Dodaj do ulubionych

leworęczny?

03.09.08, 13:37
Mam jeszcze pytanie-czy jest szansa, żeby dziecko się "przestawiło" na
praworęczność?synek jest leworęczny chyba, wszystko zaraz przekłada do lewej
rączki, szczoteczkę tez trzyma lewą, lewą ma wyraźnie bardziej sprawną (widać
to np. jak
próbuje wkładać klocki do właściwych otworków, czy kluczyk do szafki, zawsze
lewą, lewą robi pa pa i ogólnie częściej się nią posługuje). Nie chcę, żeby
był leworęczny sad moja lekarka mówiła, że
dopiero ok. 2 roku życia można to stwierdzić, bo dopiero wtedy wystarczająco
rozwinięte są ośrodki w korze mózgowej, ale chyba jednak będzie leworęczny sad
ale pech sad ale chyba nic nie da sie już zrobić, bo na siłę przecież nie będę go
"przestawiać". A może mozna w jakiś sposób? Czy wie ktoś coś o tym?
Obserwuj wątek
    • poli-mama Re: leworęczny? 03.09.08, 13:52
      ojej a czemu taki pech, że może być leworęczny? sama jestem
      leworęczna (i moje dziecko też mi tak wygląda) i to dla mnie nic
      wstydliwego (choć mama też kazała mi pisać prawą ręką ale nic z tego
      nie wyszło - to tak jak kazać lesbijce kochać facetów).
      Sama niedawno pytałam o to na forum:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=83402301&a=83402301
      • monis250 Re: leworęczny? 04.09.08, 08:39
        A co w tym złego, że leworeczny, gorszy przez to jakiś czy co?
        To tak jakbyś chciała żeby np. był blondynem, a jest brunetem i żeby
        np. miał niebieskie oczy , a nie brązowe. Nie dramatyzuj bo są
        gorsze rzeczy na świecie, choroby itd.
    • mama-ola Re: leworęczny? 03.09.08, 14:25
      > Mam jeszcze pytanie-czy jest szansa, żeby dziecko
      > się "przestawiło" na praworęczność?

      O matko!!! Leworęczny _nie jest gorszy_ niż praworęczny! Skąd Ty się
      wzięłaś, dziewczyno?! Bez urazy, ale Twoje braki w wiedzy są
      zatrważające. Poczytaj coś o rozwoju dzieci, bo zrobisz synowi
      krzywdę za krzywdą. Jaka szansa? Co za szansa? Część ludzi jest
      praworęcznych, część leworęcznych, i tyle. Jedni nie są gorsi od
      drugich.
      Tylko go nie przestawiaj!
      W skrócie. Dziecko ma dwie półkule mózgowe, połączone wąziutkim
      korytarzykiem. Część umiejętności ulokowana jest w jednej półkuli,
      część w drugiej. Np. motoryka dłoni w jednej, mowa w drugiej (w
      wielkim skrócie). Jak zaczniesz go przestawiać, zahamujesz rozwój.
      To, co mu się ukształtowało w lewej półkuli - zacznie mu się tym
      wąziutkim korytarzykiem przelewać do prawej, i na odwrót. U dzieci
      już mówiących może się to objawić tym, że przestaną mówić (cofną się
      w rozwoju na tym polu), a potem dopiero zaczną się uczyć od nowa.
      Bywa, że się jąkają.
      Te procesy gorzej przechodzą chłopcy niż dziewczynki, bo u nich
      półkule są bardziej wyspecjalizowane (u dziewczynek dana umiejętność
      może być ulokowana w obu półkulach). Stąd na przykład większa
      podzielność uwagi u chłopców/mężczyzn, u strategów wojskowych
      umiejętność np. jednoczesnego czytania mapy i rozmawiania z gronem
      żołnierzy. Kobiety tego nie potrafią, albo skupią się na czytaniu
      mapy (i nie słyszą, co się do nich mówi lub słabo to rejestrują),
      albo mogą rozmawiać.
      To tyle zapamiętałam ze studiów, co było z 10 lat temu... Jak
      widzisz, to nie jest jakaś nowa wiedza, to wszystko jest powszechnie
      znane od lat!
      Obczytaj się trochę, zanim zrobisz jakieś głupstwo...
      • hanalui Re: leworęczny? 03.09.08, 21:33
        mama-ola napisała:
        > Stąd na przykład większa
        > podzielność uwagi u chłopców/mężczyzn, u strategów wojskowych
        > umiejętność np. jednoczesnego czytania mapy i rozmawiania z gronem
        > żołnierzy. Kobiety tego nie potrafią, albo skupią się na czytaniu
        > mapy (i nie słyszą, co się do nich mówi lub słabo to rejestrują),
        > albo mogą rozmawiać.

        Chyba odwrotnie smile. Kobiety maja podzielna uwage, mezczyzni nie.
        Kobieta moze rozmawiac przez tel, czytac gazete, dogladac dziecka i
        jeszcze mieszac w garku. Facet skupia sie na jednej rzeczy. Skonczy
        jedna czynnosc zaczyna druga, mezczyzni nie robia 2 czynnnosci na
        raze, jesli juz to sa wybitna rzadkoscia big_grin
        • mama-ola Re: leworęczny? 04.09.08, 08:15
          > Chyba odwrotnie smile. Kobiety maja podzielna uwage, mezczyzni nie.
          > Kobieta moze rozmawiac przez tel, czytac gazete

          Rozmawiać przez telefon i jeszcze czytać? Dla mnie nieosiągalne...
          Jak czytam, to kompletnie nie słyszę, co się do mnie mówi, ba, nie
          reaguję, że się w ogóle mówi. Bywa to wygodne wink
          • brookeforrester Re: leworęczny? 04.09.08, 17:41
            mamo-olu, akurat jest odwrotnie niz napisalas smile
            wiekszosc kobiet jednak ma podzielnosc uwagi. moj waz gdy robi jedno o Bozym
            swiecie zapomina i nie jest w stanie na niczym innym sie skupic smile
          • titta Re: leworęczny? 05.09.08, 19:30
            > Rozmawiać przez telefon i jeszcze czytać? Dla mnie nieosiągalne...
            > Jak czytam, to kompletnie nie słyszę, co się do mnie mówi, ba, nie
            > reaguję, że się w ogóle mówi. Bywa to wygodne wink

            Najwyrazniej masz "meski typ" mozgu. Tak jak ja zreszta smile
        • matrix-79 Re: leworęczny? 23.09.08, 14:31
          podpisuje sie ze odwrotnie- dobrze ze studiow pamietam i z
          doswiadzcenia
    • mama-ola Re: leworęczny? 03.09.08, 14:27
      > A może mozna w jakiś sposób? Czy wie ktoś coś o tym?

      A co można wiedzieć na temat genetyki, oprócz tego, że w genie nic
      nie zmienisz? Prawo- lub leworęczność widać już w życiu płodowym.
      Twoje dziecko takie JEST (jeśli jest). Akceptuj.
    • sloma_81 Re: leworęczny? 03.09.08, 14:47
      Nie wiem co to za problem, że dziecko jest leworęczne???!!! Jakby
      moje było to nic bym z tym nie robiła bo co z tego...jedni pisza
      lewą a inni prawą i koniec. Wg mnie nie należy w to ingerować. Mój
      młodszy brat był leworęczny....moja mama nigdy nie 'przestawiała' go
      na praworęczność ale tak robiła aby prawa ręka również była w miarę
      sprawna....zauważyła, że jeżeli kładła bratu łyżkę po lewej stronie
      talerza to jadł lewą ręką a jeżeli po prawej to prawą. Można więc
      rzec że jest oburęczny. Czy dobrze robiła nie wiem. Kiedyś gdzieś
      przeczytałam że leworęczni ludzie są zdolni w kierunkach
      ścisłych....może to i prawda bo brat z przedmiotów humanistycznych
      ledwo ciągnął a z matmy, fizy problemów nie miał. Zostaw tak jak
      jest, nie szukaj problemów gdzie ich nie ma smile
      • aniaturek0409 Re: leworęczny? 03.09.08, 20:54
        Ja też nie wiem dlaczego chcesz przestawić swoje dziecię na prawą rękę. Nie
        wiem na ile w to się sprawdza ale podobno ludzie leworęczni są bardzo
        inteligentni, a jeżeli na siłę przestawia się je na praworęczność to robi im się
        po prostu krzywdę. Mój syn jest leworęczny i jako dwulatek znał na pamięć ptasie
        radio, lokomotywę i rzepkę. Jako trzylatek nauczył się liter i liczyć do
        dwudziestu. Jako czterolatek umiał czytać i dodawać i odejmować do 10.Teraz ma
        sześć lat, czyta sam książeczki, gazety i dodaje do stu i liczy do stu po
        angielsku, niemiecku a po polsku w nieskończoność może liczyć.Nie wiem na ile to
        zasługa leworęczności, ale jego chrzestna też jest leworęczna i w zerówce
        czytała dzieciom bajki i była zawsze znakomita w naukach ścisłych i była jedną z
        najlepszych uczennic a potem jedną z najlepszych studentek.
        • alika77 Re: leworęczny? 03.09.08, 21:01
          szczerze mowiac nie posuwalabym sie do wystawiania opinii, ze
          leworeczni sa bardziej inteligentni. sa po prostu leworeczni i
          tyle smile tak sie zdarzylo, ze znam wielu "lewusow" i sa wsrod nich
          zarowno osoby bardzo inteligentne (np. moja mama i wujek), jak i
          zupelnie przecietne (np. moj kuzyn). zgadzam sie jednak jak
          najbardziej z tym, ze nie widze kompletnie celowosci w przestawianiu
          na prawa reke czy zamartwianiu sie tym faktem. poza tym leworecznosc
          moze ujawinic sie dosyc szybko, juz w drugim roku zycia, a moze
          dopiero okolo piatego. ja jestem poniekad obureczna, tzn. pisze
          jedna reka, trzymam myszke komputerowa w drugiej itd. i jakos zycia
          mi to nie utrudnia. co za roznica, ktora reka, wazne, zeby wygodnie
          bylo.
    • ik_ecc Re: leworęczny? 03.09.08, 21:09
      Osobiscie gustuje w leworecznych i jestem nieco rozczarowana, ze
      moja corka jest praworeczna. Moj maz, moje dwie najblizsze
      przyjaciolki oraz siostra mojego ojca sa leworeczni. Wszyscy sa
      wyjatkowymi, interesujacymi, nietuzinkowymi osobami.
    • osa551 Re: leworęczny? 03.09.08, 22:00
      Nie chcę, żeby
      > był leworęczny sad

      to idź do sklepu i wymień na model praworęczny wink

      > ale pech sad

      ?????????????????????????????????

      A na serio ja jestem leworęczna i nie rozumiem, w czym tkwi Twój problem.
    • peresia Re: leworęczny? 04.09.08, 08:46
      Kolejny wątek, w którym mamusia nie może pogodzić się z tym, że jej
      dziecko może być leworęczne/rude/mieć odstajace uszy (niepotrzebne
      skreślić):///
      • wolki17 Re: leworęczny? 04.09.08, 11:30
        Jestem leworęczna i jedyny minus tego, to brudne palce po pisaniu
        długopisem. Nie szafowałabym teoriami o wyższości czy niższości
        jednej rasy nad drugą w czytaniu map, analizowaniu itp., bo sprawa
        jest bardziej skomplikowana. Natomiast faktem jest, że u większości
        ludzi (bez względu na płeć!) dominująca jest półkula lewa, która
        włada prawą częścią ciała. Pisanie lewą ręką świadczy o
        predyspozycji do możliwości rozwinięcia ponad przeciętną prawej
        półkuli, w której zachodzi część procesów odpowiedzialnych za
        uzdolnienia muzyczne, plastyczne, przestrzenne, emocjonalne. Nie mam
        problemów z robieniem kilku rzeczy jednocześnie, ale np.
        ze "zdyscyplinowaniem" myśli i wrażeń już tak (na szczęście wszystko
        do wypracowania). Leworęcznośc to nie tragedia, lecz szansa na
        odkrycie dodatkowych funkcji mózgu. Pozdrawiam i pozdrawiam
        literaturę z psychologii rozwoju.
        • wolki17 Re: leworęczny? 04.09.08, 11:32
          Polecam literaturę wink)
          • nextlain Re: leworęczny? 04.09.08, 11:55
            Wiem, że nie wolno dziecka przestawiać na siłę i nie mam zamiaru robić nic
            podobnego. Staram się po prostu podawać mu wszystko do prawej rączki, ale sam
            przekłada do lewej, więc chyba nic nie poradzę, nie będę mu na siłę wyrywać i
            przekładać.
            Natomiast u mnie w szkole kiedy byłam w podstawówce była 1 osoba leworęczna w
            klasie i ludzie śmiali się z niej i dokuczali z tego powodu. Nie chciałabym, aby
            mały musiał coś takiego też przeżywać. Kiedy byłam w liceum, osoby leworęczne
            nie były z tego powodu jakoś inaczej traktowane, jednak widać było wyraźnie, że
            jest im dużo trudniej pisać, z biegiem czasu człowiek jak pisał, to obracał
            zeszyt zupełnie bokiem, ponieważ tylko tak był w stanie pisać szybciej. Później
            ludzie sami nie mogli tego rozczytać i często sami narzekali że są leworęczni.
            Tak było. U mnie w rodzinie nie ma nikogo leworęcznego, a gdybym się nie bała,
            że będzie miał gorzej przez to, w ogóle leworęczność by mi nie przeszkadzała.
            A propos- jedna z osób napisała, że to tak, jakby mieć nadzieję, że dziecko
            będzie blondynem z niebieskimi oczami, a jest cimnookim brunetem-to jest
            dokładnie opis mojej sytuacji wink ale kiedy mały sie urodził, to przekonałam się,
            że wszelkie takie oczekiwania są bez sensu, bo dziecko jest piękne takie, jakie
            jest smile
            • stypkaa Re: leworęczny? 04.09.08, 12:03
              > Natomiast u mnie w szkole kiedy byłam w podstawówce była 1 osoba
              leworęczna w
              > klasie i ludzie śmiali się z niej i dokuczali z tego powodu. Nie
              chciałabym, ab
              > y
              > mały musiał coś takiego też przeżywać

              Wiesz co, na szczęście!!!, czasy się zmieniły odkąd my byłyśmy w
              podstawówce.
              Ze mnie się kiedyś śmiali, bo nosiłam okulary. Teraz to jest
              najnormalniejsza rzecz pod słońcem.
              Mój syn też jest leworęczny - wiem to już na pewno, ma 3,5 roku i
              wszystko robi lewą ręką.
              I wiesz co? W ogóle mnie to nie martwi.
              Naucz dziecko, że jego leworęczność nie jest niczym złym (a może
              raczej po prostu nie wzbudzaj w nim poczucia winy za to że jest
              leworęczny). Zbuduj jego poczucie własnej wartości. Wtedy po prostu
              nie będzie się przejmował "głupkami" którzy śmieją się z każdej
              inności.


              • nextlain Re: leworęczny? 04.09.08, 12:20
                No co Ty, jakiego poczucia winy! przecież to nei jest żadna wina, nic złego,
                tylko właśnie nie chciałabym aby musiał przez coś takiego przejść zupełnie bez
                powodu. le skoro mówisz, że teraz jest inne podejście, to... miejmy nadzieję smile
            • alika77 Re: leworęczny? 04.09.08, 16:28
              > Natomiast u mnie w szkole kiedy byłam w podstawówce była 1 osoba
              leworęczna w
              > klasie i ludzie śmiali się z niej i dokuczali z tego powodu. Nie
              chciałabym, ab
              > y
              > mały musiał coś takiego też przeżywać.

              Jak juz wczesniej napisalam, znam wielu leworecznych, poczawszy od
              mojego wujka, ktory ma juz jakies 60 lat, a skonczywszy na
              kilkulatkch. Jedyna osoba, co do ktorej wiem, ze byla
              dyskryminowana, byl wlasnie wujek, ktoremu przywiazywano w szkole
              lewa reke do krzesla i zmuszano do pisania prawa, przez co do dzis
              sie jaka. Moja mama, zaledwie kilka lat mlodsza od wujka, nie ma juz
              takich traumatycznych przezyc i nigdy nie skarzyla sie, ze miala
              jakies nieprzyjemnosci. Zawsze moze sie zdarzyc, ze znajdzie sie
              ktos, kto bedzie sie nasmiewal z tego powodu, ale takie ryzyko
              isnieje zawsze, bo komus nie bedzie sie podobalo, ze dziecko ma
              okulary, jest rude, niskie itd.

              widać było wyraźnie, że
              > jest im dużo trudniej pisać, z biegiem czasu człowiek jak pisał,
              to obracał
              > zeszyt zupełnie bokiem, ponieważ tylko tak był w stanie pisać
              szybciej. Później
              > ludzie sami nie mogli tego rozczytać i często sami narzekali że są
              leworęczni.

              Moja mama jest obureczna. tzn. umie pisac obydwiema rekami, przy
              czym lewa pisze lepiej i szybciej. Ale i tak bez wzgledu na to,
              ktora reka pisze ma ladniejsze pismo niz ja piszaca prawa. Mysle, ze
              to akurat zalezy od charakteru pisma jako takiego, a nie od reki.
              Malo to praworecznych, ktorzy nie moga rozczytac wlasnych bazgrolow?
              Ja piszac mam zeszyt bokiem i pisze praktycznie od dolu do gory, a
              do tego jak przyslowiowa kura pazurem, a jestem praworeczna.

              A co do literatury, to polecam "LEWORĘCZNOŚĆ. Jak wychować
              leworęczne dziecko w świecie ludzi praworęcznych", Gdanskiego
              Wydawnictwa Psychologicznego. W ogole jesli chcesz sie dowiedziec
              czegos o rozwoju to odpusc sobie akademickie pozycje i wybierz cos
              bardziej do strawienia, na gwp.pl jest wiele dobrych pozycji.
        • stypkaa Re: leworęczny? 04.09.08, 11:57
          Pozdrawiam i pozdrawiam
          > literaturę z psychologii rozwoju.

          A możesz polecić konkretne tytuły? Jestem bardzo zainteresowana smile
          Na razie planuje zakup "Rozwój psychiczny dziecka od 0 do 10 r.ż."
          Co jeszcze warto przeczytać w tej kwestii??
          • wolki17 Re: leworęczny? 04.09.08, 12:33
            Polecam mimo wszystko wydania akademickie, także polskich autorów,
            np. Brzezińska A. (2000), Społeczna psychologia rozwoju,
            Psychologia. Podręcznik akademicki, t. 1, Podstawy psychologii, Jan
            Strelau (rewelacja), Przetacznik-Gierowska M., Tyszkowa M. (2000),
            Psychologia rozwoju człowieka, tom. 1, a tom 2 i 3 - Barbara Harwas -
            Napierała, Janusz Trempała (bardzo dobre), no i Zimbardo na deser -
            Psychologia i życie.
            • stypkaa Re: leworęczny? 04.09.08, 13:22
              O kurcze, to sama "ciężka" literatura big_grin

              no i Zimbardo na deser -
              > Psychologia i życie.

              No faktycznie, na deser big_grin Czytałam, ale bardzo wybiórczo, na
              studiach.
    • brookeforrester Re: leworęczny? 04.09.08, 17:37
      wejdz na forum dla leworecznych,bardzo fajne, tam rozwiejesz wszelkie swe
      watpliwosci i fachowo Ci doradza. dowiesz sie, gdzie kupic przedmioty dla
      leworecznych, jak to jest pisac lewa reka (sa np. specjalne piora dla mańkutow,
      noze itp). o dzieciach tez sie duzo dowiesz.

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13254
      polecam. dodam jeszcze, ze moj syn ma 22 miesiace i na bank bedzie leworeczny,
      tylko lewa lapka u niego funkcjonuje...
      absolutnie nie przestawiaj syna! da sie przestawic pisanie (moja mame tak
      przestawili). ale reszte czynnosci i tak wykonuje lewa reka...
      • gabrielle76 Re: leworęczny? 04.09.08, 17:52
        O rany a co to za problem że dziecko jest leworęczne?? Mój syn jest leworęczny,
        nigdy nie był to dla mnie problem, było to tak oczywiste jak to że ja jestem
        praworeczna. Powinnaś sie cieszyć bo leworęczne dzieci sa zazwyczaj bardzo
        inteligentne i sprawdza sie to u mojego syna
        • gabrielle76 Re: leworęczny? 04.09.08, 17:58
          Dodam jeszcze ze syn chodzi do 2 klasy SP i nigdy nikt mu nic nie powiedział
          złego słowa na temat tego ze jest leworęczny, dzieci tego w ogóle nie zauważaja,
          poza tym leworęcznych dzieci jest coraz więcej i nie jest to żaden problem. A
          wysmiewanie leworecznych dzieci to chyba chyba z 30 lat było co??
    • edit38 Re: leworęczny? 05.09.08, 17:28
      nie ma nic złego w leworęczności. Mój mąż jest leworęczny i nigdy nie czuł sie z
      tego powodu gorszy a nawet czasami czuje się wyróżniony przez los że może być,
      wszystko zależy od tego czy Ty nauczysz dziecko że leworęczność jest czymś
      normalnym i nie musi się tego wstydzić. Jedyny problem to wszelkiego rodzaju
      urządzenia i przedmioty- wszystko jest zrobione dla praworęcznych sad
      • anqa_77 Re: leworęczny? 05.09.08, 18:06
        Nie zapomnij o nożyczkach dla leworęcznych, bardzo ułatwiają życie
        przedszkolakom smilePani w naszym przedszkolu bardzo na nie namawiała rodziców
        leworęcznych dzieci.
        • najlepszy-ania2087 Re: leworęczny? 18.09.08, 22:21
          myślę,że powinnaś trochę poczytać,ludzie leworęczni są tacy sami jak i
          praworęczni,no może z wyjątkiem,że są trochę bardziej inteligentni. sama jestem
          leworęczna i pamiętam kiedy byłam dzieckiem babcia na siłę kazała mi trzymać
          łyżkę w prawej ręce.męczenie dziecka na siłę nie jest dobrym rozwiązaniem, może
          prowadzić do uszkodzeń w rozwoju dziecka,niech robi wszystko tą reką ,którą jest
          wygodniej,
          • kra123snal Re: leworęczny? 23.09.08, 15:52
            ludzie leworęczni są tacy sami jak i
            > praworęczni,no może z wyjątkiem,że są trochę bardziej
            inteligentni. sama jestem
            > leworęczna

            Jaki poziom samokrytyki... Ostatnio jakiś fachowiec się wypowiadał,
            że to nieprawda o wyższym poziomie inteligencji osób leworęcznych,
            ale jak to leworęcznym humor poprawia, to niech sobie wierzą w
            gruszki na wierzbie...
    • mama-123 Re: leworęczny? 18.09.08, 23:50
      Twoj synek jest zdrowy i szczesliwy. LEworecznosc to nie choroba.
      Taki jest i tego sie nie leczy. Wszystkie dzieci mojej mamy sa
      leworeczne.
      Szkoda, ze w przeszlosci traktowano nas jak niedorozwinietych. Z
      leworecznoscia nie ma zadnych problemow. Moge nawet pisac piorem i
      nie mam z tym problemow. inne prace tez mozna wykonac bez problemu,
      wiec to zadna przypadlosc. Znam nawet dziewczyne, ktora gra na
      gitarze takiej, na jakiej graja praworeczni, tzn nie przeklada
      strun, ale gitare trzyma odwrotnie niz praworeczni. Jest to tak
      niesamowite, ze tak naprawde bardzo trudno ja nasladowac. Mnie to
      fascynuje, bo ona jest osoba zupelnie jedyna w swoim rodzaju. Tak
      tez patrz na swoje dziecko - piekne, wspaniale i jedyne w swoim
      rodzaju.
      • joanna1982 Re: leworęczny? 22.09.08, 23:48
        jesli tak bardzo chces go przestawic na praworecznosc to sprubój przez kilka dni wszystko robic lewą ręką, zobacz jak sie bedziesz z tym czuła i wyobraz sobiue , że własnie tak będzie sie czuło twoje dziecko....
        A tak na marginesie wolałabym , zeby moje oboje byli leworęczni, niż mieli wady serca, padaczke astme alergie i zanik kosmków jelitowych....chcesz sie zmaienic??
    • ania.j.m Re: leworęczny? 23.09.08, 12:53
      Nie rozumiem dlaczego pech?? Sama jestem leworęczna (zresztą tak jak
      mój mążsmile) i nigdy nikt mi z tego powodu nigdy nie dokuczał,
      problemów z nauką ani pisaniem nigdy nie miałam. Nikt nigdy mnie nie
      zmuszał na przestawienie się na prawą rękę. Nawet moi rodzice nie
      wpadli na tak głupkowaty pomysł, żeby za wszelką cenę oduczyć mnie
      pisania lewą rękę. Ciesz się, że Twoje dziecko jest leworęcznewink,
      ja bym chciała, żeby choć moje młodsze dziecko odziedziczyło coś po
      mamusiwink
      Pozdrawiam.

      P.S. I nie rób nic na siłę, bo Twoje dziecko nabawi się nerwicy.
    • alabama8 Re: leworęczny? 23.09.08, 15:20
      Przestawianie na siłę tylko dziecko uwsteczni. Mnie też
      lekarz ...dzieścia lat temu kazał przestawiać. Skończyło się
      koszmarnym uwstecznieniem, mam świetne porównanie bo mam bliźniaka
      praworęcznego. Ja stanełam w miejscu, bliźnię szło normalnie do
      przodu. Mama zrezygnowała z przestawiania i po jakimś czasie się
      wyrównało. W okresie nastoletnim rysowałam jako mańkut o wiele
      lepiej niż moje praworęczne bliźnię smile (które też miało swoje
      praworęczne talenty).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka