Dodaj do ulubionych

15 m-czniak- ucieczki i brak reakcji na przywołani

16.03.08, 21:07
Dziewczyny,

bardzo Was proszę o rady w rozwiązaniu męczącego mnie i męża
problemu, jaki mamy z naszym synem. Kacpi jest samodzielnym
dzieckiem, co bardzo nas cieszy, jednakże jego samodzielność podczas
spacerów, zakupów i wogóle chodzenia robi się problematyczna. Jego
chodzenie polega na bieganiu w kierunku jemu tylko znanym. Zmiana
kierunku marszu wywołuje dziki płacz i ucieczkę.Na spacery zabieram
wózek, bo Kacpi maszeruje tylko w jedną stronę- od domu, natomiast
powrót do domu na nogach nie wchodzi w grę. W wózku nie buntuje się,
co też mnie dziwi. Kolejnym problemem jest jego brak reakcji na
nasze przywołanie- chodź Kacperku do mamy/ taty, przyjdz do mnie
itp. Widzę, że rozumie, co się do niego mówi, ale udaje, że jest
inaczej. A może to mnie się wydaje, że on rozumie, co się do niego
mówi??
Czy moje dziecko to jeszcze tzw. "guła" czy raczej ja okazuje się
naiwna matką?? Powiedzcie, proszę. Proszę też Was o porady, jak
sobie w takich sytuacjach radzić? Czy kupić mu na spacery specjalna
smycz- taka zakładaną na rękę moją i dziecka? A co zrobić z tym
przywoływaniem jego do siebie? Jak go nauczyć reagowania na takie
polecenie? Dodam, że polecenie "nie wolno" doskonale rozumie,
aczkolwiek czasami ignoruje.

Z góry dziękuję i Was pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • aloiw1985 Re: 15 m-czniak- ucieczki i brak reakcji na przyw 16.03.08, 21:47
      ma tez 15miesiecznego chlopczyka- do niedawna bylo wrecz identycznie-
      otoz pewnej soboty na zakupach w tesco juz wyprowadzil mnie z
      rownowago wrecz. bylismy z mezem. poszedl gdzie chcial- oczywiscie
      my za nim tak by nas nie widzial- sek w tym ze pojsc takie dziecko
      pojdzie ale juz ta sama droga nie tarfi tak skad uciekla-
      obreswowalismy jego reakcie- oczywiscie nie widzial nas. czekalismy
      chyba z 15 min az wykapuje ze nie ma mamy ani taty. poplakal sie -
      natychmiast podeszlam- wtulil sie we mnie a ja do niego ze nie wolno
      odchodzic od mamy i taty bo sie zgubisz i mama bedzie plakac ze cie
      nie ma. kiedy sie uspokoil puscilam go na posadzke- i tu olsnienie-
      szedl rowno z wozkiem zakupowym ani na chwile nie tracac nas z oczu-
      tak jest do dzis - zdarzenie mailo miejsce miesiac temu
    • sylasss proszę o pomoc!!! 17.03.08, 12:16
      Dziewczyny,

      bardzo Was proszę o wypowiedzi. jestem wdzięczna za jedną odpowiedź,
      ale mam nadzieję, że wątek nie zostanie zignorowany. Dodam, że dziś
      w domu spróbowałam przywołać do siebie syna cierpliwym "przyjdź
      proszę do mnie, podejdx proszę do mamy. po pary próbach zniżyłam
      nieco ton głosu i mówiłam ciut głośniej. młody początkowo nie
      reagował, potem rozumiał, czego od niego oczekuję, ale to ignorował.
      Po chyba 5 minutach przyszedł do mnie we łzach,które szybko mu
      zniknęły. Pochwaliłam go i wycałowałam. czy to jest dobra metoda?
      Nie jestem pewna, więc jeszcze raz proszę Was o dzielenie się swoimi
      doswiadczeniami.

      z góry dziekuję
    • oplica Re: 15 m-czniak- ucieczki i brak reakcji na przyw 17.03.08, 12:29
      z moim diablem jest tak, ze jak wolam ja stanowczym glosem to mnie olewa, ale
      jak kucne rozloze rece i mowie ze sztucznym usmiechem chodz do mamy to prawie
      zawsze przybiegnie do mnie smile
      • sylwiawenta Re: 15 m-czniak- ucieczki i brak reakcji na przyw 17.03.08, 12:41
        u mnie jest to samo jak mała widzi rozłożone ręce(ma 17msc) to leci
        jak na skrzydłach, albo jak mam cos do jedzenia, a tak jak chce zeby
        do mnie podeszła bo ma np. rozwiązanego buta albo pampersa do
        przebrania, albo jakis inny powód jest to mnie zlewa, jak cos broi
        jest to samo, jak grzecznie ją prosze nie rób tego to nawet sie nie
        spojży, a jak juz na całego sie wkurze i zaczne sie drzec nie rób!
        to kwiczy i robi dalej swoje, czasem jak coś chce np nóż ze stołu
        sciagnąć i biegać sobie z nim to mówie takim dobitnym głosem nie! a
        ona w ryk dalej kombinuje jak tu go ze stołu sciągnąć, też juz mi
        rece opadają, na spacerze też idzie gdzie sie jej podoba a broń boże
        za reke chwycic.
        • nika1310 Re: 15 m-czniak- ucieczki i brak reakcji na przyw 17.03.08, 12:48
          u mnie jest to samo na spacerach. W domu reaguje i przychodzi. Na dworze
          zachowuje się jak piesek spuszczony z uwięzi. Biegnie na oślep przed siebie, nie
          da się wziąć za rękę, nie reaguje na wołanie. I tak od kilku miesięcy. Stąd
          spacery tylko z wózkiem i wypuszczanie go tylko w zamkniętym terenie np na placu
          zabaw. ale obserwuje kiedy tylko ktoś zostawi otwartą bramkę to leci żeby się
          wydostać na zewnątrz i zniknąć z pola widzenia np na pobliskim parkingu. Syn ma
          17 miesięcy. Jestem przerażona bo rodzę za 3 tygodnie i chyba będę musiala
          zainwestowac w podwojny wózek.
          • sylwiawenta Re: 15 m-czniak- ucieczki i brak reakcji na przyw 17.03.08, 12:51
            nika widzisz to jest chyba jakaś dolegliwość 17-nasto miesieczniaków
            bo moja też tylko wypatruje otwartej furtki żeby sie wbić,każda
            dziura w płocie ją interesuje i kombinuje jak tu do niej wleść,
            poprostu czasem mam dość.
    • agawikk Re: 15 m-czniak- ucieczki i brak reakcji na przyw 17.03.08, 13:00
      Jest to całkowicie normalne i jak najbardziej prawidłowe zachowanie
      15- miesięcznego dziecka. Twój synek staje się coraz bardziej
      niezależny i swoją wolę manifestuje na kazdym kroku. Pociesz się, że
      koło 2 rż powinno mu minąć ( raczej na pewno). A na razie pozostaje
      tylko Twoja pomysłowość. Nie wołaj go tylko pokaż mu coś ciekawego
      za czym pobiegnie albo po prostu przynieś na miejsce. Życzę
      cierpliwości.
      • sylasss Re: 15 m-czniak- ucieczki i brak reakcji na przyw 17.03.08, 15:07
        dziękuję Dziewczyny za odzew!
        Cieszy mnie, że nie jestem osamotniona w tym problemie wink Z waszych
        słów wynika, że jak zwykle trzeba zdać się na swoja intuicję i
        pomysłowość oraz OGROMNĄ CIERPLIWOŚĆ.
        A zatem życzę sobie i Wam powyższych cnót,
        pozdrawiam
        • deela Re: 15 m-czniak- ucieczki i brak reakcji na przyw 17.03.08, 15:27
          a ja zaczynam lakomie przygl;adac sie dzieciowym smyczom, jak boga kocham kupie
          sobie taka i gowniarza spacyfikuje, bo hrabia za reke chodzic nie chce
          • sylasss Re: 15 m-czniak- ucieczki i brak reakcji na przyw 18.03.08, 09:10
            No, to dziś debiutujemy na spacerze z puszorkiem wink Zobaczymy jak
            mój syn zareaguje na to cudo. No i kupiłam mu jeszcze drewnianą
            zabawke do pchania, więc może skupi się na tym, a nie na biegu w
            siną dal.
          • matrix-79 Re: 15 m-czniak- ucieczki i brak reakcji na przyw 18.03.08, 10:08
            smycz=szelki kupilam. szarpie sie i nienawidzi tego-juz nie mowiac o
            zakladaniu i zdejmowaniu uprzezy. ja olewam te ucieczki i stoje
            spokojnie i wznosze na wyrzyny cierpliwosci jak ze wszytskim od 16m-
            cy. zawsze jak wkurzam sie albo niecierpliwie bo niereaguje na moje
            wolanie - mowie sobie"to kiedys przejdzie jak wszytsko, przeciez jak
            bedzie miala 10 lat nie bedzie uciekac,,,itd". ale przyznam ze szoku
            doznalam jak sama weszla na parapet i stala na nim na nozkach
            trzymajac sie klamki od okna i wolajac pieska...
    • koza_w_rajtuzach Re: 15 m-czniak- ucieczki i brak reakcji na przyw 18.03.08, 09:27
      Myślę, że ciekawość świata jest silniejsza niż strach przed zniknięciem mamy z
      oczu.. Moją córkę też mogłabym wołać i wołać, a ona jak gdzieś chce pójść, to
      idzie i nie ogląda się za mną. Ma już dwa latka i jest kumatą dziewczynką, tylko
      ta niesamowita ciekawość świata, która każe jej gnać przed siebie...
      Moim zdaniem rozwiązaniem najlepszym jest branie wózka ze sobą. W parku czy
      gdzieś, gdzie synek może się wybiegać, to niech biega w wyznaczonych przez
      siebie kierunkach.
      Myślę, że za bardzo przejmujesz się histeriami syna i w ogóle całą tą sytuacją.
      Dzieci już tak mają, że nie zawsze są tego samego zdania co my wink).
      • sylasss Kozo w rajtuzach 18.03.08, 11:43
        Droga Kozo w rajtuzach- ty zawsze wiesz, jak człowieka do pionu
        ustawić wink Dzięki Ci, kobieto za ten post i wiele innych w Twoim
        wykonaniu, jakie miałam okazję czytać. Właśnie wróciliśmu ze spaceru
        z puszorkiem. Młody nawet nie protestował przy zakładaniu. Przy
        zmianie kierunku "jazdy" kwiczał może z pół minuty, a potem szedł w
        wyznaczonym przeze mnie kierunku. a więc- jakiś sukces!!!
        rzeczywiście, jestem nadodpowiedzialną i bardzo przejmującą się
        matką i wiem, że powinnam odpuścić. Na spacerze olałam jego kwiki i
        jakoś mu przeszło, a i ja poczułam się lepiej.

        Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam
        • koza_w_rajtuzach Re: Kozo w rajtuzach 18.03.08, 13:18
          smile))
          Normalnie rozpływam się... wink) Jak zobaczyłam w nagłówku, że zwracasz się do
          mnie, to myślałam, że pewnie mnie za coś zbesztasz, a tu takie miłe
          rozczarowanie smile).
          Gratuluję sukcesu! Możesz być z siebie dumna smile.
          Przypomniałam sobie jeden bardzo dobry sposób na to, co zrobić, gdy dziecko
          idzie w przeciwnym kierunku (u nas już to za bardzo nie działa). Mianowicie
          zainteresuj malucha czymś co znajduje się tam, gdzie Ty chcesz iść. Powiedz z
          entuzjazmem "chodź, zobacz jaki wielki kamień". Gdy już dojdziecie do tego
          kamienia zainteresuj synka czymś co znajduje się dalej np. pieskiem za furtką.
      • zenalka Re: 15 m-czniak- ucieczki i brak reakcji na przyw 18.03.08, 15:25
        Kurcze ja mam to samo! Mój synek też ma 15 m. i jak idziemy na
        spacer to w wózku jest ok ale jak juz znudzi mu się siedzenie i
        chcąc nie chcąc muszę go wyjąć (bo inaczej wyląduje pod wózkiem) to
        szaleństwo na całego! Ostaatnio przestałam chodzic na dalekie
        spacery bo wracam z nich niesamowicie zmęczona! Dobrze że mamy
        własne podwórko to tam spokojnie może sie wyszaleć. Ale na zakupach
        jest tragedia wogóle się nie pilnuje! Ale takie juz chyba są uroki
        małych urwisów smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka