Witam! Był tu niedawno wątek o pkp, w którym pisały Mamy małych
dzieci, nieposiadające samochodu. Rodzina jednej z nich nawet dużo
podróżowala.
My właśnie nie mamy samochodu i nie bardzo byśmy chcieli go mieć. Ze
starszym dzieckiem jakoś przetrwaliśmy - synek bardzo polubił
wszelkie pociągi, autobusy, tramwaje, rozkłady, przystanki i
planowanie podróży. Ale mamy teraz młodszego, ponadrocznego obecnie
synka i jest jakoś trudniej. Też bardzo chcielibyśmy podróżować.
Zniechęca nas jednak ilość zabieranego na 4 osoby bagażu,
konieczność przechodzenia np. ze stacji pkp na przystanek w czasie
ulewy, niemożność dotarcia w niektóre miejsca (w górach!).
Będę wdzięczna za każdą radę dotyczącą podróżowania z dzieckiem,
zarówno wakacyjnego, jak i codziennego - do znajomych, lekarza itp.
Piszcie o wszelkich spostrzeżeniach, pomysłach, sposobach na
ułatwienie podróży