Dodaj do ulubionych

dwulatek, który nie słucha nikogo-help

19.08.08, 11:53
Jaś zupełnie mnie nie słucha
dziś jedząc śniadanie, kładł nogi na stole- upominałam by tego nie robił,
byłam stanowcza- a on śmiał mi się w twarz, nie reagując, traktował to jak zabawę.
Za chwilę zaczął skakać po kanapie- też nie reagował na moje uwagi, byłam
naprawdę stanowcza, ściągałam go 3 razy a on nic...
To tylko przykkłady z dzisiejszego poranka.
Jak radzicie sobie w takich sytuacjach?
Obserwuj wątek
    • corkaswejmamy Re: dwulatek, który nie słucha nikogo-help 19.08.08, 12:25
      nikogo czyli kogo dokładnie, bo w poście piszesz jedynie o sobie. Dwulatek
      powinien już nać konsekwencje swojego zachowania, zwłaszcza tego negatywnego.
      Wytłumacz dziecku dlaczego nie wolno robić tego czy owego, wszystko na bieżąco,
      nie za godzinę/dwie tylko natychmiast(a w międzyczasie przy pomocy bajek,
      filmów, opowiadań, opowieści, obserwacji innych pokazuj małemu jak należy się
      zachowywać).Jeśli to nie skutkuje(bo od razu skutkować nie bedzie) dasz
      ostrzeżenie, że jeśli jeszcze raz tak zrobi otrzyma karę(sama wybierzesz
      adekwatną do przewinienia). I jesli nadal bedzie tak robił-stosujesz karę. I tak
      do skutku. Dziecko w tym wieku nie uogólnia, dużo cierpliwości potrzebujesz.
      Pozdrawiam i życze konsekwencji.
    • corkaswejmamy Re: dwulatek, który nie słucha nikogo-help 19.08.08, 12:26
      piszesz jeszcze"ściągałam go trzy razy i nic". A co zrobiłaś za czwartym razem?
      jak zareagowałaś?
      • ali-24 Re: dwulatek, który nie słucha nikogo-help 19.08.08, 13:22
        a jak ukarać prawie dwulatka- skończy dwa lata 5 paźdzuiernika
    • conny25 Re: dwulatek, który nie słucha nikogo-help 19.08.08, 13:19
      Musze ci powiedziec ze dwulatki maja taka fase, ze nie sluchaja
      nikogo i nic. Wszystko jest na Nie, tylko to co oni chca. Moja mala
      tez miala taka fase, trzeba miec duzo cierpliwosci i tlumaczyc i
      tlumaczyc.

      U nas trawlo to tak do miesiaca, ale moze i nawet dluzej trwac.
      zycze duzo cierpliwosci, pozdrawiam
    • deela Re: dwulatek, który nie słucha nikogo-help 19.08.08, 14:02
      dwulatki zazwyczaj nie sluchaja nikogo :F
      pogodzilam sie z tym nadar z uporem godnym lepszej sprawy probujac go wychowywac
      a co do kar (bo mnie skubany gryzie i bije)
      to ja sadzam zdecydowanymi ruchy na ziemi mowiac ostrym tonem "masz dwie minuty
      kary" i on wie ze to jest kara, nie wstaje a wyje jakby go ze skory obdzierali,
      mnie to nie rusza, po dwoch minutach sie "przapraszamy"
      nie wiem czy to cos daje, ale mam satysfakcje ze jestem konsekwentna
      • corkaswejmamy Re: dwulatek, który nie słucha nikogo-help 19.08.08, 16:24
        a co do kar (bo mnie skubany gryzie i bije)
        to ja sadzam zdecydowanymi ruchy na ziemi mowiac ostrym tonem "masz dwie minuty
        kary" i on wie ze to jest kara,

        I tak np można ukarać dwulatka. Traumy mieć nie bedzie, a z czasem oduczy się.
        Karą może być odseparowanie od zabawy(na krótko, ale zaznaczeniem, że to jest
        kara, za co i tak dalej. Po odbyciu kary ponownie z dzieckiem rozmawiasz), albo
        odseparowanie na chwilę od cielesnego kontaktu z matką(jesli np uderzylo,, ugryzło).
        Dziewczyny mają rację co do tego, że wiek 2 lat jest wiekeim dość niewdzięcznym,
        buntowniczym, wiele jest na "nie". Nie zapominajmy jednak, że jesli zezwolimy na
        pewne zachowania tłumacząc je sobie jako efekt buntu dwulatka to potem zamienią
        się one w trudne do odwrócenia nawyki.
    • sylwia384 Re: dwulatek, który nie słucha nikogo-help 20.08.08, 11:44
      Powiem szczerze też mam ten problem, zawsze duzo słuchałam o buncie
      dwulatka, ale moje dziecko skończyło dwa lata w lutym i nawet
      spokojnie było....aż tu nagle od jakiegos miesiąca czyli synek miał
      niespełna 2,5 roczku stał się nieznosny ale nie zawsze -jak jest
      tylko ze mną jest grzeczny natomiast jak tylko jest ktoś jeszcze
      obojętnie mąż, któraś babcia czuje się pewny buntuje się, nie słucha
      zupełnie, mówie,że czehgoś nie wolno a on patrząc mi w oczy robi to
      umyślnie-poprostu szok, do tego dochodzi,że na złość potrafi sie
      zesiusiac w majtki bo widze ,że robi to z premedytacją-mimo iż
      pytałajm minute wczesniej czy nie chce do toalety!!!!!!!!!! Poprostu
      mimo, że mam duzo cierpliwości mało co skutkują upomnienia rozmowy i
      klaps w pupę bo niekiedy nie widze innego wyjścia.Mam nadzieję,że
      ten okres minie !!!
      • ailija Re: dwulatek, który nie słucha nikogo-help 20.08.08, 12:11
        Ten okres minie, ale minie bez złych konsekwencji pod warunkiem
        prawidłowego podejścia do tego problemu, czyli pozytywnego
        traktowania dziecka, a nie widzenia w Nim tylko problemu.
        • corkaswejmamy i voila 20.08.08, 12:16
          dwuletnie, trzyletnie dziecko jest labilne emocjonalnie. To co w tej chwili jest
          w porządku za chwilę może przyczynić się do wybuchu złości, nawet napadu
          histerii. Nalezy rozumieć, być cierpliwym ,ale i bezsprzecznie konsekwentnym.
          Parę dni temu moja znajoma powiedziała mi, że jej syn(2 lata) jest bardzo
          absorbujący, że ma ADHD. Załamała mnie.Nie radzisz sobie z dzieckiem? na pewno
          ma ADHD. Koszmarne.
      • ailija Re: dwulatek, który nie słucha nikogo-help 20.08.08, 12:12
        Jeśli ktoś będzie chętny, to mogę napisać więcej na ten temat, ale
        wieczorem jak będę miała troszkę więcej czasu. Przeczytałam mądrą
        książkę, ale na własnej skórze jeszcze nie przetestowałam.
    • malwa85 Re: dwulatek, który nie słucha nikogo-help 20.08.08, 14:05
      Ja mam identyczny problem z córką tylko,że córcia ma dopiero 17mies.Jak ukarać
      dziecko w tym wieku?Jesteśmy z mężem konsekwentni jeśli robi awanturę,że chce
      coś dostać a wie,że tego jej nie wolno to nigdy się nie uginamy.Pomimo wielkich
      histerii.Zauważyłam,że często robi coś z premedytacją wie,że jej nie wolno
      np.kręcić kurki od gazu i walić w kuchenkę,ale i tak to robi.Po zwróceniu jej
      uwagi robi to z jeszcze większą złością.Jak biorę ją na ręce,żeby odeszła bije
      mnie i szarpie za włosy.Nie wiem skąd te zachowania nigdy nie dostała nawet
      klapsa w dupę.Z mężem też się nie bijemy i nie szarpiemy za włosysmileSkąd takie
      zachowanie?Na razie tłumaczymy,odwracamy uwagę,czekamy aż minie jej
      histeria.Oczywiście nie zachowuje się tak non stop.I zastanawia mnie jak jeszcze
      dziecku w tym wieku pokazać,że robi coś źle.
      • agalipi Re: dwulatek, który nie słucha nikogo-help 20.08.08, 14:24
        Mój Synek ma dwa i pół roku, również nie zawsze jest aniołkiem.Jeśli robi coś na
        co nie pozwalam w domu,to najpierw mu wiele razy tłumaczę przyczyny mojej
        decyzji,jeśli to nie pomaga,to stosuję kontakt fizyczny,czyli powstrzymanie od
        czynności.Np jeśli kopie mnie pod stołem,to przytrzymuję jego nogę,jeśli
        powstrzymam go kilka razy,a On nie ma chęci mnie posłuchać zwykle zaczyna
        histeryzować. Wtedy ostrzegam,żeby na mnie nie krzyczał,skoro i ja nie krzyczę.
        W razie jeśli również to nie zdaje egzaminu,to wynoszę go do jego pokoju i
        mówię,że może przyjść do mnie porozmawiać jak juz nie będzie miał ochoty
        płakać.On po jakimś czasie się uspakaja i przychodzi do mnie. Wtedy omawiamy
        całą sytuację i On zwykle obiecuje poprawę ... do następnego razu smile)
        • jagoda-naj Re: dwulatek, który nie słucha nikogo-help 25.08.08, 14:44
          Mój synek ma półtora roczku i miał swoje juz jakeis dziwne
          okresy-gryzł,szczypał,bił,ciagnał za włosyTłumaczyłam ,tłumaczyłam i jeszcze raz
          tłumaczyłam,a jak nie pomogło to dostał w pupe i były łzy,ale zaraz sam
          przychodził,przytulił sie i poskutkowało!
          • madziak-24 Re: dwulatek, który nie słucha nikogo-help 27.08.08, 14:01
            Mój synek bedzie miał dwa lata we wrześniu i jeszcze
            do niedawna trudno było mi uwierzyć że kiedyś bedzie się
            słuchał.

            Do znudzenia tłumaczyłam mu różne rzeczy np. ze nie wolno
            wchodzic na komode na której stoi tv, czy ciągle włączać
            komputera gdy tylko drzwi od pokoju sie otwierały.

            Tłumaczenie nie pomogło więc dostawał jedno ostrzeżenie
            karą dla niego było zaniesienie go do łóżeczka dopóki się
            nie uspokoi czyli na minutę czy dwie, kilka razy zastosowałam
            ta karę i pomogło.

            Kiedy widział fontanne cięzko było go powstrzymać przed wejsciem
            do niej, tłumaczyłam że nie to nie jest basen,(na który chodzimy)
            że tutaj się dzieci nie kąpią itd chyba za 3 razem zrozumiał.

            Także tłumaczenie i konsekwencja, powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka