Jestem mamą prawie 5letniego chłopca, który odkąd pamiętam
przejawiał skłonności do mocnego indywidualizmu w swych
zachowaniach. ciekawy świata, spędzający czas z dorosłymi głównie
(rodzice, dziadkowie) poszedł do przedszkola mając prawie 4,5 roku i
było to dla niego niewyobrażalnie trudne doświadczenie. Po miesiącu
dowiedziałam się od Pani wychowawczyni w przedszkolu, że odbywa ona
z Jędrkiem zajęcia indywidualne jako z dzieckiem wyjątkowo zdolnym.
Są to zabawy w rozpoznawanie liter, cyfr, sławne PUSY,gry edukacyjne
przynoszone z grupy 6latków

Wiedziałam oczywiście,że Synek potrafi
analizowac proste wyrazy (głoskowanie, sylabizowanie), że liczy
sprawnie (nawet do 100), ale szczerze mówiąc moje uczucia wobec tych
indywidualnych zajęć są ambiwalentne. Jędrek chetnie bierze w nich
udział i nie zdarzają się one częściej niz 3x w miesiącu,ale obawiam
się o jego kontakt z dziećmi. Pani również podkreślała od początku
roku przedszkolnego, że Synek tylko kilka chwil spędza na wspólnej
zabawie i szybko nudzi go to. Odchodzi od dzieci i wymyśla sobie
własne, indywidualne "zajęcia".Woli towarzystwo pani (chętnie z nią
rozmawia, nie wstydzi się), zaśdo dzieci wyraźny ma opór.
Po tym przydługim wstępie

mam prośbę do Mam, do Pani
Psycholog:jakie sąmetody, działania, aby zachęcić Synka do większej
towarzyskiej aktywności? Czy miałyście podobną sytuację? On wydaje
mi się już taaaki duży, że sądzę, iż powinien nawiązywac pierwze
przyjaźnie, mieć kolegów/koleżanki....Dzięki z góry

marta