zuzanka79 A Filip powiedział ... 20.02.09, 15:50 Podczas ostatniego niedzielnego spaceru, przez przypadek trafiliśmy na kawę do znajomych , a że na dworze spędziliśmy już jakiś czas. Filip w domu tychże znajomych zapytał najbardziej grzeczmie jak tylko mógł: - Czy macie tu może jakiś kibel? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 A Filip powiedział ... 25.02.09, 09:45 Filip będzie miał rodzeństwo,a następstewm tego są dręczące mnie całą dobę nudności. Leżymy tak sobie z Filipem oglądając jakąś bajkę i nagle on podnosi się, podciąga mi koszulkę do góry, kładzie głowę na brzuchu i grożąc palcem mówi: - Nu nu nu nie wolno kopać mamy, bo ona będzie przez Ciebie rzygała ! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 A Filip powiedział ... 02.03.09, 17:41 Moczy Filip mazaki w umywalce w celu przedłużenia im życia. - Syneczku a co ty tam robisz w łazience tak długo? - Moczę mazaki bo mi już nie piszą. - A kto Ci powiedział, że tak trzeba robić?! - Mam mózg to myślę. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka-23 Re: A Filip powiedział ... 06.03.09, 22:12 Filipek jest czadowy, mój synuś jeszcze nie mówi, ale już nie mogę się doczekać takich rozwalających tekstów na razie jak widzi psa to tylko szczeka - jajaja pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
alves_de_assis Re: A Filip powiedział ... 12.03.09, 13:46 Uwielbiam go, rozbawia mnie do lez za kazdym razem!!!! Genialny Filip Duzo calusow od nas. Ewelina i Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 A Filip powiedział ... 23.03.09, 09:46 Dyktuje mi Filip list do babci: „Kochana Babciu, ja Cię kocham najbardziej ze wszystkich ludzi na świecie , ale możesz mi kupić bajkę o Spongebobie w Tesco albo w internecie, nie wiem gdzie. I to już koniec” . Narysował do tego wielgachne serce, kartkę zwinął w rulon i próbuje ją wcisnąć do butelki po Kubusiu. - Filip ten list się tam nie zmieści bo butelka jest za krótka. - To daj mi dużą po piwie. - Ja nie mam butelki po piwie, bo piwa nie piję. - No to może być po winie. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 Re: A Filip powiedział ... 19.04.09, 10:40 Dostałam od mojego syna list ( pisany ręką taty) następującej treści: Kochana Mamo! Wszystkiego najlepszego, zdrowia, szczęścia i serca w dniu imieninów, żebyś była zdrowa i żebyś była silna i żebyś nie jechała do szpitala, i żebyś jadła dużo owoców i naprawdę mogła mieć trochę odpoczynku, i żebyś jak posprzątała to sobie siednij i odpoczywaj i jedz owoce. Odpowiedz Link Zgłoś
mimbla.londyn Re: A Filip powiedział ... 20.04.09, 02:47 Piekne! Sobie siednij i jedz owoce Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 A Filip powiedział ... 21.04.09, 17:53 Wstał Filip dziś rano i mówi: - A wiesz co strasznego stało mi się w nocy? - Co? - Taki mocny skurcz mnie złapał i ugryzł mnie w łapę, i o tu ... ( pokazuje odcisk po piżamce) mam teraz ślad . Odpowiedz Link Zgłoś
uczula Re: A Filip powiedział ... 24.04.09, 15:52 piekne po prostu piekny jest Twoj Fifi Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 A Filip powiedział ... 27.04.09, 22:59 Byliśmy dzisiaj z Filipem na bilansie sześciolatków. A że w tym czsie nasza pani doktor nie tylko bilansuje, ale też szczepi, to trafiliśmy na wrzeszczącego w poczekalni niemowlaka właśnie po szczepieniu. Usiadłam na krześle, Filip wpakował mi się na kolana, zatkał rączkami uszy i tak sobie siedzi. Mama i dzidziuś wyszli, więc ja pytam Filipa, dlaczego zatkał uszy, on też był kiedyś mały i też tak ryczał, i co on zrobi jak "nasze dziecię" ( bo tak mówi o swoim przyszłym rodzeństwie płci narazie niewiadomej)będzie tak płakało. A on na to: - Zatkam sobie uszy, ale nie łapami ale takimi korkami do zatykania uszu,to wtedy nic nie będę słyszał i będę miał święty spokój. Czekające ze mną mamy uśmiały się do łez, ja z resztą też. A mój mąż stwierdził, że w końcu znalaz się ktoś głośniejszy od naszego syna Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 A Filip powiedział ... 02.05.09, 11:48 No i stało się to , czeg się obawiałam. Mój ginekolog chce położyć mnie do szpitala ze względu na ciążę zagrożoną. Wynegocjowałam termin: poniedziałek 8 rano. żeby Filipa przygotowac na tę złą wiadomość ( on jest strasznym panikarzem lekarsko-pielęgniarskim) Kupiłam mu maskę i rurkę do nurkowania, bo już kiedyś wiercił mi dziurę w brzuchu. Wczoraj wzięliśmy go z mężem na poważną rozmowę i ja mówię: - Filip ja muszę w poniedziałem iść na troszkę do szpitala, bo "nasze dziecię" chce już z brzucha wychodzić, le jest jeszcze za małe i pan doktor musi mamę dokładnie zbadać. Ale ty się synku nie martw, bo będziesz pięć nocy spał u babci Marysi... Tu nastąpiła euforia, skakanie, przytulanie dziękowanie - a ja ... szok, bo myślałam, że będzie wielki płacz. - ... a babcia ma dużą wannę i ja mam dla Ciebe prezent. Wyciągam ten zestaw do nurkowania i ... powtórka : euforia, skakanie, przytulanie dziękowanie,przymierzanie. Słyszę tylko jeden bełkot więc mówię Filipowi, żeby rurkę z buzi wyciągnął bo go nie rozumię , a on prosto z mostu: - A jak wrócisz ze szpitala to też mi dasz jakiś prezent? Odpowiedz Link Zgłoś
katenowak Re: A Filip powiedział ... 05.05.09, 02:14 po raz kolejny powalil mnie Filip z nóg zdrowka mamie i malenstwu no pamietaj o prezencie jak wyjdziecie ))) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 A Filip powiedział ... 03.06.09, 23:20 Mój Filip wymyślił, że będzie kelnerem. Kazał zawiązać dobie taki mały kocyk tak jak kelner, poczym chciał przyjąć ode mnie zamówienie. No to zażyczyłam sobie sok, winogrona i truskawki, co by mi dzieć w kuchni nie buszował. Zjadłam, wypiłam, on przyzedł, zabrał talerzyk i poszedł zmywać. Umył naczynnia a mi pokazał mój pokój ( sypialnię), który podobno wynajęłam. To ja poszłam spać. Wstałam, a on do mnie czy mam pieniądze, bo się doba hotelowa skończyła i muszę się wyprowadzić. Dziad mały skubany. Po kim on to ma, te swoje hasła, ja nie wiem. Może mi go podmienili ;P Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 A Filip powiedział ... 05.06.09, 08:48 Wracamy z przedzkola. Pytam - Filip masz jakieś plany na popołudnie? - Tak. - A co będziesz robił jak wrócimy? - Jeszcze nie wiem .... ale plany już mam. Strach się bać Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 A Filip powiedział ... 25.06.09, 14:21 Wchodzi Filip do pokoju z jakimś tobołkiem w zębach. - Mamo a wiesz jak bociany przynoszą dzieci? - Bociany przynoszą dzieci ? - Noo, ale dla słoni. Refleksja po DUMBO Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 A Filip powiedział ... 29.06.09, 22:00 Pytam dziś Filipa: - Kolację zjadłeś? - Tak. - Kakao wypiłeś? - Tak. - Jesteś najedzony? - Najedzony i napity jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 A Filip powiedział ... 23.07.09, 00:31 Przed urodzinam męża mówię Filipowi, że trzeba dla taty przygotować jakiś prezent. Filip wymyślił, że kupi tacie szampon do włosów i dezodorant. Więc ja pytam mając na uwadze zainteresowania męża: - Filip a co tata jeszcze lubi? - Ciasteczka i piwko - odpowiada bez namysłu mój syn. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 A Filip powiedział ... 25.07.09, 15:43 Nałapał sobie Filip w czwartek koników polnych. Dostał duży słoik, w zakrętce zrobiliśmy otworki, do środka włożył trawkę, gałązki z listkami i zakłada hodowlę. Cały wczorajszy dzień chodził wszędzie z tym słoikiem i każdemu pokazywał co on ma.Dziś ( czyli w sobotę) już poważnie zaniepokojona stanem owadów mówię, by poszedł na działkę i uwolnił stworzenia, a w poniedziałek sobie nałapie nowych. Przchodzi i mówi: - Uwolniłem te koniki teraz sobie grasują po polu. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 A Filip powiedział ... 02.09.09, 22:57 Piątkowy wieczór. Postanowiliśmy z mężem obejrzeć film. On przygotował sprzęt, ja kolację. Filip już po swojej kolacji, wykąpany w piżamce układał w swoim pokoju puzzle. Powiedziałam do męża, że może zjemy (w ramach wyjatku) tam, gdzie TV ( czego nie robimy i na co nie pozwalamy Filipowi). Przyniosłam kanapki, talerze itp. Siedzimy, jemy i oglądamy. Nagle do pokoju wchodzi Filip i zdziwiony pyta: - A co wy tu macie? Imprezkę? Dodam, że właśnie w tym pokoju podejmujemy gości na "rodzinnych imprezkach" Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 A Filip powiedział ... 01.01.10, 19:53 Połknął kiedyś Fifi takiego małego plastikowego robaczka , element gry dla dzieci. Bardzo się tym zdenerwowałam i przejęłam za razem, bo już prawie sześć lat miał i takie głupstwa robił. Ale cóż nie ma co płakac nad rozlanym mlekiem. Pojechaliśmy do naszego pediatry, Filip został zbadany, ale dla pewności pani doktor skierowała nas na badania laryngologiczne. No i się zaczęło. Po pierwsze piątek wieczór, więc jak na dyżur to do szpitala wojewódzkiego, po drugie nie wiadomo jak długo to potrwa, po trzecie mąż do pracy. Mój tata pojechał ze mną i Filipem. Droga długa ok 45 km, upłynęła mi na prawieniu synowi "kazania upominawczo -moralizatorskiego". Filipowi było bardzo nie na rękę to moje upominanie. Chyba się też trochę zawstydził, bo pytał, czy mogłabym wogóle już o tym nie rozmawiać. Obiecałam rodzinne milczenie. W końcu dojechaliśmy, izba przyjęć, potem oddział i badanie. Przychodzi pani laryngolog i pyta Filipa. - Powiedz Filip co się stało, że ty się tu dziś znalazłeś? Mój syn na to : Nie mogę powiedzieć, bo to jest moja tajemnica. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 A Filip powiedział ... 01.01.10, 19:54 Filipowi urodziła się siostrzyczka. Już dawno z mężem wybraliśmy dla niej imię - Marysia. Wiadomość o jej przyjściu na świat szybko rozeszła się wśród znajomych, docierając także do przedszkola. Każdy pytał Filipa jak będzie miała na imię jego siostra a on odpowiadał, że Michalinka. Skąd ta Michalinka -nie wiemy do dziś. Przyszłyśmy z małą do domu. Z przedszkola przychodzi Filip i podekscytowany pyta : gdzie jest to moje dziecko? - Jakie dziecko? - odpowiadam pytaniem, - No ta mała - mówi syn - A jak ta mała się nazywa -zaczynam się irytować - Ta mała Michalinka. Tłumaczę więc jeszcze raz : Filip my z tatusiem, wybraliśmy dla niej inne imię, ona będzie się nazywała Marysia - Ale ja chcę Michalinka. Cóż było robić. Zaczęłam "ściemniać" Wiesz - mówię - pan doktor jak nas wypisywał ze szpitala mówił, że on ma w domu taką Michalinkę i ona ma starszego brata i zniszczyła wszystkie jego zabawki, podarła książeczki, puzzle pogubiła,taka jest niegrzeczna ta Michalinka, a Marysie to są fajne, grzeczne i kochane. - Dobra, to niech już będzie Marysia- powiedział zrezygnowany Ile ja się musiałam potem natłumaczyć mamom i paniom w przedszkolu dlaczego Marysia a nie Michalinka Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 Re: A Filip powiedział ... 01.01.10, 19:57 Filip kolęduje przy świątecznym stole: Podnieś rękę Boże Dziecię błogosław Ojczyznę miłą W dobrych radach w dobrym bycie wspieraj jej siłę SWĄ PIŁĄ Dom nasz i majętność MAŁĄ i wszystkie wioski z GNIAZDAMI a Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 A Filip powiedział ... 01.01.10, 20:00 Po roratach na których wyjątkowo był z dziadkiem Filip oznajmia: Byłem dziś na roratach grzeczny bez uświęcenia - mówi dumnie Filip. Bez czego? - pytam nie do końca wiedząc o co chodzi No bez uświęcenia wodą. Ty mi kiedyś powiedziałaś, że ta woda to jest po to by dzieci były grzeczne. Fakt - dla świętego spokoju i by zbyt dużo nie tłumaczyć, by udzielona odpowiedź na dany moment była wystarczająca, odpowiedziałam mojemu synowi, że ksiądz kropi na sumie wiernych wodą święconą by byli grzeczni. Na swoje usprawiedliwienie napiszę, że to było jakieś ... półtora roku temu. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 A Filip powiedział ... 16.01.10, 17:29 Lepi Filip z plasteliny. Wchodzę do jego pokoju, a on ręce za siebie chowa. Mówię: - pokaż co tam masz? Wyciąga rękę a na każdym palcu kolorowa otoczka. Ja mówię żartem: - Fifi a ty co dziewczyna jestś, że tyle pierścionków masz? Na to całkiem poważnie odpowiada mój syn: - Nie, ja jestem zwykłym chłopem. Chłopy też się tak czasem ozdabiają. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 A Filip powiedział ... 11.02.10, 15:45 Filip odciąga jak może wieczorną kąpiel. Mówi w końcu, a po co mam się dzisiaj kąpać? Ja na to, jak to po co, by usunąć wszystkie, bakterie, wirusy i zarazki. Poszedł, słyszę że się kompie, chlapie wodą, coś tam śpiewa. Nagle wylatuje golusieńki i mokry i staje przede mną i mówi : o jednym zapomniałaś. Ja pytam o czym ?????. A Fifi z uśmiechem - o toksynie. Filip pyta, wiesz co to jest mitoza. Zgodnie z prawdą odpowiadam, że nie ( wstyd się przyznać, ale bilogię miałam dawno, nawet bardzo dawno i nie był to mój ulubiony przedmiot). A on do mnie - podział komórki. Zaraz ci wytłumaczę. To tak jakbym był ja Filip co ma 6 lat i nagle ze mnie by wyskoczył taki sam Filip co też ma 6 lat, rozumiesz? I byłoby nas już dwóch, ale tego by chyba nikt nie wytrzymał. Święta prawda Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 Re: A Filip powiedział ... 24.09.10, 17:17 Filip poszedł już do szkoły. Jeszcze wiosną pytam go, z kim chciałby siedzieć w ławce. Odpowiedź była oczywista i jasna jak słońce : z Emilką - odpowiedział. Mówię mu, że może Emilka będzie chciała siedzieć z Agatką, bo to jest jej przyjaciółka, a dziewczynki wolą siedzieć razem. - No to poszukam takiej ławki na trzy- odparł bez namysłu mój syn. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 A Filip powiedział ... 30.09.10, 14:11 W klasie Filipa jest chłopczyk z ADHD. Trochę mu tłumaczyłam dlaczego Dawid zachowuję się tak a nie inaczej. Pewnego dnia mój syn mi oznajmia: - a Dawid jest chory na niegrzeczność i ja się nie mogę z nim bawić. - Synu ale kto ci takie bzdury opowiedział ( przeklinałam w myślach jakąś matkę )? - no Szymon tak powiedział. A ja się nie mogę z nim bawić, bo on jest niegrzeczny, ale nie taki normalnie niegrzeczny jak ja, tylko jeszcze bardziej. Ręce mi opadły. Odpowiedz Link Zgłoś
sorella75 Re: A Filip powiedział ... 29.10.10, 12:27 Filip ma nową fankę - mnie serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
annobr Re: A Filip powiedział ... 21.12.10, 19:21 Zuzanka, co u Was? Zdrowych, spokojnych i wesołych Świąt! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 A Filip powiedział ... 19.01.11, 22:16 -Mamo, a czy to prawda, że ty wszystko wiesz? - zapytał dziś mój syn po powrocie ze szkoły. - Wszystko może nie, ale dużo - odparłam. A dlaczego pytasz? - Bo jutro jest wywiadówka i ja się boję. No to się dowiedziałam Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 A Filip powiedział ... 19.01.11, 22:36 Zupełnie nie nie wiem jakim cudem moje dziecko (obojętnie które) zawsze coś ode mnie chce gdy ja MUSZĘ zająć się tym drugim. O ile Miśka sobie z tego sprawy nie zdaje bo ma już/tylko 16 miesięcy ( a przeważnie coś chce gdy z Filem nad lekcjami siedzę), o tyle Fil jest na tyle duży by sytuację zrozumieć. A było tak. Ja pilnuję młodej w wannie. -Maaaamoooo, mamooo!!! Chodź szybko, no chodź. - Nie mogę zostawić Marysi samej bo może się utopić. - Ale ja chcę ci coś pokazać. - Poczekaj chwilę, albo pokaż mi w łazience Przychodzi Fil do łazienki w ręce jakieś bakugany powycinane z kartek, poklejone taśmą, plasteliną i naklejkami, powiązane wełną. Ręce mi opadły. Mówię: - i to jest ta ważna sprawa, że trzeba się wydzierać na całe gardło. Filip ja kiedyś przez was ogłuchnę, .... albo zwariuję. A mój syn do mnie z pełną powagą: - chciałaś dzieci to cierp. Jak młoda też będzie taka wyszczekana to ja już miejsce w wariatkowie rezerwuję. Nie dam rady ich ogarnnąć. Odpowiedz Link Zgłoś