Lekcja w dniu 14.02, w klasie u mojej córci (II kl. gimnazjum).
Któryś już z kolei uczeń wywołany do tablicy wykazuje zupełne
nieprzygotowanie (Walentynki?). W końcu pani zdenerwowana mówi, że
zaraz chyba ją coś trafi.
Na co moje "dzieciątko":
Strzała Amora?

!
Ogólna wesołość, atmosfera zdecydowanie rozładowana...