Dodaj do ulubionych

jak zachęcić dziecko do poznawania nowych smaków?

20.10.08, 13:09
Mam spory problem z prawie 5-letnią córką.Chodzi o jedzenie.W tym
roku pierwszy raz poszła do przedszkola i prawie codziennie słysze
od pani że Ola nic nie jadła.Wcale się nie dziwie bo w domu jest tak
samo,na siłe lub szantażem próbuje coś jej wcisnąć.Najgorsze jest to
że ona nie wie jak większość potraw smakuje,bo nigdy ich nie
spróbowała a od razu komentuje-nie będę jadła tego paskudztwa-już mi
opadają ręce,tym bardziej że za ok.2 tyg.przybędzie drugie
maleństwo.Z owocami i warzywami jest to samo,do obiadu tylko ogórek
kwaszony,z owoców od święta zje jabłko.Zachęcam jak moge,tłumacze
żeby chociaż spróbowała-nie da się przekonać.prosze niech mi ktoś
doradzi jak mam zachęcić moje dziecko do poznawania nowych smaków i
wogóle do jedzenia.To co Ola "lubi"to kropelka wśród potraw.
Obserwuj wątek
    • aleksandra.kolota Re: jak zachęcić dziecko do poznawania nowych sma 20.10.08, 20:34
      Pani działania powinny skoncentrować się po pierwsze na stworzeniu w
      czasie posiłków atmosfery sprzyjającej konsumpcji, niedopuszczalne
      jest zmuszanie dziecka do jedzenia poprzez szantaż. Po drugie
      istotna jest atrakcyjna forma podawanych potraw (należy uwzględnić
      różne kolory w potrawach, podawać produkty o różnej konsystencji,
      nie łączyć w jednym posiłku potraw o zbliżonym smaku i/lub zapachu,
      a także uatrakcyjnić wygląd potrawy poprzez nadanie jej formy
      obrazka). Po trzecie wskazany jest również aktywny udział dziecka w
      przygotowywaniu posiłków.

      Dodatkowe wskazówki znajdzie Pani na poniższej stronie:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1112&w=80918820&a=80955761
    • rybka789 co ja bym zrobiła 13.12.08, 00:00
      posadziła mała na kolanach zasiadła do internetu i poszukała galerii
      poraw np. w fotoforum na GW. i spytała?
      Moze dzis bysmy cos zrobiły razem? Tylko co? Dziś Ty decydujesz?
      Niech wybierze cokolwiek, zanotujcie produkty, niech czuje się
      dowarościowana i pójdzie z pieniędzmi z Toba kupic i zróbcie to co
      Ona bedzie chciała podajcie to na podwieczorek, na kolacje
      kiedykolwie. Delektujcie się rodzinna chwila by zjeśc razem przy
      stole w duzym pokoju w gronie domowników .
      U nas jak ja to mówie "imprezy" gdy zapalamy swieczke i młody może
      wybrac z czym zje kanapke sa dla niego rewelacyjne.
      Pozdrawiam
      • umberto_14 Re: co ja bym zrobiła 13.12.08, 22:37
        moja mała czterolatka też niechętnie próbuje nowych smaków. Ostatnio
        nauczyła się jeść kanapki z serem żółtym po tym jak kila razy po
        przyniesienu ze sklepu dałam jej go do zabawy. Kroiła go, dawała
        misiom i chyba się oswoiła z jego wyglądem, zapachem, smakiem. To
        samo było z jogurtami Bakusiami. Podarowałam je jej jako prezent.
        Bawiła się nimi jakiś czas a potem dałam do picia przez słomkę (bez
        żadnych nacisków i oczekiwań) no i zauważyłam od niechcenia, że z
        tym (pustym) pojemnieczkiem po jogurcie możnaby urządzić fajne
        zabawy w wannie. Oczywiście nie wypiła za dużo, ale jakby się z nim
        oswoiła. Dla mnie to już sukces. Mam nadzieję, że uda się też z
        innymi potrawami. A i jeszcze szpinaksmile zasiałam w doniczce , razem
        podlewałysmy i zbierałyśmy listki i na surowo do buzi - nie
        wierzyłam własnym oczom. Oczywiście ilości mikroskopijne, ale do
        buzi wzięła. Dziś panierowała ze mną halibuta (bo do tej pory jadła
        z ryb tylko łososia) i po tej zabawie zajadała paluszki rybne z
        halibuta. Ale niech tylko wyczuje, że mi zależy na tym żeby coś
        zjadła, to od razu jest opór. Jest z tym trochę zachodu, ale to
        chyba jedyna droga...
        pozdrawiam
    • karynk Re: jak zachęcić dziecko do poznawania nowych sma 07.01.09, 13:38
      Ja kiedyś robiłam krokiety. Jak młody nie widział jak je się robi
      tylko dostał gotowego "naleśnika" na talerza zajadał ze smakiem
      a jak razu innego widział jak smaruję placek farszem to od razu
      powiedział, ze jesć tego nie będzie.
      Więc ja swojemu niejadkowi wolę gotowe postawić przed nosem niż
      razem z nim przygotowywać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka