kateczka75
04.01.08, 11:11
Dziewczyny proszę Was o pomoc, wsparcie. Do tej pory starałam się
nie panikować i zachowywalam spokój, ale tym razem coś mi mówi, że
jest problem..
Mój synek (4,5 roku) od dwóch miesięcy jest nieustająco chory.
Jakieś infekcje, a na początku grudnia stwierdzono u niego
szkalatynę. Po augmentinie było w miarę ok, potem znów katar,
gorączka. Dwa dni spokóju. W wigilie ponad 40stopni. Zadnych innych
objawów choroby oprócz goraczki i kataru. W pierwszy dzień świąt
trafilismy na izbę przyjęć. Wykonano mu zdjęcie rtg klatki
piersiowej i zatok. Rozpoznanie - zespół zatokowo-oskrzelowy. Zajęte
zatoki i początki zapalenia płuc. Znów augmentin. Dość szybka
poprawa. Dwa dni spokoju. Dziś w nocy znów goraczka.
Proszę pocieszcie mnie. Chce dziś usłyszeć dobre słowo, że bedzie
dobrze, że wyjdzie z tego.
Do tego sama wychowuję młodego i nie mam wsparcia w kimś bliskim.
Ot taki rozżalony dzien....