rafiwo
07.09.08, 13:32
Nie mam ze swoją 15-sto miesięczną córeczką większych problemów. Ot-
radosne, silne i mądre dziecko. Sama zasypia, dobrze je, jest
kochana. Tylko przy długim płaczu potrafi zwymotować. I nie ma
znaczenia czy dopiero co zjadła, czy ma pusty żołądek. wcześniej
jest to poprzedzone silnym ślinotokiem. Nie zdarza się to często,
miala to parę razy od urodzenia. Ale gdy ma taki "atak" to jestem
bezradna, staram się nie dopuszczać do takich sytuacji, uspokajam
małą ale jak płacze długo to kończy się zawsze tak samo. Czy to
wynik stresu, skurczów brzuszka? Czy Wasze dzieci też mają podobnie,
proszę o radę- martwi mnie to trochę...