Dodaj do ulubionych

z dnia na dzien coraz gorzej :(

16.05.08, 11:05
Dziewczyny swego czasu pisalam o 3 miesiecznym przewleklyym kaszlu u
mojego syna, ktory w koncu ustal po podsniu zyrteku (byly
podejrzenia zapalenia pluc, oskrzeli, przeziebienie).Od maja
wrocilam do pracy i na dzien dobry przypaletala sie dziecku
jelitówka sad....nie jado nie chcialo pis przez 4 dni i z tym
niejedzeniem zostalo do dzis. A od wczoraj znowu potworny katar,
napady duszacego kaszlu (w nocy koszmar!!!), marudzenie, brak
goraczki i innych objawow choroby (poza tym ze dziecko o godzinie 20
juz spi a z reguly szlo spac okolo 21.30).jesci nie je, no ale sie
nie dziwie, bo mu w gardle cos zalega i jak tylko cos chce dac to
odruch wymiotny.Jedynie mloko przecjhodzi.
Do tego odkad wrocilam do pracy to mam istny koszmar w domu. Wyjsc
do pracy nie moge bo wyje az sie zanosi, kapac musze sie z nim, bo
inaczej nie wejdzie do wanny, a jak maz chce go wyciagnac to tez
wyje, bo ja w nij nadal siedze, jak jedziemy samochodem i ja siedze
z przodu, to musi mnie trzynac za paluszek bo inaczej wyje. jak
wracam z pracy to na krok mnie nie opuszcza, nawet z mezem nie
pojdzie po poludniu na spacer jak ja w domu zostaje. juz jestem
zalamana i rozwazam rezygnacje z pracy. Nie umiem sobie z tym
wszuystkim pioradzic. Pracuje tylko na pol etatu wiec myslama ze tak
bardzo dziecko nie ucierpi, tym bardziej ze z dziadkami zostaje. A
teraz nawet ja po poludniu idziemy do ziadkow to mlody placze bo
mysli ze go tam zostawie i siedzy mi na kolanach lub trzyma za
noge....nawet do kibelka razem musimy isc.
czy ktoras z was tez tak miala. Synek ma 16 miesiecy. pocieszcie...
Obserwuj wątek
    • agnieszkam_s Re: z dnia na dzien coraz gorzej :( 16.05.08, 11:20
      No z tym kaszlem to bym jeszcze pomęczyła różnych lekarzy (nawet
      nie mam pomysłu kogo. ale może laryngolog niech zajrzy...).

      Dp pracy wróciłaś chyba w złym momencie, bo właśnie 16 miesięcy to
      taki etap, kiedy dziecko zaczyna widzieć swoją bezradność i szuka
      bezpieczeństwa w ramionach mamy. Chyba jak do wszystkiego - trzeba
      anielskiego spokoju wink)))
      • ola_mi Re: z dnia na dzien coraz gorzej :( 16.05.08, 11:29
        3 roznych pediatrow zaliczonych (kazdy twierdzil ze osluchowo
        ok),laryngolog zaliczony (to on kazal podac zyrtek po ktorym po 2
        dniach wszytsko minelo), alergolog tez (jak u nigo bylam to juz
        objawy minely bo na wizyte czekalam ponad miesiac). dzisaij ide do
        pediatry zeby osluchala. Agnieszka ja juz po prostu na nic nie mam
        ochoty przez te kaszle, katary i meczarnie mojego dziecka.
        czasami zaluje ze nie wrocilam do pracy jak synek mial pol roku.
        jest mi o tyle ciezko ze ta prace musialam znalezc bo moja
        poprzednia umowa wygasla na wychowawczym, a znalezc prace na pol
        etatu w mojej miejscowosci jest ciezko, a w dodatku taka ze
        przychodze do pracy w porze kiedy mi pasuje, to tym bardziej....na
        szczescie mama bardzo wyrozumiala szefowa.
        • artjoasia Re: z dnia na dzien coraz gorzej :( 16.05.08, 11:47
          A może byłaby możliwość, żeby babcia na chwilę wpadła do Ciebie do pracy z dzieckiem? Chodzi mi o to, żeby dzieciak miał świadomość, że mamy co prawda nie ma w domu, ale w każdej chwili jest dostępna. Przychodzi mi jeszcze do głowy branie części pracy do domu albo podzielenie tych 4 godzin dziennie na 2x po 2 godziny. A może 1/4 etatu? I jeszcze inne wyjścia z domu bez dziecka, np. na godzinkę po zakupy. Powinien w końcu załapać, że mama wychodzi, ale zawsze wraca.
          W każdym razie tak mi się zdaje, że jeżeli teraz zrezygnujesz, to przy następnej próbie podjęcia pracy możesz mieć ten sam problem.
          • ola_mi Re: z dnia na dzien coraz gorzej :( 16.05.08, 12:39
            praca jest zbyt dleko zeby babcia mogla do mnie przyjsc z
            dzieckiem, poza tym w czasie gdy nmie nie ma dzieciak ma czas
            zapeleniony, godzinka tylko w domu, pozniej spacerek i spanko. jak
            sie budzi to ja zaraz wracam.A praca na 1/4 etatu nieoplaca mi sie,
            bo zarobie troche i oddam to na dojazdy. ta praca to raczej dla mnie
            forma rozywki i wyrwania sie z domowego kieratu...pomimo ze
            odpowiedzialna (ksiegowosc).
            ale twoja rada z wychodzeniem na zakupy chyba jest bardzo dobra.
            sprobuje to przetestowac jak tata bedzie z synkiem. Powiem i tylko
            ze kiedys to wchodzilo w gre i nie bylo taiego problemu, ale teraz
            moze byc bardzo cieko....
            gdyby nie to ze dzieciak dodatkowo zaczal chorowac zaraz jak poszlam
            do pracy to pewnie jakios bym to zniosla, ale teraz tak mi zle...
            • blanka_32 A czy dziecko......... 16.05.08, 12:48
              A czy dziecko:
              - słabo przybiera na wadze
              - jest drobne
              - ma nawracające zapalenia oskrzeli i płuc
              - kłopoty z oddychaniem
              Jeżeli tak, to radze udać się do pulmonologa, bo to może świadczyć o
              mukowiscydozie (konieczne jest wykonanie specjalistycznych badań,
              m.in. genetycznych, potowych).
              A jaki jest kaszeli oddech? Świszczący? Duszności? Kłopoty z
              oddychaniem? To też moze być astma
              • ola_mi Re: A czy dziecko......... 16.05.08, 12:54
                DO TEJ PORY JAK DZIECKO JADLO (ZANIM DOPADLA JE JELITOWKA)
                PRZYBIETRAO BARDZO DOBRZE, drobne nie jest bo jest wysoki. Nigdy nie
                mal zapalenia oskrzeli ani pluc (przy ostatnim kaszlu robilam rtg
                klatki piersiowej). O tej muskowiscydozie juz tz myslala. ale zaden
                lekarz nic takiego nie stwierdzil. Kurcze wystraszylas mnie. predzej
                ta astma mnie nurtuje bo ostatnio przy wysilku kaszel sie wzmagal
                (ja jestem alergikiem), no ale tak jak pisalam, zanim dostalam sie
                do poradni wszytsko ucichlo i nic nie mozna bylo stwierdzic. Teraz
                jak bym znowu sie zapisala to termin przynajmniej za miesiac, wiec
                znowu moze wszytsko sie wyciszyc.
                • blanka_32 Re: A czy dziecko......... 16.05.08, 13:00
                  Przy astmie to trzeba wykonac m.in. spirometrie, test
                  nadreaktywności oskrzeli, pomiary skórne itp.
                  Najlepiej to wybrać się z dzieckiem albo do dobrego pediatry, albo
                  do pulmonologa.
                  Im nwcześniej wykryta bądx wykluczona astma, tym lepiej.,
                  Ataki astmy nasilają się szczegolnie podczas nadmiernego wysiłku,
                  przy zimnie, przy kontakcie z alergenem (sierść, kurz, pióra) itp.
    • akado Re: z dnia na dzien coraz gorzej :( 16.05.08, 14:23
      Co do zdrowia Twojego dziecka, to musisz się na poważnie tym zająć, jak pediatra państwowy nie pomoże, to prywatnie idź i na konkretne badania niech skieruje.
      Co do Twojej pracy - z tego co napisałaś, to synek teraz bardzo bardzo bardzo Cię potrzebuje, jeżeli nie MUSISZ naprawdę pracować, to odpuść sobie te pół etatu i tyle, dziecko jest ważniejsze, a 16-miesięczniak bardzo potrzebuje mamy.
      U nas było tak, żę jak mała miała 1,5 roku to daliśmy ją do żłobka (wczesniej mieliśmy zaufaną opiekunkę ale opiekunka podupadła na zdrowiu i zrezygnowała). Córeczka znosiła żłobek fatalnie, jakby myślała że ją porzucamy, efekt - zrezygnowałam zupełnie z pracy i poszłam na urlop wychowawczy (a miałam cały etat), posiedzę z nią dopóki nie skończy 3-3,5 roku. Finansowo jest niełatwo ale dziecko najważniejsze.
      • ola_mi Re: z dnia na dzien coraz gorzej :( 16.05.08, 15:24
        co do drowia dziecka, to nie moge sobie nic zarzucic ze czegos
        niedopilnowuje. Wlasnie ide niedlugo do lekarza oczywiscie prywatnie
        bo mojej pani dokor nie ufam (zawsze mowi ze wszytsko jest OK a
        lekarz do ktorego chodze prywatnie nie bagatelizuje niczego).
        co do zachwania dziecka jak wychodze do pracy, to nie sadzilam ze
        ktoraz z was napisze zeby zrezygnowac....raczej ozekiwalam
        odpowiedzi ze to minie.Ale Ty zapewnie wiesz co piszesz bo sama
        przez to przechodzilas.dzieki za odpowiedz wink
    • bomba001 Re: z dnia na dzien coraz gorzej :( 16.05.08, 15:19
      koniecznie zrob badanie kalu na pasozyty (3x min) i test na lamblie
      • zenalka Re: z dnia na dzien coraz gorzej :( 16.05.08, 16:09
        Jha odnośnie pracy: U mnie tez tak było. Wróciła jak miał 13 m-cy na
        cały etat i na poczatku tak jak u Ciebie. Kiedy wracałam z pracy z
        nikim innym nie chciał nic robić tylko ze mna (łącznie z WCsmile i
        nadal jest stęskniony jak przychodzę minęło 4 m-ce ale juz się chyba
        przyzwyczaił i wychodzi z tatusiem czy babcią także ja bym
        przeczekała. Początki tez były trudne i tez myślałam o rezygnacji
        ale dalismy radę! Głowa do góry!
        Ale zdrowie - u mnie jest wporządku więc w tej kwestii nie doradzę.
        Pozdrawiam
    • mkkrycha Re: z dnia na dzien coraz gorzej :( 16.05.08, 17:41
      Ola_mi poszukaj na tym forum, tak pisza rodzice z takimi problemami
      www.mikstura.kei.pl/forum/forum40.htm. ak chcesz, to zaloguj
      sie tam i opisz co dolega malenstwu, ktos powinien odpisac. Jak dla
      mnie moze byc to zagrzybienie i zarobaczenie malenstwa. A moze
      pomysl o homeopatii, ja stosuje w podobnych problemach u swojego
      roczengo dziecka i sa efekty, a leczymy homeopatycznie od 5
      miesiecy. Podstawa to zero antybiotykow.
    • artjoasia Re: z dnia na dzien coraz gorzej :( 16.05.08, 18:02
      Tak sobie jeszcze pomyślałam, że skoro nawrót choroby zbiegł się w czasie z
      Twoim pójściem do pracy, to może te dolegliwości mają częściowo charakter
      psychosomatyczny?
      O ile dobrze rozumiem, wozisz dziecko do dziadków. Może byłoby lepiej, gdyby to
      dziadkowie przyjeżdżali i zostawali z dzieckiem u Ciebie?
      • kol.3 Re: z dnia na dzien coraz gorzej :( 16.05.08, 19:46
        Moje dziecko 2 razy w życiu miało taki kaszel, że było to jedno
        wielkie duszenie się - za pierwszym razem mykoplazma,za drugim
        koklusz.
        • ola_mi Re: z dnia na dzien coraz gorzej :( 16.05.08, 21:44
          kol.3 napisała:

          > Moje dziecko 2 razy w życiu miało taki kaszel, że było to jedno
          > wielkie duszenie się - za pierwszym razem mykoplazma,za drugim
          > koklusz.


          co to jest mykoplazma i jakie sa objawy.Temperatura? bo tej synek
          nigdy nie mial.szukam na necie ale wszedzie pisza ze ta bakteria
          wywoluje zapalenie pluc. Poptrzednim razem przykaszlu robilam rtg
          klatki i zadnych zmian nie bylo.
          • kol.3 Re: z dnia na dzien coraz gorzej :( 17.05.08, 06:23
            Trzeba zrobić badanie z krwi w kierunku mykoplazmy (zapalenie
            płuc).Na wynik czeka się chyba z tydzień albo i dłużej. Moje
            dziecko miało je bez gorączki. Tylko potworny duszący kaszel.
            Rozpoznanie było bardzo trudne. Przedtem dziecko miało nawracające
            infekcje prztłumiane antybiotykami(przypuszczam że była to już
            wcześniej mykoplazmoza ale nie rozpoznana). Wyleczono ją rovamycyną.
            Za drugim razem syn załapał się na koklusz (w szkolenie byla
            epidemia). Koklusz występuje mimo szczepienia dzieci.
      • ola_mi Re: z dnia na dzien coraz gorzej :( 16.05.08, 21:22
        dziadowie przyezdzaja do mnie do domku
        • mamamamba Re: z dnia na dzien coraz gorzej :( 20.05.08, 09:08
          dobrze, ze maly juz zdiagnozowany. powiem Ci,ze tez mam male histerie z moim 1,5
          roczniakiem, mial 11 miesiecy jak poszlam do pracy. osobiscie wydaje mi sie, ze
          po prostu im dziecko starsze, tym gorzej przezywa powrot mamy na etat.
          oczywiscie dopoki nie osiagnie wieku "tlumaczalnego" nie wiem, 3-4 lata, zeby
          zczail,ze mama wroci itd. tak wiec nie rezygnuj z pracy, bo bedzie coraz gorzej.
          moj maly np. przyzwyczaja sie, raz lepiej, raz gorzej to znosi, ale kiedy np.
          TERAZ mialabym wrocic do pracy (a nie wczesniej), mysle ze znioslby to o wiele
          gorzej niz w wieku 11 miesiecy.
    • ola_mi Re: z dnia na dzien coraz gorzej :( 16.05.08, 21:29
      no i bylam u pani dktor, ktora osluchala i zbadala syna na wylot. W
      plucach i oskrzelach osluchowo wzytsko w najwiekszym porzadku.
      prosilam tez zeby zbadala brzuszek, bo mowilam o tej jelitowce i tez
      juz wszytsko unormowane (tzn. nie slychac glosnej pracy jelit tak
      jak wczesniej). To co na pewno dolega to okropnie gesta biala
      wydzielina ktora splywa do garda i dusi malca. stad na przyklad
      odruch wymiotny. Jedyna diagnoza to alergia wziewna. Jest
      obstawiony lekami (na razie homeopatycznymi) ale jak nie bedei w
      weekend poprawy to zmiana lekow.
      no i znowu czekam ponad miesiac na wizyte w poradniu
      pulmonologicznej...pewnie wszystko ucichnie do tego czasu i znowu
      uslysze ze mam zdrowe dziecko.
      Poceszajace jest to, ze po niezjedzonym sniadaniu, obiadek zostal
      zjedzony (niestety w bulah, dziecko probowalo jesc bo bylo glodne,
      ale nie moglo bo chcialo zaraz wymiotowac). Za to posnije znalazl w
      mojej torbie rogala i pochonal pol (dla mnie to bardzo duzo smile).
      • fogito Re: z dnia na dzien coraz gorzej :( 16.05.08, 21:58
        Sorki, ale chyba lekarze do ktorych chodzisz sa kiepscy skoro nie
        potrafia sobie poradzic z takim stanem rzeczy.
        Ewidentnie na szybko trzeba zaczac podawac dziecku cos
        antyhistaminowego - najlepszy jest aerius albo slabsza clarityna.
        Lek nalezy podawac codziennie przez dluzszy czas, zeby obsuszyc
        gorne drogi oddechowe. Nie slyszalam jeszcze, zeby ktos podawal leki
        homeopatyczne w przypadku zaostrzonego stanu przy ewentualnej
        alergii wziewnej. Nie zadzialaja i jest to strata czasu. Na pewno
        jak najszybciej powinny byc wykonane badania na pasozyty, grzyby i
        lamblie w dobrym labie parazytologicznym.
        Dziecko jak najszybciej powinno trafic do dobrego pediatry,
        laryngologa i alergologa. Nalezy pamietac, ze u tak malego dziecka
        testy nie wykaza alergii oraz, ze w tym wieku jeszcze nie mozna
        zdiagnozowac astmy. Mozna ewentualnie ja podejrzewac i leczyc
        objawowo. Spirometrie wykonuje sie chyba dopiero u 5-6 latkow.
        Twoje dziecko ewidentnie zdrowe nie jest i z opisu wynika, ze
        strasznie sie meczy. Ja na twoim miejscu jak najszybciej zajelabym
        sie leczeniem dziecka a nie czekaniem miesiacami na wizyty w
        poradniach, ktore nic nie wniosa nowego. Kazdy z wymieniownych wyzej
        specjalistow jest w stanie przepisac leki antyhistaminowe, sterydy
        wziewne czy tez skierowanie na badanie kalu, ktore w waszym
        przypadku jest niezbedne. I niestety trzeba pamietac, ze pasozyty
        nie zawsze wychodza w badaniu pomimo, ze sa obecne w organizmie.
        Jesli dziecku sie nie poprawi porozmawialabym z pediatra o
        profilaktycznym odrobaczaniu.
        • kol.3 Re: z dnia na dzien coraz gorzej :( 17.05.08, 06:25
          Zgadzam się. Idź do pediatry alergologa.
          • ola_mi Re: z dnia na dzien coraz gorzej :( 17.05.08, 09:04
            noc byla bardzo cezka, bo dizecko bardzo sie meczylo (kaszlalo) ale
            nad ranem wszystko sie uciszylo. Teraz jest spokojne, ladnie sie
            bawi i nie "szczeka". Pdalam leki homeopatyczne bo zawsze zaczynam
            od homeopatii zanim podam silne leki. to ze homeopatyczne nie
            oznacza ze ie antyhistaminowe (mam dosyc podawania zyrteku po ktorym
            dziecko chodzi ospale).Podaje mu poumon histamine, pollens, endystol
            (te ostatni jest na spadek odpornosci).
            Zastanawiam se dlaczego kazda z was pisze o odrobaczaniu (nie
            zrozumcie mnie zle, ja sie nie czepiam).Cy kaszel i katar moga byc
            objawem zarobaczenia? Wczesniej pisalam ze dziecko wymiotowalo i
            mialo biegunke i odruch wymiotny bo mialo jelitowke (zarazilo sie
            ode mnie po 3 dniach).Teraz apetyt wraca, moze dlatego ze kaszel
            ustaje (dzisiaj zjadl chetnie sniadanie).
            dziewczyny przepraszam ze sie tak rozpisuje, ale stara sie podac jak
            najwiecej informacje, zeby jak najbardziej naswietlic sytuacje.
            Do alergologa ide w tym tygodniu.
            No i poprzednim razem jak mial taki dlugotrwaly kaszel robilam mrtg
            i nic nie wykazalo zmian w plucach (wtedy tez mialam obawy ze to
            bezgoraczkowe zapalenie pluc), do tego zeby potwiedzic diagnoze
            bylam u trzech pediatrow i kazdy z nich powiedzial to samo....zmian
            w oskrzelach i plucach nie ma.
            Mieszkamy w otoczeniu lasu, teraz kwitnie sosna (samochody sa
            pokryte pylkami), do tego na osiedlu trwa ciagla budowa i jest
            mnostwo kurzu, wiec podejrzenie idzie w tym kierunku.
            Dziewczyny dzieki za kazda wskazowke! dzieki Wsaym opiniom sama moge
            czasami cos podpwiedziec lekarzowi (oczywiscie bez stawiania od razu
            diagnozy wink).
            • fogito Re: z dnia na dzien coraz gorzej :( 17.05.08, 09:20
              Kaszel i katar u dziecka to jeden z objawow zarobaczenia - poczytaj
              o glistnicy, owsicy. Wcale jednak tak byc nie musi, ale badania
              trzeba zrobic. Dziecko kaszle w nocy, bo w pozycji lezacej
              wydzielina splywa do gardla i drazni drogi oddechowe. Moj syn -4
              lata - choruje w podobny sposo, tzn. osluchowo zawsze jest ok. Tak
              sie dzeje w przypadku podejrzen alergii lub astmy. Zyrtek wedlug
              mnie to nie najlepszy lek i nie wiem dlaczego nie dostalas claritiny
              albo aeriusa, ktore sa lekami antyhistaminowymi nie wywolujacymi
              sennosci. My tez dostalismy engystol od alergologa, ale po kilku
              miesiacach moge powiedziec, ze rownie dobrze moglabym dziecku dac
              tabletki z cukru, bo dzialanie bylo zadne.
              Skoro w poblizu jest budowa i duzo kurzu, to musisz postrac sie o
              zminimalizowanie zagrozenia, bo to moze spowodowac rozwoj stmy.
              • mamamamba Re: z dnia na dzien coraz gorzej :( 20.05.08, 10:53
                musze sprostowac. z tych lekow wymienionych przez fogito, tylko aerius nie
                wywoluje sennosci, claritine i zyrtec maja takie dzialania niepozadane.
            • fogito Re: z dnia na dzien coraz gorzej :( 17.05.08, 09:22
              p.s. szczekajacy kaszel to pierwszy objaw zapalenia krtani.
          • fogito Re: z dnia na dzien coraz gorzej :( 17.05.08, 09:11
            I zapomnialam dodac jeszcze, ze przy zasluzowaniu dziecka szalenie
            wazne jest oklepywanie pleckow - pediatra powinien pokazac jak to
            sie robi - głowa na dól, ręka w łódke. Trzeba oklepywac kilkakrotnie
            w ciagu dnia, zeby pomoc dziecku pozbyc sie wydzieliny. I na pewno
            trzeba wtedy podawac jakis lek na rozrzedzenie wydzieliny, zeby
            ułatwić jej spływanie.
            Zajrzyj na forum 'alergie' to sie masy rzeczy dowiesz. Dziecku wcale
            nie musi byc alergikiem, ale przy tak dlugo trwajacym kaszlu
            nastepuje nadwrazliwosc oskrzeli, ktora trzeba wyciszyc, zeby nie
            doprowadzic do rozwoju astmy, ktora jest po prostu stanem zapalnym
            oskrzeli.

            p.s. sorki, ze ja cie nie pociesze, ale to twojemu dziecku potrzebne
            jest pocieszenie a nie tobie.
            • draugdur Re: z dnia na dzien coraz gorzej :( 18.05.08, 10:32
              Wrocilas do pracy,to moze byc psychosomatyka bo maly jest przestraszony ze cie
              nie ma w domu.
    • ola_mi Re: jest diagnoza....... 19.05.08, 21:17
      w koncu bez zadnych problemow trafilam do poradni alergologicznej da
      dzieci i synek zostal dokladnie osluchany , przeprowadzono ze mna
      wywiad i ....niestety podejrzenie astmy oskrzelowej, na szczescie
      tylko podejrzenie, jednakrze wszytsko jest na drodze do jej rozwoju.
      Niestety Zyrtek zostaje(ne zmieniono go na jakis inny lek) i do tego
      dwa leki wziewne.Jestem o tyle spokojna ze po tych lekach kaszel
      wyciszyl sie, tylko jak dziecko pobiega to wtedy ma atak ale juz
      duzo slabszy. Wiec to nie pasozyty, grzyby itp.
      dziewczyny dzieki za wsparcie i pomoc w diagnozowaniu on line smile
      • fogito Re: jest diagnoza....... 19.05.08, 22:24
        no to uff, że wreszcie ktoś ci zapisał sterydy wziewne i
        najważniejsze, że zadziałały. Mój syn też miał podejrzenie astmy,
        ale odpukac nie kaszle teraz poza okresami przeziębienia. Ja zawsze
        podaję mu sterydy wziewne przy infekcjach, żeby nie doprowadzać do
        rozwoju stanu zapalnego.
        Nie wiem dlaczego nie dostaliście aeriusa - to lek nowszej generacji
        i nie powoduje senności, ale może twoje dziecko jest za małe na ten
        lek. To chyba zależy tez od lekarza, bo nam na początku też zapisano
        zyrtek.
        W każdym razie dobrze, że dziecko w końcu zostało zdiagnozowane.
        Życzę powodzenia i zdrowia dla Maluszka.
        • joanna1982 Re:ola_mi masz szczęscie 19.05.08, 22:33
          Moj synek ma kaszel i katar juz od 1,5 roku do tego problemy z jelitami i do tej pory nie wiedzą co mu jest....pocieszyc sie moge tym ze od miesiaca dostajemy leki wziewne ktore pomagają i jest bardzo duza poprawa a tak podobnie jak u ciebie cały zasluzowany, kaszel, katar itd...i do tego jeszcze obrzeki krtani i mały normalnie mi sie dusił - alergolog, 3 pediatrów, lekarz od mukowiscydozy, kardiolog (maly ma wade serca) kazdy mówi co innego i ręce opadaja
          • fogito Re:ola_mi masz szczęscie 19.05.08, 23:28
            joanna1982 napisała:

            > Moj synek ma kaszel i katar juz od 1,5 roku do tego problemy z
            jelitami i do te
            > j pory nie wiedzą co mu jest....pocieszyc sie moge tym ze od
            miesiaca dostajemy
            > leki wziewne ktore pomagają i jest bardzo duza poprawa a tak
            podobnie jak u ci
            > ebie cały zasluzowany, kaszel, katar itd...i do tego jeszcze
            obrzeki krtani i m
            > ały normalnie mi sie dusił - alergolog, 3 pediatrów, lekarz od
            mukowiscydozy, k
            > ardiolog (maly ma wade serca) kazdy mówi co innego i ręce opadaja

            1,5 roku kaszel a wziewy dostaje od miesiaca?! Czy dobrze
            zrozumialam... jesli tak to zgroza jakas.
            A badania na pasozyty byly...? To powinien byc pierwszy krok w
            diagnostyce chorob dzieci.
            • mamadacja To ja się podepnę.... 19.05.08, 23:49
              A może powiecie co z dzieckiem kaszlącym od stycznia (pierwsze antybiotyki,
              infekcje itd.) ale tylko rano, po przebudzeniu i tylko przez jakieś pół godziny?
              W dodatku zasadniczo tylko odkasłuje, i to trwa jakiś miesiąc aż do następnej
              infekcji kiedy to struktura i częstotliwość kaszlu ulega pogorszeniu? Alergik
              rzecz jasna, dotychczas w stopniu znikomym ale jest coraz gorzej mimo, że na
              lekach (zyrtec, cromohexal, bioadacyna). Teraz czeka mnie laryngolog bo akurat
              migdałki postanowiły sobie urosnąć, ale co poza tym? Pasożytów brak, lekarze
              nie chcą profilaktycznie odrobaczyćsad Ten kaszel nie jest zazwyczaj uciążliwy
              toteż lekarze nie chcą dawać żadnych sterydów.
              P.s. Roztocza z okolic łóżka i pokoju młodego (6lat) można uznać za wyeliminowane.
              • fogito Re: mamadacja 20.05.08, 14:13
                Ja na pewno zmienilabym lekarza. Jesli dziecko kaszle tak dlugo, to
                juz dawno powinien miec podany steryd wziewny na uspokojenie
                oskrzeli. Pomimo, ze wyniki na robaki wyszly negatywne nalezy
                pamietac, ze bardzo trudno je wykryc i czesto odrobacza sie dzieci w
                wieku przedszkolnym profilaktycznie. Moj czterolatek byl tak
                odrobaczany.
                Jesli dziecko odkasluje rano sluz to nalezy oklepac go za kazdym
                razem - glowa na dol, reka w lodeczke. Kazdy pediatra powinien
                pokazac jak sie to robi. Trzeba podawac cos na ulatwienie
                odkrztuszania - moze byc ziolowy sinupret przy niewielkim kaszlu.
                Nie wiem dlaczego niektorzy lekarze trzymaja sie zyrteku tak
                kurczowo - ja poprosilabym o aerius, ktory jest najnowszym lekiem i
                jak twierdza laryngolodzy dobrze osusza.
                Lepszy niz cromohexal - ktory praktycznie nie dziala - jest
                flixotide (steryd do nosa). Syn jest w wieku, kiedy moze go juz brac
                doraznie.
                Ja poszukalabym dobrego pediatry albo alergologa. Taki stan latwo
                opanowac i nie powinno sie doporwadzac do formy przewleklej. Kaszel
                u dziecka, to nie norma tylko objaw chorobowy i tak to nalezy
                traktowac.
                • fogito Re: mamadacja cd. 20.05.08, 14:15
                  ooops do nosa steryd to flixonase. Flixotide to steryd wziewny.
                  Sorki za pomylke, ale ciagle mi sie myla.
                  • ola_mi Re: mamadacja cd. 20.05.08, 14:23
                    moj syn ma wlasnie flixotide (codziennie) i ventolin w ramach
                    nagleg ataku)
                  • mamadacja Fogito 21.05.08, 21:41
                    Dzięki za podpowiedzi. Oklepywanie synka weszło już do naszych codziennych
                    rytuałów - robimy to od kilku miesięcy. On ten kaszel ma raczej suchy - żadnej
                    wydzieliny, tylko w momentach zaostrzenia przechodzi w mokry. Ale mąż mój miał
                    poważną astmę oskrzelową w dzieciństwie, a ja sama jestem alergiczką. W piątek
                    uderzam do dobrego alergologa - rzecz jasna prywatnie bo w naszej "metropolii"
                    niejako braki wśród specjalistówsad Syna trafiło w tym tygodniu ewidentnie
                    pyłkowo - zaropiały mu oczy, nos drożny inaczej a do tego migdałki ma strasznie
                    spuchniętesad Mam nadzieję jednak, że ten stan ułatwi diagnozę, bo nie zgodziłam
                    się na podanie antybiotyku przez pediatrę i mamy tylko coś do płukania gardła,
                    ale z młodym jest coraz gorzejsad
                    • iwka7 do mamadacja 21.05.08, 22:24
                      A laryngolog nie zasugerował, że ten kaszel ma związek z
                      powiększonym migdałkiem gardłowym? U nas wygląda to identycznie i
                      kaszel zanika na chwilę jak Małemu obkurczy sie trochę migdał. Jak
                      przychodzi infekcja kaszel powraca najpierw suchy, później staje się
                      mokry i po infekcji znowu zostaje ranny suchy. Żadne wziewy na to
                      nie pomagają (Pulmicort, Flixotide), bo nie są w stanie zmniejszyć
                      trzeciaka. Kaszel zniknie na stałe jak uda się całkowicie obkurczyć
                      sprawcę.
                      • mamadacja Re:laryngolog przed nami 21.05.08, 22:39
                        W piątek dopiero zaliczymy laryngologa bo te migdałki to świeża sprawa. Kaszlu
                        jak na razie nikt z migdałkami nie połączył, ogólnie pediatrzy i dotychczasowy
                        alergolog ignorowali sprawę bo osłuchowo zawsze czystosad
                        W piątek mam nadzieję dowiedzieć się więcej i wreszcie pomóc dziecku bo
                        strasznie się młode męczysad
    • maanki Re: z dnia na dzien coraz gorzej :( 20.05.08, 00:10
      Młoda (16 m-cy)od początku kwietnia miała katar, później było coraz
      gorzej bo doszedł kaszel (dusiła się spływającą wydzieliną)
      pani doktor pediatra/alergolog zapisała:
      - antybiotyk Ospamox bodajże
      - Zyrtec 10 kropli
      -nasivin i marimer

      pomogło na słownie 3 dni a potem coraz gorzej a noce to horror bo
      dusiła się (nie dusiła się powiedziała pani doktor bo brak
      spastycznych skurczy oskrzeli i osłuchowo czysta)dławiłą się katarem
      dostła tym razem
      - makrolit Rulid (podkażony katar)
      - Pulmikort 2xdziennie i Berodural 5 kropli do do inhalacji
      - Zyrtec do końca lipca
      i bardzo duże podejrzenie o alergię wziewną na pyłki
      przeszło tak że oddych już normalnie
      i nie wiem czy to dzięki lekom czy temu że popadało i pyłki spadły
      ja od razu uderzyłam prywatnie do alergologa bo pani w przychodni
      (inna lekarka niż moja pediatra) stwierdziła że z głupim katarem
      przychodzę
      • ola_mi Re: z dnia na dzien coraz gorzej :( 20.05.08, 09:55
        u nas tez noce byly koszmarem, doszlo do tego ze spalam z mlodym na
        siedzaca, bo jak lezal to zaraz sie dusil. Poniewaz ja jestem
        alergikiem to pierwsze cio przyszlo mi na mysl to wlasnie alergia,
        tym bardzie ze zmienilismy mieszkanie na nowe, wiec sa jeszcze rozne
        pylki, cementy itp. Poza tym mieszkamy w otoczeniu lasu, a teraz
        wszystko kwitnie.
        U nas jet o tyle dobrze ze zyrtek pomaga na dluzej. Ostatnio po
        tygodniu podawania przerwa w kaszlu byla na prawie dwa miesiace (do
        momentu nowego kwitnienia rozlinek).
        Wczoraj jak bylam u pani alergolog, to sie dziwila ze jak w piatek
        bylam u dwoch lekarzy, to nikt nie wykryl ze sa zmiany w oddechu
        (dziecko ma dluzszy wydech niz wdech). Ale z drugiej strony
        stwierdzila ze mogo tak byc ze to sie dopiero wczoraj nasililo.
        Oprocz lekow wziewnych maamy tez syro na kaszel, zeby wydzieline
        rozrzedzic (prospal).
        OJ JESTEM TAKA SZCZESCLIWA ZE WIEM CO DOLEGA DZIECKU, bo najgorsze
        to ta niewiedza.
        mam nadzieje ze wszytko sie uspokoi, bo pamietam moja siostre ktora
        miala astme oskrzelowa i moja mama bez lekow dozylnych nigdzie na
        wakacje sie z nia nie ruszala, bo tylko to poagalo.
        • fogito Re: ola_mi 20.05.08, 14:03
          skoro twoja siostra miala astme, to automatycznie twoje dziecko ma
          obciazony wywiad i wlasciwie kazdy lekarz powinien byl ci juz dawno
          zapisac odpowienie leki wziewne.
          Zawsze trzeba informowac lekarza, czy w rodzinie byly/sa przypadki
          astmy/alergii wziewnej. To bardzo wazne, bo najczesciej dzieci leczy
          sie po objawach.
          • ola_mi Re: ola_mi 20.05.08, 14:15
            Kochana mowiłam, tyle ze za kazdym razem pierwsze co lekarze
            narzucali mi to ze syn jest przeziebiony. Przeciez jak byl ten
            dlugotrwaly kaszel (3 miesiace) to notorycznie slyszalam to
            samo...infekcja.Bo nikt nie zauwazal nieprawidlowosci w oddechu, a
            moze wtedy po prostu ich nie bylo. Nie wnikam. \uraz do lekarzy mam ;
            (
            • fogito Re: ola_mi 20.05.08, 14:28
              Niestety wiekszosc lekarzy to porazka i dlatego trzeba szukac
              dobrego do skutku. Ja po kilku latach tez sie tego nauczylam. Takie
              zycie uncertain
    • alpepe Re: z dnia na dzien coraz gorzej :( 20.05.08, 10:06
      i pewnie to mleko jest przyczyną.
      Odstawiłabym na miesiąc.
      • ola_mi Re: mleko? 20.05.08, 11:05
        jakie mleko?
        • sawant5 Re: mleko? 21.05.08, 23:03
          Każde - może bardzo mocno uczulać, dzieciom alergicznym się nie
          poleca. Ale ja właściwie nie o tym. Jak czytam wypowiedzi na tym
          forum, to widzę swoje własne historie - które mam dużej mierze za
          sobą. Oboje z mężem jesteśmy astmatykami, mimo to mamy 2 dzieci (z
          astmą da się żyć obecnie całkiem nieźle, więc się zdecydowaliśmy) z
          piekielnie obciążonym wyiadem, ma się rozumieć. Córka (7) ma
          stwierdzoną astmę, na szczęście na razie o bardzo lekkim przebiegu,
          syn (3,5) - nie, ale miewa te wszytskie objawy, o jakich piszecie
          (katar, kaszel, on ma jeszcze wysypkę czasami). No więc czuję się
          tak doświadczona, że pozwolę sobie się pomądrzyć trochę. Ja mam o
          tyle łatwo, że w domu jest kupa leków astmatycznych i mogę szybko
          zareagować na różniste objawy, a szybkość jest ważna - bo i dziecko
          się mniej męszy i te leki (np. sterydy wziewne itd) działają nie od
          razu, jak się poda przy pierwszych objawach, jest szansa, że się nie
          rozwinie. Na kaszel polecam Berodual - moim pomagało,
          zyrtec+Berodual na noc i kaszel z głowy, jak zyrtec nie działa można
          zmienić np. na Clemastinum. No i ostrożnie z lekarzami, co
          przepisują antybiotyki. Przeciętny pediatra nie odróżnia zaostrzenia
          astmatycznego od zapalenia oskrzeli. Jak raz zaprowadzilam kaszlącą
          córkę - pani doktor zdiagnozowała zapalenie płuc i przepisała,
          wiecie co. Ponieważ nie mogłam jej uwierzyć, postanowiłam córkę
          poleczyć sama - no i za 2 dni jej przeszło. Więc koniecznie do
          alergologa lub pulmunologa, bo on się nie da zwieść tak łatwo. No
          więc nie martwcie się, babki, z astmą da się żyć, a dzieciom często
          przechodzi. Jak dziecko ma 5 lat można zrobić testy, na co uczulone
          i ew. odczulić, ale to droga długa, droga i ciężka a niepewna. Mojej
          córce jak na razie żadne badania nie pomagają wink - (0 uczuleń !)
          Pozdrowienia
          • ewica31 Re: mleko? 12.08.08, 11:08
            Moja córka (juz 6 lat )była przez rok na piersi , potem szłam na
            operację więc przeszliśmy na Bebilon Pepti . No i teraz problem
            lekarz każe zmienić mleko na inne hypoalergiczne takie ze sklepu (
            bo juz za duża na Bebilon) a ONA nie chce innego mleka . Uczulona
            na wszystko co mozliwe Ige waha sie od 2- 4 tys ( pod opieką CZD)
            moje dziecko zamiast wyrastać mam wrazenie ,że coraz
            bardziej "wrasta" w tą alergię . Najpierw była tylko pokarmówka ,
            teraz kaszel , duszności też sie zdarzały .
            • tijgertje Re: mleko? 12.08.08, 12:03
              Moj syn mial alergie na mleko, pediatra usilowala mnie zmusic,
              zebym skonczyla karmienie piersia i przeszla na hydrolizat (mlody
              mial niespelna 2 lata), ale sie nie dalam. dostalam skierowanie do
              dietetyka prowadzacego malych alergikow i okazalo sie, ze dziecko
              rownie dobrze moze zyc zupelnie bez mleka. Dostal tylko wapn z
              magnezem w odpowiedniej dawce i bez mleka radzilismy sobie doskonale
              przez ponad 2 lata. Na szczescie moj mlody z pokarnmowki wyrasta,
              choc tak sie przyzwyczailam do gotowania bez mleka, ze zup czy sosow
              nadal nie zabielam i chleb ciagle bezmelczny kupujemysmile Nie wiem,
              czy mozna byc za duzym na bebilon. Leparz pewnie nie chce wiecej
              recept wypisywac. Jesli sie nie ugnie, to poszukaj dietetyka czy
              alergologa majacego pojecie o diecie dzieci, niech skonstruuja
              odpowiednia diete wspomagana suplementem wapnia. Bez tego bardzo
              latwo o niedobory niestetysad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka