Dodaj do ulubionych

dziecko, a telewizja

01.01.08, 23:44
Jak długo w ciągu dnia Wasze dzieci oglądają TV. Mój 20 miesięczny
synek uwielbia Teletubisie, nie chce jeść, a przy bajce coś jeszcze
weźmie do ust, więc nie mam wyjścia. Ogląda TV około 2 godzin na
dobę, poza tym, gdy jesem w pracy, opikuje się nim babcia, która
często włącza TV. Mały niby nie ogląda, ale normalne, że zerka.
trochę się martwię. Czy i jakie mogą być tego konsekwencje?
Obserwuj wątek
    • alicja0 Re: dziecko, a telewizja 02.01.08, 00:18
      moja córka też tak ma, że je przy TV. To moja wina, bo sama ją tak
      nauczyłam (dla większej wygody mej) sad
      Konsekwencje - trudności w skupieniu uwagi na zabawie, mniejsza
      kreatywność, gorzej z mówieniem (bo słucha, a nie wchodzi w
      relacje), uczy się jeść z TV a nie z ludźmi, psuje wzrok, bo
      człowiek gapiący się w TV/komputer rzadziej mruga oczami, przez co
      je wysusza, oślepia od błysków TV itp.
      Dodatkowo, jeśli ogląda/zerka na programy nie dla dzieci (wystraczy
      wiadomości), to uczy się/koduje zniekształcony obraz rzeczywistości,
      dochodzą lęki przed przemocą, lub przeciwnie - stymulują do przemocy.
      Ja walczę z córką oglądającą TV - na razie jak już coś ogląda, to
      bajki dla dzieci (odpada przynajmniej przemoc itp.).
      Poza tym, uczę ją bawić się łamigłówkami, zabawkami sprawnościowymi,
      więc często jest tak, że córka włącza TV i siedzi tyłem/bokiem
      do "bajki", a układa układankę. To oczywiście nie jest rewelka, ale
      zawsze coś niż tak zostawić dziecko na pastwę TV.

    • ik_ecc Re: dziecko, a telewizja 02.01.08, 03:02
      Dorzuce jeszcze "splaszczona" wizje swiata. 2, 3, 4-letnie dziecko
      powinno poznawac swiat wszystkimi zmyslami - telewizja daje
      wyalcznie doznania sluchowe i wizualne, przy czym ich zestawienie
      czesto nie ma faktycznego odzwierciedlenia w rzeczywistosci
      (jakastam muzyczka w tle, przesadzone, nienaturalne dzwieki,
      sztuczny smiech, itepe). To, co sie widzi tez rzadko kiedy prawda,
      chyba, ze sie puszcza dziecku same programy np. przyrodnicze.

      Nieuzywane zmysly nie zanikna do konca, ale uzywane beda niechetnie -
      zawsze latwiej na cos popatrzec w zaciszu domowym, niz sie ruszyc i
      rzeczywiscie doswiadczac swiat.

      Znam kilka rodzin, ktore maja kilkoro dzieci i gdzie telewizor
      kupiony byl pozno, kiedy np. starsze dzieci mialy powyzej 7 lat, a
      mlodsze 2 czy 3. Starsze dzieci na zawsze zostaly duzo bardziej
      kreatywne niz te mlodsze, ktore telewizje mialy od malego i w
      zasadzie niewiele umieja wymyslec innych zabaw i malo czym potrafia
      sie na dlugo zajac.

      Moja corka nie ogladala w ogole telewizji przez pierwsze 2 lata,
      pozniej sie zlamalam, bo mieszkam za granica, a jestem jej jedynym
      zrodlem polskiego - wiec dorzucilam jedna polska bajke dziennie - i
      to bylo ok. Ostatnie 3 miesiace pracowalam wieczorami a tatus
      przyszalal i zabawial corke telewizja. W zwiazku z tym, ze mam
      porownanie, widze roznice w zachowaniu corki np. gorzej spi, jest
      bardziej "nakrecona", bardzo trudno jest ja czymkolwiek innym zajac,
      nie chce wychodzic na dwor, nie chce jesc inaczej jak przed pudlem,
      ciagle tylko jeczy zeby jej cos wlaczyc (oglada tylko zaaprobowane
      przez nas bajki, nie to co akurat leci). Od nowego roku nie pracuje
      wieczorami, zamierzam wiec corke przestawic na normalny tryb zycia...
    • mw144 Re: dziecko, a telewizja 02.01.08, 08:24
      Telewizor włączony jest przy dziecku ok 6 godzin dziennie, ale młody
      z zainteresowaniem ogląda ok godzinę, najczęściej programy muzyczne
      i przyrodnicze. Bajki nie interesują go wcale. Negatywnych skutków
      nie widzę, z pozytywnych - bardzo duża wiedza o świecie jak na ten
      wiek.
    • isa1001 Re: dziecko, a telewizja 02.01.08, 12:10
      Moje dziecko jest strasznym telemanem. Niestety, często zostawałam z
      nim sama, a w domu coś zrobić trzeba więc oglądał sobie nawet 2-3
      godziny bajki na MiniMini albo z kaset video. Teraz chodzi do
      przedszkola, więc ogląda mniej. Nie ma problemów ze skupieniem się
      na jakiejś czynności, jest bardzo kreatywny, gada jak najęty, zna
      mnóstwo słów i zwrotów z bajek. Bez przerwy śpiewa piosenki z bajek.
      Bajki inspirują go do wymyślania nowych zabaw - lata samolotem jak
      bracia Koala, jeździ lokomotywą jak bohaterowie "Tomka i
      przyjaciół". Moim zdaniem nie należy przesadzać z dopuszczaniem
      dzieciaków do telewizora, ale nie demonizowałabym też telewizji.
      Jednym słowem - wszystko szkodzi w nadmiarze. Telewizor używany w
      rozsądny sposób wielkiej szkody nie wyrządzi. A teraz na moją głowę
      posypią się gromy ze strony etatowych mam-przeciwniczek telewizji...
      Zaglądam często na to forum i już wiem, kto się zaraz uaktywni...
      • anika99dwa Re: dziecko, a telewizja 02.01.08, 13:32
        prawdę mówiąc ja też zauważyłam tylko pozytywne aspekty oglądania
        Teletubisiów. Mały naśladuje tańce i zabawy, powtarza słowa
        wypowiadane przez postacie, umie nazwać wszystkie, pamięta, co
        będzie dalej. CHyba jestem skłonna przyłączyć się do stanowiska, że
        nie nalezy demonizować TV. Dla mnie jest to dodatkowo jedyna metoda,
        by nakarmic niejadka.......
      • zuzia_ny Re: dziecko, a telewizja 03.01.08, 04:24
        ja sie uaktywnie. swoja droga to ostatnie zdanie , droga iso1001,
        to wrecz etykiwtowanie . "etatowe mamy" brzmi jak mocherowe berety
        lub cos w tym stylu. glupie to , bo pobudza do klotni a nie w tym
        rzecz. a uaktywniam sie , bo z mojej wiedzy wynika, ze nie powinno
        sie wlaczac telewizora dzieciom do minimum drugiego roku zycia.
        koniec, kropka. sama czasem wlaczam a moje dziecko nie ma jeszcze
        dwoch lat. ale nie zamierzam nikomu tutaj wciskac bzdur.
        pozdrawiam "nie- etatowa" mame.
    • nagabu Re: dziecko, a telewizja 02.01.08, 21:12

      Wszystkim, i telemaniakom, i zagorzałym przeciwnikom oglądania TV i
      Teletubisiów, na poprawę humoru i jak najbardziej w temacie polecam

      www.edziecko.pl/rodzice/1,79358,3354273.html
      A dla tych, którym się spodobało i chcieliby jeszcze, dodam, że historia ta jest
      rozwinięta w książce pt. "Dziecko dla profesjonalistów" Leszka K.Talko. Tyle że
      tam, już mniej cenzuralnie. Ja i mój mąż (który dostał tę książkę ode mnie w
      prezencie gwiazdkowym) śmialiśmy się do łez przy niektórych fragmentach.


      • cameltravel Re: dziecko, a telewizja 03.01.08, 04:30
        moj młody ok 20 - 30 minut dziennie -ale używam elektronicznego pastucha w
        skrajnych sytuacjach - problem z przewinięciem, chory, zbyt pobudzony .....
        musze chwilę porozmawiac przez telefon itd
        ogląda tylko baby tv
        czasem poogląda ze starszymi vive lub MTV - kocha tańczyć i ma swoje ulubione
        piosenki (rok i 5 miesięcy)preferuje rehanę, timbaland i nelly furtado, suga
        babes i jeszcze jakieś tam - o i tego scootera z klockami lego w klipie big_grin

        jak ze wszystkim - oby nie przeginac !!
        Ewa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka