09.06.09, 21:16
Przed tygodniem umarl dziadek jednej z opiekunek w przedszkolu mojej
coreczki, ma prawie 4 lata. Opiekunki, ktora ona kocha najbardziej.
Dzis rano coreczka ma pomysl. Poprosila mnie o skrzydelka aniolka,
ktore jej dalam. Okno byle otwarte, jak zwykle, z zamknietymi
ciezkimi zaluzjami. A ona mowi, ze chce wyleciec przez okno i
pofrunac do nieba, aby przyprowadzic dziadka, bo opiekunka jest
smutna. Lekko przerazona odpowiedzialam, ze jakbys wyleciala przez
okno to bys spadla na chodnik, i bys umarla. Rodzice by byli bardzo
smutni i by juz ciebie nie bylo. A ona odpowieada, ze dobrze, bo by
poleciala do nieba, do aniolkow i wziela dziadka i sprowadzila go.
Cale szczescie, ze okno bylo zamkniete zaluzjami i powiedziala
wczesniej co planuje. Przestraszylam sie jej wyobrazni..
Jest mala aktorka, wszystkie bajki potrafi opowiedziec i zrobic maly
monodram. Ale to smierc ja bardzo poruszyla i przezywa.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka