Dodaj do ulubionych

Bezdech...14m.?

26.03.08, 21:53
Moja Lenka 14m.jest barzdo pogodnym dzieckiem,ale tylko mnie
widzi,od razu wyciąga ręce.Nie potrafie jej odmówić i ja biore,lecz
jak nie moge w danym momencie,to ona beczy tak długo że łapie
bezdech czego bardzo się boje.Co zrobić,by tak nie robiła?
Obserwuj wątek
    • limmar Re: Bezdech...14m.? 26.03.08, 22:43
      Kiedy się dziecko zaniesie należy dmuchnąć w buźkę.
      • gabrysia5 Re: Bezdech...14m.? 26.03.08, 22:54
        Dmuchnąć w buźkę!Sorki to przesąd.Twoja córka ma tzw napady
        afektywnego bezdechu i tak się to medycznie nazywa.Rzuć sobie hasło
        na goglach a wszytsko bedzie dla ciebie jasne.Nie jest to groźne
        tylko strasznie wygląda.A w takich chwilach spróbuj córce zwrócic
        uwage na coś innego.Acha to nie choroba i nie ma nic wspólnego z
        chorobami serca itp.Pozdrawiam i odsyłam do wyszukiwarki.
        • deela Re: Bezdech...14m.? 26.03.08, 23:06
          > Dmuchnąć w buźkę!Sorki to przesąd.

          no to teraz walnelas i jeszcze sie pograzylas do reszty

          > A w takich chwilach spróbuj córce zwrócic
          > uwage na coś innego.

          i od razu widac ze nie masz pojecia o czym mowisz

          co do bezdechu afektywnego: niekore dzieci to maja inne nie, niestety w zasadzie
          nie jestes w stanie temu zapobiec, chyba ze to ewidentna proba wymuszenia, sama
          chyba wiesz najlepiej w jakich chwilach dziecko "lapie" bezdech,
          zazwyczaj jest jakis czynnik wyzwalajacy i przewaznie jeden: zlosc, frustracja,
          bol (u mojego mlodego to ostatnie), jesli dziecko zlapalo bezdech trzeba mu
          dmuchac w otwarte usta i to dosc silnie (to nie zaden przesad, w ten sposob sie
          dotlenia dziecko), wolac, polepywac lekko po buzi, a jak juz nic nie pomaga,
          ochlapac woda twarz, dziecko sie ocknie,
          nawet jesli dziecko omdleje przy tym - to naturalny odruch fizjologiczny:
          niedotlenienie mozgu powoduje omdlenie, wtedy rozluzniaja sie wszystkie miesnie
          i dziecko znowu lapie oddech.
          nie jest to zadna choroba i nie widadomo czemu jedne dzieci to maja a inne nie,
          u zadnego dziecka cierpiacego na bezdech nie stwierdzono zadnych zmian
          neurologicznych na tym podlozu
          • gabrysia5 Re: Bezdech...14m.? 26.03.08, 23:14
            Zgadzam sie z tobą w 99.9% i nie uważam że się pogrążyłam -do reszty-
            jak napisałaś.Autorka postu dokładnie opisała sytuacje w której
            dochodzi do , hmm... bezdechów.Skoro wie,że tak sie może stać to
            wtedy niech spróbuje odwrócić dziecku uwagę od tego co chce.Zdaje
            sobie sprawę ,że kiedy dziecko JUŻ wpadnie w bezdech to uwagi już
            nie odwróci - nie jestem ułomna.Acha nie napisałam,że napady
            afektywnego bezdechu to choroba, wręcz przeciwnie. Coś mi sie
            zdaje ,że w tej samej branży pracujemy?!
            • deela Re: Bezdech...14m.? 26.03.08, 23:23
              hmmmm w sumie zawsze mi sie wydawalo, ze jak wpada w bezdech na wymuszenie to to
              moment trwa, ale w sumie nie wiem, bo jak napisalam moj sie zanosi jak sie
              porzadnie walnie
              a jakby sie zanosil z histerii... no coz jestem oblatana w temacie i
              doprowadzilabym go do porzadku czyli odmuchala czy co tam trzeba a nastepnie
              dostalby ostra reprymende za histerie, na pewno nie dostalby za taka awanture
              tego co chce
              a to ze napisalam ze to nie choroba to na potwierdzeie twoich slow, bo to nie
              choroba tylko.... raczej przypadlosc fizjologiczna

              i nie mam nic wspolnego z medycyna, jesli to sugerujesz, w zasadzie to mam
              wyksztalcenie echniczno ekonomiczne - mlody sie zanosi to sporo sobie poczytalam
              na ten temat, zreszta ja zawsze draze takie tematy - pediatrom srednio ufam, a
              jak sie uzbroje w wiedze to mnie nie zbeda byle czym smile)))) taka podla franca ze
              mnie smile
              • madziczek79 Re: Bezdech...14m.? 27.03.08, 09:04
                robi to specjalnie bo wie że wtedy ją weźmiesz na ręce-takie moje
                zdanie.Dzieci wymyślają rózne sposoby aby cos wymusić ,mój łapał
                bezdechy,rzygał,uderzał głowa o podłogę itp.Najpierw poleciałam do
                lekarza żeby zbadać czy wszytsko ok,mam kolegę anestozjologa który
                ma trójkę dzieci i poradził mi żebym nie reagowała ,dziecko szybko
                przekonało sie ze jego podstępy nic nie dają i przestało
                rzygać,walić głową i mieć bezdechy
                • mirabelka10 Re: Bezdech...14m.? 27.03.08, 10:48
                  Problem w tym,że słyszałam,iż jest to bardzo niebezpieczne.Ja
                  słyszałam o zatykaniu buzi ręką,ale to nie
                  pomogło.

                  >mam kolegę anestozjologa który
                  > ma trójkę dzieci i poradził mi żebym nie reagowała ,dziecko szybko
                  > przekonało sie ze jego podstępy nic nie dają i przestało
                  _Rzeczywiście dzieje się jak coś chce,ale czy nie jest za mała i
                  nie jest to zbyt drastyczne,raz kiedyś tak zrobiłam,to trwało dużo
                  dłużej i się wystraszyłam.Chyba poczytam troche na ten temat...dzęki!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka