Dodaj do ulubionych

jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :)

05.01.09, 08:50
nie, nie bede pytac JAK wy ubieracie, nie szukam tak dziwacznych porad na necie
a ja w koncu wyjelam mlodemu dzinsy ocieplone polarem
zabunkrowalam mlodego w sweter, kurtke, rajty, owe ocieplane jeansy, czape i
kaptur i zawiodlam do zloba (na piechte bo to raptem z 500-700 m a mlody wozka
nie uzywa) i tak naszla mnie refleksja - w co ubieraja dzieci ludzie ktorzy
juz przy - 2 st wyciagneli kombinezony a w przebieralni dziecie ubierali w:
rajty, spodnie
bluzeczke (dodatkowa), sweter, golf-naszynik i na to pelen kombinezon????
ale w sumie przynajmniej wiadomo ze zima jest
chyba mlodemu sanki kupie smile
Obserwuj wątek
    • madameblanka Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 09:07
      nie cierpię słowa rajtysmile
      Też tak sie zastanawiałam, nie raz w szkole czekam na córkę i widzę dzieci
      poubierane właśnie w kombinezony, zawinięte szalikiem, do tego gruba czapka -
      wszystko jak na mrozy syberyjskie.
      Najgorsze jest to że tak ubrane dzieci to te najmniejsze. które nie mogą nic
      powiedzieć. Zal mi ich bo sie pocą, za moment się prują a matka - debil,
      machinalnie buja żeby sie uspokoiło. Te starsze jakos ubrane lżej, może dlatego
      że mogą mówić i po tymże sygnale dźwiękowym matka przestaje dalej ubierać dziecko.
      • chmurka_257 Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 09:11
        co do rajstop ,to musze Ci powiedzec ,ze moja corka lat (prawie) 6 nosi je juz
        od pazdziernika pod spodniami i dziwie sie tym matka ,ktore zakladaja rajstopy
        swoim malucha dopiero jak jest temp.0 lub ponizej.
        • gryzelda71 Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 09:15
          No jeśli u ciebie od października cały czas ujemne temp.to nie dziwne,ze córka
          rajstopy nosi pod spodniami.U mnie dopiero od kilku dni minusowa i od kilu dni
          dzieciaki noszą dodatkowa bieliznę pod spodniami.
          • chmurka_257 Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 09:20
            czytaj ze zrozumieniemsmilewidac ty z tych matek co dopiero przy minusie rajtuzki
            dziecku zakladasad
            • e_r_i_n Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 09:22
              Sobie też od października ubierasz rajstopy pod spodnie?
              A jak jest ponizej zera, to ubierasz trzy pary rajstop?
              • chmurka_257 Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 09:24
                a wiesz ,ze taksmile
                • e_r_i_n Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 09:25
                  Super.
                  To jeszcze powiedz, ile chorob rocznie zaliczacie.
                  • chmurka_257 Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 09:26
                    to sie zdziwisz bo moje dziecko od 4 lat nie bylo chore ani razusmile
                    • gryzelda71 Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 09:27
                      Pewnie te rajty dają magiczna moc hehehe
                      • deela Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 09:30
                        nooooooooooo
                        + 4 do charyzmy smile
                        • megi_moo Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 06.01.09, 22:57
                          eee, chyba raczej do kondycji ;P
                          • deela Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 06.01.09, 23:07
                            albo do wytrzymalosci :o
                            • deela Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 06.01.09, 23:07
                              zreszta to moze byc starozytny artefakt ktory ma wiele "plusow do...."
            • gryzelda71 Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 09:22
              Masz rację.Ja z tych matek.Współczujesz moim dziecią?
              • chmurka_257 Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 09:22
                nawet nie wiesz jak bardzo!!
                • deela Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 09:24
                  a moim?????????????
                  • gryzelda71 Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 09:26
                    Zupełnie niepotrzebnie.Ale jak poczułaś się lepszą matka bo dziecko w rajtach(co
                    za nazwa hehe)to fajnie.
        • deela Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 09:16
          ja wlasnie zalozylam rajty (ja jakos lubie to slowo smile) przy temp okolozerowej,
          wczesniej to bez sensu, wszak dziecie na nogach chodzi, a jak mi nie bylo zimno
          to mlodemu tez raczej nie :o
          tylko wczesniej na owe rajty zakladalam zwykle spodenki dresowe
        • aniaop Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 10:23
          O, matko, a moja corka lat prawie 7 dzis pierwszy raz rajstopy pod
          jeansy wlozyla! Zaklada je, jak jest w dzien ponizej zera.
          Jak byla mala to tez nosila ponizej 7 stopni ciepla, ale w tym wieku
          to chyba przesadawink
      • anias29 Co wy z tymi kombinezonami? 05.01.09, 09:14
        Moje dziecko ma taki kombinezon, że nosi go gdy jest śnieg, niezależnie od
        temperatury i wcale się nie poci. Przy -12 i przy -2 idzie tak samo ubrany i
        wcale nie muszę zakładać mu żadnych dodatkowych warstw, kiedy mróz ściśnie.
        Mówią wam coś takie firmy jak Reima np?
        • gryzelda71 Re: Co wy z tymi kombinezonami? 05.01.09, 09:16
          Nie mówią i co?
          • anias29 Re: Co wy z tymi kombinezonami? 05.01.09, 09:16
            gryzelda71 napisała:

            > Nie mówią i co?

            I to, że gdyby mówiły, to nie powstawałyby tego typu wątki;P
            • deela wybacz moe zloto 05.01.09, 09:19
              www.czerwonykapturek.com.pl/sklep/kombinezony-zimowe-reima-c-68.html?osCsid=62e8563c64
              ale musialabym sie w glowe uderzyc zeby na kombinezon wywalic 200-300 zeta
            • madameblanka Re: Co wy z tymi kombinezonami? 05.01.09, 09:19
              dziękujemy za wyczerpującą odpowiedź.
          • deela Re: Co wy z tymi kombinezonami? 05.01.09, 09:17
            i co
            ze wsi jestesmy
            ale pdejrzewam ze ta nonszalancko rzucona nazwa sugeruje jakies materialy
            kosmiczne czy cos
            -
            Tak,wiem,wspułczujesz moim dziecią...
            • gryzelda71 Re: Co wy z tymi kombinezonami? 05.01.09, 09:19
              Fajnie dzieciakowi kupić kombinezon i poczuć się lepiejsmile
              • deela Re: Co wy z tymi kombinezonami? 05.01.09, 09:21
                no
                ledwie 300 zeta a jak zaszpanowac mozna
                • deela Re: Co wy z tymi kombinezonami? 05.01.09, 09:22
                  PS czy dzieci chodzace do publicznego zlobka chodza w reaimach czy jak im tam?
                  smiem watpic
                  • e_r_i_n Re: Co wy z tymi kombinezonami? 05.01.09, 09:26
                    A dlaczego miałyby nie chodzic? Chodza pewnie.
                    Tylko raczej watpie, ze kombinezon Reimy dostosowuje sie
                    automatycznie do pogody i grzeje tak samo przy -2 i -12, nie
                    powodujac w przypadku wyzszej temp. lekkiego pocenia.
                    • deela Re: Co wy z tymi kombinezonami? 05.01.09, 09:28
                      koszt zlobka ok 200 zl, owego kombinezonu ok 300 zl
                      tak
                      nas bide na pewno stac :F
                      • e_r_i_n Re: Co wy z tymi kombinezonami? 05.01.09, 09:29
                        Ale żłobek, nawet publiczny, nie zawsze jest z oszczednosci smile
                    • gryzelda71 Re: Co wy z tymi kombinezonami? 05.01.09, 09:28
                      Oj na pewno tak jest jak piszeszwinkTo takie super inteligentne kombinezonysmile
                    • anias29 Re: Co wy z tymi kombinezonami? 05.01.09, 09:38
                      e_r_i_n napisała:

                      > Tylko raczej watpie, ze kombinezon Reimy dostosowuje sie
                      > automatycznie do pogody i grzeje tak samo przy -2 i -12, nie
                      > powodujac w przypadku wyzszej temp. lekkiego pocenia.

                      U mojego dziecka nie powoduje pocenia i tak samo go ubieram pod spód i przy -2 i
                      -15, jak napisałam pod innym postem już. Nie wiem, jak będzie przy -25wink
                  • anias29 do wszystkich zdegustowanych Reimą;) 05.01.09, 09:28
                    Ale mi się dostało hehe;P No więc tak:
                    - moje chodzi do publicznej placówki
                    - reimę nabyłam na allegro używaną za 100zł
                    - a nazwą rzuciłam, bo to kolejny wątek z cyklu "przegrzewanie dzieci", więc
                    chciałam zaznaczyć, że istnieją kombinezony nadające się do prawie każdej
                    temperatury i nie należy wrzucać do jednego worka rodziców ubierających swoje
                    pociechy w taką właśnie np. reimę przy -2 z tymi, co niemowlę przy +30 kocykiem
                    przykrywająwink
                    • deela Re: do wszystkich zdegustowanych Reimą;) 05.01.09, 09:31
                      czy pod te reim cza dziecie bunkrowac przy - 2 st dodatkowo w sweter i cieple
                      spodnie itd co wymienilam w pierwszym poscie?
                      • anias29 Re: do wszystkich zdegustowanych Reimą;) 05.01.09, 09:35
                        deela napisała:

                        > czy pod te reim cza dziecie bunkrowac przy - 2 st dodatkowo w sweter i cieple
                        > spodnie itd co wymienilam w pierwszym poscie?

                        Ja nie bunkruję, mojemu w reimie ok na cienkich rajstopach i cienkiej
                        bawełnianej bluzce, w temp. od -1 do -15 (niższych nie przerabialiśmy).
                        Ale pewnie można i dziecku być może nie będzie wcale za gorąco, skoro kombinezon
                        "oddychający" czy cóśwink
                        • moofka Re: do wszystkich zdegustowanych Reimą;) 05.01.09, 09:39
                          anias29 napisała:

                          > deela napisała:
                          >
                          > > czy pod te reim cza dziecie bunkrowac przy - 2 st dodatkowo w sweter i ci
                          > eple
                          > > spodnie itd co wymienilam w pierwszym poscie?
                          >
                          > Ja nie bunkruję, mojemu w reimie ok na cienkich rajstopach i cienkiej
                          > bawełnianej bluzce, w temp. od -1 do -15 (niższych nie przerabialiśmy).

                          ja to musze menszu przeczytac
                          jak wczoraj ubieralam tak dziecko, rajstopy skarpetki, body koszulka i
                          kombinezon to na mnie krzyczal ze mi przemarznie
                          a ja sie bardziej boje zeby mi sie na mrozie nie zapocilo
                          • anias29 Re: do wszystkich zdegustowanych Reimą;) 05.01.09, 09:42
                            moofka napisała:

                            > a ja sie bardziej boje zeby mi sie na mrozie nie zapocilo

                            Ja też bardziej boję się spocenia.
                            • deela Re: do wszystkich zdegustowanych Reimą;) 05.01.09, 09:44
                              o to to najgorsze
                              zaraz sie na pluca rzuci indifferent
                              • anias29 Re: do wszystkich zdegustowanych Reimą;) 05.01.09, 09:50
                                deela napisała:

                                > o to to najgorsze
                                > zaraz sie na pluca rzuci indifferent

                                Mój alergik wziewny, jak się spoci, to zaraz kaszleć zaczyna okropnie. A
                                wcześniej mając AZS dostawał po spoceniu się okropnej wysypki, więc przeczulonam
                                na tym punkcie bardzo.
                          • e_r_i_n Re: do wszystkich zdegustowanych Reimą;) 05.01.09, 09:43
                            A ja za to dostałam opr, jak młody się wyszykował w kalesonach na
                            dwór (z założenia tarzanie po śniegu miało byc grane). Ze niby za
                            cieplo mu bedzie. Ale chyba jak mu nogi nieco przymarzly, to uznal,
                            ze dobry pomysl mialam wink
                            Natomiast do szkoly dzisiaj (rano bylo -11 stopni) poszedl w dżinach
                            z podszewką. Bez rajstop.
                            • anulka.p Re: do wszystkich zdegustowanych Reimą;) 05.01.09, 09:46
                              e_r_i_n napisała:

                              > Natomiast do szkoly dzisiaj (rano bylo -11 stopni) poszedl w
                              dżinach
                              > z podszewką. Bez rajstop.

                              I nie będze mu w szkole za ciepło w takich ocieplanych jeansach?
                              • e_r_i_n Re: do wszystkich zdegustowanych Reimą;) 05.01.09, 09:50
                                One nie są ocieplane, są z podszewką tylko. IMO minimalnie
                                cieplejsze, od zwyklych, za to nieco przyjemniejsze na mrozie.
                    • morepig Re: do wszystkich zdegustowanych Reimą;) 05.01.09, 10:07
                      > - a nazwą rzuciłam, bo to kolejny wątek z cyklu "przegrzewanie
                      dzieci", więc
                      > chciałam zaznaczyć, że istnieją kombinezony nadające się do prawie
                      każdej
                      > temperatury i nie należy wrzucać do jednego worka rodziców
                      ubierających swoje
                      > pociechy w taką właśnie np. reimę przy -2 z tymi, co niemowlę przy
                      +30 kocykiem
                      > przykrywająwink

                      a ja wrzucam ;-D jesli nie ma sniegu. bo po cholere kombizon jak nie
                      ma sniegu? albo jak nie ma spaceru.
                      i tak, pamietam ze Ty akurat napisalas ze JAK JEST snieg wink))

                      codo topicu- masakra, u nas w przedszkolu niektore dzieci mialy
                      rajstopy juz we wrzesniu ;-/ teraz to chyba maja getry z goretexu na
                      rajstopy i dwa kombinezony..
                      oby temp nie spadla do -25 bo biedne dzieci beda sie turlac ;-D
                  • michalinka75 Re: Co wy z tymi kombinezonami? 05.01.09, 09:30
                    Moje w żadnych reimach nie chodziły, nie stać mnie na cos takiego razy trzy, a teraz cztery. Miały zawsze zwykłe kurtki lub kombinezony, ale po 2 pary w razie zabrudzenia czy zmoczenia.
                    Rajstopy i wszelkie dodatkowe podkoszulki na długi rękaw zakładalam dopiero przy 0 stopniach lub ponizej...
                    Teraz jak mróz większy też wyciągnęłam grubsze rzeczy, ale 15 latek nie założy nic rajtkopodobnego nawet przy -20 hehe smile
                • madameblanka Re: Co wy z tymi kombinezonami? 05.01.09, 09:28
                  No ja mam takie dwa. Nie konkretnie tej firmy ale za tyle pieniędzy każdy z
                  osobna. Jeden kupiłam ja, a drugi w tym samym czasie przysłała mi szwagierka z
                  ZAGRANICY, a cosmile
                  I w każdym sie poci. Dlatego leżą na strychu. Jak będzie -25 to może sie skuszesmile
                  • gryzelda71 Re: Co wy z tymi kombinezonami? 05.01.09, 09:30
                    Skoro to nie tej firmy,to nie dziwne,ze się pocą wink
                    • madameblanka Re: Co wy z tymi kombinezonami? 05.01.09, 09:35
                      ano chyba że tak, ale za te pieniądze to powinny i mnie dobrze robić!!
                • anias29 Re: Co wy z tymi kombinezonami? 05.01.09, 09:40
                  deela napisała:

                  > ledwie 300 zeta a jak zaszpanowac mozna

                  Tak, zwłaszcza że się kupiło uzywany za 100zł ;PP
                  • lola211 Re: Co wy z tymi kombinezonami? 05.01.09, 09:56
                    Masz nauczke, zeby nie wyjezdzac tu z jakimis markowymi
                    kombinezonamismile, na e-mamie najmilej sa widziane te ze szmateksu, po
                    5 dzieci, no name-inne to ciuchy dla obrzydliwych snobów i
                    szpanerów.No, ewentualnie nówki, ale z biedronki.
                    • anias29 Re: Co wy z tymi kombinezonami? 05.01.09, 09:57
                      lola211 napisała:

                      > Masz nauczke, zeby nie wyjezdzac tu z jakimis markowymi
                      > kombinezonamismile

                      Ano mambig_grin
                      • moofka Re: Co wy z tymi kombinezonami? 05.01.09, 10:03
                        no nie wiem czy to o to chodzi
                        moje dziecko tez w tym sezonie biega w reimie, wiec mnie nie sciska tongue_out
                        ale kiedy ktos rzuca w dyskusji "czy cos ci to mowi" a nastepnie rzuca linka do
                        sklepu internetowego gdzie cena jest dwukrotnie wieksza niz za inny
                        to sorry ale mi tez nie mowi, i nie wiem jaka jest intencja
                        wcale sie nie dziwie, takiej a nie innej reakcji
                        bo szczerze mowiac pod kombinezon innej firmy chyba tez ubieralabym dosc podobnie
                        • anias29 moofka 05.01.09, 10:05
                          > ale kiedy ktos rzuca w dyskusji "czy cos ci to mowi" a nastepnie rzuca linka do
                          > sklepu internetowego gdzie cena jest dwukrotnie wieksza niz za inny

                          • anias29 Re: moofka-za szybko enter 05.01.09, 10:07
                            moofka, gdzie ja rzuciłam linkiem do sklepu netowego???

                            Rzuciłam nazwą, żeby uświadomić, że nie w każdym kombinezonie dziecko się poci
                            przy -2.
                        • lola211 Re: Co wy z tymi kombinezonami? 05.01.09, 12:04
                          Znamienne, ze z reguły intencje sa dla wiekszosci e-mam przy takich
                          okazjach jasne- CHWALI SIE.Chocby , tak jak tutaj, od razu bylo
                          widac, ze cel przeswieca inny.
                    • gryzelda71 Re: Co wy z tymi kombinezonami? 05.01.09, 10:01
                      Wszak posiadaczka niezwykle markowego kombinezonu ma go z odzysku,więc ?
                      • anias29 Re: Co wy z tymi kombinezonami? 05.01.09, 10:04
                        gryzelda71 napisała:

                        > Wszak posiadaczka niezwykle markowego kombinezonu ma go z odzysku,więc ?

                        Więc to, że dostało jej się mimo, że nigdzie nie napisała, że nabyła go nowego
                        za grube pieniądzewink
                        • gryzelda71 Re: Co wy z tymi kombinezonami? 05.01.09, 10:07
                          Za chwalenie się marką smile
                        • elza78 Re: Co wy z tymi kombinezonami? 05.01.09, 22:32
                          anka Q... jak epoka lodowcowa normalnie smile hehe smile walka ptakow dodo o melona hehehe
                          to jest kurde calae forum emama
                          albo madagaskar z lemurami plus pani gozdzikowa big_grinDD
                          aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
                          • deela Re: Co wy z tymi kombinezonami? 05.01.09, 23:05
                            no to po ostatniej samicy
                            • elza78 Re: Co wy z tymi kombinezonami? 05.01.09, 23:31
                              "fasten your seat belts" big_grinDDD
    • moofka Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 09:31
      ale nie wiem o co chodzi
      -2 i -12 to tez mroz, a przy mrozie zakladam dziecku kombinezon
      na -12 wprawdzie sie jeszcze nie wypuszczalam z niemowlakiem
      ale widze ze i przy dwoch i przy szesciu wcale sie nie poci wink
      • lola211 Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 09:40
        No ja tez nie wiem.Dla mnie mroz -2 czy -12 to po prostu ZIMNO,
        czego nienawidze i dlatego sama zakladam od chwili minusa na
        termometrze grubsza kurtke.Jakos nigdy sie nie przegrzewam, no moze
        wczoraj, jak z córka na sanki polazlam, nie przewidzialam, ze tyle
        sie bede ruszacwink.

        A tak w ogole to gratuluje spostrzegawczosci, ja za chiny nie
        zwracam uwagi w co ktore dziecko jest odziane.Tak mnie to
        interesuje , jak snieg zeszloroczny.
        • deela Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 09:47
          no wiesz jak wchodzisz do zlobkowej przebieralni a tam matka/babcia ubiera juz
          odebrane dziecie, mowisz jej dzien dobry, stoisz, czekasz na swoje, dziecie
          nadal jest ubierane, odbierasz swoje dziecie, rozmawiasz z wychowawczynia,
          dziecie nadal jest ubierane, ubierasz swoje dziecie, wychodzisz mowisz - do
          widzenia - dziecko nie majace juz mozliwosci ruchu wlasnie jest wbijane w
          kombinezon smile
          to nie ciekawosc, to najnizsza precepcja na jaka mnie stac
          uwaga nr dwa, kilka dziewczynek ze zlobka (3-4 te ktore sa
          przyprowadzane/odbierane w tej porze w ktorej ja przychodze) maja kazda jedna
          wartwe ROZOWĄ, ale to na marginesie :o
          • lola211 Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 10:00
            Ale przepraszam, obserwujesz jakies mega negatywne skutki ubierania
            obcych ci dzieci przez ich rodzicow? Jakas epidemie strasznie-
            groznych-chorób? Bo rozumiem, ty posiadlas bardzo wazna umiejetnosc
            idealnego dopasowania stroju do aury. A wszystkim wkolo ta wiedza
            jest obca.
            • deela Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 10:16
              nie tongue_out nie obserwuje
              ot zastanawiam sie w ile warstw mozna ubrac dzieci - okazuje ze ze od jednej do
              plus nieskonczonosci
              • lola211 Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 12:05
                To tak jak dorosli- jednemu wiecznie goraco(vide moja przełozona), a
                inny marznie.Indywidualna kwestia.
    • cielecinka Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 09:49
      kombinezon kombinezonowi nie równy. Sa cieńsze i sa grubsze. Gnom ma 11mcy w
      domu pomyka w spodenkach ,długim body i T-shircie. Jak wychodzimy spodnie
      zamieniam na rajstopki na to kombinezon i poszli. Jako ze jeszcze mało chodzi to
      jak jest zimniej przykrywam go śpiworkiem. Ja raczej z tych zimnolubnych, młody
      tez mi sie nigdy nie zagotował. A dodam ze jak było cieplej tak +8 to tez
      jeździł w kombinezonie. Tyle ze miał pod spodem samo body smile
      • babcia47 Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 22:56
        u nas podobnie przy temperaturze 5-10 st. młody pod kombinezonem
        (wierzch bawełna, podpinka chyba z polaru) w rajstopkach i body z
        długim rekawem, do tego buty i ochraniacz "spacerówkowy" na nogi,
        cienki, ale chroniacy przed wiatrem i opadami..ponizej zera
        dokładany bawełniany podkoszulek z długim rękawem, cienki szaliczek
        dla uszczelnienia pod szyją (gdy wieje, zazwyczaj wystarczał
        śliniak "wyrzucony" na kombinezon by nie gryzł jego brzegu, ale
        młody wierci się oglądajac świat i czasem ma spory dekold na
        wierzchu)) i cienki kocyk na nóżki, bo nie rusza się a ochraniacz na
        nogi jak pisałam cienki, jak gruba bawełna..
    • loola_kr Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 09:51
      młodszy rajstopy i spodnie ocieplane ale nie narciarskie tylko sztruksy,
      podkoszulek z długim rękawem i jakis sweter albo polar i kurtka ale jeszcze nie
      ta najcieplejsza. Strasza to jeszcze bez rajstop chodzi. ja zreszta też. A w
      szkole to z krótkim rękawem bo mówi, że goraco jak w piekle.
      Ale u nas stosunkowo ciepło.

      ja nie lubię przegrzewać dzieci, z tego nic dobrego nie wyniknie.
      • aurita Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 10:05
        wiecie co ja jedna zime spedzilam w takim miejscu gdzie jak bylo -20C i cudem
        nie wialo to zdejmowalam czapke bo wydawalo mi sie ze jest cud pogoda
        Otoz w tym kraju ludzie ubieraja sie stosownie do temperatury i dla WLASNEGO
        komfortu. Nikomu do lba by nie przyszlo ubierac sie lekko aby zaszpanowac ze sie
        jest takim zdrowym "morsem", fakt ze tam temperatura moze spasc gwaltownie w
        godzine. W zime wszyscy wygladaja jak balwany bo wazne jest aby nie zmarznac i
        czuc sie komfortowo a nie "co powie sasiad".

        Ja prawie nigdy nie nosze rajstop (no jak bedzie -25 to sie skusze)to dziecku
        mam tez nie zakladac? Ona mowi ze jej zimna? to mam sila zdzierac? Jak mam moje
        dziecie ubrac zebyscie byly zadowolone? chociaz nie bede moze ubierac jak
        dotychczas to sie przynajmniej dowartosciujecie.

        a kombinezonu dziecku nie zakladalam i nie zaloze. Spodnie ma "narciarskie" i
        ciepla kurtke. Cienkie rajstopki i bluzke oraz sweterk. Jutro chyba grube
        rajstopy zaloze bo mowila ze jej zimno. I tyle.
        Tez mozecie "wspolczuc moim dziecia"
    • morepig Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 10:01
      tez mnie to zastanawialo, poniewaz moj ze spodni i podkolanowe
      tydzien temu przerzucil sie w sylwestra na rajstopy i spodnie a przy
      sniegu w kombinezon.
      teraz ma rajstopki i kombinezon reimy do przedszkola- latwiej sie
      zaklada jednoczesciowego plemnika ;-D
      (hehe az mi glupio ale obie rzeczy ma spadkowe ;-P)
      na gorke zalozylismy mu spodnie z cubusa i kurtke H&M i to byla
      porazka, kasa wywalona w bloto, moze i dobrze wyglada ale przemoklo
      i zmarzl.

      anias- Ty snobko ;-D hehehehehehe
    • majmajka Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 10:03
      Musze to mojemu chlopu pokazac. Wczoraj ubieralismy sie na spacer i tez uslyszalam tekst, ze za zimno im bedzie. A szlismy na sanki, dzieci po chorobie, wiec i spacer krotki w palnie. Rajtywink(okropienstwo to slowo), koszulka i bluzka, spodnie z kombinezonu i kurtki(puchowe, wiec cieple, jesli nie za cieple).
      Moj chlop z tych co to spodnie pod pachy dzieciom wciagaja(latem rowniez musze z nim boje toczyc)...Jak ja tego nienawidze. Br...
      • morepig Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 10:10
        moj na wieczorny spacer dostal rajtki (bleee ;-D) tshirt, cienki
        golfik bawelniany i sweter i wspomniana reime. za goraco mu nie
        bylo, ale tez nie zmarzl.
        podobnie ubrany w dzien z tym ze bez reimy- zmarzl mimo o polowe
        krotszego saceru...
        zeby te reimy jeszcze ladne byly....

        aha, moj musi miec sweterek, nasza spadkowa reima ma minimum 7lat
        wiec jakas cienkawa jest ;-D i w samej koszulce bym nie puscila na
        minus 10, na minus 2 chyba tak wink
    • bri Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 10:25
      No dzisiaj pierwszy raz założyłam córce do przeszkola rajstopki pod
      spodnie i oprócz podkoszulki i bluzki dałam jeszcze polarową
      kamizelkę. Kombinezonu to w ogóle nie ma i zastanawiam się czy
      opłaca się kupować, może śnieg pobędzie tylko tydzień...
    • mamkube Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 10:51
      moi oboje poszli w kombinezonach do przedszkola, jest wygodnie i im
      i mnie, nie mają momentalnie mokrych spodni, a śniegu mamy duzo i
      radości też. Oczywiscie rajstopy mają założone.
    • katrio_na Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 11:15
      Z calym szacunkiem ale po ki diabel ta dyskusja????

      A co kogo obchodzi jak inni ubieraja swoje dziecko?

      To, ze od listopada moje dziecko chodzi w kalesonach a przy - temp.
      zakladam mu kombinezon jest moja prywatna sprawa i co komu do
      tego???? Akurat w dzisiejszych czasach sa dostepne takie systemy,
      ktore umozliwiaja dostosowanie sie do temperatury, ze nikogo nie
      powinny dziwic takie rzeczy.

      A tak na marginesie nie doszlyscie do wniosku, ze na to wplyw ma
      jaka dziecko ma przemiane materii, czy jest chude czy grube, czy
      jedzie do przedszkola samochodem czy 30 min idzie piechota????

    • smerfetka8801 Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 11:40
      też mnie to fascynuje moja 5 miesięczna córka jest co prawda debiutowała w
      kombinezonie w okolicy 0 st ale nie miała już np kocyka.długo jeździła w
      bawełnianych ubrankach ubrana na cebulkę co wywoływało zgorszenie.
      szkoda mi dzieciaczków których nawet z wózka nie widać a świeżego powietrza to
      tam tyle co przy lekko uchylonym oknie...
    • circa.about Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 11:52
      Młoda lat 8 - rajstopy pod spodnie od -5 i poniżej. Dzisiaj poszła do szkoły w
      sukience, nie chciała spodni, więc jako drugą warstwę założyła getry bez stóp,
      które w szkole będzie mogła zdjąć.
      Młody (2 lata) - kombinezon tylko na śnieg. Gdy planuję same zakupy, zakładam mu
      rajstopy, spodnie i ciepłą kurtkę + śpiwór w wózku na nogi.
      Zresztą moim dzieciom wiecznie gorąco, więc same się rozbierają. Gorzej mam z
      małżonkiem, który ciągle mędzi, że mu zimno i kaloryfery odkręca na full. Gdy
      nie widzi, ja je zakręcam i tak przez cały dzień.
      • antyka Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 20:46
        Dawno, dawno temu nabylam w Niemczech na zaaajebistej wyprzedazy
        specjalne grube rajstopy - i te zakladam bachorkowi - pod warunkiem,
        ze wybieramy sie na dluzszy niz 5-cio minutowy spacer.
        Na wierzch spodnie tutti frutti pierdutti victorio rossi z mojego
        ukochanego sklepu KL, gdzie w czasie wyprzedazy mozna nabyc pikna
        kurtke dla bachorka za cale 20 zl,
        ocieplane sniegowce na szelkach,
        na to bluzka z cienkiego polaru i puchowa kurtke,
        na szyje szalik, na lapy, rekawiczki
        a na lepek od kilku dni futrzana czapa zawiazywana pod szyja -
        kupiona w reducie na soisku kolo wejscia do carrefoura (goraco
        polecam).

        Tez sie zastanawialam, co matki nakladaja swoim bachorkom w
        prawdziwe mrozy,
        kiedy to widzialam dzieciaki w sniegowcach i rajstopach juz przy 2-3
        stopniach. I doszlam do wniosku, ze nie wychodza z domu.
        • deela Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 22:30
          o antyka !
          • dragica Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 06.01.09, 00:26
            Tez chcialam to powiedziec-o,Antyka!:=)
            • deela Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 06.01.09, 17:39
              o dragica!

              dragica napisała:

              > Tez chcialam to powiedziec-o,Antyka!:=)
              wielkie umysly mysla podobnie :F
    • agni71 Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 20:56
      A co wy z tymi rajstopkami? Moje dziewczyny chodza w rajstopkach od
      jesieni - oczywiscie jesienia nie zakładamy na to spodni, do temp.
      ok. 0 stopni zakładalam ostatnio getry lub spodnie (zdejmowane w
      przedszkolu), a dzisiaj poszły w spodniach od kombinezonów (na
      rajstopki oczywiście).
      • zales239 Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 05.01.09, 23:07
        Mój 4latek nosi skarpetki i ocieplane spodnie polarem a na zewnątrz
        jakaś tkanina co nie przemaka-dobrej firmywink
        Krótki rękawek,bluza dresowa cienka,kurtka i czapka od razu z
        golfem,rękawiczki sporadyczniesmile
        I to wsio,on z tych co nie znosi się ubierać i każda nowa rzecz jest
        długo obwąchiwana i trwają wtedy negocjacjesmile
        • tolka11 Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 06.01.09, 17:51
          Kurcze, moje dzieci nie mają rajstopsad Skarpetki, spodnie z polaru.
          Do 0 st. zwykłe jeansy i kolanówki, poniżej ocieplane spodnie. Teraz
          są na dworze od godziny, jest -15, mają kombinezony.
          Żyją, zdrowe są, ganiają i przychodzą zgrzane.
    • irmaaa Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 06.01.09, 20:56
      Deela, a co Ty dziecku założysz, jak temperatura spadnie poniżej -
      25 ?
      Ja na wszelki wypadek jeszcze się wstrzymuję z tym kombinezonem wink
    • marripossa Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 06.01.09, 23:07
      Mnie zawsze ciepło jest i tak do -5 to jeszcze w takich cieplejszych żakietach
      chodzę. Pod spodem kilka cienkich warstw mam na sobie. Synowi też chyba ciepło,
      bo w tym roku jeszcze zimowej kurtki na sobie nie miał. Cały czas chodzi w
      jesiennej choć trochę ocieplana jest. Najzimniej do tej pory było u mnie -12.
    • azille -20 (dzisiaj) 07.01.09, 09:27
      na tzw cebulę czyli

      1. body lub bluzka z dł rękawem
      2. rajstopy
      3. cienka bluzka bawełniana z dł rękawem
      4. polarowa bluza
      5. spodnie (dziny ocieplane lub grube sztruksy)
      6. jednoczęściowy kombinezon
      7. ocieplane nieprzemakalne buty zimowe
      8. czapka, szalik (lub komin) oraz rękawiczki

      9. buzię traktuję tłustym kremem

      przy -20 wypuszczam go maksymalnie na 30 min
      oczywiście nie wliczając drogi do i ze złobka
    • wieczna-gosia Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 07.01.09, 09:44
      deela- chociaz wateczek przeczytalam dosc pobieznie- ja jestem jedna z tych co
      wyciagnely kombinezony przy -3.
      Wyciagnelam obsmiana przez ciebie juz Reime, gdyz jest cienka a ciepla. Kupilam
      ja owszem za jakies strasznie pieniadze 4 lata temu- i zawijalam rekawy i
      nogawki na mlodym a jak jeszcze nie chodzil to nogawki byly zszyte smile w zwiazku
      z tym od 4 lat nie kupilam kombinezonu. Jak bylo -3 mlody chodzil w kombinezonie
      pod ktorym mial bluzeczke, skarpetki i cienkie spodenki. Teraz chodzi w
      kombinezonie polarku i skarpetkach oraz ciut grubszych spodenkach, ale takich w
      ktorych sie da w przedszkolu ganiac, a tam cieplo, wiec sa grube bez przesady.
      Nic nie poradze na to ze jestem w stanie wywalic na cos 300 zlotych, co wiem ze
      technologie ma taka ze w zasadzie mozna w tym plywac bo ma wodoodpornosc 500 czy
      1000 i wiatroszczelnosc taka ze ja w kurtce reimy pomykam w pistopadzie z
      bluzeczka z krotkim rekawem pod spodem. Starszym dziewczynom kupuje takie cuda
      tym chetniej ze to sie bardzo wolno zuzywa i one nie maja oporow donaszac po sobie.

      Ty masz system ze zmieniasz warstwe zewnetrzna na koncu- ja mam inny- warstwe
      zewnetrzna zmieniam bardzo szybko bo i bloto jej nie rusza i woda i wiatr za to
      pod spodem- lato. Jako ze splawiam dzieci od konca marca w jeziorze- nie mozna
      mnie nazwac matka przegrzewajaca smile
      • deela Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 07.01.09, 13:05
        droga gosiu ja sie nie "obsmiewam z Reimy" tylko z wyzszosci tonu forumki ktora
        z wyzszoscia napisala "bo ja mam Reime jesli cos wam to mowi", otoz nic mi nie
        mowi i tyle :o
        a pytanie w moim pierwszym poscie brzmialo w co ubieraja ludzie dzieci ktorzy
        juz przy - 2 pakowali je w pol garedroby
        mam gdzies czy ktos zaklada kombinezon przy -2 czy przy - 20 (ps moj w
        jednoczesciowy dalby sie zapakowac jakbym go ogluszyla ale miejsza o to) ja
        tlyko pytam do ilu warstw dochodza rekordzisci - bo jesli przyrost jest
        sumaryczny to circa about dziecie pakuja w 40 warstw (skok o warstwe co 2 st)
        a jesli geometryczny to chyba pozyczaja ciuchy od znajomych bo chyba zadne
        dziecko <procz suri criuse> nie ma az tylu rzeczy smile
        • lola211 Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 07.01.09, 17:37
          droga gosiu ja sie nie "obsmiewam z Reimy" tylko z wyzszosci tonu
          forumki ktora
          > z wyzszoscia napisala "bo ja mam Reime jesli cos wam to mowi",
          otoz nic mi nie
          > mowi i tyle :o

          No to ci tylko przysługe oddała, bo juz jestes madrzejsza, ze jest
          cos takiego jak kombinezon do zadan specjalnych, ktory sprawdza sie
          w róznych temperaturach, o czym widac nie wiedzialas.
          • deela Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 07.01.09, 23:40
            moglam z tym zyc
            i wiesz co
            i tak go nie kupie
            na hui mi on?
            • wieczna-gosia Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 08.01.09, 02:55
              > na hui mi on?

              on jest na raczki i nozki.....
              • deela Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 08.01.09, 08:11
                e tam
                nie bede dziecka meczyc tym bardziej ze on nienawidzi wszelakich kombinezonow a
                jednoczesciowych w szczegolnej szczegolnosci :F
    • anias29 Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 07.01.09, 10:15
      wcześniej napisałam, że
      >tak samo go ubieram pod spód i przy -2 i -15. Nie wiem, jak będzie przy -25

      Dziś u nas odczuwalna -21 stopni, więc na wszelki wypadek dołożyłam pod spód dodatkowo sweterwink
      • mysia125 Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 07.01.09, 15:11

        U nas cale -10 smile zima stulecia znaczy sie. Mlody dostal podkolanowki welniane,
        gdy z nami wychodzi - dorzucam mu welniane getry do pol uda. Ale sam w
        przedzskolu zapomina, zeby je zrolowac badz zdjac, wiec w dni przedzskolne
        zaniechalismy. Ma ciepla kurtke, pod nia welniany sweterek (zostawia w szatni),
        a gdy wychodza sie bawic, to na spodnie naciaga gumowane spodnie na szelkach. No
        i przydal sie golfoszalik czy jakos tam.


        --
        Kasia & Felix (23/01/2005)
        www.kasiamarcin.com
    • mysia125 Sluchajcie, a jak... 07.01.09, 15:11
      A jak rozwiazujecie sprawe wychodzenia dzieci na dwor w przedzskolu tudziez zlobku?

      Bo Szczurki ubierane w rajtki/rajtuzki/kalesonki maja takowe zdejmowane w
      szatni, jak wyczytalam. Zeby sie nie przegrzaly w salach, jak rozumiem. I jak
      pozniej panie ubieraja 20 malych osobnikow w te rajtki itp gdy wychodza na dwor
      sie pobawic?



      --
      Kasia & Felix (23/01/2005)
      www.kasiamarcin.com
      • e_r_i_n Re: Sluchajcie, a jak... 07.01.09, 15:15
        Dzieci ubieraja same, przy pomocy pan (tak bylo przynajmniej w
        przedszkolu mojego dziecka). W zlobku mlody (o zgrozo wink) smigał w
        rajstopach po sali.
        • anias29 Re: Sluchajcie, a jak... 07.01.09, 23:31
          e_r_i_n napisała:

          > Dzieci ubieraja same, przy pomocy pan (tak bylo przynajmniej w
          > przedszkolu mojego dziecka). W zlobku mlody (o zgrozo wink) smigał w
          > rajstopach po sali.

          U nas tak samo.
      • deela Re: Sluchajcie, a jak... 07.01.09, 15:17
        przy takiej pogodzie u nas zlobek dzieci nie wyprowadza
        natomiast w bardziej katolickich temp tak
        panie bardzo prosily zeby przyprowadzac dzieci w rajtach bo jak z nimi wychodza
        to latwiej jest im logistycznie: latwiej pomoc naciagnac portki na rajty niz
        zdjac portki zalozyc rajty zalozyc portki
        dziewczynki maja o wiele latwiej smile
        no nie podoba mi sie mlody w samych rajtach, ale nie bede swoich zaocznych (bo
        przeciez w zlobku go nie widze) upodoban estetycznych na sile wywalczac
        jak tylko temp pofrunie do zera i wyzej wracamy do spodenek dresowych i skarpetek smile
    • gagunia Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 08.01.09, 08:06
      A ja mam w d... do jakiego worka wrzuca sie mnie, moj sposob
      ubierania i wychowania dziecka. Ja na przykład nie kupuję rzeczy
      ocieplanych polarem, bo uważam, ze to badziew i dziecko mi się poci
      bez względu na temperaturę. A jak ktoś kupuje- to prosże bardzo,
      najwyraźniej mu pasuje.

      Jak jest temperatura 0+ do Młody chodzi w ocieplanych spodniach -
      (podwójne: grubszy materiał + bawełniana podszewka). Ma 2 pary
      takich portek. Pod spód krótki rękaw + bluza. W przedszkolu śmiga w
      krótkim i spodniach od dresu. Jak jest poniżej zera to zakładam mu
      rajtuzy i zwykłe spodnie. W przedszkolu zdejmuje rajtuzy, zakładam
      skarpetki. Jak jest już gruby mróz, tak jak teraz, to zakładam
      rajtuzy + ocieplane spodnie, a w przedszkolu zmieniam na dres i
      skarpetki.

      Mam kombinezon. Dosyć cienki, cieńszy od kurtki. Zakładam na
      podwórko bez względu na temperaturę. Reguluję tylko ubraniem pod
      spodem. Jest to najlepszy wynalazek na podwórko, bo nic nie wyłazi,
      nigdzie nei podwiewa. Gdybym nie miała samochodu to na pewno dziecko
      ubierałabym w kombinezon do przedszkola.
      • m.nikla Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 08.01.09, 08:49
        Moje dziecko od temp 0 st w dół chodzi w rajtach i ocieplanych jeansach,
        zazwyczaj na gore ubieram mu cienka bluzke z długim rekawem, polar, sweter,
        gruba kurtke ( tak dzis np.kiedy musismy isc o 7 rano do przedszkola ) po
        południu tylko sweter, bez polaru pod spód. Mam sie juz isc chlastac za to ,ze
        tak dziecko przegrzewam??? On jest zmarzluch tak jak ja, ja ubieram sie w
        podobny sposob wink

        Pozdrawiambig_grin
    • altka Re: jak ubierac dzieci? - 10 za oknem? :) 08.01.09, 23:39
      Mam nadzieje ze teraz sie nie wetne. Ale podejrzewam ze tez mi sie
      dostaniesmile Jasyna ubierałam w te mrozy w gruby kombinezon, pod spod
      spodnie, koszulka, golf i sweter. Na głowe czapka, kaptur i szal na
      twarz. Było -12. Wbrew obiegowym opiniom nie mial odmrozonego nosa
      czy ust, ale wlasnie nie zmarzl.

      Pozdrowionka
    • ola33333 bez sensu ta dyskusja... 09.01.09, 09:50
      przeciez jak sie ubierze wg. swojego uznania, cieplej czy tez mniej
      to bardzo latwo sprawdzic czy dziecku bylo cieplo, czy sie spocilo a
      moze bylo zimno.
      Przeciez uczucie ciepla jest bardzo indywidualne. Moj maz idze w
      mroz po bulki w koszulce ja za to nie wyjde bez cieplego plaszcza i
      czapy. I jak dziecko kolezanki nie marznie cienko ubrane to nie
      znaczy ze moje tez. Kontrolowac a nie patrzec sie na innych, takie
      jest moje zdanie. U nas maz jest zimno lubny, ja cieplo, dziecko
      pomiedzy, kazdemu wedlug potrzeb i nikt nie choruje.

      Pozdrawiam
      Ola
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka