14.08.08, 14:21
Witam wszystkich.Bardzo Was prosze o rady z nastepujacej sprawie-
moja 2 letnia corka juz od jakis 2 miesiecy bije dzieci i nie
tylko.Na placu zabaw nie ma chyba dziecka ktore by od Malej nie
oberwalo.Glownie dzieje sie to gdy inne dziecko zabierze Martynie
zabawke ktora wystarczy ze lezy i ona sie nia nawet nie bawi lub
chce sie bujac na hustawce na ktorej ona zawsze sie buja.Rozumiem ze
chce bronic swoje zabawki bo niby to wiek ze wszystko "moje" ale
dlaczego od razu bije i odpycha a nawet przewraca,nie wspominajac o
sypaniu piaskiem.Zdarza sie jej rowniez zaatakowac bez wyraznego
powodu.Co wiecej nie ma zadnych oporow "startowac" z lapkami do
dzieci w wieku 10 lat!One wiadomo-odpuszczaja ale te maluchy tak
placza ze mam dosc.Nie skutkuja tlumaczenia,prosby,zatrzymywanie
reki,moj krzyk.Zdarzylo mi sie niestety ze w sytuacji gdy ja
przytrzymuje i tlumacze ze nie wolno a ona mimo to jeszcze bardziej
sie wyrywa zeby dolozyc swojej ofierze dalam jej klapsa na
opamietanie.To jak wiadomo w niczym nie pomaga i zdaje sobie sprawe
ze nawet napedzilo ja jeszcze mocniej.Tylko ja juz nie mam sposobu
na nia i zwyczajnie zrobilam to z bezsilnosci.Nie mowiac ze tak mi
wstyd jak matki zwracaja mi uwage a ja jestem bezsilna.Wierze ze
musza byc wsciekle bo przeciez zadna matka nie lubi jak ktos
krzywdzi jej dziecko.Golym okiem widac ze nie potrafie jej
ujarzmic.Zaczynam miec stres przed wyjsciem na dwor.Nie naleze do
osob ktore dadza sobie wejsc na glowe i Martyna jak probowala swoich
technik na mnie tak szybko ich zaprzestala.Wystarczyl ostry ton.Na
placu jednak nic do niej nie dociera a mnie krew zalewa ze ja sobie
z 2 latka rady dac nie moge.Od jakiegos czasu gdy zbije zabieram ja
z placu w ustronne miejsce na lawke i mowie ze ma kare i nie moze
isc do dzieci.Zapytana czemu ma kare odpowiada ze zbila i powtarza
juz zapamietana regulke-nie wolno bic bo to boli i dzieci wtedy
placza.Czyli zdaje sobie sprawe ze swojego zachowania.Potem
przeprasza-mowi ze juz nie bedzie a za jakas chwile powtorka.I jaki
ta moja kara odnosi skutek-zaden.
Prosze podpowiedzcie co robic.Moze ktos przez to przeszedl i ma
sposob.Ja juz nad psychologiem dzieciecym sie zastanawiam.Nadmienie
ze rodzina jestesmy normalna.Kazdy Martyne kocha,nie ma przemocy ani
agresji.Dostaje duzo milosci.Zastanawiam sie tylko czy nie
rozpiescilismy ja nadto i wydaje sie jej ze wszystko jej sie nalezy.
Pomóżcie.
Obserwuj wątek
    • megi231 Re: agresor 14.08.08, 15:33
      moje dziecko zachowuje sie w podobny sposob ale tylko w stosunku do
      równieśnikow. Ze starszymi dziecmi swietnie sie bawi. Zadne
      tlumaczenia ze nie wolno , ze to boli nie docieraja w żaden sposób
      na niego. Tez mam tego serdecznie dośc bo kazde nasze wyjscie na
      plac zabaw gdzie sa dzieci w wieku Arka koncza sie nieustannym
      tlumaczeniem, upominaniem , kara - co w konsekwencji prowadzi do
      tego że wracamy z powrotem do domu. Mam nadzieje ze to szybko minie,
      że to taki wiek??
    • al1984 Re: agresor 14.08.08, 15:45
      jakbym czytała o moim Pawle- nic nie pomaga, a teraz idzie do żłobka
      i aż się boję!
    • flicek Re: agresor 14.08.08, 20:02
      Mam ten sam problem i Mała od września zaczyna żłobek. Tych chorób się tak nie
      boję jak tego żeby tam wszystkich maluchów nie pobiła (będzie jedną z
      najstarszych w najmłodszej grupie). Nie wiem co robic sad
    • denea Re: agresor 15.08.08, 09:04
      Mnie się wydaje, że dobrze robisz zabierając ją od dzieci i
      tłumacząc, że to dlatego, że zachowała się niedopuszczalnie. Może po
      prostu musisz poczekać cierpliwie na efekty.
      • mama_dzidziusia Re: agresor 15.08.08, 10:00
        Mój syn bił dzieci, jak był w podobnym wieku i ]tłumaczyłam mu do znudzenie. Po
        kilku miesiącach załapał i przestawił się na grożenie paluszkiem.
    • kattra_a Re: agresor 16.08.08, 20:40
      Moj Kuba jak byl w podobnym wieku byl postarchem podworka. Kazdy jego rowiesnik
      musial oberwac. Prosilam, tlumaczylam, blagalam. W koncu zalapal albo po prostu
      wyrosl z tego. Cierpliwosci- chociaz ciezko o nia.
      • dorkor33 Re: agresor 17.08.08, 12:20
        u nas było podobnie - dziewczynka w tym samym wieku i takie same zachowania.
        Teraz jest dużo lepiej, chociaż jeszcze nie idealnie. Radziłam sie w tej kwestii
        psychologa - poradził, żeby konsekwentnie zabierać dziecko z placu zabaw.
        dokładnie wyglądało to tak - jeśli uderzyło inne dziecko najpierw mówiłam, że
        nie wolno, kazałam przeprosić i ostrzegałam, że jeśli jeszcze raz tak zrobi
        wróci do domu.
        Jeśli nie chciało przeprosić - zbierałam zabawki i wynosiłam z placu zabaw.
        Jeśli przeprosiło, ale za jakiś czas uderzyło ponownie - zabierałam z placu
        zabaw - oczywiście tłumacząc dlaczego. Najważniejsza i zarazem najtrudniejsza
        jest konsekwencja - bo zdarzało sie, że trzeba było zabrać malucha z placu zabaw
        5 minut po przyjściu tam, ale nie wolno się złamać, nawet gdyby to nam rodzicom
        było nie na rękę (bo tak ładnie na dworze, co ja z nim zrobię cały dzień w domu
        itp.). Po wyjątkowo nieładnym zachowaniu mojego dziecka, jednorazowo dostało
        tygodniowy szlaban na chodzenie na plac zabaw. Przez cały ten czas tłumaczyłam
        jej dlaczego tam nie chodzimy, że nie wolno bić, bo to boli, że mamie jest
        przykro itp. - pomogło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka