esiap
24.08.09, 00:48
ostatnio moim znajomym urodziło sie drugie dziecko.
straszy syn o troche ponad 2 latka stal sie troszkę nieznośny. dokucza małej,
ciągnię ja za rączki, głowke, nie słucha rodziców.
moim zdaniem to zazdrość.
byłam świadkiem kilku sytuacji i uwazam że to niedopuszczalne ze strony
rodziców i że to ich wina, a obwiniają dziecko =//
oto kilka z nich:
idą na spacer a on mówi że chce się bawić. na to matka e nie bo musimy
pilnowac Ani.
na poczatku Antek byl zabawiany przez kogoś żeby 'nie przeszkadzal' jak mala
byla armiona. doslownie takiego zdania uzyla matka
albo cche sie bawic zabawka inna niz ma i prosi mame zeby przyniosla a ona nie
bo nie mozna zostawic Ani samej.
mysle ze mozna te sytuacje rozwiazywac inaczej...
co sądzicie o tym?