edytka73
02.12.03, 22:54
Powiem Wam, co się dzisiaj Kubie (23 mies.) zdarzyło. Od jakiegos czasu uczy
się robić bańki mydlane (na razie wygląda to tak, ze wkłada ryrkę do płynu i
puszcza powietrze, bo daje super bulgotanie i pianę) i w związku z tym
zapałał wielka miłością do rurek. Co jakiś zcas otweira sobie kuchenna
szufladę i wyjmuje rurkę ("jedną, ziółtą" - zawsze ten sam tekst...).
dzisiaj było to samo. Ja robiłam obiad, on wziął sobie "jedną ziółtą" i
poszedł do pokoju. Za chwilę usłyszałam bulgotanie. Pobiegłam w obawie o
rozchlapany soczek na podłodze i co widzę? - - -
- - -
Moje dziecko bulgocze sobie przez rurkę... w nocniku!!!! Bo w pośpiechu
zostały tam jakieś niewylane siuśki....
Czekam na dalsze jego innowacje.
Ed.