Dodaj do ulubionych

skarby trzylatka

03.01.08, 11:10
dziecko lubi bawić się dużą ilością drobiazgów, lubi gromadzić wszystko jak
popadnie np. kasztany- dobre na niby-zupę , nadpsute zabawki to te najlepsze,
a łyse zniszczone lalki najkochańsze. W związku z tym nie mam serca wyrzucać
po kryjomu , a z kolei ciężko zapanować nad tą ilością . Z drugiej strony mała
ilość zabawek szybko się dziecku opatrzy, efekt że się nudzi z braku skarbów.
A 10 minut zabawy to potem 45 sprzątania jakby tajfun przeszedł.
Obserwuj wątek
    • miacasa Re: skarby trzylatka 03.01.08, 11:18
      selekcja, selekcja i jeszcze raz selekcja, jestem mamą dwóch kolekcjonerek wiem,
      co piszę
    • tata.zbiggy Re: skarby trzylatka 03.01.08, 11:31
      rotacja - niektóre zabawki chowamy, jeżeli są zepsute a się nie upomina to do
      śmieci, te dobre i adekwatne wciąż do wieku wracają do obiegu po ok. miesiącu -
      dwóch.
      jeżeli ma za dużo to zajmuje się tym bardzo powierzchownie - tu kolejka, tam
      kraina teletubisiów, tu jakiś piesek, telefonik, lalka - wszystko po kilka minut
      i dalej sie nudzi.
      a kiedyś panie to się zrobiło z kartonu domek dla lalek, lalki trzeba było
      wystrugać z łyka i wystarczyło na zabawę godzinami smile)
    • moofka Re: skarby trzylatka 03.01.08, 11:45
      znam smile
      moj w tym okresie palal miloscia do kapseli smile
      najcenniejsze byly te z "łosiołem" po żubrze czyli
      kasztany, kamyczki, muszelki, patyczki, oraz zołw ninja bez reki
      rozumiem, ze cenne i zawsze pytam czy moge wyrzucic
      jak nie moge - mowi sie trudno
      ale ucze smoka organizowac skarby w puszkach i pojemniczkach
      co jakis czas robimy przeglad wszystkich zabawek i skarbow, ale to
      zawsze dziecko decyduje, co mozemy wyrzucic, co zostawiamy
      czasem dluuuugo namawiam i bez skutku, mowi sie trudno smile
      to jego rzeczy
      • witkacy25 Re: skarby trzylatka 03.01.08, 11:59
        mam jeszcze pytanie odnośnie pluszaków , lalek itp. czy trzymacie czy opatrzone
        nadszarpnięte zębem czasu wyrzucanie . Jest tego sporo i niby się bawi że to są
        dzieci w przedszkolu albo goście itp. ale z drugiej strony ciężko to wszystko
        pomieścić.
        • moofka Re: skarby trzylatka 03.01.08, 12:31
          jezeli sie bawi, to oczywiscie nie wyrzucam
          obserwuje co zalega dluzszy czas i wtedy sie pozbywamy
          poszukaj na stronach ikei jest masa swietnych pomyslow na
          organizowanie skarbow malucha, to da sie opanowac smile
        • tata.zbiggy Re: skarby trzylatka 03.01.08, 12:55
          my mamy za dużo pluszaków, siedzą gdzieś na górnych półkach mebli; nie widzę
          dodatniej korelacji pomiędzy liczbą takich zabawek a korzyściami rozwojowymi.
          owszem ma krecika i osiołka z którymi śpi, tego pieska co gada i śpiewa, a w
          przedszkole i gości to bawimy się takimi malutkimi figurkami teletubisiów albo
          wręcz drewnianymi klockami (prostopadłościanami i walcami).
          reasumując, gdybym miał jakieś wyleniałe misie których dziecko nie pamięta to
          bym je wywalił (wcześniej kwarantanna ze 2 tygodnie bo może jeszcze jednak pamiętać)
    • krwawakornelia moj synek nie ma duzo zabawek 03.01.08, 13:25
      za to sensownych.
    • sing11 Re: skarby trzylatka 04.01.08, 11:03
      Latem plastikowe zabawki, którymi się synek już nie bawił,
      spakowałam i wywiozłam na działkę. Gdy tylko tam bywaliśmy, synek na
      nowo odkrywał swoje stare samochodziki, klocki, figurki itp. i
      bardzo ochoczo się nimi bawił.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka