Dodaj do ulubionych

przedszkolanki...problem..

12.01.09, 09:03
hej...moj maluszek ma co prawda dopiero 2 i pol miesiaca..ale juz mysle o tym
jakieprzedszkole dla niego wybrac. i na co zwracac uwage, bo tu niestety
melduje sie dzieci 2 lata wczesniej.

chcilabym zeby dziecko mialo zajecia ze sportu..regularnie i zajecia np.
plastyczne tez regularnie. sporo przedszkoli je ma..ale nie podoba mi si
epodejscie przedszkolanek.

wedlug mnie dziecko musi nauczyc sie od najmlodszych lat, ze jest cos takiego
jak grupa i obowiazki..i choc czasem nei ma ochoty to i tak musi sie do grupy
dostosowac np..obowiazkowo cwiczyc..czy chce czy nei chce. To samo z
malowaniem. Moze nie lubic..ale ma to robic z jednego powodu. Nauka koncentracji.

Tym czasem w wiekszosci przedszkoli, jezeli dziecko nie lubi sportu to nie
musi go uprawiac lub nie lubi plastyki to moze w tym czasie robic cos
innego..samo decyduje. Nie podoba mi si etakei podejscie.

Mam wrazenie, ze przedszkolanki tutaj nie specjalnie staraja sie zmotywowac
dzeici do zajec grupowyhc.. jak dziecko nie chce to nie..i juz..
Obserwuj wątek
    • mama-ola Re: przedszkolanki...problem.. 12.01.09, 09:54
      Przypuszczam, że przedszkolanki proszą, zachęcają, namawiają, czasem
      przesadzają z pochwałami, żeby tylko zachęcić, by dziecko robiło to,
      co jest w programie. I dopiero jak to nic nie daje, to odpuszczają,
      żeby nie zmuszać. Bo zmuszanie nie jest dobre. Nie wiem, czemu
      chcesz zmuszać. Nauka koncentracji może odbywać się też np. na
      klockach, a dostosowywanie się do grupy ma miejsce prawie cały czas,
      przez chwilę może być inaczej.
      Pozdrawiam smile
      • hellious Re: przedszkolanki...problem.. 12.01.09, 10:00
        Matko, to ty wolisz, zeby przedszkolanka na sile Twoje dziecko trzymala, bo ma malowac i juz? Nawet jak sie bedzie drzec i miotac? Kochana mamusia, nie ma co uncertain
        • mama-ola Re: przedszkolanki...problem.. 12.01.09, 10:05
          hellious napisała:

          > Matko, to ty wolisz, zeby przedszkolanka na sile Twoje dziecko
          > trzymala, bo ma malowac i juz? Nawet jak sie bedzie drzec i
          > miotac? Kochana mamusia, nie ma co
          > uncertain

          Camel mężczyzną jest wink
          • hellious Re: przedszkolanki...problem.. 12.01.09, 12:17
            hehe, a to przepraszam smile Przywyklam do kobiet na tym forum, ale nie zmienia to faktu, ze nie podoba mi sie takie zmuszanie i ja bym tego na dziecku nie stosowala. Chyba ze szanowny tatus chce szybko malucha zniechecic do przedszkola w ogole.
        • faq tatus :) 12.01.09, 10:37
    • coronella Re: przedszkolanki...problem.. 12.01.09, 10:11

      Czy to jest twoje pierwsze dziecko?
      Jesli tak, to pewnie z biegiem czasu zmienisz podejście,
      A jesli nie zmienisz- to sie nad tym porządnie zastanów.

      Dziecko jest jeszcze za małe na taką naukę i takie wpajanie obowiązków. Nie zrozumie dlaczego każą mu robic coś, czego on nie lubi. Efektem może być uraz do przedszkola, niechęc, płacz. Za to tez obwinisz opiekunki?

      Opiekunki wykonuja cięzką, trudną i odpowiedzialna pracę. Postaraj sie je zrozumiec i docenić, zamiast oskarżać o jakieś bzdury, nie mając w sumie jeszcze chyba pojęcia o zachowaniach kilkuletnich dzieci. One dobrze wiedzą jak postępowac z dzieckiem, do jakiego momentu zachęcac i przekonywac.
      Poza tym nie rozumiem dlaczego tak uogólniasz. Skąd masz tą wiedzę? Znasz przedszkola w Polsce?? Piszesz bzdury.
      • coronella Re: przedszkolanki...problem.. 12.01.09, 10:13

        a, Ty chyba nie mieszkasz w PL, w takim razie czego oczekujesz pisząc ten post?
        Tu, w większości przedszkoli, dzieci nie są zmuszane, ale zachęcane do robienia tego, co grupa. Z resztą wpływ grupy działa cuda!
    • faq Re: przedszkolanki...problem.. 12.01.09, 10:46
      tzw. rozmowa o czolgach smile czyli nie wiem jak bedzie i czy bedzie, ale.. nie
      wiesz jakie bedzie Twoje dziecko wiec nie wymyslaj sobie problemow na
      przyszlosc, zanim dziecie dociagnie do 2 lat jeszcze wiele przed Wami, po coz
      sie przedszkolem martwic?
      Dzieci zwykle sa stadne, wiec robia to, co grupa robi, zwykle tez zachowania
      dziecka w domu nie przekladaja sie na zachowania poza domem, pod opieka inna niz
      rodzicielska.
      Zmuszanie wywoluje efekty przeciwne. W sumie zakladam, ze nie wiesz jakie maja
      metody przedszkolanki, gdybasz.
      A poza tym jakiegos konformiste chcesz wychowac? Ja tam wole zeby moje dziecie
      swoje zdanie mialo, swoj rozum, a nie sugerowalo sie co grupa. Obowiazki zgoda,
      ale czy Ty wypelniasz wszystkie swoje obowiazki pod dyktando czyjes i na raz,
      dwa, trzy? Cenniejsze jest zainteresowac dziecko trwale sportem. Uczyc
      koncentracji mozna na milion sposobow, nawet jesli plastka nie zazre. I to w
      odpowiednim momencie rozwojowym, jesli bedziesz wymagal od dwulatka cichutkiego
      malowania przez godzine to sie srodze rozczarujesz, porazka murowana smile
      • aurita Re: przedszkolanki...problem.. 12.01.09, 13:15
        o camel : gratulacje smile

        wreszcie znormalniejesz i niebedziesz musial cudzych dzieci prac na ulicy tongue_out
        • matylda07_2007 Re: przedszkolanki...problem.. 12.01.09, 14:29
          Traktuj swoje dziecko jak dziecko, a nie dorosłą osobę. W przedszkolu dzieci rozwijają się poprzez zabawę, a nie musztrę. Nie każdy musi lubić malowanie czy śpiew. Mój mąż np. nie lubi marchewki, więc nie zmuszam Go, żeby ją jadł do obiadu, tylko daję Mu np. kiszonego ogóra tongue_out
          Jeśli chcesz, żeby Twój syn sumiennie wypełniał obowiązki, poślij go od razu do pracy wink
          Wyluzuj chłopie!
    • an_ni Re: przedszkolanki...problem.. 12.01.09, 14:38
      poczekaj jeszcze 2 albo i 3 lata bo twoje obecne zalozenia sa .. hmm
      troche z kosmosu
    • mama-osama Re: przedszkolanki...problem.. 12.01.09, 15:11
      Postaw sie w sytuacji przedszkolanki i spróbuj zmusić 30 a czasem
      wiecej dzieci do robienia jednocześnie tego samego. Nauczycial w
      przedszkolu prosi, zachęca ale jak dziecko nie chce to co ma zrobić?
      Za karę do konta? To juz niech lepiej sobie nie rysuje jak nie chce
      czy nie ćwiczy. Przyjdzie czas że zobaczy jak dzieci to robią i że
      jest wtedy fajnie to samo zachce. A zmuszanie do niczego nie
      prowadzi. Bo tak to jest ze im sie dziecko bardziej o coś prosi to
      ono bardziej nie chce. Post z doświadczenia (uczyłam w przedszkolu).
      • grzalka Re: przedszkolanki...problem.. 12.01.09, 16:03
        a Tobie jak idzie uczenie dziecka koncentracji?
        bo jak rozumiem organizujesz dziecku zajęcia sportowe i artystyczne- robi
        wszystko tak jak zaplanujesz?
      • mama-ola Re: przedszkolanki...problem.. 12.01.09, 19:27
        > Za karę do konta?

        Jasne, najlepiej własnego bankowego. BPNSP

        > Post z doświadczenia (uczyłam w przedszkolu).

        Czego uczyłaś?
        • paniwaz Re: przedszkolanki...problem.. 12.01.09, 21:47
          Mój syn ma 20 miesięcy i myślę, że powinien zostać profesorem. Albo, nie lepiej
          inżynierem jak tatuś. Myślicie, że już dzisiaj powinnam się udać do rektoratu
          politechniki i zacząć bzykać się z rektorem? Pani Wąż
          • hellious Re: przedszkolanki...problem.. 12.01.09, 22:17
            Chyba juz za pozno tongue_out Teraz to nie tylko bzykanie cie czekatongue_out
    • ik_ecc Re: przedszkolanki...problem.. 13.01.09, 15:53
      Moze zamiast do przedszkola to do wojska, tam pewnie znalezliby sie
      chetni sadysci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka