moj syn wlasnie konczy (jutro

) 7 lat, chodzi do zerowki
przedszkolnej, jest madrym dzieciakiem (czyta biegle po polsku i
angielsku, jest dwujezyczny, liczy, dodaje odejmuje mnozy,
rozwiazuje zagadni logiczne etc). jest wysportowany- jezdzi dobrze
na rowerze, nartach, trenuje judo. ale..
no wlasnie zauwazam ze w pewnych dziedzinach jakby odstaje od "ormy
na podworku" nie umie sie hustac sam (znaczy rozhustac i
kontynuowac hustanie), ma problemy z rzucaniem i lapaniem pilki
(wyrazne!). dodam jeszcze, |e nie potrafi plywac, mimo, ze dlugo
chodzil na zajecia zplywania, wszystkie dzieci sie nauczyly, a on
nie. ma tez wyrazne problemy z pisaniem i szaczkami (nie potrafi
odwzorowac, niedociaga do linii, czasem pisze lustrzane odbicia).
nie wiem, al edla mnie laika, to wyglada na brak koordynacji oko-
reka czy moze innej???
a moze to norma? czy swiadczy o jakis zaburzeniach?
czy mam mu dac spokoj, czy tez powinnismy cos robic? nie naciskam,
ale chcialabym mu pomoc. moze troche przesadzam, ale wole zapytac,
bo jego umiejetnosci w tym wzgledzie WYRAZNIE odbiegaja od
rowiesnikow.