hexe28
26.08.09, 15:23
Witam
Może to głupie, ale mam problemy z córeczką. Ma 2 latka i nie chce
się ubierać. Jakiekolwiek wyjście graniczy z cudem, chyba że
zaczniemy ubierać się ze 2 godziny przed wyjściem. Nie wiem, może
lato ją rozpuściło bo latała w samych majteczkach, albo ma takie
fochy (to swoją drogą). Nerwy tracę na tą ciągłą walkę. Ja ją
ubieram, a ona się rozbiera. Nie pomaga, jak daję jej wybór jakie
ubranko ma włożyć, czy buciki. Zawsze jej coś nie pasuje. Wiatr
wieje, chłodno na dworze, a ona mówi, że "niuni ciepcio" i nie będzie
się ubierać.
Wiem, że to trochę chaotycznie napisane, ale może Wy macie sposoby na
takie trzpioty. Czasami mam ochotę zostawić ją samą i po prostu
wyjść, ale się tak nie da