myshha1
13.08.09, 10:35
Hej, może któraś z mam ma lub miała podobny problem. Otóż mój prawie
dwuletni syn nauczył się celowo wstrzymywać stolec. Podejrzewam, że
kiedyś podczas robienia kupy coś go zabolało a że w jakiś sposób
wstrzymał i ból przeszedł, teraz zjawisko to jest na porządku
dziennym. Dietę ma urozmaiconą, pije dużo wody, spożywa pokarmy
bogate w błonnik. Na nocnik jeszcze nie siada, tzn. sam nie
kontroluje, że chce siku, więc po rozmowie z paniami w żłobku, nie
zmuszamy go do nauki nocnikowania. Za to dokładnie widzę, kiedy chce
kupę. Nieruchomieje, zaciska mocno nogi i woła że "pupa boli".
Przytulam wtedy małego w takiej pozycji, aby rozluźnić mięśnie tyłka
i nóg. Wtedy w wielkich bólach i lamentach kupa wyjdzie. Czasami
dwie i trzy dziennie. Ale to przecież nie jest rozwiązanie. Pediatra
wg mnie lekceważy problem i każe tylko podawać Lactulosum. Kupy są
stałej konsystencji, dość duże /sorki, za obrazowy opis/.
Tłumaczyliśmy małemu, co to fizjologia, że i mama i tata robią kupę,
ale niewiele to pomogło. Zastanawiam się nad wizytą u psychologa,
ale czy jest sens?? Będę wdzięczna za wszelkie rady !!