Nieprzespane noce

07.01.09, 21:56
Mam problem i szukam dobrych rad. Opiszę sytuację. Zacznę od
tego że mój Mateo ma 13 m-cy i kiepskow śpi. Zasypia ładnie
spokojnie, fakt że na rękach. Spi 40 min ( nie kręci się, ma mocny
sen) i nagle się budzi, najczęściej z płaczem. Tak jest odkąd
skończył 4 m-ce. Lulamy Go wtedy i odkłdamy. Budzi się już wtedy po
1 godz. Naprawdę można ustawiać zegarki, z taką dokładnością się
wybudza. Potem znowu co godzinę i z znowu i tak dalej. Grubo po
północy załapie sen na 2 godz. Byłam u pediatry, która twierdzi że
on się budzi bo potrzebuje naszej bliskości i radzi żeby Go oduczyć
zasypiania na rękach. I chyba się z nią zgadzam. Tylko jak to
bezbleśnie dla małego zrobić. Próbowałam go nie brać na ręce, płakał
a raczej wył przez 3 godz. aż zdarł sobie gardło, a się czułam jak
wyrodna matka. Macie jakieś rady?
    • ata99 Re: Nieprzespane noce 08.01.09, 13:35
      Skoro dziecko jest przyzwyczajone do zasypiania na rękach, to ja bym się poddała
      i zabrała je do łóżka. To kontrowersyjna rada, ale pozwala się wyspać, a jak
      dziecko podrośnie łatwiej negocjować. Pozdrawiam
      • mario.1979 Re: Nieprzespane noce 09.01.09, 20:32
        Mały spał z nami prawie do 11 m-ca, On rozwalony jak hrabia a my jak
        śledziesmilepostanowiliśmy to zakończyć. Wiem że bez płaczu się nie
        obędzie, ale trzeba być konsekwentnym, teraz nie mogę go już zabrać
        znowu do łóżka.
    • lindak Re: Nieprzespane noce 08.01.09, 13:59
      zgadzam sie z ata99,u nas to poskutkowalo,teraz mloda ma 16 mcy
      zasypia i spi w swoim lozeczku.
    • meg.123 Re: Nieprzespane noce 08.01.09, 15:33
      Mam podobny problem. Synek ma 14m-cy i po godz snu budzi sie nawet
      co 15min i niestety nasza wina nauczyłam, że biorę na ręce do
      naszego łóżka, zasypia, do łóżeczka i tak ciągle. Ok 2-3 daję mleko
      i śpi do rana. Masakra. Ale chyba poczekam aż z tego wyrośnie bo mi
      go trochę żal jak tak wyję gdy nie chcę go wziąśc.
      • hellious Re: Nieprzespane noce 08.01.09, 15:37
        Szkoda, ze dopiero teraz chcecie zrezygnowac z lulania, jak sie dziecko przyzwyczailo. Pozostaje wam odzwyczaic, co bezie uslane wrzaskami i waszym pekajacym serduchem, albo spac z dzieckiem.
        • meg.123 Re: Nieprzespane noce 08.01.09, 15:39
          Przy następnym dzieciaczku będziemy mądrzejsiwink
          • hellious Re: Nieprzespane noce 08.01.09, 16:12
            hehe, zapewnesmile Ja tez mialam okres "lulania", bo jak male to az zal odlozyc i taki slodki jak sie wtuli... Ale klucha rosla i rosla, ciezszy sie robil co chwila... I poszlam po rozum do glowy ( przypominalam sobie obraz mojej styranej machaniem 10-cio kilowym bobasem bratowej) i zaprzestalismy tych praktyk. Im wczesniej, tym lepiej smile Spanie z dzieckiem tez nie jest az takie straszne, jak sie ma wystarczajaco duze lozkosmile
            • meg.123 Re: Nieprzespane noce 08.01.09, 16:15
              hellious mój synek waży już ok 12-13kg. Daję radę. Ogólnie zasypia
              wtulony we mnie na łóżku tylko w nocy muszę go brac z łóżeczka i
              chwilke ponosic ale to rzadko. Zazwyczaj lulam go w łóżku i hop do
              łóżeczka
              • hellious Re: Nieprzespane noce 08.01.09, 16:41
                Ja te 10 kg tak na oko, bo nie wiem ile wazyl wtedysmile Teraz ma 4 lata i juz go lulac nie musza na szczescietongue_out Mlody wieczorem tez usypia wtulony we mnie i w ogole z nami spi, ale nie dlatego, ze budzi sie w nocy czy zasnac sam nie moze, tylko z powodow lokalowych smile ( mamy remont w domu, mieszkamy narazie kontem w jednym pokoju u mojej babci, wiec lozeczka juz sie nie da wcisnac)
    • idees Re: Nieprzespane noce 08.01.09, 19:53
      U nas było tak przez miesiące - ok 11 miesiąca (teraz Mała ma rok). Mała spała
      dokładnie pół godziny, a później budziła się co godzinę i tak do rana. Po prostu
      przestaliśmy reagować na jej płacz. Wchodziliśmy do pokoju tylko wtedy jeżeli
      płakała dłużej niż 5 min. Po tygodniu było już po problemie. Niestety maluchy
      często nas terroryzują. Małej nie poleciała nawet jedna łza, a czasami wręcz
      płakała przez sen.
    • monia832 Re: Nieprzespane noce 09.01.09, 22:02
      Moja córcia to samo.zasypia w naszym lozku ze mna lub z mezem i
      przekladamy ja do lozeczka..(spi cala noc)probowalam ja tego oduczyc
      ale corka wygrywała bitwe.jednak sasiedzi moi tez maja taki problem
      z corka ale oni dalej sa wytrwali w tym oduczaniu i dziecko slyszle
      co 2 godz jak im sie budzi w nocy i wyje a konczy sie przenoszeniem
      w nocy do nich do lozka wiec niewiem czy tak jest dobrze czy ja moze
      zle robie.sama sie zastanawiam kiedy wkoncu corka sie oduczy
      zasypaiania z nami.
    • kasia-waga Re: Nieprzespane noce 10.01.09, 12:02
      Proponuję przeczytać książkę Tracy Hogg pt Język Niemowląt. Jak dla mnie ta
      kobieta z wieloletnim doświadczeniem jest czarodziejką. Kiedyś w TVP leciał
      nawet program w którym "czarowała" dzieci również w takim Jak Twój przypadku.Ja
      czytałam tą książkę przed pierwsza ciążą i z rozwagą zaczęłam stosować jej rady
      jak dziecko się urodziło. Mogę powiedzieć, że książka bardzo mi pomogła i w
      zasadzie dzięki jej radom uniknęłam wielu problemów. Z filmu sobie przypominam
      że ona w bardzo "prosty" sposób poradziła sobie z sytuacją kiedy to dziecko nie
      chciało zasypiać bez lulania. Opiszę może po krutce.Po wieczornej kąpieli i
      karmieniu położyć dziecko do łóżeczka. Można do niego spokojnie przemawiać i
      głaskać je ale nie brać na ręce.W sytuacji kiedy dziecko zanosi się płaczem
      wtedy należy je wziąć na ręce ale na krótko przytulić do ramienia pomasować po
      pleckach ciągle przemawiając nie lulać a kiedy dziecko się uspokoi odłożyć do
      łóżeczka. Takie sytuacje nie są proste ważna jest konsekwencja postępowania i
      mimo cisnących sie do oczu łez i bezsilność opanowanie nerwów. Na filmie w
      takiej sytuacji w ciągu nocy matka w ten sposób kładła dziecko chyba z 20 albo
      więcej razy. Efekt przyszedł już po 3 czy 4 nocach. Z początku było mniej
      odkładania do łóżeczka a później mama mogła nawet na co raz dłuższe chwile
      wychodzić z pokoju. Naprawdę polecam tą metodę jak i lekturę całej książki i
      życzę powodzenia.
    • amaya Re: Nieprzespane noce 11.01.09, 22:05
      Mario, u mnie było identycznie. Mała zaczęła źle spać odkąd
      skończyła 3 m-ce. Potem było, tak jak u Ciebie, budzenie co godzinę
      odkąd położyłam ją spać. Wystarczyło dać smoka, by zasnęła, choć
      czasem nie udało się jej uśpić inaczej niż possanie cycuszka.
      Teraz Mała ma 19 m-cy i nadal źle śpi i również zdarza się, że budzi
      się po wieczornym położeniu jej spać. Ja raczej podejrzewam ząbki/za
      gorąco/za zimno/zmiana pozycji. Sama czasem nie daję rady, ale
      pocieszam się, że to kiedyś minie.
      • usia-1984 Re: Nieprzespane noce 12.01.09, 10:32
        Witam moja ma 14 miesięcy od pierwszej nocy w sumie śpi w swoim
        łóżeczku. Od 4-10miesiaca spala cełe nocki a od 10m-ca nocki to jak
        u was koszmar około godziny 23:00 pierwsza pobudka z krzykiem i
        potem znowu co godzinka albo częściej około1-2 w nocy butla kaszy i
        śpi ale około4-5 znowu pobudki robi płaczącsad zaczełam ją wtedy
        chusiac kołyska i usypiała , zauważyłam że zaczeła sie przyzwyczajac
        szybko do chusiania bo biegłam jak tylko usłyszałam płacz ale teraz
        powiedziałam sobie dośc i od około 3 tygodni jak mała sie przebudza
        i płacze to nie ide do niej tylko czekam i ona wkońcu rezygnuje i
        zasypia no chyba że płacz staje się mocniejszy i długo już trwa to
        wtedy ide lulam i śpi dalej ale zauważyłam że odkąd nie ide zaraz
        mała pojęczy tylko i usypia sama teraz to tylko nad ranem ją troche
        lulam jak chce sobie pospac i jedna pobudka w nocy ale
        usprawiedliwiam to teraz tym że mała ma ospe i ją swędzi pewno i żle
        sypia.
        Wiem że takie słuchanie jak dziecko płacze jest okropne nieraz stoje
        pod drzwiami w nocy i juz chce wejśc i ją po lulac ale nie sama
        musi sobie poradzic z tym bo najgorzej przyzwyczaic do czegoś
        niestety..tak jak zasypia mała uwielbiała zasypiac z butlą kaszy ale
        przeciez zabki i wogule zły nawyk teraz daje po kąpieli bawimy się
        jeszcze i wkładam ją do łóżeczka daje misia ona go tuli mocno do
        siebie przykrywam ich oboje i mówie że misio i Nikolka idą spac buzi
        krzyzyk na czółko gasze światło i wychodze na początku to było
        masakra bez butelki mała wstawała, siadała i tak w kółko wchodziłam
        moze z 10 albo i wiecej razy dawałam misia buzi i znowu wychodziłam
        nim zasneła wkońcu ale udało się teraz zasypia z misiem i jest super
        czasem jeszcze słysze jak przez pół godziny sobie gada i wierci ale
        już nie woła- to mój sukcessmile))))
        Pozdrawiam i zycze powodzenia a płacz czasem trzeba przeczekac nie
        jest to miłe ale mozemy tak odnieś sukces.
Pełna wersja