaić się, że 1-2 godz. po zapadnięciu ciemności za oknem zasypia. A
      teraz ciemno robi się bardzo późno.
      Pozdrawiam,
      Danka
      p.s. Jest ok. 23:15, Kubuś nadal szaleje
      • ochotka69 Re: Do mam nie usypiających dzieci 23.07.03, 07:50
        Wiem ze byc moze przesadzam. Nie wiem czy jest to spowodowane upalami, bo
        klopoty ze snem zaczely sie wczesniej, lęk raczej też wykluczam. Wiec siedze
        przy jej lóżeczku juz prawie godzine, a ona rozbawiona opowiada o misiu lalce
        itd. Mam wrazenie ze nie moze skupic sie na spaniu, ale jak chce wychodzic z
        pokoju to krzyk straszny, nie daje za wygraną, potrafi plakac dlugo. Nie wiem
        czy czekac? Boje sie ze sie przyzwyczai i bede tak koczowac przy tym lóżeczku.

        Pozatym chcialabym "walczyć" z saniem palca. Ale chyba teraz musze odsunąć to
        na dalszy plan.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka