Dodaj do ulubionych

Kaszak u 4-latki

04.05.09, 13:07
Witam,

U mojej 4,5-letniej córeczki na piersi zamiast sutka pojawiła się
biała chrostka wielkości główki od zapałki. Dzisiaj byłam z nią u
chirurga i ten stwierdził że jest to kaszak i należy go jak
najszybciej usunąć. Powiedział żę odbywa się to przy pełnym
znieczuleniu i jest to bezpieczne dla dziecka.
Czy któraś z was miała podobny problem? Usuwałyście swoim dzieciom
takie kaszaki?
Boję się i nie wiem czy zgodzić się na taką operację.
Obserwuj wątek
    • kangoashja Re: Kaszak u 4-latki 04.05.09, 13:38
      Może nie dotyczy to dziecka zaś osoby dorosłej ale mój mąż od
      dziecka ma taki kaszak na szyji i jest spory bo ma ok 1,5 cm
      średnicy. Pytałam się jego czemu tego nie usunął na co mi
      odpowiedział ,że jako dziecko i póżniej jako dorosły chodził z tym
      do lekarzy i każdy zabraniał tego usuwać. Nie wiem jakie to mogloby
      spowodować komplikacje , ale ani to się nie powiększa ani nie
      maleje. Wciąż takie samo. Pzdr.
    • sylmaj Re: Kaszak u 4-latki 05.05.09, 17:46
      ja mam kaszaka pod pachą byłam z tym u lekarza nawet u onkologa bo w takim
      miejscu że się bałam że to jakieś inne dziadostwo, kazał mi na początku okładać
      ichtiolem że może on wyciągnie, ale to nie pomogło. Lekarz powiedziała że jak
      będzie rósł i zacznie mi przeszkadzać to wtedy powinnam zgłosić się do chirurga.
      I tak mam go już od 6 lat, lekarz powiedział że jak mi nie przeszkadza to mogę z
      nim nic nie robić
    • alabama8 Re: Kaszak u 4-latki 06.05.09, 14:26
      > U mojej 4,5-letniej córeczki na piersi zamiast sutka pojawiła się
      > biała chrostka wielkości główki od zapałki.

      To ona nie ma jednego sutka?
      Skoro to zwykły kaszak, to można podważyć lekko igłą lub szpilką, i
      kulka sama wyjdzie. Po prostu przekłuć skórę i wyskrobać. Godzenie
      się narkozę z powodu kaszaka to chyba zbyt wiele.
    • juleczka181180 Re: Kaszak u 4-latki 06.05.09, 20:23
      Witaj,
      ja miałam takiego kaszaka na twarzy u nasady nosa (między oczami). Urósł mi jak
      miałam jakieś 12 lat. Mój kaszak był wielkości kulki grochu. Wycięto mi go przy
      znieczuleniu miejscowym w gabinecie chirurgicznym.
      Jeśli chodzi o dziecko, to radziłabym jeszcze skonsultować z innym lekarzem.
      Wydaje mi się, że narkoza to przesada, ale nie wiem jak to jest w przypadku tak
      wrażliwego miejsca jak sutek ...
      Pozdrawiam. Mama Mateuszka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka