08.05.09, 10:09
Witam,

Bardzo proszę o Wasze spostrzeżenia jeśli chodzi o problem z
rozstaniem.
Moja córeczka za 21 miesięcy. Od tygodnia zaczął się problem z
rozstawaniem się z rodzicami.
Córcia zaczęła zostawać z babcią jak skończyła rok. Odbyło się to
bezboleśnie, cieszyła się i rozstawała się z nami bez problemu.
Tak jak napisałam od tygodnia się to zmieniło i coraz trudniej nam
wychodzić z domu. Płacze, chce się przytulać i najchętniej chciałaby
żeby trzymać ją na rękach w pozycji leżącej.
Nic w jej życiu się nie zmieniło, nie podejrzewam też żeby to były
zęby (zostały już tylko górne piątki, ale dziąsła nie są
rozpulchnione)

Czy to może być jakiś etap w rozwoju (chodzi mi o to, czy jest to
typowe dla jej wieku).

Dodam jeszcze, że nie chce zostać również z druga babcią, która do
tej poru była ukochana i nawet czasami bardziej wyczekiwana niż mama
czy tata.

Pozdrawiam i dziękuję za wasze opinie
Obserwuj wątek
    • iska202 Re: Rozstania 08.05.09, 10:18
      Mikołaj jest w tym samym wieku co twoja córcia.i u nas jest tak
      samo.też poszłam do pracy jak miał rok.nie było problemu,czasem jak
      miał gorszy dzień.ale teraz praktycznie za każdym razem mówi mama
      nie,jak biore kurtkę,to nu nu i chce ją zabrać.więc jest to normalny
      etap.teraz my jesteśmy dla nich najważniejsi.na szczęście u mnie
      jest tak,że jak już wyjdę,to dziadki go czymś zajmą i jest
      spokój.ale fakt faktem serce boli.
    • efidorek Re: Rozstania 08.05.09, 11:54
      myślę, ze to taki okres. Moja mała przeżyła rozstanie z mamą w wieku
      7 miesięcy (mój powrót do pracy) i wtedy bez problemu zostawała z
      babcią, z nianią i z tatą, w wieku niecałych dwóch lat poszła do
      żłobka i też obyło się bez łez. Ale jakieś trzy miesiące temu miała
      taki okres (trwało to chyba dwa tygodnie), że nagle zupełnie bez
      żadnej zewnętrznej przyczyny mała zaczęła płakać przy rozstaniach,
      nie były to wielkie łzy, raczej takie pochlipywanie i prośby, ze
      chce zostać z mamą w domu. Przeszło i znowu jest ok. Ale od trzech
      tygodni zmienił się trochę system odstawiania jej do żłobka,
      (wcześniej zaprowadzał ją tata, a ja ją odbierałam, a teraz ja ją
      zaprowadzam i odbieram) i też spowodowało to dwa dni zamieszania,
      raz nawet w żłobku pod drzwiami był atak histerycznego płaczu.
      Pierwszy raz widziałam moje dziecko, zawsze takie zrównoważone i
      spokojne, jak czepia się barierki na schodach, bo nie chce wejść na
      salę żłobkową. Było mi cholernie przykro. Wiem, że mała lubi żłobek
      i nie czuje się tam źle, ale widocznie ta zmiana osoby
      zaprowadzającej wywołała u niej taki chwilowy rozstrój. Teraz znowu
      jest normalnie, uśmiech i buziaczek na pożegnanie.
    • efidorek Re: Rozstania 08.05.09, 11:59
      acha, zapomniałam dodać, ze podobno mniej więcej w tym wieku dzieci
      przeżywają "powrót do mamy", czyli okres stopniowego oddalania się
      od matki i usamodzielniania zostaje zaburzony, dzieci uświadamiają
      sobie własną integralność i wywołuje to okresowe lęki. Jeśli rodzice
      podchodzą do tego racjonalnie i nie pogłębiają swoim zachowaniem
      lęków dziecka (nie oszukują, wracają na czas, itd), to dziecko się
      uspokaja i znowu poczuje się bezpiecznie.
    • agazuchwa Re: Rozstania 08.05.09, 14:08
      to przychodzi fazami..i zwariował by i człowiek dorosły i ten mały
      jakbysmy się dostosowywali do tego..musza to przezyć, smutno ale
      dasz rade

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka