niunieczki
25.01.08, 18:18
Witam. Jestem mamą dwulatka. Mam z nim straszny problem. Najchętniej jadłby tylko mleko przez cały dzień. Jak patrzę na jadłospisy Waszych dzieci to aż mi dech zapiera. Nie chce jeść zupek o drugim daniu nic nie mówiąc, ziemniaki, miąsko od razu ląduje z powrotem na talerzu. Jeśli jednak zdecyduje się zjeść zupę musi być wszystko dokładnie rozgniecine widelcem, a jeśli mu się trafi jakiś najdrobniejszy kawałeczek zaraz wymiotuje. Właśnie przed chwilą skończyłam z nim pólgodzinną walkę o zjedzenie dwóch łyżek zupy. W południe zjada paróweczkę z chlebkiem lub usmażone jajko. Uwielbia też monte. Owoce je tylko ze słoiczków, pod inną postacią nie tknie, zaraz wypluwa. Nieraz próbowałam go przetrzymać i spróbować podać obiadek za godzinę ale też nie tknie. Woli chodzić głodny. Poradźcie co mam robić. Ręce mi opadają, nie mam już siły. Mąż mówi żeby się nie martwić i zrobić mleko. Tak do tej pory robiliśmy, nie chcieliśmy go zagłodzić, ale przecież dziecko w jego wieku nie może cały dzień jeść tylko mleka. Wiem że błedem też jest podawanie tak rozdrobnionych potraw ale ja się cieszyłam jeśli zjadł chociaż takie. Proszę doradźcie jak go przekonać do jedzenia czegoś innego i do gryzienia.