szklanapulapka2
28.11.07, 10:46
Witam serdecznie! Jestem mamą 3,5 letniego Adasia. Zdecydowałam sie
tutaj napisać, bo naprawdę nie wiem, gdzie szukać pomocy. Nasz
problem dotyczy pieluchy, a raczej problemu odpieluchowywania. Synek
za nic na świecie nie chce korzystać z nocnika, o toalecie też mogę
pomarzyć. Tylko w pielusze czuje sie pewnie i bezpiecznie.
Adas po raz pierwszy usiadł na nocnikuw wieku ok. 7 miesiecy. Fakt,
nie wysadzaliśmy go zbyt regularnie i tu biję sie w piersi. Synek
nigdy nie chciał zrobić siku do nocnika, zawsze płakał, pręzył
się... Czasem udąło się, aby zrobił. Wtedy był dumny jak paw. Przez
3 lata Adasiem opiekowały sie babcię w czasie mojej nieobecności
(praca). Czasem sadzały go na nocniku, czasem udawało sie złapać
siku, ale nie zawsze. W tym roku ja poszłam na urlop zdrowotny i
pomyślałam, ze Adaś jest już na tyle duży, że bez problemu przestawi
się na nocnik. Niestety, jest gorzej, niż mogłabym sie spodziewać.
Mały płacze strasznie jak tylko sadzam go na nocnik. Po kilku
minutach niby sie uspakaja no i... siedzi. Kiedy chce mu sie siku i
nie moze już wytrzymać, wtedy zaczyna sie przeraźliwy krzyk, płacz,
lament, zeby mu założyć pieluchę. Od soboty cąłkowicie zrezygnowałam
z pieluchy w ciągu dnia (w nocy zakładam, bo rano pielucha wazy
nawet 40dkg i nie chcę aby to wszystko znalzłako sie w wersalce.
Adaś chodzi bez pieluchy uśmiechnięty, zadowolony, szczęśliwy, nie
odczuwa jej braku (cco jest niesamowitym osiagnieciem, bo jeszcze w
sierpniu br. nie potrafił chodzić, kiedy miał ją zdjętą). Niestety,
próby posadzenia go na nocniku nie skutkują. Potrafi wstrzymywac
mocz od rana, nawet do godz. 14- 16. Kiedy widzę, ze chce mu sie
siku (bo sam nie woła), i sadzam na nocnik, jest koncert
niesamowity. Dziecko krzyczy, płacze, trzęsie sie, jest spocony,
spłakany, zmęczony i właśnie w trakcie tej histerii to siku poleci,
ze zwykłego wysiłku spowodowanego płaczem. Kiedy pokazuję mu, że
zrobił siku, jest przeszczęśliwy, zadowolony, wszystkim sie chwali,
każe dzwonić do babć... No i tak jest do następnego razu. Boję się,
aby nic mu sie nie stało od tego wstrzymywania moczu. Kiedy Adaś
miał 3 miesiace przeszedł infekcje układu mocznowego, był
cewnikowany, miał cystografię, no i nie wiem, czy to spowodowało u
niego jakiś lęk, blokadę... Naprawde nie wiem. Nie chcę być heterą
matką i robić dziecku krzywdy. Wyć mi się chcę, kiedy widzę jak on
płacze i zwyczajnie "cierpi" na tym nocniku. Co robić? Dodam, że ku
[pę też robił w pieluchę, ale przedwczoraj w odpowiednim momencie
zauważyłam, ze zaczyna robić, szybciutko posadziłąm na nocnik i
zrobił bez najmniejszego problemu. Mało tego, powiedział, ze tak
jest fajnie i będzie wołał. Myślę więc, że z kupką problemu nie
będzie, a siku.... masakra... Dodam jeszcze że nawet przy wysiłku
spowodowanym robieniem kupy, nie popuścił ani kropli siku i
bardzo "uważał", aby mu sie nie wymknęło. Co ja mam robić? Adaś jest
dużym chłopcem,. od września pójdzie do przedszkola, jest doskonale
rozwinięty, mądry, ma wspaniałą pamięć, dobry słuch, jest żywiołowy,
spontaniczny, ogólnie dziecko - iskra. Odzwyczaił sie pięknie od
smoczka ( wystarczyło jedno zdanie męża, ze to niedobre), od sopania
przy świetle. Zero problemu. A tutaj... jestem bezsilna. Proszę,
podpowiedzcie, co robić??????????/