martina.15
06.04.09, 11:50
wprost- corcia, 3 lata 2 miesiace, od wrzesnia chodzi do przedszkola z
"oddzialem przedszkolno-zlobkowym", jest tam ukochana, zadbana, nakarmiona jak
trzeba, panie sa przekochane.
jeden minus- jako ze we Wroclawiu jest tylko 5 takich przedszkoli ktore
przyjma dzieci rocznikowo dwuletnie, dojezdzamy daleko- na piechote do i z
tramwaju 20 minut+ 10 minut w samym tramwaju. niestety na razie jestem dopiero
w trakcie kursu na prawo jazdy.
obok naszego miejsca zamieszkania sa co najmniej dwa swietne przedszkola,
jeszcze jedno doslownie 40 metrow od naszych drzwi.
i moj problem- skladac podanie o przede wszystkim to przedszkole w ktorym juz
jest (bo zna budynek, okolice, takze personel, przedszkole jest kameralne, ma
duze podworko i jest bardzo daleko od jakichkolwiek miejskich zgielkow)
czy wybrac ktores z blizszych przedszkoli (unikamy targania sie w sniegu,
chlapania w deszczu, ja zaoszczedzam czas na jazdy, te przedszkola sa "lepiej
doplacane", z tym ze wieksze)?
dla mnie to problem tym bardziej ze naprawde lubie to przedszkole(corka takze)
w ktorym jest i byc moze zrobie wreszcie to prawko ale meczy mnie kwestia tego
ze dziecko powinno jednak miec troche stabilizacji a niestety od urodzenia
corcia zalicza juz 4 miejsce zamieszkania wiec z tym kiepsko... prosze, poradzcie.