nana.dwa
19.04.09, 12:19
Piszę bo muszę to wyrzucić z siebie i liczę na słowa otuchy. Mam
fajną prawie dwuletnią córeczkę, męża i rodziców którzy mi bardzo
pomagają. Wszystko niby ok. Córka w zasadzie rzadko choruje (do tje
pory 3 razy ale brała zastrzyki)Problemem jest moja panika na tle
jej zdrowia. Normalnie nie umię sobie z tym poradzić. Nic mnie tak
nie przeraża jak ewentualne chorowanie. mała nie chodzi na razie do
przedszkola ale ma kontakt z dziećmi codzieniie. Wystarczy ze
kochnie, zrobi o jedną kupę więcej a ja juz mam dośc. Co chwila jej
mierzę temperaturę bo mi sie wydaje ze ma gorączkę, jak styknie sie
z kimś chorym to ja od razu mam czarne myśłi ze tez zachoruje. Wiem
i zdaję sobie sprawę ze choroby są wpisane w dzieciństwo ale niby
wiem a jak przyjdzie co do czego to wizja zwykłego kaszlu mnie
przerasta. Myślałam ze im będzie starsza tym ja sie uodpornię ale
widzę ze jest coraz gorzej, rodzina juz ze mną nie wytrzymuje, ja ze
sobą zresztą tez. Lęk przed chorobami powoduję ze wykluczam myśl o
drugim dziecku. Czy Wy tez macie aż takie lęki, jak sobie z tym
radzić. Ten lęk nie pozwala mi sie cieszyć macierzyństwem tak jakbym
tego chciała.