Dodaj do ulubionych

Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do pracy?

30.03.09, 20:47
Mam pytanie jak w temacie. Wracam do pracy i nie wiem czy lepiej "uciekać"
przed dzieckiem czy pożegnać się z nim - dać całusa i robić pa,pa na
przedpokoju? Dodam, że synek ma trzynaście miesięcy i zostaje w domku z
nianią, która jest dla niego obca - dopiero się poznają.
Proszę o rady i ewentualne podpowiedzi jak długo będę słuchać płaczu mojej
kruszyny.
Obserwuj wątek
    • epreis Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 30.03.09, 21:45
      NIGDY przenigdy nie uciekaj..
      pomyśl, jak ty byś się czuła gdybyś obudziła się rano i nie znalazła np męża w domu/łóżku? nie słyszałaś kiedy wychodził i gdzie?
      pewnie zaczęłabyś się bać..że cię zostawił co???

      nawetjeśli mały będzie płakał, krzyczał i nie pozwoalał ci wyjść.ZAWSZE się pożegnaj, powiedz gdzie wychodzisz.
      i jeśli macie jakieś rytuał i wiesz po którym przyjdziesz to powiedz "jak zjesz obiadek to ja wrócę"
      • babcia47 Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 30.03.09, 22:12
        naprawdę sądzisz, ze 13 m-czne dziecko to zrozumie???
        • semi-dolce Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 30.03.09, 22:15
          Prawdopodobnie nie. Ale jesli jednak tak, to co? Pogadać i opowiedzieć mu i sie
          pozegnac nie zaszkodzi smile
          • babcia47 Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 30.03.09, 22:19
            przedłużanie przygotowań do wyjscia i pozegnania moga
            zaszkodzić..wierz mi..moja synowa zobaczyła gdy wróciła a wnuk
            jeszcze nie uspokoił sie po jej wyjściu..od tego cvzasu ewakuowała
            się szybko i niepostrzezenie
            • epreis Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 30.03.09, 22:32
              ńo to kontra

              moja kuzynka ZAWSZE uciekała, zeby nie utrudniać sobie i córce wyjść.
              teraz? żeby gdy gdzieś z małą wychodzi mogła usiąść sama bez dziecka uczepionego spónicy musi zostawiać na widoku swoje buty- bo bez butów przecież nie wyjdzie ;p
              czyli jak przychodzi do mnie i chce żeby amelka bawiła się z kacprem u niego w pokoju to u kacpra w pokoju na widoku stoją buciory mojej kuzynki, wtedy jest ok..ale też niezupełnie bo amelka gdy tylko widzi mamę wstającą z kanapy przychodiz i pyta "gdzie idziesz?"

              inna koleżanka nie może wyjść zrobić siusiu w zamkniętej ubikacji bo dziecko spazmów dostaje jak mama znika mu z oczu bo boi się, ze ucieknie...

              i tak jeszcze kilka w podobnym guście przykładów mogę podać ;/
              • babcia47 Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 01.04.09, 17:04
                po jakimś czasie wnuk zaakceptował fakt, ze mama lub inna bliska
                osoba wychodzi..mozliwe, że dorósł juz do tego, że wróci, dotarło do
                niego..ale początkowo duze niemowlę jakim jest roczniak tego nie
                rozumie za to widząc przygotowania ddo wyjscia, pakowanie, ubieranie
                zaczyna się nakręcać..przy szybkim pozegnaniu lub wyjsciu "po
                angielsku" gdy nieobecność ma trwać krótko łatwiej odwrócic uwage
                dziecka osobie, która z nim zostaje..sa dzieci, dla których
                nieobecnośc rodzica jest w zasadzie obojetna..i ja tego się też
                spodziewałam, bo wnuk często bywał bez mamy u drugiej babci lub z
                ciotkami..jednak jego reakcja przekroczyła nasze wyobrażenie...i
                początkowo, dla jego zdrowia psychicznego, zdrowszym było znikniecie
                mamy bez pożegnania niz ponadgodzinny nieutulony żal i lament..do
                pewnych rzeczy dziecko musi dorosnąć i jeżeli tak reaguje jak mój
                wnuk wówczas, to lepiej zniknąc bez pożegnania
            • bernimy a znikanie nie szkodzi??? 31.03.09, 08:55
              To dlaczego dorośli nie znikają tylko się żegnają? Znikanie jest
              nieprzewidywalne i zarówno dorośli jak i dzieci nie lubią
              niewiedzieć!!!
              Dla dziecka bardzo ważne w życiu są RYTUAŁY, powtarzające się
              sytuacje, czynności, tylko wtedy czuje się bezpieczne: codzienne
              pożegnanie z mamą, spacerek, jedzonko, sen, obiadek i np. powrót
              mamy smile
            • semi-dolce Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 31.03.09, 22:25
              Ja nie mówię o przedłużaniu, rozwlekaniu tego itd, bo sama tego nie lubię, ale
              chodzi mi o to, żeby nie znikać, tylko wychodząc poinformować o tym dziecko (pa
              kochanie, idę do pracy, wrócę po południu a ty zostaniesz teraz z babcią). Jasno
              i krótko, ale tak jakoś po ludzku smile
        • epreis Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 30.03.09, 22:29
          ja WIEM, że zrozumie jak powiesz, ze wrócisz po obiadku itp..

          a nawet jak nie zrozumie za 1wszym razem to po kilku meisiącach załapie schemat i będzie czuło się bezpiecznie!
    • bernimy spokojnym tonem się pożegnaj, nie znikaj 30.03.09, 21:48
      Na 100% nie znikaj, nie uciekaj! Przygotuj się na płacz i straszne
      łzy, ale zawsze spokojnie bez paniki powiedz, że idziesz do pracy,
      że wrócisz o godz. ... (wiem, że nie rozumie, ale z czasem niania
      będzie mówiła: o zbliża się godz. ... i zaraz będzie mama),
      wyściskaj i wycałuj. No i nie przedłużaj niepotrzebnie tego czasu na
      pożegnanie smile
      Ja pierwszego dnia (6m-cy) zostawiłam z babcią, za drzwiami i w
      windzie ryczałam, ale córcia to dużo lepiej zniosła. Wcześniej
      poćwiczyłyśmy takie "wyjścia" ale na 1 czy 2 godzinki.
      Z czasem bywało i jest nadal (prawie 1,5 roku) różnie, zależy od
      nastroju i humoru. Nieraz tak słucha książeczki czytanej, że nawet
      nie spojrzy pomimo, że wołamy, a nieraz płacze sad
      Powodzenia!
    • ma-gusia Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 30.03.09, 21:50
      moja córka ma 11msc, wróciłam do pracy jak miała 6msc,co prawda zostaje z
      babcią/dziadkiem lub inną znaną jej osobą, ale zawsze jak wychodzę dostaje
      całuska, robi mi papa, a jak wracam wita mnie już na klatce schodowej. Możliwe
      że w ogóle nie będzie płakał (oby) a jeżeli zacznie to niania na pewno da sobie radę
      • psyche22 Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 30.03.09, 22:08
        ja mam taką pracę że nie musze chodzić codzień na szczęście ale jak
        już musze gdzies wyjść czy do pracy czy gdziekolwiek to mała zostaje
        z teściami i zawsze od małęgo nawet jak miała 2 miesiące (teraz ma
        dwa lata)i nie rozumiała co do niej mówie to zawsze się zegnałam
        wychodząc i mówiłam że wkrótce wróce ( teściowa do dziś jescze jak z
        mała ma zostać to wygania mnie z domu mówiąc i dź szybciej żeby cię
        nei zobaczyła - ta kobieta nigdy się nie nauczy) W każdym razie od
        początku mówiłam że wychodze i kiedy wrócę i ona się do tego
        pzyzwyczaiła chociaz niekiedy są jeszcze bunty ale trwają bardzo
        krótko jest buziak papa i na odchodne : mama tylko tic taca kup< nie
        uciekaj powodzenia
        • babcia47 Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 30.03.09, 22:17
          > mała ma zostać to wygania mnie z domu mówiąc i dź szybciej żeby
          cię
          > nei zobaczyła - ta kobieta nigdy się nie nauczy)
          to ona zostawała i musiała utulić dziecko po Twoim wyjściu..wierz
          mi to jest traumatyczne przeżycie nie tulko dla malucha ale i tej
          dorosłej osoby..nie pomaga nawet smoczek, którego u nas uzywa sie w
          wyjatkowych przypadkach..widok łkającego dziecka, którego nie jest w
          stanie ukoić nic, żadna zabawa, odwracanie uwagi, pieszczotki,
          smakołyki..jest porażajacy..jezeli tesciowa mówi spadaj, byle
          szybko..wie co mówi!!
          • psyche22 Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 30.03.09, 22:31
            no włąśnie chodzi o to że nie wie bo za każdym razem gdy wracałąm to
            zawsze mówiła że nawet nie płąkała że się łądnie bawiła zreszta nie
            tylko ona mała jest bardzo towarzyska ona zostałąby nawet z obca
            osobą ktokolwiek z nią zostaje to zawsze mówi że była grzeczna i
            spokojna no chyba ze nie ma mnie więcej niż 4 godziny wtedy zaczyna
            mówić że do mamy chce (odkąd zaaczęła mówić) lub marudziłą jak
            jeszcze nie mówiła. nawet teraz kiedy już każdy wie że ona jest
            najspokojniejszym dzieckiem na swiecie jak mnei nei ma w pobliżu
            każe mi uciekać żeby dziecko nie widziało - bo ona tak wychowywała
            swoje i uważa że każdy powinien robić tak samo - cóż ja mam inne
            podejście do tych spraw, zresztą na poczatku kiedy zostawiałam małą
            to zawsze stałąm kilka chwil pod drzwiami i nasłuchiwałam co tam się
            dzieje nigdy nei było płączu
    • babcia47 Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 30.03.09, 22:09
      odpowiem Ci jako babcia, która zostawała z wnukiem kiedy mama
      wychodziła nie rano, bo wtedy jeszcze spał ale np. po południu gdy
      musiała cos załatwić..najlepiej by dziecko nie widziało Twoich
      przygotowań do wyjscia..to nic, ze wydaje sie, ze nie rozumie tego
      co ma sie stać (twoje wyjście) i sprawia wrażenie
      niezainteresowanego..ono wie co nastapi!! to nic, że buziak i
      papa..ale nie chciałabyś widziec co nastepuje przez nastepna
      godzinę..taka nieutulona rozpacz mozna zobaczyc tylko u małego
      dziecka i najgorsze jest że z rozumiałych wzgledów nie ma mozliwości
      mu wytłumaczyc, ze mama musiała pójść do lekarza i za ok. godzinę
      wróci..najlepiej ewakuowac się z jak najmniejszym angazowaniem
      dziecka..przygotowac sie do wyjścia tak by nie widziało przygotowań,
      buzi, papa i poszłaś..i najlepiej gdy opiekunka będzie miała do
      dyspozucji na poczatku cos co odwróci uwage dziecka zainteresuje
      je..moze to takie fajne gdy dziecko wyraża tesknote za mamą,
      płacze..ale nie chciałybyscie tego mamy drogie zobaczyć..i
      przeżyć..lepiej zniknąć szybko, tak by dziecko sie nie zorientowało,
      do czego doszłysmy szybko z synową dla dobra wnuka, jego uczuc i
      psychiki
      • babcia47 Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 30.03.09, 22:10
        ps. to co opisałam głównie dotyczyło mamy ale tez i taty..wnuk miał
        11-14 miesięcy
        • bernimy Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 31.03.09, 09:05
          Sory, ale kiepska babcia, jeśli po wyjściu mamy dziecko płakało
          godzinę!!! Moja mama zawsze zostaje z córcią, od 6 mż (obecnie 18) i
          albo nie płacze, albo krwawe łzy lecą, ale moja mama zawsze
          powtarza, że dosłownie chwilkę to trwa! Niejednokrotnie wracałam i
          wracam (po komórkę, cokolwiek) i zawsze siedziła grzecznie na
          kolanach i słuchała książeczek, albo stała z babcią w oknie i
          oglądała świat big_grin I już za drugim wyjściem moim nigdy nie płacze,
          macha rączką i robi papa, bo widzi, że babcia świetnie organizuje
          Jej czas i nie musi płakać big_grin
        • drobnostka7 Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 05.08.15, 20:15
          Bez urazy, ale uwazam, ze reakcja wnuka na oddalanie się mamy to wynik traumy - bardzo wczesnie musiał stracić poczucie bezpieczeństwa i jak sądzę, z Twoich, Babciu wypowiedzi, nie odzyskał go po dziś dzień.
      • epreis babcia 30.03.09, 22:33
        ale ile ta rozpacz trwała?
        miesiącami?

        napewno nie- do momentu gdy dziecko zrozumiało, zę mama nie kłamie, że wraca....
    • asia_i_p Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 30.03.09, 22:19
      Ja zaczynałam ze starszą córeczką - 2,5 roku.
      Jesteś pewna, że będzie płacz? U mnie nie było. Było pa, pa cześć i
      córeczka sama zamykała drzwi (miałam wrażenie, że dzięki temu będzie
      miała jakieś poczucie kontroli nad sytuacją). Najpierw pilnowała
      tego zamykania, teraz najczęściej jest już zajęta zabawą, jak
      wychodzę, i łaskawie odkrzykuje pa, pa, cześć.
      • babcia47 Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 30.03.09, 22:23
        dziecko 2,5 roczne jest dwa razy starsze od 13-niesięcznego..a
        rozumie 10x wiecej..
        • 230408k Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 31.03.09, 09:12
          Wbrew pozorom 13-miesieczne dziecko tez bardzo duzo rozumie. Nigdy
          nie oszukiwałam swojego synka. Do pracy wróciłam jak mały miał 6
          miesięcy. teraz ma roczek, i codziennie ta sama litania co rano:
          Mamusia Cie kocha, pamieta o Tobie, ale musi iść do parcy zarobic
          pieniązki na Twoje zabawki, jedzonko i piciu. Nie bedzie długo. Jak
          sie wyspisz, i zjesz obiadek to mamusia wróci. Potem przytulanie,
          całusek i pa pa. Synek wie, że po tych słowach mama wychodzi jej nie
          ma. Nigdy nie zapłakał. Osobiście sama bardziej przezywałam powrót
          do pracy, mały nigdy nie zapłakał. Od razu mówiłam mu prawdę, bo
          wiedziałam czym to później sie kończy.
          Babcia47 pisze niejednokrotnie- uciekać, nie mówić, itp. Ja wiem z
          własnego doświadczenia (dawniej dorabiałam jako niańka), że
          okłamywanie dziecka nic nie daje. Naważniejsza jest szczerość.
          Niejednokrotnie miałam przypadki histerii i płaczu, gdy rodzicie
          wychodzili do parcy, a dziecko zostawało ze mną, wóczas tłumaczyłam
          raz, drugi i dziesiąty. Najdłużej satny takie trwały do 20 min, a
          potem samo dziecko nie mogło się doczekać przysłowiowego obiatku wink.
          Miałam tez taki przypadek, gdy rodzice wyszli z domu - a raczej
          uciekli tak aby dziecko nie widziało. Rozpacz i roczarowanie takiego
          dziecka jest nie do opisania dla mnie. Osobiście moge powiedzieć, iż
          uspokojenie tak pozostawionego dziecka zajęło mi znacznie więcej
          czasu, a nizeli dziecka żegnającego się z rodzicami. Następnego
          dznia poprosiłam rodziców o pożegnanie sie z dzieckiem (mała miała
          wtedy 13-14 m-cy), i owszem płacz był, ale jak widziała rodziców
          idących do samochodu, to minka juz była wesoła, radosnie machała im
          i było ok. W ciagu dnia tylko lodówki pilnowała, gdzie czekała na
          nią zupka, a gdy nadszedł czas "zupki", to mała cała promieniała, bo
          wiedziała, że juz niedługo mama bedzie w domu.
          Więc NIGDY NIE UWIEŻĘ JAK KTOS MI POWIE "LEPIEJ UCIEKAJ,ŻEBY CIE NIE
          WIDZIAŁ", BO TO NIE PRZYNOSI EFEKTÓW.Wiem to na własnym przykładzie
          zarówno jako była niańka, jak i obecna mama.
          Popieram swoje poprzedniczniki - NIGDY NIE OKŁAMUJ SWOJEGO DZIECKA,
          wówczas nauczy się, że dorosłi tylko kłamać umią...
          • babcia47 Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 01.04.09, 17:35
            kurczaki odpowiedziałam i cały post mi wcieło..wnuk nie rozumie,
            mało z nim sie rozmawia nie zna pojecia : wróci, zaraz..będąc ze mna
            zazwyczaj dokonywał skoku rozwojowego, bo mam cheć i czas by mu
            wszystko tłumaczyc gadac z nim, stymulować..moje dzieci w tym wieku
            juz rozumiały i mówiły prostymi zdaniami..wiec próby uspokojenia
            dziecka w ten sposób nie miały szans powodzenia, podobnie z
            robieniem "papa" przez okno rodzicom wsiadającym do samochodu
            (wypróbowane) tylko go "podkrecało"..wyjscie "po angielsku" w tym
            przypadku nie było okłamywaniem go a jedynie nie zwracanie jego
            uwagi na sytuacje go stresującą..i tak zauwazał, ze ktoś wyszedł ale
            łatwiej było wtedy nad nim zapanować, odwrócic jego uwage właśnie
            przy pomocy zabawek, bajeczek lub smakołyków..a zanim zdążył dobrze
            zauwazyc czyjeś wyjście ten ktoś juz wracał co z czasem chyba tez
            zaczał rozumiec..i co ciekawsze wnuk nie jest dzieckiem, które
            przebywa tylko i na okragło z mamą, bo czesto bywał sam zabierany
            przez drugą babcię lub ciocie albo zostawał u nich..ale na wyjscie z
            domu mamy lub taty reagował paskudnie, szczególnie gdy widział
            przygotowania, pakowanie, ubieranie..wtedy sam się nkręcał i
            zaczynał protestowac do takiego stopnia, ze nie dało się go ukoić
            przez długi czas i za pomoca zadnych srodków, smakołyków..nawet
            jedzenie, które bardzo lubi nie pomagało..zjadał tylko troszkę i to
            cały czas łkając
    • atenette Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 30.03.09, 22:28
      Kazdy psycholog Ci powie - nie uciekac! ale tez nie przedluzac
      pozegnan i nie robic z nich scenek jakbys wyjezdzala na zawsze.
      Zwyczajne - papa, mama wychodzi do pracy, buzi i koniec, wychodzisz
      (tak jak zegnasz sie z partnerem). Mozna jeszcze ewentualnie dodac
      jak dziecko jest starsze, ze wrocisz np. po jej obiadku/spacerku,
      drzemce itp.
      Uciekanie bez pozegnania moze doprowadzic do sytuacji, kiedy to
      dziecko nie bedzie Cie odstepowalo na krok, bo bedzie sie balo, ze
      nagle jemu gdzies znikniesz. Nie bedzie rozumialo dlaczego nagle
      mama gdzies znika i co sie z nia stalo, a tym samy nie bedzie sie
      czulo bezpiecznie.
    • mw144 Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 31.03.09, 08:48
      Krótko i z uśmiechem na twarzysmile Zawsze sie żegnałam z dzieckiem i
      mówiłam gdzie idę i kiedy wrócę, niezależnie czy miało 1,5 roku czy
      3. Kilka razy był płacz jak miało gorszy dzień, ale tragedii nie
      było. Wychodzenie znienacka i pozostawianie zdezorientowanego
      dziecka może mu co najwyżej zaszkodzić i podkopać jego poczucie
      bezpieczeństwa.
    • nupik Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 31.03.09, 08:54
      nigdy nie uciekac. traktowac dziecko jak normalnego czującego myslącego
      człowieka. jakbys sie czuła gdyby twoj mąż tak znikał????? wytłumaczyc,
      przytulic wyjść.
      • nupik Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 31.03.09, 08:55
        z doswiadczenie powiem tez: ten straszny płacz ustaje zaraz po tym jak mama
        wychodzismilebedziesz to potem przerabiała w żłobku/przedszkolu. Dzieci zachowują
        się bez nas zupełnie inaczejsmile
        • katklos Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 31.03.09, 09:05
          Zostawiałam dziecko z opiekunką odkąd skończyło 8 miesięcy- NIGDY nie wyszłam
          potajemnie, nie uciekałam, pożegnanie było krótkie, zwięzłe, nawet bez całusów,
          tylko "papa, mama idzie do pracy", ale było zawsze - syn okresowo płakał, zależy
          jaką miał 'fazę', ale nigdy nie działy się po moim wyjściu dantejskie sceny.
          To samo praktykuję już drugi rok w przedszkolu, od pierwszych trudnych poranków.
          Spokój mamy + krótkie, nieprzeciągane pożegnania + mówienie dziecku prawdy - to
          skutkuje i procentuje!
    • joanna_poz Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 31.03.09, 10:36
      nigdy nie uciekałam.
      zawsze krótkie pożegnanie, buziak, bez zadnego przedłużania i
      długiego tłumaczenia.

      (nianię mieliśmy przez 3,4 roku, teraz zegnamy się w przedszkolu)
      • annaa77 Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 31.03.09, 12:12
        jak mąż wychodzi do pracy to mowi naszej córce: papa Buba,tatuś
        idzie do pracy zarabiać na chlebek i zabawki dla Zosismile)) i nigdy
        nie bylo ryku,krzyku itp. ale wiadomo ze kazde dziecko reaguje
        inaczejsmile
        • damap Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 31.03.09, 12:48
          Nigdy nie uciekałam. Wróciłam do pracy jak mały miał 7,5 miesiąca.
          Teraz ma 2 latka i 5 miesięcy, raz są lepsze, raz gorsze dni, ale
          ja za każdym razem się żegnam, mówiąc gdzie idę, po co i kiedy
          wrócę np. "Mama idzie do pracy zarabiać pieniążki, jak wstaniejsz
          już mama będzie". A ponieważ moim dzieckiem opiekuje się kilka
          osób, raz jest to babcia, raz dziadek, raz ciocia, dlatego zawsze
          wieczorem mówię mu np. "Jutro przyjdzie rano dziadziuś, mama
          pójdzie do pracy" itp. Unikamy w ten sposób różnych porannych
          rozczarowań.
    • ciri_77 Zanim na dobre wrócisz do pracy 31.03.09, 14:29
      pozwól sobie i córce na okres przejściowy - Ty wychodzisz na krótko (2-3
      godziny) i dziecko zostaje z nianią. Zawsze mów ze wychodzisz i na jak długo
      "mamusia wróci po obiedzie", całusy i pa, szybkie wyjście. Potem powinna
      bezproblemowo zaakceptować fakt Twojego wychodzenia do pracy - pod warunkiem ze
      z niania nie będzie sie nudziła smile) i ja zaakceptuje.
      Nigdy nie uciekaj, zniszczysz dziecku poczucie bezpieczeństwa!
    • szarsz Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 31.03.09, 15:04
      www9911 napisał:
      > Dodam, że synek ma trzynaście miesięcy i zostaje w domku z
      > nianią, która jest dla niego obca - dopiero się poznają.

      Ja swojego (miał 9 miesięcy) oswajałam. Najpierw wychodziłam na pół
      minutki i stałam pod drzwiami. Płakał, więc natychmiast wracałam.
      Następnego dnia wyniosłam śmieci, później poszłam po bułki, a po
      tygodniu swobodnie do pracy.

      I Młody doskonale rozumiał, co to znaczy "po obiadku". Po obiadku
      natychmiast wędrował na krzesło pod oknem i warował tam, dopóki nie
      przyszłam (niedługo, kilka minut), bo zawsze dzwoniłam do niani,
      żeby wiedziała, kiedy dać mu ten obiadek.
    • jovi78 Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 31.03.09, 19:04
      Uciekanie to nie jest dobry pomysł. Ja zawsze mówię, że idę do pracy i później
      wrócę, żeby córeczka na mnie czekała, robię, papap, całuję. Szybka córka się
      przyzwyczaiła.
      • myelegans Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 31.03.09, 20:56
        Oczywiscie, ze sie pozegnac. To zwyczjanie nie fair wymykac sie
        cichcem z domu na caly dzien, albo nawet kilka godzin bez pozegnania.

        Zawsze sie zegnalam z malym, krotko, bez roztkliwiania, buzi, pa,
        pa, milego dnia, mama wroci po poludniu. Wrocilam do pracy jak maly
        mial prawie rok, byla z nim niania. Pewnie, ze na poczatku byly
        placze, ale niedlugo, nowa sytuacje przyjal, zaakceptowal i juz.
        • hanula12 Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 31.03.09, 21:12
          nigdy nie uciekaj, nie wymykaj sie potajemnie, to zaburza poczucie
          bezpieczeństwa dziecka (potem będzie nawet na chwilę bało się zostac
          samo, bo bedzie myslało, że możesz "zniknąc"). ja wróciłam do pracy
          jak synek miał rok. i na początku był płacz, ale po kilku razach
          synek zrozumiał, że wrócę za jakis czas i robił mi z usmiechem
          papa.i tak jest do tej pory (ma 3 latka). wbrew temu co ktos pisał
          wyżej, roczne dziecko juz wiele rozumie (jeżeli łapie sytuację, że
          Ty wychodzisz, to znaczy że jednak mysli i czuje). kilka razy może
          byc płacz i krzyk, ale ZAWSZE je przytul przed wyjściem, ucałuj,
          powiedz że kochasz, że wrócisz i po prostu wyjdź.zachowaj spokój i
          usmiech, a dziecko zrozumie, że to jest normalna sytuacja,
          zaakceptuje.ja jak miałam wyjść rano, kiedy mały spał, to tez mu to
          wieczorem mówiłam i jakoś traumy nie masmilemówiłam, że jak się obudzi,
          to bedzie tylko babcia, ale po obiadku mama wróci i wtedy np.
          pójdziemy na spacer czy w cos tam się pobawimy.na poczatku robił
          smutna minę, a po jakims czasie przyjął to jako codzienność i tyle.
          to bedzie na pewno dla Was trudne, ale bądź stanowcza. ja zawsze sie
          żegnam, krótko, ale jednak.
    • basia-78 Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 31.03.09, 21:02
      Bron boze nie wolno uciekac bo to zaburza poczucie bezpieczenstwa
      dziecka Postaraj sie tak na 10 min przed wyjsciem poswiecic ten czas
      tylko dziecku a potem jak bedziesz sie ubierac to mow ze idziesz do
      pracy ze za pare godzin wrocisz zrob pa pa dziecku misiom zabawkom
      niech cie odprowadzi do drzwi daj calusa i wyjdz. Badz przy tym
      zawsze zadowolona i usmiechnieta nawet jak dziecko bedzie plakac
      Twoje zdenerwowanie czy smutek moze mu sie udzielic a jak zobaczy ze
      mama jest zadowolona to i jemu bedzie latwiej. Zycze powodzenia
      • hanah.vic Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 31.03.09, 21:07
        Ja ZAWSZE mówię córce (14 m-cy) gdzie idę i o której wrócę.Nie wiem
        czy rozumie czy nie, ale histerii nigdy nie było jak z kimś
        zostawała. Moim zdaniem, uciekanie to najgorszy sposób z możliwych.
        • martasz123 Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 01.04.09, 14:31
          Ja nigdy nie uciekałam przed moją małą. Wróciłam do pracy gdy córka
          miała 13 miesiecy, zawsze mówiłam, ze mama idzie do pracy, był
          buziak i papa. Córeczka zostawała z babcią. Żegnała mnie z
          uśmiechem, robiła papa. A wiec moim zdaniem sprobuj w ten sposob.
          Jezeli bedzie sytuacja, ze dziecko bedzie bardzo plakało to wtedy
          pomyśl nad innym sposobem.
          pozdrawiam i życze powodzenia
    • efidorek Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 01.04.09, 20:57
      wróciłam do pracy, gdy mała miała 7 miesiecy, zostawała z babcią,
      której w zasadzie nie znała, bo babcia jest z innego miasta i wtedy
      sprowadziła się do nas na jakiś czas. Jestem pewna, że nie
      rozumiała, gdy się z nią żegnałam, ale zawsze się żegnałam. Potem
      przez pewien czas miała opiekunkę - też się żegnałam przy wyjściu.
      Potem siedziała przez kilka miesięcy z tatą - też się żegnałam.
      Teraz chodzi do żłobka, ja wychodzę rano pierwsza, ją odprowadza
      tatuś - też się żegnamy. Nie ma histerii, płaczu, czasem jak ma
      gorszy dzień, to mówi, że chce z mamą siedzieć w domu i to wszystko.
      Gdy wychodzę rano, zawsze dajemy sobie buziaka, mała czasem
      mówi "idź do pracy i wracaj szybko do mnie". Żegnanie się ma sens,
      niezależnie od wieku dziecka. Żegnaj się, krótko, buziak i pa pa,
      wrócę wtedy i wtedy. Jeśli płacze, nie przedłużaj, nie dyskutuj, nie
      tłumacz, mama wychodzi i koniec, maluch nie ma na to wpływu, utuli
      opiekunka, ale mama się żegna, bo nie ucieka od malucha, tylko po
      prostu idzie do pracy.
      • www9911 Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 01.04.09, 22:26
        Dziękuję Wam wszystkim za tyle przykładów i dobrych rad. Pewnie pierwszym,
        drugim, góra trzecim razem zaleję się łzami po kolana ale przetrwam to i
        rzeczywiście pożegnam się z moim maluszkiem. Mąż mówi, że syn sobie poradzi
        tylko ja chyba nie...
        Jeszcze raz serdecznie wszystkim dziękuje.
    • pestka14 Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 02.04.09, 14:02
      Zależy od reakcji dziecka. U mnie przez jakiś czas lepiej sprawdzało
      się "uciekanie". Córka nawet nie zauważała, że mamy nie ma. Potem
      zdecydowanie musiałyśmy się przestawić na wychodzenie z pożegnaniem.
      Teraz dostaję buziaki na pożegnanie i mogę iść. W niektóre dni córka
      przybiega jeszcze w ostatniej chwili żeby się przytulić. Zależy od
      nastroju.
      Sprawdź, na co lepiej reaguje Twoje dziecko i się dopasuj smile
    • beta75 Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 03.04.09, 15:50

      Hej mój syn ma 2 lata jak skonczył 6 m-cy poszam do pracy. Jest
      różnie najczesciej robi pa, pa i ide mowie ze ide do pracy i wróce,
      nie wiem co ona z tego kuma smile Czasami jak wychodzie płacze i nawet
      bardzo, tez pa, pa najwyzej go przytule ale wychodze nei przedłuzam
      i podobno jak znikne za drzwiami przestaje. pozdrawiam
      • baba_za_kolkiem Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 05.08.15, 11:18
        Hej ile czasu u Was trwały histerie związane z waszym wyjściem do pracy?
        Mój płacze strasznie, wychodzę szybko po krótkim pożegnaniu, mały 23 m-c wie, że idę do pracy, sam to powtarza. Wie i słysze ode mnie, że potem wróce, niedługo wróce, po obiedzie wróce, będziemy się bawić itd. Kiedy mu to mówie, kiwa głową, powtazra po mnie, ale w momencie gdy biorę torebkę w rękę i sięgam po klamkę jest czarna rozpacz.
        Nota bene, mówi się że dzieci wszystko rozumieją, owszem , mój rozumie, ale co z tego, żyje emocjami....

        Kiedy to się skończy? Do kiedy wasze pociechy tak to przeżywały?
        • drobnostka7 Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 06.08.15, 09:38
          A osoba z ktorą zostaje ma z małym dobry kontakt? Bo tu może być pies pogrzebany. Moja też żyje emocjami ale nianie - co pół roku inna, tak wychodziło, miały już w zanadrzu dla niej świetną zabawę i za minutę było po smutku.
          • baba_za_kolkiem Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 06.08.15, 12:23
            Nanie mamy świetną od września ub. roku, także zżytą z małym, mały ją bardzo lubi. Po moim wyjściu niania pisała mi sms, ze mały czytał bajeczke z nią i po 5 minutach było już po płaczu, ale do momentu mojego wyjścia jest płacz rozdzierający serce, łapanie mnie za nogi, uwieszanie się za ręce, kładzenie na podłodze, itd. No istna czarna rozpacz. Szkoda mi dziecka po prostu, znam go i wiem że to nie jest kaprys, wymuszanie itd., on tak przeżywa wszystko (jest generalnie bardzo emocjonalnym dzieckiem). Miałam początkowo nadzieję, że te płacze są w związku z moją delegacją, po tym jak wróciłam z delegacji mały jakiś czas się do mnie kleił, ale to trwa i trwa, nic się nie zmienia, i tak dziś mnie znowu serce bolało, jak wychodziłam... Tak po prostu ciekawa jestem, ile to trwa, ten proces u dzieci?
            Staram się robić wszystko sprawnie, konkretnie, jasno,żegnam się, buziak, mały sam powtarza "mama idzie do pacy, do pacy, tak, pijdzie potem, potem pijdzie", ale przy wyjściu znów płacz.
            • drobnostka7 Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 06.08.15, 14:28
              Czyli mały kuma, ze wrocisz ale i tak mu megasmutno bo wychodzisz, a to z kolei wynika z jego wrażliwości. . Obawiam się, że pozostaje Ci zaakceptować jego smutek i przestać na te płacze i szlochy zwracać uwagę. . On już tak ma, ale wiecznie tak nie bedzie, jakąś chwilę dłuższą niż u u dzieci ze standardową wrażliwością- jak dojdzie u małego rozum do głosu, a nie tylko serduszko i emocje. Znam to z autopsji wink
              • drobnostka7 Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 06.08.15, 20:03
                Znajoma psycholog dziecięca mówi, że z dziecmi, zwłaszcza takimi wrażliwymi, od malenkosci trzeba rozmawiać o uczuciach - nazywać je - żeby dziecko wiedziało co się z nim dzieje. Jak jest zdezorientowane, nie wie dlaczego "boli je" np. Gdy mama wychodzi z domu, to łatwo o histerie i płacz, który jemu samemu trudno opanować.
                • baba_za_kolkiem Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 06.08.15, 21:47
                  To prawda, widzę po moim synku jak np się uderzy lub inne dziecko zabierze mu zabawkę. Przybiega do mnie spłakany z żalem jakby koniec świata był, przytulam i zasyouje go pytaniami: ojej a co się stało, bam było, uderzyłeś sie, w nozkę, w którą, pokaż, tu, ojej, boli, gdzie boli... I on mi odpowiadając na te pytania całkowicie się uspokaja, wstaje i leci dalej. Widze, że mu często rozmowa pomaga właśnie. Pytania typu: a co, zły jesteś tak, zdenerwowałeś się tak, a czemu, a co się stało...
                  Ech te dzieci nasze.
                  Ale ponoć ja byłam taka sama, małe draśnięcie i łzy leciały jak grochy.
                  • drobnostka7 Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 07.08.15, 09:54
                    Niedaleko pada jabłko od jabłoni: -)
                    Czasem, kiedy obserwuję moją starszą córcie to wielki podziw mnie ogarnia, że moi rodzice potrafili wspiąć się na takie wyżyny cierpliwości wobec mnie, jesli im takie numery wycinalam jak Natka nam wink
    • ichi51e Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 05.08.15, 16:31
      Lepiej sie jak czlowiek pozegnac (zrobic papa pocalowac zapewnic ze sie wroci i poprosic zeby czekalo itp) u znajomych wychodzenie cichaczem tzn na wiewiorke ("co to?! Wiewiorka!!") skonczylo sie tym ze dzieciak w ogole przestal reagowac jak rodzice znikali (w sklepie itp) bo sie przyzwyczail ze rodzice to tak sa a potem nie ma a potem sie znajduja.
      • ichi51e Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 05.08.15, 16:34
        U mnie pomoglo jak po jakims czasie wraz z zamknieciem drzwi dziecko cichlo. Jak nozem ucial. Az mi glupio bylo ze tak szybko sie pogodzil (a jak mnie widzial to szloch byl na poziomie mega rozpaczy) tak jak wyzej napisano to wyjscie musi byc sprawne buziak papa wroce czekaj
        • baba_za_kolkiem Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 05.08.15, 22:39
          No ok, ale kiedy maluch przestał rozpaczać przy twoim wychodzeniu z domu? Czasem wydaje mi się, kiedy obserwuję swojego łobuza, że do czasu, aż to ja jego bede odprawiać do przedszkola (wtedy bedzie rozpacz na inny temat..przynajmniej na początek). Czy to kwestia kilku miesięcy? Taka histeria jest mniej więcej od czerwca.
          • ichi51e Re: Jak żegać się z dzieckiem przed wyjściem do p 06.08.15, 12:20
            Rozpacza ciagle. Co wiecej po tygodniu chodzenia idealnie do pkola zamykania za mna drzwi i calusa bez jednej lezki byl regres i potrafil sie zlapac plotu przedszkola i wrzeszczec "nie chce" ale akurat w jego przypadku to nie bylo nic osobistego tylko wiedzial ze jak nie pkole to na plac zabiore albo na basen wiec plakal zeby kiec atrakcje a nie z tesknoty czy jakis uczuc wyzszych.
            Wazne ze cichnie jak tylko znikam - to znaczy ze radzi sobie ze smutkiem. Nie ma nic zlego czy dziwnego ze dziecku jest przykro jak rodzic idzie - mnie nawet wkurzalo troche jak widzialam ze panie wala tekstami "nie placz" niech sobie poplacze co to komu szkodzi? Smutno to placze. Przytulic odwrocic uwage i git.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka