kiruba Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 01.11.07, 08:30 Tak jak juz pisalem mam wnuka autystyka i tylko dzieki wczesnej terapi i stwierdzeniu autyzmu /mial 1,5 roku /jest juz prawie zdrow .Ma obecnie 4 latka i jest prawie geniuszem ,ma wprawdzie klopoty z mowa ale nie znaczne ,terapia w pierwszych latach cofa Odpowiedz Link Zgłoś
etna100 Nie zwlekaj!!! 01.11.07, 09:14 Nie słuchaj tych wszystkich, ktorzy wiedza najlepiej albo przypuszczaja, ze nic sie nie dzieje! Mnie tez tak powtarzali, łącznie z pediatra a pozniej sie okazalo, ze dziecko unikneloby dlugiej rehabilitacji, gdyby zareagowac odpowiednio wczesnie. Wszyscy mnie uspokajali! Dziecko rozwija sie we wlsnym tempie, nie przesadzaj, poczekaj. Bzdura! Szczegolnie mnie wkurzaja takie typki co to przekonane o wlasnej madrosci jeszcze sie wyzlosliwiaja, lolaboga do ksiedza czy przedszkola internetowego. Puknijcie sie w glowe! Widac, ze macie nikle pojecie o tym, co piszecie. Szczesliwie dla was i waszych dzieci, jesli je oczywiscie macie. Jasne, ze to nie musi byc nic powaznego, ale jezeli jest chocby prawdopodobienstwo, to trzeba reagowac od razu. Pojscie do neurologa, psychologa, pedagoga, logopedy dziecku nie zaszkodzi. Wiem, co mowie, moj synek tez ma 14 m-cy i jest pod opieka tych wszystkich specjalistow, a potrafi wiecej niz twoja mala (nie wiem co by potrafil gdybym nie trafila do rozsadnego lekarza). Dostalas tu wiele bardzo rozsadnych rad od ludzi, warto z nich skorzystac. Nie dlatego, ze z twoja corka na pewno jest cos nie tak, tylko dlatego, ze wczesne wspomaganie rozwoju jest bardzo wazne. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
voxanka Re: Nie zwlekaj!!! 01.11.07, 10:53 Naprawdę "gratuluję" wszystkim "specjalistom", którzy diagnozują nie obejrzawszy dziecka! Nie straszcie dziewczyny!Studiuję podyplomową logopedię i mam kontakt ze świetnymi fachowcami. Jeśli jesteś z W-wy mogę wskazać Ci miejsca, w których nie trafisz na konowałów. Jedno jest pewne - dziecko zbadać musisz, przede wszystkim po to, żeby się uspokoić. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
majan2 Idz do lekarza dla spokoju 01.11.07, 15:57 Idz do lekarza, tylko rozsadnego neurologa, niech na nia popatrzy. Moja corka zaczela chodzic jak miala 16 miescy, siedzie-11. Bardzo sie streseowalam, ale byla rechabilitowana i pod okiem dobrej neurolog w CZD, dzis ma 2 lata, biega jak blyskawica i buduje krótkie zdania. Idz, jak cos jej jest to im wczesniej zostanie zdiagnozowane tym lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
kakaowa Re: Idz do lekarza dla spokoju 01.11.07, 16:49 Bo to co powiedziałam nie miało poprawic samopoczucia. Takie są realia. Jedni rozwijają się szybciej inni wolniej. Ale, jeżeli czujesz, że z dzieckiem jest coś nie tak poprostu skonsultuj się z lekarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
michalmu Re: Idz do lekarza dla spokoju 01.11.07, 22:09 Moj syn Jacek ma 24 lata i tez nic nie umie. Darmozjad. Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 Michalmu...to tak jak mój mąż - Jacek 02.11.07, 17:53 Ma prawie 40 lat i tez niewiele umie... Odpowiedz Link Zgłoś
mhr-cs Re: Michalmu...to tak jak mój mąż - Jacek 03.11.07, 14:18 moze go zle wychowalas Odpowiedz Link Zgłoś
mhr-cs Re: Idz do lekarza dla spokoju 03.11.07, 13:37 to nie zawsze jest prawda lekarze zarabiaja a jak rodzice sami sobie nie daja rady jak moga pouczyc dziecka czeba samemu byc madrym Odpowiedz Link Zgłoś
mhr-cs Re: Idz do lekarza dla spokoju 03.11.07, 13:44 w tym wieku czy rodzice nie widza wczesniej ze z dzieckiem jest cos nie w porzadku pomysl jezeli umiesz albo trzeba samemu isc do lekaza niestety taka mam opinie jak widze ludzi na ulicy Odpowiedz Link Zgłoś
mhr-cs Re: Idz do lekarza dla spokoju 03.11.07, 13:31 ja widze jak sie matki na ulucy zachowoja ja rormawialam z dzieckiem juz od pierwszego dna jak byl w brzuchu i po urodzeniu tez z dzieckiem trzeba rozmawiac normalnie a nie jakies glupie sluwka ha ha hi hi i tak dalej ja zawsze tak rozmawialam jak z dorosla osoba od pierwszego dnia urodzenia i nie kupowalam zadnych glupich zabawek moja corka ma teraz 11 lat i jest wspaniala dziecko to nie zabawka ale 14 miesiecy to juz za puzno Odpowiedz Link Zgłoś
mhr-cs Re: Idz do lekarza dla spokoju 03.11.07, 13:49 jak mozna czekac do 16 misiecy aby stwierdzic ze z dzieckiem jest cos nie w porzadku rozmowa z dzieckiem jest bardzo wazna od pierwszego dnia po urodzeniu wyksztalcenie rodzicow nie ma z tym nic wspolnego Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 Po prostu: lepiej dmuchać na zimne... 01.11.07, 10:43 ...niż coś przeoczyć! Moja koleżanka ma synka. Jakoś minął rok, a on nie chodził. Potem półtora roku i nic. W końcu 2 latka, 2,5 roku.....Lelarze uspokajali, że zacznie chodzić, że wcześniaczki tak mają, że dzieci się różnie rozwijają. Gdy miał 3 latka w końcu zdiagnozowano go...: DPM!!! Tylko, że on mógł być rehalilitowany juz od kilku lat! Te bezpowrotnie zostały stracone dla rehablilitacji. Dlatego warto szukać, drążyć, pytać, być natrętną, nudzić, prosić o skierowania. To nasze dziecko i nikomu oprócz nas na nim nie będzie tak zależało jak nam! Dla własnego spokoju warto! Bo jak jest zdrowa, to dla uspokojenia trzeba iść do specjalistów, a jak jest coś nie tak, to trzeba szybko dać dziecku szansę leczenia! Odpowiedz Link Zgłoś
jovi78 Re: Po prostu: lepiej dmuchać na zimne... 01.11.07, 13:06 Zgadzam się z Zebrą w 100% - lepiej dmuchac na zimne... Może po prostu jest tak, że Twój raczkujący maluszek jest zbyt zajęty poznawaniem świata, by wykonywać Twoje "polecenia". Odpowiedz Link Zgłoś
joanna33399 Re: Po prostu: lepiej dmuchać na zimne... 02.11.07, 04:48 Jeszcze raz wam przypmne o metodzie Domana. On opracowal ja dla chorych dzieci (e.g. autyzm, paraliz). Dziala cuda - tu jest ich link - oni maja instytuty tez we Wloszech, Hiszpanii, Francji. Warto sprawdzic. Oto ich link: www.iahp.org/ Nie chce brzmiec jak jakas nawiedzona, ale tyle juz slyszlam a propos szkod wyrzadzonych dzeciom szczepionkami. Wiekszosc szczepionek jeszcze do niedawna miala rtec jako przetrwalnik. Rtec to jest jeden z najbardziej toksycznych metali. Jesli sie martwisz o to, sprawdz swoje dziecko (to jest badanie krwi) o poziom metali ciezkich w dziecka oragnizmie. Jesli jest wysoki, przestan szczepic (ale to jest b. indiwidualna decyzja) albo jest takie leczenei ktore usuwa metale ciezkie z ich organizmu. Drugie to odpowiednia dieta dla dziecka - trzeba wykluczyc gluten,laktoze. Odpowiedz Link Zgłoś
deszczowy_pies Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 01.11.07, 11:46 Syn znajomych ma ten sam problem. Ma 16 miesiecy i nic nie umie. Powod jest jeden swoje 16 miesieczne zycie spedza w kojcu i foteliku przypiety pasami. Do towarzystwa ma telewizor. Nikt sie z nim nie bawi i nie zajmuje. Dlatego ciagle sie glupio smieje i raczkuje. A jego madra "mama" nie wie dlaczego moja 13 miesieczna corka jest lepiej rozwinieta od niego... Odpowiedz Link Zgłoś
rayon_de_soleil Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 01.11.07, 14:54 Może powinnaś skonsultować tę sprawę z neurologiem. Im szybciej tym lepiej, nawet jeśli jest wszystko w porządku z Twoją córką. Ja bym nie czekała. W wieku 14 miesięcy dzieci są bardzo ciekawe świata, wszystkiego chcą dotknąć, wszystkiego spróbować, mają bardzo chłonny umysł.Uczą się mówić. Jeżeli widzisz, że Twoja córka odstaje od rówieśników - działaj. Poprzez dobrą rehabilitację wiele z dzieckiem można nadrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
rondo77 Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 01.11.07, 15:20 tysiąc słów ciśnie mi się na usta,ale nie chcę Cię stresować! Krótko:nie lekceważ,nie daj się omamić uspokajaniem typu: "dzieci są różne"nie polegaj na jednym lekarzu.Spotkasz się z masą niekompetencji a w końcu głównie z obwinianiem,że zaniedbałaś dziecko.Nie mówię tego z goryczy i zemsty tylko wiem,że czeka cię droga przez mękę zanim trafisz na odpowiedni ośrodek i człowieka.Może to nic,ale trzeba to sprawdzić.Świadomość tego co jest prawdą pomaga szybko zająć się rehabilitacją w najszerszym rozumieniu tego słowa. Bądż silna i czujna i obym się myliła czego Ci życzę z najgłębszego serca. Odpowiedz Link Zgłoś
nx_logged_in Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 01.11.07, 15:20 Nie znam sie na rozwoju dzieci ale wydaje mi sie, ze takie opoznienia nie musza swiadczyc o czyms zlym. Przyklad: moj brat. Dlugo nie mowil (oprocz "mama", "baba", "tata"), chyba cos kolo drugiego roku zycia tata nauczyl mowic go "kolko". Najpierw radosc a potem prawie dwa lata dramatu. Przez ten okres nie nauczyl sie zadnego innego slowa! Na wszystko co sie rusza mowil "kolko". A potem jak zaskoczyl (tak pomiedzy czwartym a piatym rokiem zycia) to szybko nauczyl sie nie tylko mowic ale i czytac (miedzy nabyciem jednej a drugiej umiejetnosci minelo maksymalnie kilka miesiecy przy czym czytac, a potem liczyc nauczyl sie blyskawicznie!) Aktualnie ma 15 lat, czyta nalogowo, ma "leb jak sklep", posluguje sie jezykiem-slownikiem doroslych wyksztalconych ludzi i jest generalnie niesamowicie inteligentny i bystry. Ale swego czasu wygladalo to bardzo nieciekawie... Odpowiedz Link Zgłoś
avanitta Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 01.11.07, 18:56 Asia miała badany słuch po urodzeniu i dostała certyfikat że dobrze słyszy. Zresztą ładnie przekręca głowę w stronę źródła dźwięku. Wzrok raczej też ma dobry. Najmniejszy paproszek znajdzie na podłodze i podniesie. Co do autyzmu to oglądałam filmik i moje dziecko zachowuje się jeszcze inaczej. Nie powtarza ciągle tej samej czynności jak dziecko autystyczne. Zachowanie Asi już bardziej przypomina zachowanie zdrowego dziecka ale tak jakby dużo młodszego. Asia jeszcze nie wpadła na to, żeby dać pić misiowi. Utrzymuje kontakt wzrokowy. Nawet jak się czymś bawi to co jakiś czas sprawdza czy jestem obok i co jakiś czas raczkuje w moją stronę i opiera się o mnie rączkami. Może jednak to podejrzenie o autyzm wcale nie jest bezzasadne bo Asia ma kandydozę a ta choroba może powodować autyzm i inne choroby psychiczne. Co do problemów z tarczycą to myślę, że coś w tym może być bo u mnie w rodzinie wszystkie kobiety mają lub miały z nią problemy. Ja też kiedyś brałam leki na tarczycę. Może te problemy są dziedziczne. Robiłam z nią te ćwiczenia o których pisała s.ivona. Nie wypadły najlepiej. Asia nie umie włożyć zabawki do pudełka. Umie tylko wyjąć zabawkę. Odnajduje też schowany przedmiot. Nie udało się jej narysować kreski kredką chociaż niewiele brakowało. Zajęło to nam jednak dosyć sporo czasu. Asia nie umie trzymać trzech klocków. Tylko przez krótką chwilę jest w stanie trzymać dwa. Bardzo szybko odkłada jeden z nich. Kiedy podaję trzeci wypuszcza z rąk ten który trzyma. Z kuleczką też nie poszło zbyt dobrze bo najpierw złapała całą rączką a za drugim razem przy pomocy trzech paluszków. Udało się jej kilka razy uderzyć łyżeczką w szklankę ale źle trzymała łyżeczkę (uderzała trzonkiem) i to też zajęło sporo czasu bo najpierw oglądała łyżeczkę potem szklankę. Dziękuję za rady i sugestie. Planuję w poniedziałek wybrać się do pediatry. Może da nam jakieś skierowanie i poleci jakiegoś dobrego specjalistę. Odpowiedz Link Zgłoś
aduerin Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 01.11.07, 20:29 moze jest to po prostu dziecko kompletnie niezdolne i nierozgarniete? bywa i tak, nie musi byc zaraz choroba Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 O Boże Auderin! 01.11.07, 20:40 Co Ty piszesz! Nie ma dzieci "nierozgarniętych". Dzieci mogą mieć pewne deficyty. Jednak zwykle poprzez odpowiednie ćwiczenia czy rehabilitację można je zmniejszyć lub całkiem wyrównać. Może chodzi Ci o dzieci zaniedbane...ale w tym przypadku mama troszczy się o córkę, martwi jej słabymi postępami. Chce jej pomóc. W sumie nie wiem o co Ci dokładnie chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Avanitta 02.11.07, 09:43 czesc wydaje mi sie ze (przypominam sobie nasza wizyte u psychologa, rozmowe z nim, to co mi opowiadal w trakcie badania Madzi) ze Twoja Asia wykazuje raczej nieharmonijny rozwoj niz opoznienie a to nie jest to samo!!! widzisz, Twoja Asia umie np odnalesc schowany przedmiot a to umiejetnosc o wiele trudniejsza niz np wrzucenie przedmiotu do pudelka! Asia umie wiele rzeczy, tyle ze umiejetnosci te nie sa w pelni opanowane. to ze uderzyla np trzonkiem lyzeczki nie ma tu nic do rzeczy. to dobrze ze najpierw obejrzala sobie i kubek i lyzeczke, widac to ja zaciekawilo. madzia tez nie od razu walila w ten kubek tylko go obmacala ze wszystkich stron to ze Twoja Asia bawiac sie kontroluje sytuacje i sprawdza czy jestes obok, podchodzi do Ciebie, przytula sie to jest oczywiste i jak najbardziej prawidlowe! proponuje wiecej zabaw ktore pomoga Asi opanowac chwytanie, wybieraj lekkie zabawki, ktore nie maja ostrych krawedzi ale tez takie ktore nie sa male. zobaczysz ze jak opanuje chwytanie to od razu nauczy sie np wrzucania. wyciaganie jest latwiejsze dla dziecka. przypomnialy mi sie jeszcze inne proby - dostala zabawke - miala ja otworzyc - mozesz np dac jej garnek z przykrywka, pokazac co ma zrobic czyli zdjac przykrywke, moja madzia lubi sie bawic samochodami brata, notorycznie otwiera w nich drzwi - z klockow byla zbudowana wierza (3 elementy) - psycholog patrzyl co zrobi madzia - dziecko np 9m zburzy ruchem reki, dziecko starsze zdejmie klocki pojedynczo - dostala dwa kubeczki, mniejszy i wiekszy - miala wlozyc mniejszy w wiekszy - oczywiscie najpierw psycholog pokazal co ma zrobic - wtedy tego nie zrobila ale juz 3 tyg pozniej w domu zrobila - przed madzia zostala postawiona szybka (psycholog ja trzymal zeby madzia jej nie ruszyla), pokazal jej klocka (nie dal do reki) po czym polozyl tego klocka za szybka - madzia miala wykambinowac jak go dostac - nie zrobila tego choc jeszcze wtedy nie musiala bo byla to proba dla 13m dziecka, teraz nie wiem czy by zrobila bo w domu juz tego nie cwiczylam - polozyl przed madzia taka deseczke z dziurkami - dziecko 9-10m powinno wlozyc w te dziurki palec (madzia to zrobila), natomiast dziecko 13m powinno wlozyc w te dziurki patyczek - nie zrobila tego i nadal tego nie umie - dostala sloiczek w ktorym byla kuleczka - miala ja wyciagnac ale otwor byl maly wiec reka nie weszla, musiala wykombinowac jak ja wyciagnac - przechylila sloiczek, probe zaliczyla mysle ze wiele z tych cwiczen mozesz spokojnie wykonywac z Asia w domu, bawiac sie po prostu. wizyta u psychologa dzieciecego moze Ci pomoc o tyle ze on powie jak cwiczyc, co robic, wizyta nie jest straszna to po prostu zabawa z dzieckiem. daj znac co powie w poniedzialek Twoja pediatra. Odpowiedz Link Zgłoś
edytkax Do lekarza! 04.11.07, 21:24 mam dziecko niepełnosprawne ruchowo ale rehabilitujęje także i umysłowo: pedagogo logopeda psycholog. naprawdę nie rozumiem mam które piszą nie martw się dzieci ś atakie i takie. Słuchajcie te ćwiczenia nie bolą i jeśli ma się jakiekolwiek watpliwości co do rozowoju dziecka to powinno się to skonsultować ze specjalistą. Jeśli dziecko jest rehabilitowane bo nei siadało to jużjest znak, ze tzreba dziekcu poświęcić więcej czasu i stymulować je także umysłowo. Uważam, ze 14 mies niemowlę powinno co nieco umieć. Mam drugą córkę która także później siadała itp ale ma skończone 9 m-cy i już umie kosi kosi widzę, że jest ciekawa świata i tego co się wokół dzieje. Nie chodzi tu o to aby cię straszyć ale skoro się marwtisz to jak najszybciej proszęwybierz się do neurologa to najlepszy specjalista aby okreslić czy dziecko rozwija się prawidłowo. Wiem z doświadczenia, że rehabilitację nalezy zaczynać im wczesniej tym lepiej masz jeszcze szansę i skorzystaj z niej - dziecko jest jeszcze małe ale tzreba koniecznie udać siędo neurloga badanie nie boli a dużo wyjasni. naprawde nie rozumiem dlaczego ludzie tak wzbraniają się przed specjalistą . Odpowiedz Link Zgłoś
bkt Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 01.11.07, 23:24 Autyzm to może być, choć inne zaburzenia też. Wokół autyzmu jest wiele mitów np to że autysta się izoluje. To nieprawda. Mam dziecko ze stwierdzonym autyzmem - zaburzenia ze spektrum autyzmu, zawsze był wesoły i nawiązywał kontakt, po swojemu, lubił łaskotki i przytulanki - była to swego rodzaju kompensacja braków odczuwania - tzw integracji sensorycznej. Dzieci autystyczne potrafią być roześmiane i wygadane - np. z Zespołem aspergera. Nie rozumiem dlaczego osoby które nie mają o autyźmie zielonego pojecia wypowiadają się że to na pewno autyzm nie jest. I to bardzo agresywnie się wypowiadają. Neurolog autyzmu nie zdiagnozuje, to na pewno. Nawet mało który psychiatra i psycholog potrafi dobrze diagnozować. Polscy lekarze i "specjaliści" są pod tym względem wyjątkowo niedouczeni, taka jet prawda. W Warszawie jest Scolar Sotis i oczywiście Synapsis, na DOlnym Śląsku Mikoszów, w Opolu Prodeste, jest też Gdańsk i parę innych miejsc gdzie POTRAFIĄ diagnozować. Lepiej iść od razu do najlepszych specjalistów żeby wiedzieć. Nawet jesśli to autyzm, to jest to coś co się leczy, im wcześniej tym większe szanse, Wiem co mówię bo moje dziecko z tego wychodzi. Jest to możliwe. TO może być masa innych rzeczy np. grzybica układu pokarmowego, alergie, zatrucia czy sprawy z metabolizmem lub milion innych rzeczy. Autorko wątku - daj znać skąd jesteś. Jeśli chcesz dobrze dla dziecka nie zostawiaj tego i zajrzyj na forum www.dzieci.org.pl KONIECZNIE, a potem znajdź specjalistę. ie daj dziecka zmarnować, bo czas jest bardzo cenny. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.mak25 Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 02.11.07, 02:06 okiem eksperta mogę stwierdzić, że dziecko jest opóźnione w rozwoju, radziłbym przebudować pokój dziecięcy i zanurzyć się w specjalistyczą literaturę Odpowiedz Link Zgłoś
kiruba Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 02.11.07, 12:31 Podzielam zdanie .Mam wnuka autystyka i tylko dzieki wczesnej diagnozie i naszemu zaparciu a dzis ma 4 lata od wrzesinia pojdzie do normalnego przedszkola i niczym normalny czlowiek nie rozpozna go obecnie od zdrowego dziecka poza tym ze jest geniuszem i ma niesamowita pamiec wzrokowa .Autyzm nie ma definicji kazdy przypadek jest inny ,dla kazdego pisano inna terapie .w definicji autyzm skupiaja sie ogolnie wszystkie podobne zachowania ale to wcale nie znaczy ze onne musza byc .Jesli zdrowe normalne dziecko ma tego typu problemy mozna go spokojnie podpisac pod autyzm .Kazde z tych dzieci ma swoj inwidualny tok terapi .Pamietajmy ze jest zegar biologiczny i w odpowiednim czasie ma sie drugie zeby ,okres ,menopauze itd. i jesli zaprzepascimy dany czas na nauke mowy itd to ciezko bedzie to nadrobic , Odpowiedz Link Zgłoś
joanna33399 Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 02.11.07, 04:34 Avanitta: Matki zawsze wiedza najlepiej. Zaden lekarz ktory zobaczy twoje dziecko przez 30 minut nie bedzie w stanie wiedziec ile ty wiesz. Ty jestes ze swoja corcia 24 godziny. Jesli cie to martwi idz do innego specjalisty/lekarza. Inna sprawa jest ze powinnas ja klasc na brzuchu praktycznie caly dzien, jesli jeszcze nie chodzi. Jesli Mala sie smieje to moze ty ja traktujesz jak malego gluptaska. Pamietaj ze dzieci sa geniuszami. One ucza sie niezwykle szybko. Jak my im powtarzamy cos po milion razy albo mowimy powoli jak by one byly nienormalne, to nic dziwnego ze Maluszki z nas sie smieja. Czy ciebie nie smieszy jak ktos traktuje cie protekcjonalie. Mysl o swoim dziecku ze jest malym geniuszem, duzo jej czytaj, sluchaj z nia muzyki (klasyczna jest najlepsza), zabieraj do muzeow i rozmawiaj z nia jak by byla dorosla. Obserwuj ja bo nauczyc sie mozesz od niej bardzo wiele. Chce ci polecic 2 ksiazki/metody. Pierwsza to metoda Domana z Piladelfii. On w latach 60-tych napisal ksiazke "Jak nauczyc twoje dziecko czytac" ("How to teach your baby to read" by Glen Doman) Musisz to przeczytac, to jest jak "instrukcja obslugi" naszych maluszkow. On pisze ze juz 3 letnie dziecko moze b. dobrze czytac. Kup ja na Amazon.com albo szukaj i pytaj w ksiegarniach/Internecie, etc. Druga to metoda Suzuki. Dr Suzuki stwierdzil ze juz 2 letnie dzieci moga grac na instrumencie - to jest metoda "Mother Tongue method" (metoda jezyka ojczystego). On wyszedl z zalozenia pracujac z dziecmi ze maluchy sa w stanie swietnie opanowac swoj jezyk ojczysty przez to ze go codziennie sluchaja. Doszedl do wniosku ze tak tez ich trzeba uczyc muzyki i gry na skrzypcach. W Polsce sa nauczyciele tej metody - wjedz na Internet i poszukaj ich. Co wazne jest ze dr Suzuki mowi ze muzyka to tylko takie "ujscie" zeby dzieci uczyc manier, rozwijac intelktualnie, uczyc etyki pracy, etc. Pamietaj tez ze obie metody podkreslaja ze caly proces uczenia dziecka ma byc wesoly/zabawa (joyous). Mowia tez ze dzieci ucza sie poprzez czesta praktyke i czeste powtarzanie. Co to oznacza jest ze zanim Malec sie nauczy slowa "Mama" czy "Tata" slyszy je 100, 200 albo i nawet 1,000 razy. Tak sama to sie ma do uczenia dzieci. Ale nigdy nie zapominaj ze caly czas to ma byc wesola nauka - czyli bez krzykow, znieceierpliwienia. Twoja corcia ma sie cieszyc i bawic. No i ostatnie slowo mojej rady - traktuj ja jak malego geniusza, ktorym ona na pewno jest. Mow do niej szybko i wyraznie, traktuj ja jak kogos rownego sobie a nie malego gluptaska. A przede wszystkim szanuj ja za to ze jest inna niz ty, ze jest soba i ze jest tak doskonala. I jeszcze cie prosze nie porownoj jej do innych dzieci - one tylko w zyciu bedzie konkurowac z sama soba i swoimi slabosciami. Jesli ja tak wychowasz, bedzisz miala wybitna, ambitna kobiete. Napisz jesli chcesz wiecej wiedziec. Pozdrawiam Cie i Corke goraca Odpowiedz Link Zgłoś
kajkalewandowska Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 02.11.07, 08:29 cześć - Nie martw się ,każde dziecko rozwija się własnym tempem.Przyjdzie czas a ona Ciebie zaskoczy !! Pokazuj jej jak wkładać zabaweczki na patyk -poprowadż jej raczką , pogłaszcz że super ,że jej sie udało.Ale nic na siłę.Ja też myślalam ,że moje dziecko jest jakieś inne teraz synek na 5 lat i jest lepiej rozwiniety lepiej niż jego koledzy.Wszystko chce wiedzieć,ciagle pyta - jest bardzo ciekawy świata.A że nie ubiera się sam,że zupką go jeszcze karmię ? Nie robię problemu wszystko sie ułoży. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mag_internautka Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 02.11.07, 10:30 kajkalewandowska napisała: Ja też myślalam ,że moje > dziecko jest jakieś inne teraz synek na 5 lat i jest lepiej > rozwiniety lepiej niż jego koledzy.Wszystko chce wiedzieć,ciagle > pyta - jest bardzo ciekawy świata.A że nie ubiera się sam,że zupką > go jeszcze karmię ? Nie robię problemu wszystko sie ułoży. Myślę, że jednak synek nie jest lepiej rozwinięty - bo 5 letnie dziecko to dziecko samodzielne, moje 3 letnia córka sama się rozbiera, ubiera, je zupkę i wiele innych codziennych czynności wykonuje sama. Zadaniem matki jest uczyć dziecko samodzielności a nie je wyręczać. Jego problemem jest jego mama, tak mu już zostanie - może nie dosłownie z ubieraniem i karmieniem, ale gdzieś w podświadomości będzie miał zakodowane, że "mama to zrobi za niego". Mój mąż ma taką nadopiekuńczą mamę, jeszcze dzisiaj by go we wszytkim wyręczała, mąż ma nieraz naprawdę trudności odnaleźć się w dorosłym samodzielnym życiu, już nawet jako ojciec rodziny, nieraz ma pierwszy odruch "no, to zadzwonię i mama pomoże..." (zrobi, załatwi itp.). Ja mam dwoje dzieci, córeczkę i synka, i uczę ich samodzielności, i jestem dumna z ich osiągnięć - oczywiście na miarę ich wieku. Naprawdę nie powinno się ubezwłasnowalniać swojego dziecka przez ciągłe wyręczanie. Co do głównego watku: też bym poszukała porady specjalisty, sam fakt że pojawiły się wątpliwości świadczy o tym, że trzeba poszukać odpowiedzi, u kogoś, kto się na tym naprawdę zna. Może wszystko jest w porządku, ale upewnić się trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 04.11.07, 21:38 kajkalewandowska napisała: > synek na 5 lat i jest lepiej > rozwiniety lepiej niż jego koledzy.Wszystko chce wiedzieć,ciagle > pyta - jest bardzo ciekawy świata.A że nie ubiera się sam,że zupką > go jeszcze karmię ? .............................. PRZECZYTAJ TO CO NAPISAŁAŚ i przeproś dziecko za to,ze zaniedbałaś jego leczenie Odpowiedz Link Zgłoś
tijgertje Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 02.11.07, 14:24 avanitta napisała: Na forum "niemowlę" jest wątek o tym co > umieją 11-miesięczne dzieci. I widzę, że moje dziecko jest daleko w > tyle... Poczytaj fora uwazniej, to sie przekonasz, ze obecna norma dla 3- latkow to rozpoczecie nauki na uniwersytecie)) Jak czytam czasem co nieco, to wyglada na to, ze moj 3,5 latek to ciezko uposledzony jest. Jednak nauczyciele, znajomi, ktorzy go obserwuja i znaja dosc dobrze, zasypuja go komplementami. Nie tylko nie jest opuzniony w stosunku do rowiesnikow, ale pod kilkoma wzgledami sporo ich wyprzedza. Nie umie rysowac figur, za to robi zadania logiczne dla 5-6-latkow. Kazde dziecko rozwija sie indywidualnie i nie ma sensu pakowac malucha w szufladki. Bylam z mlodym kiedys u ponoc bardzo dobrej lekarki, uznala, ze dziecko jest opoznione, bo w wieku 12 miesiecy nie chodzilo samodzielnie. Dzieci rozwijaja sie tak jak chca, rozwoj czesto przebiega skokami i nawet te same czynnosci dzieci przyswajaja w roznej kolejnosci. Konsultacja z lekarzem na pewno nie zaszkodzi, ale na twoim miejscu bym tak nie panikowala. Moj mlody jest typem, ktory udawal, ze nic nie umie. To, ze umie sie przewracac z brzucha na plecy, siadac, wstawac przy meblach i wiele innych rzeczy odkrylismy z ukrycia: mlody robil roznosci tylko jak nikt go nie widzial, albo on byl o tym przekonany Odpowiedz Link Zgłoś
takajednatam Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 02.11.07, 14:33 Avanitta, nie martw się jeszcze przedwcześnie, prosżę. Wiesz, bywa, że dla dziecka zachowanie rodziców bywa tak ZWYCZAJNE, tak naturalne, że ONO nie czujr potrzeby nasladowania, bo wszystko rozumieje. Poczekaj, myzlę ,że wiek ok 24 miesiące może cokolwiek znaczyć - wcześniej nie. Bądź pogodną mamą, dziecię jest ok, takie czy inne jest ok. Nie martw się. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d no durna jest i tyle... 02.11.07, 15:07 jedyne co ci pozostaje to zaczac skladac kase na operacje plastyczne, zeby chociaz jak doda skonczyla. w glowie nic, ale kasa jest Odpowiedz Link Zgłoś
mal_art Re: no durna jest i tyle... 02.11.07, 16:52 Camel czy Ty czasem nie powinieneś/nie powinnaś poszukać pomocy psychologa? Bo widzę Cie na kolejnym forum jak się wyzłośliwiasz, (moze jeszcze o wykształcenie zapytasz i o pochodzenie z rodziny proletariacko-robotniczej, że tak zacytuję) i moim zdaniem nie jest to zachowanie człowieka, który panuje w pełni nad własnym zachowaniem, tylko jakiegoś maniaka! Autorce wątku życzę po pierwsze żeby nadal była tak spostrzegawcza, po drugie - żeby dobrze zdiagnozowano Jej Córeczkę, po trzecie - żeby ćwiczenia i zabawy rozwijające różne sprawności dały szybkie pozytywne efekty i nie musiała się dłużej martwić. Nie dziwcie się matkom dzieci z autyzmem i innymi zaburzeniami, że ostrzegają przed zaniedbaniem. One najczęściej same wiedzą, jak ważne było podjęcie wczesnej terapii. Nie chodzi o niepotrzebne denerwowanie kogokolwiek (zresztą skoro autorka wątku taki wątek założyła, to juz chyba musiała się denerwować), tylko o możliwie jak najwcześniejszą pomoc, jeśli okaże się ona potrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś
rondo77 Re: no durna jest i tyle... 02.11.07, 19:33 Nic dodać!Jaki jest cel takich wypowiedzi? (o operacji plast.) Sprawa jest tak poważna,że na takie kretyńskie prowokacje nie ma tu miejsca.Popieram,trzeba działać i nie dać się zbyć. Zbywać będą bez przerwy,gros lekarzy,gł.pediatrzy nic w tych sprawach nie wie,lekceważy obawy matki,która najlepiej wie,że coś jest nie tak.Marnuje się bezcenny czas a swoją niekompetencję zwala na błędy wychowawcze.Błędy te,oczywiście,są częste,u rodzi- ców dziecka z problemem nawet częstsze,bo poruszają się oni w ciemności,nie potrafią początkowo odsiać zachowań wynikłych z deficytu czy choroby od efektów np rozpuszczania,ale jak nie mają rozpuszczać gdy ich serce krwawi a nikt nie może i nie chce pomóc?Wszystko się z czasem układa,uczymy się działać,pomagać, walczymy,osągamy cuda,osiądamy wewnętrze ukojenie,ale najpierw jest GOLGOTA,te:czego pani chce,dzieci są różne,sto obrażliwych, bolesnych uwag,szukanie po omacku co to jest,kto odpowie,kto da tę pigułkę po której nastąpi cud,bo przecież cud musi nastąpić. Jeśli są ludzie doświadczeni,którzy dobrze radzą to po co ich gasić dla płytkiej satysfakcji i chęci brylowania! Odpowiedz Link Zgłoś
dejzidejzi Marsz, do lekarza!!! 02.11.07, 20:34 Po skierowanko do neurologa, psychologa i ewentualnie innych specjalistów. Zrób to szybko, bo jesli twoje obserwacje są słuszne jest co nadrabiać. W rozwoju takiego malucha liczą się dni, tygodnie, więc nie możesz tego odkładać na później! Wiele można nadrobić, ale trzeba wziąść się szybko do roboty! Jeśli wyznaczą ci odległy termin idź prywatnie! A co na to pediatra, przecież powinien się zaniepokoić powolnym rozwojem. Czy córka nie została niedotleniona, może jakaś wczesna infekcja? Odpowiedz Link Zgłoś
cleo14 Re: Marsz, do lekarza!!! 02.11.07, 22:20 Zgadzam się, jak najszybciej do specjalistów. ja z wlasnego doswiadczenia wiem ze lepiej nie wmawiac sobie, ze coreczka "dogoni" rówieśników. moze tak a moze nie. w przypadku mojego synka wmawialismy to sobie z mezem przez dlugi czas. wymówki: bo chlopcy wolneij sie roziwjaja, bo moj brat (i maz) tez pozno zaczeli mowic, bo maly ma problemy z nauczeniem sie mowienia poniewaz mama mowi po polsku a tata po angielsku a takie dzieci z reguly startuja pozniej, bo jak pozjdzie do przedszkola to zalapie przy innych dzieciach, bo przeciez przeprowadzka z jednego konca swiata na drugi to duze przezycie dla dwuletniego malucha, bo przeciez ladnie liczy do 10ciu i zna piosenke alfabetowa.... potem jak poszedl do przedszkola, panie sygnalizowaly problem i zaczelismy dopierow wtedy chodzenie do specjalistow. ale dobre pol roku zajelo nam oswojenie sie z mysla ze cos jest nie tak. i tak po prawie dwoch latach (z czego prawie rok zmarnowalismy wymyslajac kolejne wymowki) moje piecioletnie dziecko zostalo zdiagnozowane z zaburzeniami rozwoju ze spektrum autyzmu. nie zycze ci takiej dignozy, ale jak najszybciej zalatwiaj wszytskie skierowania, znajdz osrodek zajmujacy sie wczesna interwencja, tam nawet logopedzi pracuja z takimi maluszkami. im wczesniej specjalisci okresla czy, i co, jest nie tak, tym szybciej pomoga wam. a ty bedziesz mogla z czystym sumieniem powiedziec ze zrobilas wszystko aby zapewnic swojej córeczce jak najlepszy start. ps. i nie sluchj bron Boze babc i innych cioteczek, które ci powiedza ze ona "z tego wyrośnie". oprócz neurologa i psycholago zalatw tez psychiatre dzieciecego. lepiej na zimne dmuchac. Odpowiedz Link Zgłoś
jufalka Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 03.11.07, 01:59 po pierwsze tytuł Twojego posta jest nietrafny, delikatnie mówiąc, bo jak sama piszesz potem Twoja córka WIELE UMIE i WIELE ROZUMIE, więc nie powinnaś tak pisać bo to nie prawda (nawet jeśli to NIC miało być tylko takim podkreśleniem Twoich emocji z tym związanych, czy coś w tym stylu) Po drugie ja się nie znam i nie mogę ocenić czy to normalne jak na takie dziecko, czy nie na podstawie postów... po drugie dla spokoju idź do specjalisty z tym problemem, choć całkiem możliwe że wszystko jest ok Odpowiedz Link Zgłoś
mhr-cs Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 03.11.07, 13:54 oczywiscie bardzo duzo osob boi sie mojej opini ale to jest prawda a specialita to inna sprawa jestem hora i wiem jak to sie leczy Odpowiedz Link Zgłoś
mhr-cs Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 03.11.07, 14:35 tak jak ty myslis mysla moze inne rodziny ale prawda jest dziecko to nie zabawka i trzeba z nim rozmawiac normalnie a nie jak z kotkim miau miau ci czy cos w tam rodzeju najwazniejsze dla dziecka rozmowa dobre jedzenie i picie a nie jak niektorych znam oni nie wiedza co so platki owsiane manna, mleko i chleb w tym momencie mysle tez zaczyna sie wachowanie dziecka bo na sniadanie cocokola itd. dziala na organizm Odpowiedz Link Zgłoś
babawawa Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 04.11.07, 17:37 Doszlam do polowy wypowiedzi i niedalam rady przebrnac dalej, bo to za duzo jak dla mnie. Jesli iec sie powtorze to przepraszam. Moj mis ma opoznienie psychoruchowe i tez sie tak zamartwialismy jak ty. Nie wiem jak bylo w twojej ciazy, ale jesli przebiegala ona dosc dziwnie, tzn: bralas np fenoterol lub izoptin, albo sterydy na powstrzymanie ciazy bardzo mozliwe ze to od tego. Te leki powoduja ze potem dziecko pozniej sie rozwija, jesli nie to moze mialas podana oksytocyne podczas porodu, ona bardzo rzadko ale czasem daje takie skutki uboczne. Nie daj sie!! W polsce lekarze stwierdzili opoznienie psychoruchowe na tym koniec pod tym wzgledem niebrali pod uwage innych rzeczy, tzn chorob ktore przy okazji mil Wyjehalam do anglii gdzie podobno sluzba drowia jest gorsza niz w Polsce od razu sie wzieli za robote, rehabilitacje bedzie mial co prawda po zrobieniu wszstkich badan, ale mabadania robione. Sprawdz sluch, laryngologa odwiedz jak mi tu dopiero powiedzieli to wszystko jest polaczone neuronami, cy czyms tam i trzeba dziecko przbadac kazdej strony, ja wiem ze mial robione przy porodzie, ale to nie wytarcza. Moje dziecko tez mialo a teraz jak bylismy okazalo sie ze cos podejrzewaja z jego sluhem,mamy za 3 miesiace powtorzyc badania. Nie mozna tego bagatelizowac, bo tak roba lekarze w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
2mmadzia Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 05.11.07, 22:04 Droga Mamo, Mam dla Ciebie radę. Nie poganiaj dziecka, nie oczekuj konkretnych umiejętności, o których naczytałaś się na forach, czy w gazetach. Kazde dziecko rozwija się indywidualnie. Jeśli masz wątpliwości, niech lekarz rozinny skieruje Cię do Poradni Oceny rowoju. Tam lekarz zbada i oceni rozwój. Przede wszystkim mniej czytania, porównywania, a więcej dania swobody dziecku. Zostaw Ją na dywanie czy na kocu, i obserwuj. Na pewno zainteresuje się czymś, i nie noś jej pozwól jej swobownie podążać za obiektem zainteresowania. I nie słuchaj koleżanek, teściowe, mamy , sąsiadki, wsłuchaj się w siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
ra88 do psychiatry dzieciecego z nia 05.11.07, 22:24 moze miec autyzm lub inne zaburzenie rozwojowe Odpowiedz Link Zgłoś
gemmavera Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 06.11.07, 10:00 Kolejny raz rajtuzy mi opadły. Który to juz raz na forum pojawia się zaniepokojona matka, a chór pocieszycielek mówi jej o "indywidualnym tempie rozwoju", "nieprzejmowaniu się książkowymi normami", "nieporównywaniu się innymi dziećmi", bla bla bla. Czemuż Wam tak zależy na tym, żeby dziewczyna nie poszła do specjalisty?? Mówię zwłaszcza o tych, które "nie znają się na autyzmie, ALE". czasem jeśli się nie wie, lepiej milczeć, niż gadać cos dla samego gadania. Spotkałam kiedys lekarkę (sic!), która powiedziała mi dokładnie tak samo: "Nie znam się zbyt dobrze na autyzmie, ale pani córka autyzmu nie ma". Nosz kurde, uwielbiam takie teksty. )) Denerwuje mnie nie ignorancja, bo nie każdy się musi na zaburzeniach rozwoju znac, tylko wtrącanie się w sytuacji, kiedy nie ma się do powiedzenia nic mądrego oprócz banalnego "każde dziecko rozwija się we własnym tempie". Jasne, że tak. Tylko jeżeli to tempo jest wolne, to warto sprawdzić, dlaczego. Nie zakładać, że to autyzm czy jakieś opóźnienie, tylko po prostu iśc sprawdzić. Uważam podobnie, jak Zielona Gumka - na zimne lepiej dmuchać. To nic nie kosztuje - a można wiele zyskać. I w ogóle zgadzam się ze wszytskim, co Gumka napisała. Z pewnościa dlatego, że mamy podobne doświadczenia. Jak więc widać, samo "interesowanie się" autyzmem od strony teoretycznej nie wystarcza. ;P Dlatego moje drogie przytaczanie definicji z wikipedii nie do końca jest pomocne. Zwłaszcza że akurat w przypadku autyzmu sporo jest stereotypów - że niby dzieci autystyczne sie nie przytulają, nie usmiechają, nie patrza w oczy. Oczywiście część faktycznie się tak zachowuje, ale spora grupa wcale nie. I jeszcze jedno: moje dziecko nie miało "ksiazkowych objawów". Nie było regresu, we wczesnym okresie nie było problemów z mową, stereotypie były naprawdę ledwie zauważalne. A jednal dostała diagnozę, i to w kilku miejsach niezależnie. Nie ma czegos takiego jak książkowy autyzm. Spektrum zaburzeń jest tak duże, że w zasadzie każde dziecko z autyzmem jest inne. Oczywiście nie mam zamiaru twierdzić, że córka założycielki wątku ma autyzm - czepiłam się tego tematu akurat dlatego, że w pewnym sensie mnie dotyczy. Ale tak jak część foremek zdecydowanie twierdzę, że dziecko powinien zobaczyc dobry neurolog i psycholog dziecięcy. Jeden objaw nie byłby powodem do siania paniki, ale kilka tworzy już pewien zdecydowanie niepokojący obraz. Skąd jesteś, Avanitta? Jezeli masz blisko na Śląsk, to mogę Ci polecić genialną pania neurolog - taka, która nie tylko postuka młoteczkiem w kolano, ale zajmuje się też zachowaniem dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
avanitta Po wizycie u pediatry 06.11.07, 10:52 Byłyśmy wczoraj u pediatry. Nic mądrego nie powiedziała. Ale jak się zapytała czy Asia mówi proste zdania w stylu: "mama daj" to zwątpiłam. Moje dziecko nie mówi ani mama ani daj. Nawet chyba nie rozumie słowa "daj". Dostałyśmy jednak skierowanie do neurologa. Wizyta za dwa miesiące. Chyba pójdziemy prywatnie. Gemmavera, jesteśmy z Bielska więc możesz podać namiary na tą lekarkę. Co miałaś na myśli pisząc o regresie? Odpowiedz Link Zgłoś
matrix-79 Re: Po wizycie u pediatry 06.11.07, 12:09 Radze Ci Kochana idz jaknajszybciej do neurologa!!! ja mam zdrowa 11m-czna corke ale bylam juz 3 razy u neurologa. Nie pisze powodow bo okazaly sie banalne. Uwazam i moja lekarka zarowno pediatra jak i neurolog takze ze lepiej byc nadopiekuncza dmuchac na zimne i latac po lekarzach (oczywisnie nie do przesady, ale jesli Cie cos nie pokoii to natychmiast. Ty jestes Matka Ty masz intuicje i jescli czujesz ze cos jest nie tak - to idz czym predzej (troche mnie zmartwilo ze tak pozno , ze do tej pory nie bylas u neurologa - podobno cwiczenia duzo pomagaja). NIEczytaj forum i rad jakie tu byly (po kilku wypowiedziach przestala czytac) bo bedziesz sie doszukiwac roznych chorob sugerowac sie itd jaki autyzm??!! nie czytaj tego prosze Cie, wejdz na swoj region (forum wojewodztwa) znajdz lekarza i szybko sie zapisz - nawet prywatnie na tym nie wolno oszczedzac a po wizycie jak nadal nei bedziesz spokojna - idz do drugiego. Trzymaj sie kobieto i nie czytaj o chorobach i nie porownuj swojego dziecka!!! Powodzenia i koniecznie napisz tu co i jak! Odpowiedz Link Zgłoś
monadame Re: Po wizycie u pediatry 06.11.07, 14:26 Przeczytałam uważnie od deski do deski wszystkie wypowiedzi. I... oczywiście przede wszystkim dzieci nie wolno porównywać !!! Moja córcia ma 2 latka i 5 miesięcy. Zaczęła chodzić jak miała rok i tydzień. Rozwija się fantastycznie. choć zabawkami nigdy nie specjalnie lubiła sie bawić. Najbardziej interesowały ja takie sprzęty jak komputer telewizor i sprzęty agd. Bardzo lubi książeczki i sama je "czyta" czasem po swojemu ale czasem po prostu zna na pamięć niektóre, więc pewnie opowiada je z pamięci)) Mówi bardzo dobrze pełnymi zdaniami ale mówić zaczęła bardzo wcześnie. Ale wiem z doświadczenia, ze u tak małych dzieci tydzień robi wielka różnicę. Nie znam się na autyzmie i innych poważnych chorobach i oczywiście nie zakładałabym z góry najgorszego. Ale kiedy u naszej córki podejrzewano chorobę wątroby lub problemy sercowe nie czekałam na wyznaczoną wizytę miesiącami tylko poszukałam kontaktów do najlepszych specjalistów w mieście i skonsultowałam z nimi córkę. Na szczęscie okazało się to tylko fałszywym alarmem. I na koniec - NIE PORÓWNUJ CÓRKI Z RÓWIEŚNIKAMI - NIE ZAKŁADAJ NAJGORSZEGO - KONIECZNIE ALE TO KONIECZNIE SKONSULTUJ CÓRKĘ Z NAJLEPSZYMI SPECJALISTAMI Z JAKIMI MASZ MOŻLIWOŚĆ!!! Mam nadzieję, że okaże się, że macie zdrową córcię ale ty jesteś jej mamą i jeśli coś cię niepokoi nie czekaj "aż z tego wyrośnie" p.s spróbuj też dużo jej czytać to działa na wyobraźnię i na pewno wzbogaca język a także dużo stymuluj córkę i nie wyręczaj jej niech sama próbuje czasem lepiej czasem gorzej ale sama)) Trzymam za Was kciuki i koniecznie odezwij się jak będziecie już po wizycie u lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
gemmavera Re: Po wizycie u pediatry 06.11.07, 14:18 avanitta napisała: > Gemmavera, jesteśmy z Bielska więc możesz podać namiary na tą > lekarkę. Co miałaś na myśli pisząc o regresie? Pisałam o regresie, że moja córka go nie przechodziła - a napisałam to odnosząc się do którejś wypowiedzi, że w autyzmie dziecko najpierw rozwija się prawidłowo, a potem następuje regres, czyli cofnięcie pewnych nabytych już umiejętności. Ta teoria jest nieprawdziwa. Wydawało mi się, że córka rozwija się prawie normalnie (jedyne zastrzeżenia miałam do sfery ruchowej) - dopiero z perspektywy czasu widzę, ile było różnych niepokojących symptomów. Namiary na lekarkę wyslę Ci w mailu - ale dopiero wieczorem, ok? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dejzidejzi Re: Po wizycie u pediatry 07.11.07, 15:11 Koniecznie idźcie do neurologa, ale nie za dwa miesiące!!! Idźcie jak najszybciej, bo będziesz pluła sobie w brodę, trzymam kciuki daj znać co się dowiedziałaś Odpowiedz Link Zgłoś
lambert77 Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 07.11.07, 15:24 Wydaje Ci się że jest daleko w tyle nawet nie zauważysz kiedy ruchliwość i pomysłowość twojego dziecka doprowadzi Cię na skraj nerwicy i depresji ... więc luzik. Mój ma hmmm 16 miesięcy włazi wszędzie słucha czego chce i kiedy chce zabawki polegające na celowaniu w ogóle go nie interesują woli wspinać się. I co mam zrobić?? Płakać bo nie chce nałożyć na patyczek kółeczka?? Kiedy wołam go po imieniu zdarza mu się nie reagować ale jak za jego plecami cicho puszcze muzyke to mu się za przeproszeniem dupa zaczyna na boki kiwać więc słuch ma dobry. Na NIE reaguje śmiechem i tak robi swoje Spoko jeszcze będziesz płakała że za dużo i za szybko przyswaja. Odpowiedz Link Zgłoś
kalimera8 Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 07.11.07, 18:22 Mój synek miał 9 miesięcy jak zaczał siadać, 21 jak zaczął chodzic, nigdy nie raczkował.Lekarze rehabilitacji straszyli, straszyli, babcia straszyła i straszyła.A ja widziałam , że z maluszkiem ok , tyle że powolniej się rozwija.Nie chodziłam na rehabilitację, bop jak zobaczyłam jakie dzieciaczki na nia chodzą (po mprostu od razu było widać, że jej potrzebują), to znając najlepiej synka stwierdziłam , że jest ".normalny"No i miałam rację.Teraz synek ma 4 latka, mówi w dwóch językach, biega i tak dalej........ Raz tylko byłam u neurologa w wieku 8-miesięcy, zaniepokoiłam się bo jeszcze nie siadał, neurolog stwierdziła , że wszystko w porzadku...czekać....tydzień póżniej siedział.Myślę, że do neurologa napewno wybrać się musisz.Ale myślę , że każda mama zna dziecko najlepiej, ja zawsze wiedziałam , że jest ok!Myślę, że gdyby mi neurolog wtedy powiedział, że coś jest nie tak(jak twierdzili rehabilitanci) to napewno coś bym z tym zrobiła, ale tAK TO ....POCZEKAŁAM. Odpowiedz Link Zgłoś
kriss_7 Pytanie podstawowe: 08.11.07, 09:00 - z kim dziecko przebywa w czasie, kiedy nie śpi,..? - kto je uczy tego, co od niego oczekujesz,..??? Odpowiedz Link Zgłoś
avanitta Re: Pytanie podstawowe: 08.11.07, 09:48 Prawie cały czas Asia przebywa ze mną. Tylko ja ją uczę. I tylko ja widzę jakieś problemy... Mąż uważa, że tylko doszukuję się w córce jakiś felerów. Przez te ostatnie dni udało mi się nauczyć ją samodzielnie pić z butelki (z niewielką pomocą) i przesuwać autkiem po podłodze (robi to trochę źle, bo kładzie autko do góry nogami albo na boku). Potrafi też włożyć sama łyżeczkę do buzi. Najgorzej idzie rysowanie. Zupełnie nie ma ochoty na to. Woli uderzać się kredką po głowie. Zaczęłyśmy stosować metodę Domana. Asia się z tego trochę śmieje i nie zawsze ma na to ochotę. Odpowiedz Link Zgłoś
bestyika avanitto! 08.11.07, 10:32 avanitto, różne pojawiały się tu rady i sugestie, często bardzo skrajne...do zamieszczanych tu opinii radzę mieć duży dystans, bo to nie są opinie specjalistów, zresztą chyba zaden specjalista nie podjąłby się diagnozowania dziecka przez internet to prawda, ze każde dziecko jest inne i podobne nawet problemy u jednego same miną a u innego wymagaja specjalistycznej pomocy... myślę, że cenną wskazówką jest to co podpowiada ci twój matczyny instynkt...jeśli faktycznie czujesz, że coś jest nie tak to udaj się jak najszybciej do dobrego specjalisty i najlepiej nie jednego... było tu trochę wypowiedzi na temat autyzmu...absolutnie nie chcę ci sugerować, że ten problem dotyczy ciebie, chciałam tylko podzielić się swoimi refleksjami: otóż znam bardzo dobrze dziecko z głębokim autyzmem (swoją drogą wbrew stereotypom jest to bardzo pogodny maluch, garnący się do innych ludzi, przylepka...), zostało ono zdiagnozowane w wieku 2 lat ale jego mama już dużo wcześniej czuła, ze coś jest z nim nie tak, choć zarówno pediatra jak i psycholog nie widzieli problemu...tak więc w przypadku autyzmu u takiego malucha trzeba naprawdę dobrego specjalisty... pozdrawiam cię bardzo serdecznie i mam nadzieję, że asi nic nie dolega i niedługo zadziwi cię swoimi umiejętnościami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joannamarzanna Re: Pytanie podstawowe: IP: 216.40.70.* 09.11.07, 04:23 Avanitta: Czy kupilas ksiazke Domana? Musisz ja przeczytac. Jesli Mala sie smieje to znaczy ze jest OK. Moja tez sie smieje bo oto chodzi. Po kazdej "lekcji" jak jej pokazalas slowa usciskaj ja i ucaluj i mow jej ze jest super madra. Musisz ja b. chwalic. Wtedy ona bedzie kojarzyc to z milym zachowaniem i chiec uczyc sie wiecej. Na rezultaly czeka sie przewazni 3 miesiace ale moze to i byc dluzej. Jesli bedziesz kontynouwac systematycznie to w wieku 3 lat Mala bedzie super czytac nie wspominajac ile bedzie wiedziec. Doman mowi ze "czytanie to funkcja mozgu". Aha jeszcze jedna rzecz co mozesz zaczac z Mala. Kup dobrze nastrojone cymbalki (jesli masz pianino to super) i graj jej 5 roznych dzwiekow kilkanascie razy dziennie. Jesli zaczniesz z "do" to zanim zagrasz powiedz do Corci "Kochanie to jest nutka "DO" i zagraj jej. I tak po kolei za jej zagrasz 5 roznych nut. Na 5 dzien odrzuc jedna stara nute i dodaj nowa i tak dzien po dniu az przejdziecie przez cala game. Potem zacznij 2, potem 3 nuty razem. W ten sposob wycwiczysz Malej "absolutny sluch" oprocz zabawy jaka bedziecie obydwie mialy. Polecam kolejna strone tym razem z metoda Suzuki. On uczy dzieci przez muzyke. On wierzy ze kazde dziecko moze grac na instrumencie. Przez gre dziecko sie uczy: koncentracji, systematycznej pracy, rozwija sie lepiej emojonalnie i intelektualnie. I tu nie chodzi o kreowanie malych muzycznych talentow ale o rozwoj intelktualny dziecka. Mala twoja jest jeszcze za mala (od 3 lat mozna zaczac) ALE mozesz ja juz rozwijac muzycznie i skontaktowac sie z nauczycielem i pogadac, popytac co w miedzyczasie mozesz robic. Tu masz link do Wikipedii to mozesz poczytac o metodzie: en.wikipedia.org/wiki/Suzuki_method A tu masz strone do polskich nauczycieli tej metody: www.suzuki.edu.pl/nauczyciele.html Odpowiedz Link Zgłoś
gemmavera Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 08.11.07, 18:01 Avanitta, wysłałam maila. Daj znać, czy doszedł. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
avanitta Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 09.11.07, 14:57 Doszedł. Dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
matrix-79 Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 09.11.07, 15:24 napisz prosze czy znalazlas juz jakiegos lekarza? kiedy masz wizyte? Odpowiedz Link Zgłoś
lankal84 do avanti 09.11.07, 15:53 Kobieto mowisz ze cos cie nie pokoi ze bylas u lekarza masz wizyte za 2 misiece i ze chyba pojdziesz prywanie nie chce cie obrazac ale do jasnej cisanej lec prywatnie ja bym dala kazde pieniadze zeby mi dizecko jak najszybciej zdiagnozowali tym bardziejze w tym wieku dzieco najszybciej sie rozwija i im pozniej zaczac ewentulana rehabilitacje tym gorzej ja mysle ze ty chcialas sie tu wyzalic i ewentualnie uspokoic nikt tu nic cie konkretnego nie powie zreszta sama zauwazylas jak skrajne sa tu wypowiedzi lekarz specjalista tylko cos okresli wiec dzwon i prywatnie zlatwiaj sprawy 2 miesiace to strasznie duzo czasu i chyba powinnysmy czekac az dasz znac co i jak. jescze jedno powiem dobrze ze jestes wyculona moze niektorzy nazwa to byciem przewrazliwonym na punkcie dziecka ale tylko w taki sposob jestesmy w stanie stwierdzic czy cos jest nie tak z dzieckiem i poczynic kroki w celu zdiagnozowania problemu lub jego eliminacji konczac twoje dziecko moze ale i nie musi miec jakiegos defektu czy to w postaci autyzmu czy innego problemu!!! wiec ruszaj do lekarza i to szybko jesli nie ma terminow prywatnie to ublagaj lekarza zawsze da sie jakos wcisnac pozatym ja radze isc prywatnie panstwowo to malo co zalatwisz !!!! ( tak bylo u mnie zdiagnozowali u mnei guza i mialam czekac pol roku zeby dopiero sie zpaisac a wizyta moze za kolejne pol roku a prywatnie moglam juz isc nastepnego dnia i bipsja od razu i wsyztsko i lekarka dawala pelne informacjie) teraz trzeba tylko dzialac a nie rozwodzic sie nad ewentualnosciami Odpowiedz Link Zgłoś
anka.76 Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 09.11.07, 20:13 Mój synek niedługo kończy 14 miesięcy i sporo potrafi ,dużo mówi ,pokazuje gdzie jest oko,nosek ,buzia,robi i mówi pa ,pa ,jak się go o coś poprosi to rozumie i wie o co chodzi,pozatym ostatnio uczy się sam jeść łyżeczką,sam też pije z kubeczka ,jesli coś chce mówi da i pokazuje paluszkiem,uważam ze to sporo ,ale rozwój każdego malca jest inny ,jeśli cię to martwi to zasięgnij porady pediatry i będziesz miała pewność czy wszystko w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
avanitta Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 12.11.07, 10:37 Do lekarza idziemy prywatnie dopiero za tydzień. Dziś idziemy do lekarki od rehabilitacji. Może ona coś nam powie chociaż jest bardzo małomówna. Pytałam w rejestracji jakie badania mogłabym wcześniej zrobić ale nic mi nie powiedzieli. Zapytam jeszcze dziś jak będziemy u tej lekarki. Pediatra oferowała się, że wypisze nam skierowanie tylko musiałabym wiedzieć na co. Odpowiedz Link Zgłoś
matrix-79 Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 13.11.07, 09:36 skierowanie do neurologa, bo podejrzewasz zaburzenia w rozwoju psychoruchowym i juz. daj znac koniecznie co sie dowiedzialas? Odpowiedz Link Zgłoś
anna-123 Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 13.11.07, 22:40 moj synek ma 15 miesięcy i tez jest troche w tyle,nic prawie nie mowi,ale rozumie moje polecenia.Martwie sie troche bo mam starszego syna ktory w jego wieku juz mowił wyraznie i mozna było znim porozmawiac jak z dwuletnim dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
avanitta Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 14.11.07, 09:58 Mnie lekarka mówiła, że niektóre dzieci zaczynają mówić później i nieraz mówią od razu całymi zdaniami. Moja córka niestety nie rozumie poleceń. Ale udało się jej wczoraj zagrać na cymbałkach. Byłam z niej taka dumna. Odpowiedz Link Zgłoś
wwirusek Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 14.11.07, 15:17 dzięki bardzo za ten wątek- przestudiowałam go dokładnie.... pod wpływem lektury zdecydowaliśmy, że poddamy (co za nieładne słowo) naszego syna testom oceniającym jego rozwój. juz jesteśmy umówieni z psychologiem dziecięcym. synek ma 16 miesięcy i nie wykonuje większości rzeczy opisanych przez avanittę i innych użytkowników. jak na niego patrzę to nie widzę żadnego niedorozwoju. w miarę upływającego czasu nabiera nowych umiejętności- tylko że na pewno nie są to takie umiejętności (albo nie w takim czasie) jak jego mniej więcej rówieśnicy. mam porównanie synka do kilku dzieciaczków, z którymi spotykamy się cyklicznie. synek nie jest żadnym dziwakiem ani dziwolągiem, ale rozwija sie trochę inaczej. nie jest takim wiercipiętą jak inne dzieciaki- nie jest zainteresowany większością rzeczy, do których rwą się jego rówieśnicy (np.szuflady), nie jest typem niszczyciela (książeczki, gazety itp.). mam wrażenie, że pracuje na wolniejszych obrotach od rówieśników- woli coś zrobić powoli, po swojemu, po kolei niż wszystko na raz i to jak najszybciej (tak jak reszta "naszej" gromadki). zdecydowanie nie preferuje zabaw wymagających umiejętności manualnych (klocki, samochodziki)- z wyjątkiem zabawy kasztanami- ogląda je, przekłada z miejsca na miejsce, rozsypuje. znacznie później zaczął raczkować (11 mies), teraz dopiero zaczyna chodzić. jest też strasznym uparciuchem, więc nie daje się go nauczyć pewnych rzeczy (albo nie umiem tego zrobić)- kultowe już papa- wie o co chodzi ale za nic w świecie nie zrobi i już.. czasami sam robi (zaczyna robić) kosi kosi ale zaraz przestaje a zachęcony przeze mnie wyrywa rączki i już nie ponawia prób. nie umie i nie próbuje sam jeść z butelki ani łyżką (łyżką nie daje się też nakarmić), jedynie chwyta jedzenie w łapki i tak próbuje konsumować, ale ma za mało zębów aby się w ten sposób najeść. z drugiej strony od niedawna pięknie bawi się książeczkami- czyta je, ogląda, pokazuje sobie obrazki i komentuje (po swojemu oczywiście), przekłada kartki, potrafi też pokazać którą książeczkę w danym momencie chce "czytać". tylko że akurat jeśli chodzi o zabawę "literaturą" to tutaj nie mam porównania do dzieci w zbliżonym wieku. już jako niemowlę synek był troszkę inny (wtedy nie zwracałam na to uwagi)- nie lubił bawić się grzechotkami (w ogóle), preferował ludzi (rodziców za tatą szleje, ciocię, wujka, najbliższych przyjaciół) niż zabawki. miał problemy z nauczeniem się obracać z plecków na brzuszek i odwrotnie. przez kilka miesięcy był pod kontrolą endokrynologa ze względu na niedoczynność tarczycy. to tak bardzo chaotycznie bo piszę bez wcześniejszego przemyślenia. ale między innymi wszystko to spowodowało, że postanowiliśmy naszemu maluchowi zrobić bilans dotychczasowego rozwoju. nie przewiduję problemów, ale wolę sprawdzić swoje obserwacje, żebym się po kilku latach nie dowiedziała, że coś przeoczyliśmy.. Odpowiedz Link Zgłoś
iwpal Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 14.11.07, 18:56 Dzieci unikające manipulacji rączkami i "wyrywające" rączki przy próbach pomocy trzeba obserwować pod katem nadwrażliwości dotykowej. Dobrze, gdy psycholog dziecięcy ma chociaż podstawową wiedzę w zakresie integracji sensorycznej (jak rozwijają sie i współdziałają zmysły w toku rozwoju) - bardzo to ułatwia własciwą ocenę dziecka i pomoc w problemach rozwojowych. Odpowiedz Link Zgłoś
ninaa7 Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 15.11.07, 15:06 Witam! Moja mała ma 14 miesięcy i z tego co czytam z twojej wypowiedzi a porównuje to z moją małą to wg. mnie jest coś nie tak. Nasza już od dawna chodzi ale to kwestia rozwoju ale z tego co piszesz to rzeczywiście to jej zachowanie jest troszkę niepokojące. Nasza nie mówi często mama ale tata, sama trzyma już od dawna kubek z piciem, praktycznie sama już je, z zabawkami manualnymi nie ma żadnego problemu,bardzo dużo rozumie i co sie do niej mówi praktycznie wykonuje nasze polecenia tkj, wyrzuc cos do kosz, zanieść tacie, jak coś sie rozleje idzie po szmatke i wyciera,zaczyna sama siadac na nocnik i sie chce rozbierać i wiele innych rzeczy. Rozwój dziecka jest w każdym przypadku indywidualny ale sa tez pewne kryteria rozwou dla poszcególnych etapów wieku dziecka i myślę że powinnaś to skonsultowac z pediatrą. Może musicie ja zachęcić do pewnych rzeczy, może jest leniuszkiem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mag_internautka Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 16.11.07, 00:32 Nasz synek odkąd skończył roczek (3 tygodnie temu) to nieustannie nas zadziwia: - przykłada telefon do ucha udając że dzwoni - cmoka głośno gdy ktoś coś je a on chce spróbować - często się bawi kuchnią starszej siostry, tam są łyżki, miesza w garnku a potem mnie na niby karmi! podsuwając mi łyżkę i cmokając - robi "papa" - jakiś tydzień temu "puścił się" na próbę 2-3 kroczki i teraz coraz częście sam wędruje na nóżkach, choć jeszcze wygląda to pijanie i chwiejnie, ale sprawia mu to wielką frajdę - bawi się w a-kuku (sam naciąga kocyk na twarz aby się kryć) - "dmucha" w balonik bo widział jak ja to robiłam - kładzie klocek na klocek aż do skutku Większości tych czynności nie uczyliśmy go, sam to wychwycił i naśladuje. Córeczka znajomych (14 mies.): Nasalduje mnie i ściera blat ściereczką, wyciaga huśtawke, zeby ja huśtać. Uwielbia ogladac, wyjmowac ksiązki. W domu namietnie wchodzi na fotel albo łóżko i sobie siedzi ) To tak dla porówanania, czynnosci dla każdgo dziecka mogą być inne, ale zasadniczo zasada jest ta sama - dziecko rozwija się poprzez nasladowanie i zdobywanie nowych umiejętności, do czego popycha je naturalna ciekawość. Odpowiedz Link Zgłoś
madaw Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 16.11.07, 18:17 Witam Cie avanitto.Bardzo poruszyl mnie Twoj watek,i z tego powodu wczoraj wlaczylam sobie nagrania z kamery kiedy moja coreczka miala 14 mcy.Teraz ma 3,5 roku.Chcialm sobie przypomniec co ona umiala w tym wieku.Z tego co obejrzalam to(od,12,13 mca):potrafila zrobic papa,mowila mama, dada, baba,tata, jak robia zwierzatka-kotek ,krowa, mucha,koza,jak cos chciala mowila "da",jak sie jej mowilo np.przytul laleczke to przytulila,jak laleczka tanczy,to pokazywala jak tanczy,pociąg za sznureczek pająka to ciagnela,bymbym to znaczylo zeby ja wozic rowerkiem.Zaczela chodzic pozno,bo w 14 mcu, a tak to tylko raczkowala,i po lozeczku chodzila.To tak tylko dla porownania napisalam,wiem ze moze ci byc trudno czytac takie wiadomosci,ale musialam ,poruszylo mnie to wszystko.Pozdrawiam was obie. Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 Do mag_internautka... 16.11.07, 18:50 - przykłada telefon do ucha udając że dzwoni > - cmoka głośno gdy ktoś coś je a on chce spróbować > - często się bawi kuchnią starszej siostry, tam są łyżki, miesza w > garnku a potem mnie na niby karmi! podsuwając mi łyżkę i cmokając > - robi "papa" > - jakiś tydzień temu "puścił się" na próbę 2-3 kroczki i teraz coraz > częście sam wędruje na nóżkach, choć jeszcze wygląda to pijanie i > chwiejnie, ale sprawia mu to wielką frajdę > - bawi się w a-kuku (sam naciąga kocyk na twarz aby się kryć) Moja córka robi te wszystkie rzeczy, które zacytowałam z Twojej wypowiedzi. Do tego: - uwielbia oglądac książki, przewraca kartki, komentuje po swojemu. - naśladuje sposób mycia głowy przez starsża córkę - chwyta się za głowę i robi "ojoj" - na polecanie wyrzuca smoczek - rozumie daj, masz, jedz, śpij - na komendę "śpij" przykłda głowę do kocyka lub podłogi i mówi a a a I wiele jeszcze innych rzeczy, których nie pamiętam. Za to nie umie sobie trafić obręczą na palik budując wieżę, choć próbuje. Układanie klocków tez jej nie bardzo wychodzi. Ma 11 miesięcy i tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
kalinaslo Re: 14 miesięcy i nic nie umie, niczego nie rozum 21.11.18, 10:42 Hej, mogłabyś napisać jak teraz rozwija się Twoja córeczka ? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś