zona_mi 30.11.07, 15:02 to zbrodnia. Nie róbcie tego swoim dzieciom! Ani nikomu innemu - to bezduszne. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
gemmavera Re: Przekuwanie uszu 30.11.07, 15:07 A czy jak się to zrobi samej sobie, to to jest bezduszne czy nie jest? Wot, zagwozdka. Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: Przekuwanie uszu 30.11.07, 15:08 Zona, ja nie wiem, co Ty palisz, ale zmień dilera Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Przekuwanie uszu 30.11.07, 15:09 Jestem niepaląca. A Ty chciałabyś mieć przekute uszy? Odpowiedz Link Zgłoś
budyniowatowe Re: Przekuwanie uszu 04.12.07, 17:51 zona_mi napisała: > Jestem niepaląca. > A Ty chciałabyś mieć przekute uszy? > Tak, chcialam i mam i sobie to chwale. Lubie nosic kolczyki. A koleznaka ma racje :o) zmien dilera albo lekarza :o), moze nie takie leki przepislal co trzeba :o) Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Przekuwanie uszu 04.12.07, 18:00 > > A Ty chciałabyś mieć przekute uszy? > > > Tak, chcialam i mam i sobie to chwale. Lubie nosic kolczyki. Nie widzę związku pomiędzy przekuciem uszu, a noszeniem kolczyków. Kolczyki na przekutych uszach to już w ogóle jakiś horror... O co ci chodzi z tym lekarzem? Nie rozumiesz o czym piszę, tak? Przyznaj no się Odpowiedz Link Zgłoś
kasiak37 Re: Przekuwanie uszu 27.03.08, 14:34 "Nie widzę związku pomiędzy przekuciem uszu, a noszeniem kolczyków. Kolczyki na przekutych uszach to już w ogóle jakiś horror..." Zona to powiedz w takim razie te rewelacje jak nosic kolczyki na nieprzeKUTYCH uszach? A na marginesie to uszy sie przeKLUWA.Kute to sa podkowy u kowala Ten wacik to tak na rozruszanie atmostrefy? Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Przekuwanie uszu 27.03.08, 19:35 > jak nosic kolczyki na nieprzeKUTYCH uszach? Nie mam pojęcia. To przekracza nawet moje zdolności do wyobrażania sobie makabrycznych obrazów. > A na marginesie to uszy sie przeKLUWA.Kute to sa podkowy u kowala Nie mów! Poważnie? Odpowiedz Link Zgłoś
gemmavera Re: Przekuwanie uszu 30.11.07, 15:26 Ja Wam zresztą powiem, że przebicie uszu to jest pikuś (no, może dwa pikusie, skoro dwa ucha są). Odpowiedz Link Zgłoś
pajesia Re: Przekuwanie uszu 01.12.07, 23:05 och, z pewnością przekuwanie uszu na lemiesze czy też miecze jest zbrodnią przeciwko ludzkości. Ale takie sobie przekłuwanie uszu by nosić śliczne kolczyki już nie Odpowiedz Link Zgłoś
karol-cia23 Re: Przekuwanie uszu 01.12.07, 23:14 ja przeklulam uszy corci gdy miala 8 miesiecy i nie uwazam tego za bezdusznosc,po 15 min.mala juz o niczym nie pamietala,smiala sie bawila...nie wiem o co te cale halo!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Przekuwanie uszu 01.12.07, 23:28 "Te całe halo" nie o przekłuwaniu jest, Karolciu ;P Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: Przekuwanie uszu 02.12.07, 13:24 'ja przeklulam uszy corci gdy miala 8 miesiecy" A po co? Było jej to do czegoś potrzebne? Jakiś medyczny powód, czy tylko zaspokojenie Twojej własnej próżności? Rozumiem przekłuć uszy dziecku jak się tego domaga, ale 8 miesięczna dziewczynka chyba jakoś sama sie o to nie upominała. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Przekuwanie uszu 01.12.07, 23:29 > Ale takie sobie przekłuwanie uszu by nosić śliczne kolczyki już nie No, pewnie Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Przekuwanie uszu 01.12.07, 23:35 iskierka40 napisała: > żałosne.... Co jest żałosne? Zaintrygował mnie twój tok myślenia Odpowiedz Link Zgłoś
royalmail Re: Przekuwanie uszu 02.12.07, 01:54 mama_kotula napisała: > iskierka40 napisała: > > > żałosne.... > > Co jest żałosne? Zaintrygował mnie twój tok myślenia Przyznam, że mnie też. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Iskierko 02.12.07, 12:39 Mnie twój tok myślenia zaintrygował jeszcze bardziej niż poprzedniczki. Co jest żałosne czyli? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Iskierko 02.12.07, 15:39 bj32 napisała: > A mnie to aż ssie z zaciekawienia... Tylko ssie? Mnie wręcz nagdryza. Ta ciekawość mnie nadgryza. Powoli zaczynam się czuć jak ser szwajcarski... Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Iskierko 02.12.07, 15:53 "Mnie wręcz nagdryza. Ta ciekawość mnie nadgryza" Jesteś pewna? Bo moze masz insekty...? Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: :) 02.12.07, 17:13 Cieszę sie, ze sie cieszysz A teraz rozwiąż dla nas tę zagadkę... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Iskierko 02.12.07, 16:15 bj32 napisała: > "Mnie wręcz nagdryza. Ta ciekawość mnie nadgryza" > Jesteś pewna? Bo moze masz insekty...? Ochhhh, tak, to może być to!!! Normalnie czuję, jak przekłuwają mi różne części ciała tymi spiczastymi ząbkami... hmmmm może powinnam to wykorzystać i sobie w te dziurki coś powpinać? Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Iskierko 02.12.07, 17:12 Pinski z cyrkonią, będą w nocy przy tych takich lampach, co są na ulicy, iskrzć jak iskierki jakieś... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Przekuwanie uszu 01.12.07, 23:35 Zona_mi, przekucie uszu to jeszcze nic. W jednej z książek moich dzieci czytam, że "ptaszek ostrym dziobem przekuł balony" - o ile jestem w stanie wyobrazić sobie przekucie uszu (ałaaaaa...) to przekuwanie szmatławego kawałka lateksu ptasim dziobem? Niepojęte Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: Przekuwanie uszu 02.12.07, 09:34 Kotulka, ja zwykle nie wyrzucam książek, ale jak znajduję ortograf to książka LEEEEEEEEEEEEEECIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII... Wyjątkiem jest Kubuś Puchatek Urocza historyjka: moja mama pracowała jako bibliotekarka w podstawówce. Któregoś dnia odwiedziła ją niesiona furią troskliwa mamusia, która wykrzyczała, że nie spodziewała się po wykształconych ludziach, iż wypożyczać będą książki z błędami ortograficznymi! I podetknęła jej pod nos znajomy wierszyk: A na garnku tak jak drut Napisane było MJUT. DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Przekuwanie uszu 02.12.07, 12:41 > przekuwanie szmatławego kawałka lateksu ptasim dziobem? He he - chciałabym to zobaczyć, tę lateksoplastykę Bo bandyckiego przekuwania uszu to już niekoniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
asia0212 Re: Przekuwanie uszu 02.12.07, 13:03 > to zbrodnia. hmmmm co ze mnie za matka? ) img84.imageshack.us/img84/8025/pict0016jw9.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi asia0212 02.12.07, 13:54 No nie mów, że przekułaś uszy swojemu dziecku. No nie mów. Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka40 Re: asia0212 02.12.07, 15:04 każdego indywidualna sprawa kiedy zrobi kolczyki swojemu dziecku czy też sobie! Ja bym nie przebiła swojemu dziecku,dopóki samo by sie na to niezdeczydowało,ale żadna to zbrodnia no bez przesady! to tyle Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka40 a żałosne jest dla mnie 02.12.07, 15:06 <<<to zbrodnia. Nie róbcie tego swoim dzieciom! Ani nikomu innemu - to bezduszne>>>>> to co napisała zona,bo zbrodnią jest naprzykład morderstwo,az zbrodnie idzie sie do wiezienia a za przebicie uszy chyba nie,czy sie mylę??? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: a żałosne jest dla mnie 02.12.07, 15:42 iskierka40 napisała: > <<<to zbrodnia. Nie róbcie tego swoim dzieciom! > Ani nikomu innemu - to bezduszne>>>>> > > to co napisała zona,bo zbrodnią jest naprzykład morderstwo,az > zbrodnie idzie sie do wiezienia a za przebicie uszy chyba nie,czy > sie mylę??? Ale my nie piszemy o przebijaniu czy przekłuwaniu uszu. Tylko o przekuwaniu. Zawsze mnie fascynował temat tortur wszelakich, tak, że przekuwanie uszu bardzo pobudza moją wyobraźnię Odpowiedz Link Zgłoś
mamamamba Re: a żałosne jest dla mnie 27.03.08, 14:09 mylisz sie. przekUcie uszu to zbrodnia. Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: asia0212 02.12.07, 15:51 "każdego indywidualna sprawa kiedy zrobi kolczyki swojemu dziecku czy też sobie!" Jasne! Zgadzam się! Zwłaszcza, jeśli jest utalentowanym jubilerem! To moze robić nie tylko dziecku i sobie, ale nawet na sprzedaż i jeszcze korzyść majatkową czerpać! O! Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiawenta Re: asia0212 02.12.07, 16:11 dajcie pokój, na dobre i na złe się zaczeło Odpowiedz Link Zgłoś
alanta1 Re: asia0212 02.12.07, 17:28 sylwiawenta napisała: > dajcie pokój, na dobre i na złe się zaczeło A co będziesz w pokoju przekuwać ? I co ma do tego na dobre i na złe ? Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiawenta Re: asia0212 02.12.07, 18:08 tyle ma do tego, że jets ciekawsze niż te wasze przekuć nie przekuć oto jets pytanie... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: asia0212 02.12.07, 18:20 sylwiawenta napisała: > tyle ma do tego, że jets ciekawsze niż te wasze przekuć nie przekuć > oto jets pytanie... Mówisz, że perypetie wymyślonego szpitala są ciekawsze od przekuwania uszu? Nie żartuj, na dobre i na złe masz co tydzień od kilku lat, a przekuwanie uszu zdarza się raz w życiu, i dobitnie imho to życie skraca... Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiawenta Re: asia0212 02.12.07, 18:23 nie, bo uważam że za dużo ceregieli z tym przekuwanie uszu tu wyszło, każdy ma swoje zdanie, ja jetsem zdania że dziecko jak już kuma niech samo podejmuje decyzje.... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: asia0212 02.12.07, 18:25 sylwiawenta napisała: > nie, bo uważam że za dużo ceregieli z tym przekuwanie uszu tu > wyszło, każdy ma swoje zdanie, ja jetsem zdania że dziecko jak już > kuma niech samo podejmuje decyzje.... Oooo. Ty byś się dobrowolnie zgodziła, aby ktoś ci przekuł uszy? ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiawenta Re: asia0212 02.12.07, 18:39 jak mi sąsiadka przekuwała uszy miała 8 lat krótko przed komunią, to była moja wola, wyłam jak wilk a potem szpanowałam w kościele w złotych kolczykach.... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: asia0212 02.12.07, 18:48 sylwiawenta napisała: > jak mi sąsiadka przekuwała uszy miała 8 lat krótko przed komunią, to była moja wola, wyłam jak wilk a potem szpanowałam w kościele w > złotych kolczykach.... Aaaaaa. Dałaś sobie przekuć uszy 8-letniej sąsiadce? ;p Swoją drogą, odkąd bywam na tym forum, marzę o tym, aby zobaczyć, jak wyglądają przekute uszy... A jeszcze bardziej ciekawią mnie przekute uszy w kolczykach, to musi być fascynujący widok. ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec A na co przekuwaja??? 02.12.07, 18:58 Bo miecze na lemiesze. Tu inteligencji wielkiej wymagac nie trzeba. A uszy na co? Frapujace Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: A na co przekuwaja??? 02.12.07, 19:27 madziulec napisała: > Bo miecze na lemiesze. Tu inteligencji wielkiej wymagac nie trzeba. > A uszy na co? Frapujace Ja mam cały czas wizję krwawej miazgi, nie mogę się od niej uwolnić. To jedyne, co mi przychodzi do głowy w kwestii "na co się przekuwa uszy". Na miazgę, li i jedynie. Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: A na co przekuwaja??? 02.12.07, 23:24 Wiesz.. z Miazga (zaraz wyjazsnie dlacezgo pisze duza litera) kojarzy mi sie jakies opowiadanie z podstawowki.. ja potem mialam napisac wypracowanie. I napisalam, ze Miazga wzial czolg i pojechal do Gdanska i ten czolg tam stoi... (i Miazga z przekuwaniem mi sie nie kojarzy Odpowiedz Link Zgłoś
wegatka Re: asia0212 02.12.07, 19:41 mama_kotula napisała: > Swoją drogą, odkąd bywam na tym forum, marzę o tym, aby zobaczyć, jak wyglądają > przekute uszy... Ja śmiem podejrzewać, że niejaki Jerzy Urban ma właśnie lekko przekute uszy, bo to raczej niemożliwe, żeby komuś same z siebie takie wielkie naleśniki wyrosły. Być może matka mu te uszy przekuwała za brak posłuszeństwa. A że, jak powszechnie wiadomo, grzecznym chłopcem nigdy nie był, to mu mamuśce w krew to przekuwanie weszło i stąd teraz Jureczek ma takie śliczne uszki ) Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena1811 Taaaak.... 02.12.07, 19:55 Taaaak, ten temat zawsze wzbudzał wiele emocji na forum, a co w tym nadzwyczajnego?...nie wiem... Moja 1,5 roczna córka ma od dwóch tygodni przekłute uszy, zagoiły sie migiem, nie ropiały, nie krwawiły,nie przeszkadzaja jej w niczym, chyba nawet nie wie że je ma. Przekłułam jej pewnie dlatego że dostała od chrzestnego złote kolczyki i jakoś mnie tak kusiło żeby ich użyc zgodnie z przeznaczeniem.I nikomu nic do tego. Tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
alanta1 Re: Taaaak.... 02.12.07, 20:10 magdalena1811 napisała: > Moja 1,5 roczna córka ma od dwóch tygodni przekłute uszy A co ma przekłucie uszu do przekucia ? Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi magdalena1811 - żartujesz? 02.12.07, 20:51 magdalena1811 napisała: > Taaaak, ten temat zawsze wzbudzał wiele emocji na forum, a co w tym nadzwyczajnego?...nie wiem... To znaczy, że przekuwanie uszu jest zwykłą, wręcz codzienna sprawą? Ludzie, no co wy?! Przekuwanie uszu to JEST ZBRODNIA!!! Naprawdę robicie to swoim biednym dzieciom? I same sobie dałyście? Nie wierzę... Proszę mnie nie kasować za Caps Lock bo to jest krzyk rozpaczy w obronie biednych dzieci, któym te bezwzględne, nieczułe matki PRZEKUWAJĄ USZKA!!! Aha - i przestańcie zbaczać z tematu pisząc o kolczykach - kolczyki na przekutych uszkach to już muszą naprawdę dramatycznie wyglądać! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: magdalena1811 - żartujesz? 02.12.07, 21:05 zona_mi napisała: > Aha - i przestańcie zbaczać z tematu pisząc o kolczykach - kolczyki > na przekutych uszkach to już muszą naprawdę dramatycznie wyglądać! O taki np. Urban w kolczykach... niezapomniane przeżycie wizualne. Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Taaaak.... 03.12.07, 03:39 "nie przeszkadzaja jej w niczym, chyba nawet nie wie że je ma." Ja generalnie byłabym zdumiona, gdyby jej uszy prszeszkadzały w czymkolwiek... No, chyba, że przekute, zwłaszcza bardzo, to przy silniejszym wietrze mogłyby ograniczać widoczność... A czy nie wie,. ze je ma, to nie jestem przekonana... Serio nigdy nie łapała sie za ucho? Odpowiedz Link Zgłoś
anka.76 Re: Przekuwanie uszu 02.12.07, 21:22 to szczera prawda ,przyznam się że też zrobiłam ten głupi błąd i przebiłam uszy córce w wieku 7 miesięcy,dziś tego żałuję ,mała nosiła kolczyki tylko przez rok przeszkadzały jej strasznie zwłaszcza gdy poszła do żłobka,pewnego dnia zdjęła je sama i powiedziała że ich nie chce,od tamtej pory nie nosi kolczyków ,może kiedyś jak dorośnie znów przebije sobie uszy ,ale będzie to jej świadoma decyzja a nie moje "widzi mi się". Odpowiedz Link Zgłoś
galela Re: Przekuwanie uszu 02.12.07, 22:52 No jeżeli jej tych uszu nie przekułaś, to jest jeszcze szansa na kolczyki kiedyś. W przekutych mogłoby to głupio wyglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
gemmavera Re: Przekuwanie uszu 02.12.07, 23:51 No tak. Muszę się bić w pierś mą bujną (chociaz ni grama lateksu w niej nie ma!) i się przyznac, że wew pierwszej chwili tez mi się kucie z tym drugim pomieszało. Ale nawiązując do meritum: wizja przekuwania uszu nie jest dla mnie trudna do wyobrażenia. Kładzie się ucho na kowadle, przydzwania młotem i ucho przekute. Na płasko. Tylko trzeba uważać, żeby kowal był trzeźwy. ;P Kucie więc to nic takiego. Zdecydowanie gorsze natomiast jest knucie... Słyszałyście np. o Knucie Hamsunie? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Przekuwanie uszu 03.12.07, 00:54 gemmavera napisała: > Ale nawiązując do meritum: wizja przekuwania uszu nie jest dla mnie > trudna do wyobrażenia. Kładzie się ucho na kowadle, przydzwania > młotem i ucho przekute. Na płasko. Nie na płasko, tylko na miazgę!!! Krwawą. > Zdecydowanie gorsze natomiast jest knucie... Słyszałyście np. o > Knucie Hamsunie? Niejaki Harry Potter miał do czynienia z knutem. I to niejednym. Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Przekuwanie uszu 03.12.07, 03:45 "Słyszałyście np. o Knucie Hamsunie?" To chyba ten co na deskach skacze? Co zaś do przekuwania, Twoja wizja jest chyba dość prwidłoa. Aczkolwiek trudno takie ucho przytwierdzone do głowy umieścić na kowadle... I teraz się zastanawiam, czy te uszy są najpierw odtwierdzane do przekucia, czy moze raczej kowal tym młotkiem bezpośrednio w ucho przytwierdzone i w pionie przydzwania? Ta ostatnia opcja wiele by wyjaśniała... Odpowiedz Link Zgłoś
wegatka Re: Przekuwanie uszu 03.12.07, 18:28 Wiesz, gdyby kowal przekuł w pionie młotem jedno ucho, to z drugim ten numer już by mu nie wyszedł, gdyż ponieważ właścicielątko ucha na bank po tym zabiegu zmieni pozycję z pionowej na horyzontalną. Dlatego wydaje mi się że uszy należy przekuwać oba jednocześnie, tzn. kowal bierze dwa młoty i przydzwania z dwóch stron jednocześnie. Po takim przekuciu dziecko faktycznie może nie zdawać sobie sprawy z tego, że ma uszy. Mało tego, ono nawet może sobie nie zdawać sprawy w ogóle z niczego. To przekuwanie to rzeczywiście coś strasznie okrutnego, brrrrr... Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Trzeba mieć nierówno pod sufitem, żeby przekuć 03.12.07, 19:01 uszka dziecku. > Dlatego wydaje mi się że uszy należy przekuwać oba jednocześnie, tzn. kowal bierze dwa młoty i przydzwania z dwóch stron jednocześnie No... to nazwałabym raczej przekuwaniem głowy, nie uszu... > To przekuwanie to rzeczywiście coś strasznie okrutnego, brrrrr Otóż to. Ten wątek to apel do rozsądku i serc matek!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: Trzeba mieć nierówno pod sufitem, żeby przeku 03.12.07, 20:26 Do rozsadku????? Hmmmmmm..... (tu sie powanie zasepiam) Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Trzeba mieć nierówno pod sufitem, żeby przeku 03.12.07, 21:37 madziulec napisała: > Do rozsadku????? Tak, do rozsądku. A według ciebie przekuwanie uszu dzieciom, czy komukolwiek w ogóle, jest rozsądne? Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: Trzeba mieć nierówno pod sufitem, żeby przeku 04.12.07, 01:49 Nie ale wiesz, rozsadek to tak rzadko spotykana rzecz w dzisiejszych czasach. W hipermarkecie ostatnio na wage go nie widzialam... Odpowiedz Link Zgłoś
gemmavera Re: Trzeba mieć nierówno pod sufitem, żeby przeku 03.12.07, 23:55 madziulec napisała: > (tu sie powanie zasepiam) A przyznam szczerze, żę bardzo mi się zdjęcia w sepii podobają. ;DD Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: Trzeba mieć nierówno pod sufitem, żeby przeku 04.12.07, 01:51 To pewnie dlatego ze od 1995 roku (czyli od czasu "wejscia w internet") nie uzywam ogonkow z powodu owczesnych problemow z kodowaniem. Ostatnio jednak przeczytalam, ze to brak szacunku dla czytajacego - ale przecza temu osoby mieszkajace za granica majace np. niemiecka klawiature Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: Przekuwanie uszu 03.12.07, 22:40 Czy wiecie, że w Google'u wychodzi 369 wynikow dla zapytania "przekuć uszy", 1,270 dla "przekuwanie uszu", i 1,610 dla "przekute uszy"?? Nie mialam pojęcia, że ten proceder jest tak rozpowszechniony! :-0 Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Kaeira... jestem załamana takimi wynikami. 04.12.07, 09:17 Proszę, namawiam, apeluję - NIE RÓBCIE TEGO SWOIM DZIECIOM! Dziecią też nie... Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Przekuwanie uszu 04.12.07, 10:24 Kaeira, kocham Twą matematykę 1,270+1,610=369DDD Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: Przekuwanie uszu 04.12.07, 10:50 bj32 napisała: > Kaeira, kocham Twą matematykę 1,270+1,610=369DDD Ale że jak? Nie 1,270+1,610=369, tylko 1,270+1,610+369. (Te przecinki to z przyzwyczajenia, z angielskiego. SORRRY! Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Przekuwanie uszu 04.12.07, 11:20 Czort z przecinkami! Nawet 1270+1610 nijak mi 369 nie wychodzi... ;DDD Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Bj 04.12.07, 11:57 Ale 369 to nie jest suma, tylko ilość odpowiedzi na jedno z trzech wyrażeń dotyczacych przekuwania, które Kaeira wrzucała w gugle... Odpowiedz Link Zgłoś
edelka Re: Przekuwanie uszu 04.12.07, 09:38 aż mi łzy pociekły jak przeczytałam wszystko co napisałyście.... Odpowiedz Link Zgłoś
edelka Re: Przekuwanie uszu 04.12.07, 09:43 no nie mogę zapomnieć o tym wątku... I jak ja mam teraz pracować?! No pytam się jak? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Przekuwanie uszu 04.12.07, 10:03 edelka napisała: > aż mi łzy pociekły jak przeczytałam wszystko co napisałyście.... Prawda? Myśl o tak nieludzkiej zbrodni powoduje napływ łez do oczu, u mnie też. Biedactwa... ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
edelka Re: Przekuwanie uszu 04.12.07, 10:08 koleżanka z pokoju zaraz zacznie na mnie dziwnie patrzeć, bo wciąż próbuje nie ryczeć... Powstrzymuje się bardzo i pewnie mam przy tym dziwny wyraz twarzy... Ale nie tak dziwny jak przy przekuwaniu uszu bym miała... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Przekuwanie uszu 04.12.07, 10:13 edelka napisała: > koleżanka z pokoju zaraz zacznie na mnie dziwnie patrzeć, bo wciąż próbuje nie ryczeć... Ach, nie powstrzymuj się, kochana, nie powstrzymuj targających tobą emocji. Doskonale rozumiem że informacja o tym barbarzyńskim zwyczaju przekuwania słodkich małych uszek może wstrząsnąć człowiekiem i doprowadzić go do łez! ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Przekuwanie uszu 04.12.07, 10:30 Tu wręczam Wam chusteczkę, sama zalewając się łzami... O bogowie moi... Odpowiedz Link Zgłoś
edelka Re: Przekuwanie uszu 04.12.07, 10:31 > Doskonale rozumiem że informacja o tym barbarzyńskim zwyczaju przekuwania słodkich małych uszek może wstrząsnąć człowiekiem i doprowadzić go do łez! E tam do łez, do spazmów kochana!!! Odpowiedz Link Zgłoś
edelka Re: Przekuwanie uszu 04.12.07, 11:10 przepraszam, ale muszę zacytować jedną z wypowiedzi, bo to ona mnie tak "poruszyła" i nie mogę ni jak o niej zapomnieć!!! Oczywiście w powiązaniu z wcześniejszymi wypowiedziami taki efekt wywołała: wegatka 03.12.07, 18:28 Odpowiedz Wiesz, gdyby kowal przekuł w pionie młotem jedno ucho, to z drugim ten numer już by mu nie wyszedł, gdyż ponieważ właścicielątko ucha na bank po tym zabiegu zmieni pozycję z pionowej na horyzontalną. Dlatego wydaje mi się że uszy należy przekuwać oba jednocześnie, tzn. kowal bierze dwa młoty i przydzwania z dwóch stron jednocześnie. Po takim przekuciu dziecko faktycznie może nie zdawać sobie sprawy z tego, że ma uszy. Mało tego, ono nawet może sobie nie zdawać sprawy w ogóle z niczego. To przekuwanie to rzeczywiście coś strasznie okrutnego, brrrrr... No nie mogę... klawiatura jest mokra... Odpowiedz Link Zgłoś
wegatka Re: Przekuwanie uszu 05.12.07, 10:31 edelka napisała: > No nie mogę... klawiatura jest mokra... O matko, nie sądziłam, że z mojego opisu tak mocno krew będzie tryskać. Przepraszam. Może pomóc w sprzątaniu? ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
gemmavera Re: Przekuwanie uszu 04.12.07, 14:42 Ostatnio forum się jakieś krwawe zrobiło... Tu jest o przekuwaniu uszu, z kolei na emamie o porąbanej teściowej... Brrr.. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Przekuwanie uszu 04.12.07, 17:10 Ratunku... No ale tak się zaczyna - najpierw dziecku się przekuwa, potem teściową rąbie. Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Przekuwanie uszu 05.12.07, 10:50 A zaraz się pewnie jeszcze okaże, że my też okrutne jesteśmy i rżniemy głupa... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Przekuwanie uszu 05.12.07, 10:53 bj32 napisała: > A zaraz się pewnie jeszcze okaże, że my też okrutne jesteśmy i > rżniemy głupa... Enooo... jak RŻNIEMY głupa, to niekoniecznie okrutne... może tylko zboczone Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Przekuwanie uszu 05.02.08, 18:52 Wobec tego co się dzieje, ponawiam apel!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiawenta Re: Przekuwanie uszu 05.02.08, 18:55 ponawiaj, ponawiaj, ja sobie tylko beke tocze, bo temat jest tak wałkowany że aż sie żygać chce. Odpowiedz Link Zgłoś
denay Re: Przekuwanie uszu 05.02.08, 19:22 sylwiawenta napisała: > że aż sie żygać chce. google dla tego zwrotu znajduje 155.000 stron z czego pierwsza na liście www.kurnik.pl/slownik/sw.phtml?sl=%BFyga%E6 ;D Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re żyganie :-) 05.02.08, 19:51 A ja muszę powiedzieć, że dla mnie "żygać" zdecydowanie wygląda bardziej "prawidłowo". Może dlatego, że jest tyle słów z Ż/G (żagiew, żegnać, żeglować, żagary, itd), a słowa RZ/G - czy w ogóle są jakieś oprócz "rzygać"? (Zresztą słowo "ch.." też dla mnie zawsze wygląda jakoś nie tak. Przez "h" wydaje mi się bardziej ortograficzne, hihi) :-] Odpowiedz Link Zgłoś
artjoasia Re: Re żyganie :-) 05.02.08, 19:59 Jest rzygacz, to taka część rynny - ale źródłosłów zapewne ten sam. Jest też RZYĆ - he he, kto zgadnie, co to może być??? Odpowiedz Link Zgłoś
artjoasia Re: Re żyganie :-) 05.02.08, 20:12 ... ale też głupio wygląda. Jeszcze rzegot + rzegotać. Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Re żyganie :-) 09.03.08, 00:45 No właśnie w rzyci na ogół jest g... właśnie... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Re żyganie :-) 05.02.08, 21:22 artjoasia napisała: > Jest rzygacz, to taka część rynny - ale źródłosłów zapewne ten sam. Jest też RZYĆ - he he, kto zgadnie, co to może być??? Rzyć to rzyć. Jest taki ptaszek - białorzytka na przykład. Echh, nawet na tym forum każdy wątek się do dupy sprowadza... Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: Przekuwanie uszu 05.02.08, 19:38 sylwiawenta napisała: > ja sobie tylko beke tocze, Mogę zapytać co to znaczy? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Przekuwanie uszu 05.02.08, 21:27 kaeira napisała: > sylwiawenta napisała: > > ja sobie tylko beke tocze, > > Mogę zapytać co to znaczy? Może o to chodzi: img90.imageshack.us/img90/4939/30636431qa7.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: Przekuwanie uszu 05.02.08, 22:26 mama_kotula napisała: > Może o to chodzi: > img90.imageshack.us/img90/4939/30636431qa7.jpg LOL Co to jest?? (Tylko nie mów, że to toczenie beki...) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Przekuwanie uszu 05.02.08, 22:48 kaeira napisała: > LOL > Co to jest?? (Tylko nie mów, że to toczenie beki...) No przecież to Sylwia Przy toczeniu beki. Przyłapałam ją i od razu fotkę strzeliłam, niczym paparazzi. Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Przekuwanie uszu 05.02.08, 22:03 Gżegżółka nażarła się rzeżuchy i rzygała do brytfanny... Podobnież... Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Przekuwanie uszu 06.02.08, 12:02 Ty ponawiasz, a kto oberwie w ucho? Modelator. Dobrze chociaż, że tylko wirtualnie, bo po realnym oberwaniu wyglądałby jak z przekutym organem słuchu... Odpowiedz Link Zgłoś
reteczu Przekuwanie uchów, zona 05.02.08, 20:31 Niektóre dzieci to martwa natura, nie mają uszu, tylko ucha Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Przekuwanie uchów, zona 05.02.08, 21:30 reteczu napisała: > Niektóre dzieci to martwa natura No. Zwłaszcza po przekuwaniu wg przepisu Wegatki. Odpowiedz Link Zgłoś
haja197222 Re: Przekuwanie uchów, zona 05.02.08, 22:48 Przestańcie już bo gęba mnie boli od śmiechu Odpowiedz Link Zgłoś
wegatka Re: Przekuwanie uszu 06.02.08, 10:13 Pewnie w większości przypadków przyczyną tej niekumatości było przekucie uszów w dzieciństwie. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Czuję się zmuszona 08.03.08, 22:27 do powtórzenia prośby serdecznej - NIE PRZEKUWAJCIE!!! To niewybaczalne... takie malusie uszka... <chlip chlip> Odpowiedz Link Zgłoś
k_izydorczyk Re: Czuję się zmuszona 26.03.08, 22:23 Podbiję z ciekawościD Bo może to jest tak, że mniej boli przekucie uszu jak się nakarmi malucha kiślem z dwóch pomarańcz w dziecinnym pokoju? No chyba, że matkom wyłanczają się hamulce i dlatego przekuwają...?)) Boski wątek Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Czuję się zmuszona 27.03.08, 07:15 Nie w dziecinnym pokoju. Ale na dworzu to może... Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: Czuję się zmuszona 27.03.08, 07:21 "na polu" bys powedziala? toz to regionalizm))))) Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Czuję się zmuszona 27.03.08, 10:06 Pole, czyli ugór to i owszem, regionalizm. Niemniej zaznaczam uprzejmie, ze nie ma, po prostu *nie ma* czegoś takiego jak "dwórz". Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec BJ32 - nie pisz jak nie znasz polskiego ;) 27.03.08, 12:24 www.obcyjezykpolski.interia.pl/?md=archive&id=125 Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: BJ32 - nie pisz jak nie znasz polskiego ;) 27.03.08, 13:27 Oczywiście, droga Madziulec. Jeśli nie znam, to poniecham pisania. A teraz wkleję cytat z zalinkowanej przez Ciebie strony... Na samej górze to jest, mozesz sobie poczytać i w oryginale: " Niektórzy bronią formy "na dworzu", twierdząc, że w ten sposób odróżnia się ona od postaci szóstego przypadka wyrazu "dwór" w znaczeniu "posiadłość ziemska" ("na dworze"). Nie mają racji, taka ucieczka przed homonimią fleksyjną jest niemożliwa.." A zatem słowo "dwórz" *nie istnieje*. I "na dworzu" też nie. )) Odpowiedz Link Zgłoś
gemmavera Re: BJ32 - nie pisz jak nie znasz polskiego ;) 27.03.08, 13:59 bj32 napisała: > " Niektórzy bronią formy "na dworzu", twierdząc, że w ten sposób > odróżnia się ona od postaci szóstego przypadka wyrazu "dwór" w > znaczeniu "posiadłość ziemska" ("na dworze"). Nie mają racji, taka > ucieczka przed homonimią fleksyjną jest niemożliwa.." E tam. Może Madziulec lubi uciekać przed homonimią fleksyjną. ;P A poza tym skąd Ty wiesz, Bj32, co tam u Madziulca na zewnątrzu jest. Może tam właśnie jest dwórz. Przecież chyba Madziulec sama najlepiej wie, gdzie wychodzi... ) Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: BJ32 - nie pisz jak nie znasz polskiego ;) 27.03.08, 14:08 "A poza tym skąd Ty wiesz, Bj32, co tam u Madziulca na zewnątrzu jest. Może tam właśnie jest dwórz. Przecież chyba Madziulec sama najlepiej wie, gdzie wychodzi...." No tak... Tego nie wzięłam pod uwagę... Przepraszam... Zaprawdę wiedza moja jest znikoma... )) Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: BJ32 - nie pisz jak nie znasz polskiego ;) 27.03.08, 14:11 Przynajmniej miala pojecie, ze na przyklad taka BJ mogla na pole wychodzic i .. je pouprawiac Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: BJ32 - nie pisz jak nie znasz polskiego ;) 27.03.08, 14:33 No to spróbujmy tak: "Przyjrzawszy się bliżej znaczeniu wyrazów dwór i pole, dowiedliśmy oto, że zarówno jeden, jak i drugi nie został w omawianych zwrotach użyty zbyt fortunnie. Ale natychmiast trzeba dodać, że nie chodzi przecież o sens dosłowny tych rzeczowników, ale o nazwanie tak 'przestrzeni otaczającej dom, podwórze' i w ogóle 'miejsce pod gołym niebem', a więc nieporozumienia chyba nie ma." Zaznaczam: "dwór" nie "dwórz" Jestem z innych trochę terenów, zatem nie wychodze "na pole". Nie wychodzę też "na dwórz". Wychodzę "na dwór" Uprawiam zaś... No, takie tam, rozmaite... Odpowiedz Link Zgłoś
gemmavera Re: BJ32 - nie pisz jak nie znasz polskiego ;) 27.03.08, 14:38 Ja za to wychodzę na pole. Ale w sumie równie dobrze mogłabym też wychodzić NA PÓL - no bo kto mi zabroni? Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: BJ32 - nie pisz jak nie znasz polskiego ;) 27.03.08, 14:45 Mogłabyś. Grunt [czyli ziemia uprawna na przykład], żebyś nie wychodziła *na pół*, co mogłoby Ci grozić w przypadku wychodzenia przez zepsute i samoczynnie zamykajace sie drzwi, bądź takoż zepsute samoczynnie zamykające się okno. Okno taki pionowe i spadające. Zresztą równie niebezpieczny jest spadający sufit, ale to na poddaszu jak sie mieszka w budowlach ze spadajacym dachem. Odpowiedz Link Zgłoś
milarka Re: BJ32 - nie pisz jak nie znasz polskiego ;) 27.03.08, 14:56 gemmavera napisała: > Ja za to wychodzę na pole. to Ty z Krakowa jesteś??? a może ja Cię z kimś pomyliłam )) Odpowiedz Link Zgłoś
gemmavera Re: BJ32 - nie pisz jak nie znasz polskiego ;) 27.03.08, 15:54 Z Krakowa nie jestem, Waćpani, ale z Księstwa Oświęcimsko-Zatorskiego to i owszem. ;P Na pole chadzam (do wygódki) i basta! )) Odpowiedz Link Zgłoś
gemmavera Re: BJ32 - nie pisz jak nie znasz polskiego ;) 27.03.08, 15:58 gemmavera napisała: > z Księstwa Oświęcimsko-Zatorskiego to i owszem. ;P A to Galicja przecież. Za to moje dzieci mają fajnie, bo monsz z kolei chadza tylko na dwór, taki z niego hrabia. Więc kiedy dzieci chcą iść na dwór, to proszą męża, a kiedy chcą iść na pole, to mnie. Czy Wy swoim dzieciom oferujecie taką różnorodność? ;P Odpowiedz Link Zgłoś
k_izydorczyk Re: Czuję się zmuszona 27.03.08, 12:32 Ale dlaczegóż nie w dziecinnym?) Jak wichur hula na dworzu to tylko w dziecinnym, no chyba żeby w salunie Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Czuję się zmuszona 27.03.08, 13:31 Nie w salunie, bo salun to knajpa taka. Dziecko do knajpy chcesz posłać? Jeśli już to w living rumie. Odpowiedz Link Zgłoś
wegatka Re: Czuję się zmuszona 27.03.08, 16:42 Ale drzewiej w okolicach takich salunów czy innych karczmów to zwykle kuźnie bywały, więc po paru głębszych moszna było bez lęku przekuć sobie uszy ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Czuję się zmuszona 27.03.08, 17:41 Aczkolwiek sądzę, że po tych paru głębszych, zwłaszcza, po dużej ilości, to człowiek pozycją horyzontalną i bez wysiłku pana kowala przyjmował, potknąwszy się o własne nogi na ten przykład... Odpowiedz Link Zgłoś
wegatka Re: Czuję się zmuszona 27.03.08, 18:08 No i w sumie przekute uszy nie były mu do niczego potrzebne Odpowiedz Link Zgłoś
k_izydorczyk Re: Czuję się zmuszona 27.03.08, 21:16 hmmm, faktycznie Ale będzie problem, bo za rum to o alkoholizacje małoletnich moszna byłoby odpowiadać. No chaba, żeby doktór zalecił)) Odpowiedz Link Zgłoś
artjoasia Re: Przekuwanie uszu 14.05.08, 11:26 Ups... tak mi się jakoś kliknęło przez czysty przypadek... Odpowiedz Link Zgłoś
hapkaj Re: Przekuwanie uszu 15.05.08, 19:37 No i masz babo placek, znowu sie zacznie. Nudzilas sie, czy co. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: Przekuwanie uszu 16.05.08, 00:32 No ta ja teraz widze ten "polski humor". Nudy na pudy. Nic dziwnego ze nic sie w tym polskim szol biznesie nie dzieje od lat. Czytajac te wypowiedzi widze dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
artjoasia Re: Przekuwanie uszu 11.06.08, 11:45 >Nudzilas sie, czy co. Właśnie. Teraz też się nudzę. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Taki piętkny wątek 20.07.08, 17:19 nie moze się marnować ... wegatka jestem twoim idolem Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Taki piętkny wątek 20.07.08, 19:21 Ja też Opcja w ogóle rypania w uszko mnie powala Odpowiedz Link Zgłoś
kow_katarzyna racja 21.07.08, 12:12 Nie ma nic bardziej obrzydliwego niż mała dziewczynka, która jeszcze nawet chodzić nie umie, a obwieszona cała złotem. Jak widzę takie mamuśki z małymi princessami, to mi sie niedobrze robi. To dziecko i tak nie ma żadnej satysfakcji z kolczyków, tylko kolejne niebezpieczeństwo, że się zahaczy i rozerwie uszko. A może jeszcze tak tatuażyk pierdyknąc dla lepszego efektu?? Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: racja 21.07.08, 14:09 Wiesz, jeszcze obwieszanie złotem, czy nawet kolczyki, to nic. Ale *przekuwanie* to dramat [Przeczytałaś cały wątek? Czy tylko starter?] Odpowiedz Link Zgłoś
nikola20.02 Re: Przekuwanie uszu 04.08.15, 21:28 nie mam nic przeciwko przekuwaniu małym dzieciom uszu, ale gdybym miała córkę, to bym jej nie przekuła- no chyba ze w wieku 6-7 lat, jakby sama chciała zdecydować, czy chce, czy nie Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Przekuwanie uszu 04.08.15, 22:01 Uważasz, że siedmiolatka potrafi podjąć decyzję o tym, czy chce mieć uszka przekute? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Przekuwanie uszu 05.08.15, 20:49 Cholera, jak mi umknął taki wątek? To jest równie dobre jak rózica, dziecka uśpić nie mogłam, tak rżałam. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Przekuwanie uszu 05.08.15, 21:09 Rózice! Dobrze, że mi przypomniałaś Odpowiedz Link Zgłoś
wegatka Re: Przekuwanie uszu 05.08.15, 10:21 nikola20.02 napisała: > ale gdybym miała córkę, > to bym jej nie przekuła Ja bym też nigdy nie przekuła córki - na nic. Nawet, gdyby była bardzo niegrzeczna. Odpowiedz Link Zgłoś