Dodaj do ulubionych

rozbity termometr rteciowy

03.08.09, 16:16
dzis rozstrzaskal mi sie termometr rteciowy, młody ukradł jedna kulke jak to
dziadostwo sprztalam i wyniosl do pokoju swojego przez 5 minut sie nia bawił.
Martwic sie? W sumie ile moze byc rteci w tamik termometrze?... jak myslicie?
Obserwuj wątek
    • szachula30 Re: rozbity termometr rteciowy 03.08.09, 17:28
      Opary rtęci są bardzo niebezpieczne! W jaki sposób się bawił? Dotykał ręką?
      Oblizywał tę rękę? W jakim wieku jest dziecko? Czy masz pewność, że cała ciecz
      została uprzątnięta i usunięta z domu w taki sposób, żeby nie miały z nią
      styczności inne dzieci?
      Powiem tylko, że kiedy byłam w szkole średniej, wykradziono z pracowni fizycznej
      ilość rtęci mniej więcej o takiej objętości jak w 4-5 termometrach, która
      "rozbiegła" się po korytarzach szkolnych. Było to na tyle niebezpieczne, że
      usunięto wszystkich uczniów ze szkoły i wezwano ekipę do uprzątnięcia tego.
      Gdy prowadziłam lekcję fizyki i doszło do rozbicia termometru, usunęłam
      wszystkich uczniów z klasy i sprzątałam sama.
      Poczytaj o objawach zatrucia oparami rtęci, jeśli zauważysz jakiś u dziecka, to
      radzę udać się do lekarza.
      • angela10086 Re: rozbity termometr rteciowy 03.08.09, 17:35
        Dotykał, reka zostala umyta, nic mu nie jest. Dziecko ma 2 latka. Reszta
        sprzatnieta i wyrzucona, pokoj sie wietrzy od rana. Teraz zmiatłam jeszcze raz
        zadnej kulki nie znalazłam juz. Chyba nie potrzebna panika jednak... Na wszelki
        wypadek dzis z mezem wyniesiemy sie do innego pokoju, maly i tak ma swoj pokoik
        wiec nie ma problemu.
        • kannama Re: rozbity termometr rteciowy 03.08.09, 17:45
          Ja jak rozbiłam termometr to akurat potem byłam na wizycie u
          ortopedy i przy okazji o to pytałam. Stwierdził, że nie ma co
          panikowac. Jak wysprzatane to ok. Opary faktycznie sa niebezpieczne,
          ale rtęć nie paruję jakoś zabójczo szybko. Ewentualne połkniecie
          jest bezpieczne- rtęć nie wchłania sie z p/pok. Co do dotykania-
          mysle, że każdy z nas to kiedyś robił i jakoś żyjemy. Gdyby maly
          zaczął miec biegunke czy wymioty to od razu do lekarza. W każdym
          bądż razie po rozbiciu przeszłam na elektroniczny- mniej dokładny
          ale bezstresowy smile
          • hanalui Re: rozbity termometr rteciowy 03.08.09, 18:36
            kannama napisał:
            > Co do dotykania-
            > mysle, że każdy z nas to kiedyś robił i jakoś żyjemy.

            Ja nie dotykalam...wink i pewnie sporo osob rowniez
            • kannama Re: rozbity termometr rteciowy 03.08.09, 19:03
              no może troche uogólniłam patrząc na moją rodzine, bo i ja i mąż
              żeśmy w młodości majsterkowali przy rtęci...a dziś cóz- ja chemik on
              fizyk...hmmm..może jednak ta rtęć szkodzi smile
            • metodiw Re: rozbity termometr rteciowy 04.08.09, 10:22
              hanalui napisała:

              > kannama napisał:
              > > Co do dotykania-
              > > mysle, że każdy z nas to kiedyś robił i jakoś żyjemy.
              >
              > Ja nie dotykalam...wink i pewnie sporo osob rowniez

              A ja dotykałam, bawiłam się. Rtęć jest fajna do zabawy smile
              To było dawno, nikt wtedy aż tak się nie przejmował. Pilnowali tylko, żebym jej
              nie zjadła.
              Żyję, jak widać.
    • angela10086 Re: rozbity termometr rteciowy 03.08.09, 20:36
      moj maz przyszedł z pracy i odsuwał wszytskie meble, ja umylam jeszcze meble z
      wierzchu, pokoj sie wietrzy bedzie ok jutro. Jakby kazdy mial umrzec z powodu
      takiej malej dawki rteci to 1/3 polski by wymarla. Bez paniki, wszyscy zyjemy,
      jakbysmy mieli umrzec to dam znac wink
      • kannama Re: rozbity termometr rteciowy 03.08.09, 21:08
        1/3 polski i wszyscy pacjenci szpitalismilechoc teraz w wiekszości już
        mają elektroniczne termometry
        • kasiak37 Re: rozbity termometr rteciowy 03.08.09, 22:03
          a ja mam pytanie-co sie stalo z tymi rozbitymi resztkami i zamieciona rtecia?
          • kketi Re: rozbity termometr rteciowy 03.08.09, 23:43
            rtęć w koszu na śmieci zapewne. Ja jak byłam w podstawówce niechcący pobiłam
            termometr i zanim powiedziałam o tym mamie troche sie nim pobawiłam, dotykałam
            rtęci, nie połykałam. Mama jak sie dowiedziała to było kazanie. Ale nikt mi
            wcześniej nie uświadomił że to jest niebezpieczne, płyn jak płyn. Nic mi nie
            jest więc bez paniki
            • angela10086 Re: mozna juz dzis przebywac w tym pokoju? 04.08.09, 07:22
              j.w pokoj sie wietrzy od wczoraj rana...
              • kannama Re: mozna juz dzis przebywac w tym pokoju? 04.08.09, 10:46
                jak wysprzatałaś to tak. Ja próbowałam wyliczyć czy jeden rozbity
                termometr skazi pokój powiedzmy 20m no i wyszło, że nie przekracza
                stężenia toksycznego. Licząc że nie posprzątało sie go. Jesz rtęć w
                rybach, pijesz w wodzie, pokój cie nie zabije smile
                • angela10086 Re: mozna juz dzis przebywac w tym pokoju? 04.08.09, 17:05
                  kannama napisał:

                  > jak wysprzatałaś to tak. Ja próbowałam wyliczyć czy jeden rozbity
                  > termometr skazi pokój powiedzmy 20m no i wyszło, że nie przekracza
                  > stężenia toksycznego. Licząc że nie posprzątało sie go. Jesz rtęć w
                  > rybach, pijesz w wodzie, pokój cie nie zabije smile

                  dzieki kochana kiss mnie napewno nie ale mam malego astmatyka w domu. Dzieki ze ci
                  sie chcialo liczyc...smile
                  • redowoman Re: mozna juz dzis przebywac w tym pokoju? 04.08.09, 17:44
                    no to dla pocieszenia, jako dziecko mialam poważne alergie - astme itd itp..

                    sama porozbijałam z 3 termomenty (to te które pamietam) a ile nie pamietam to
                    nie wiem.. fajne kulki z tej rtęci się robily,wink nikt ponad 20 lat temu nie
                    myślał o skażeniach, wietrzeniach, zatruciach itp.. mama pozamiatała i tyle..

                    żyje wink i z astmy się też wyleczyłam big_grin

                    będzie dobrze
                  • kannama Re: mozna juz dzis przebywac w tym pokoju? 04.08.09, 17:45
                    też sie kiedys stresowałam...lekarz mnie wyśmiał smilea sam ma trójke
                    dzieci...Ale jakos tak jest że przy dziecku człowiek głupieje- ja
                    nie raz rozbiłam termometr i sie nie przejęłam.Jak rozbilam przy
                    dziecku to od razu panika. Na niemowlaku pisała dziewczyna, że jak
                    leżała na położniczym z dzieckiem to rozbila 2. Gdy stłukł się
                    pierwszy poleciała do pielęgniarki spanikowana- bo wiadomo-szczelnie
                    zamkniete okna a tu tyle maluchów, a pielęgniarka z pretensją, że co
                    ona jej głowe glupotami zawraca smileKazala sprzątaczce sprzątnąc i
                    tyle.
                • amlar Re: mozna juz dzis przebywac w tym pokoju? 16.01.10, 05:02
                  pomocy!
                  czy ktos moze mi obliczyc czy jedna rozbita swietlowka moze skazic
                  pokoj?????
                  jak obliczyc stezenie rteci w pokoju?????????
    • budzik11 Re: rozbity termometr rteciowy 16.01.10, 12:06
      Jako dziecko stłukłam termometr i rtęć wpadła między szpary podłogi z desek. Nic
      rodzicom nie powiedziałam, stłuczony termometr wyrzuciłam do kosza - że niby
      zginął i nie wiadomo, gdzie jest. Rtęć oczywiście została pod podłogą. To był
      mój i siostry pokój, mieszkałyśmy w nim normalnie, nikt nic nie wietrzył, bo to
      była zima i okna w starym budownictwie zalepione taśmą uszczelniającą więc nie
      było nawet mowy o ich otwarciu (ja oczywiście nie wiedziałam nic o szkodliwości
      rtęci a rodzice nie wiedzieli że rtęć jest pod podłogą). Żyjemy z siostrą i mamy
      się dobrze, na nic nie chorowałyśmy ani nie chorujemy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka