Dodaj do ulubionych

ksiadz nie chce ochrzcic bo....

09.09.09, 11:54
proboszcz w naszej parafii nie chce ochrzcic nam coreczki, bo chrzestna nie
dostanie zaswiadczenia ze jest katoliczka a niedostanie tego zaswiadczenia
poniewaz proboszcz w jej parafii wie o tym ze mieszka z narzeczonym (mieli sie
hajtac ale w maju mama jej zmarla), kazali nam zmienic chrzestna ale dlaczego
skoro my uwazamy ze ona jest najbardziej odpowiednia osoba zeby powierzyc jej
dziecko wrazie w.
smiechu warte
a najlepsze to moj wuja brat mojej mamy byl ksiedzem 25lat i zrezygnowal z
kaplanstwa bo sie zakochal a tydzien temu urodzila mu sie corka
poprostu jaja jak berety!!!
Obserwuj wątek
    • kim5 Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 11:56
      Ksiądz ma rację.
      A nie możecie odłożyć chrztu?
      • gabrielle76 Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 11:57
        tez uwazam że ksiądz ma racje
        • marsupilami25 Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 21:31
          Ksiadz ma racje, ale mogl Wam zaproponowac wpisanie chrzestnej jako swiadka chrztu ( nie bylo odstepstwa w ceremonii). Skorzystalam z tej opcji.
      • basiulek1985 Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 12:00
        z odlozeniem chrztu nie ma problemu bo ja mala moge ochrzcic nawet jak bedzie
        miala dwa latka czy wiecej tylko wiecie jak to jest z babciami i prababciami...
        druga sprawa jest taka dlaczego w jednym kosciele wymagaja takiego zaswiadczenia
        a w innych jest potrzebna tylko kartka ze sie bylo u spowiedzi bo ja jak
        zostalam chrzestna to musialam byc tylko u spowiedzi
      • attiya Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 14:46
        kim5 napisała:

        > Ksiądz ma rację.
        > A nie możecie odłożyć chrztu

        bzdury piszesz - to zasrany obowiązek księdza - nawet jeśli rodzice nie mają
        ślubu albo obydwoje nie są katolikami, chrzestna/chrzestny też nie musi być
        katolikiem itd itd....widzimisie pana na zagrodzie
        • syriana Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 14:56
          to zasrany obowiązek księdza - nawet jeśli rodzice nie mają
          > ślubu albo obydwoje nie są katolikami, chrzestna/chrzestny też nie musi być
          > katolikiem itd itd....widzimisie pana na zagrodzie

          weź no się stuknij może, co?
          jak może ochrzcić dziecko niekatolików??
          • tabakierka2 Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 10.09.09, 07:14
            syriana napisała:

            > to zasrany obowiązek księdza - nawet jeśli rodzice nie mają
            > > ślubu albo obydwoje nie są katolikami, chrzestna/chrzestny też
            nie musi b
            > yć
            > > katolikiem itd itd....widzimisie pana na zagrodzie

            kan. 840 KPK: Sakramenty Nowego Testamentu, ustanowione przez
            Chrystusa i powierzone Kościołowi, jako czynności Chrystusa i
            Kościoła, są znakami oraz środkami, poprzez które wyraża się i
            wzmacnia wiara
            , oddawany jest Bogu kult i dokonuje się
            uświęcenie człowieka. Z tej to racji w najwyższym stopniu
            przyczyniają się do wprowadzenia, umocnienia i zamanifestowania
            kościelnej wspólnoty
            . Dlatego w ich sprawowaniu święci szafarze
            oraz pozostali wierni winni okazać najwyższy szacunek i należną
            pilność.

            Święci szafarze nie mogą odmówić sakramentów tym, którzy właściwie o
            nie proszą, są odpowiednio przygotowani i prawo nie wzbrania
            im ich przyjmowania (kan. 843§1 KPK).

            jeśli rodzice są połączeni związkiem cywilnym, duszpasterz powinien
            starać się doprowadzić ich do zawarcia małżeństwa sakramentalnego
            przed chrztem dziecka

            gdy żyjący w związku cywilnym wyraźnie odmawiają zawarcia małżeństwa
            sakramentalnego lub nie mogą tego uczynić z powodu przeszkód
            kanonicznych, duszpasterz ma obowiązek żądać na piśmie od
            rodziców dziecka i chrzestnych oświadczenia, że zobowiązują się
            wychować dziecko w wierze katolickiej
            ( Wychowanie w wierze
            zakłada przekazanie dziecku podstawowych prawd wiary i zasad
            moralności obowiązujących w Kościele katolickim, a także nauczenie
            go modlitwy i włączenie do grona wspólnoty uczestniczących w
            niedzielnej Mszy św. Istotne jest również zatroskanie w późniejszym
            okresie, aby dziecko uczestniczyło w lekcjach religii, by z czasem
            mogło być doprowadzone do pełnego udziału w Eucharystii i do
            przyjęcia sakramentu bierzmowania oraz wprowadzone w dojrzałe i
            odpowiedzialne życie chrześcijanina.)

            I jeszcze warunki zostania chrzestnym

            być katolikiem, po I Komunii św., bierzmowanym, prowadzić życie
            zgodne z wiarą i odpowiadające tej ważnej funkcji;


            i dalej

            Skoro kandydaci na chrzestnych winni być katolikami wyznającymi
            swą wiarę życiem zgodnym z nauką Kościoła, nie może dziwić fakt, że
            nie dopuszcza się do pełnienia tej funkcji osób żyjących w związkach
            niesakramentalnych, czy młodzieży, która odmawia uczestnictwa w
            katechizacji mimo, że ze względu na swój wiek i naukę w szkole
            średniej powinna w niej uczestniczyć.


            I tu warunki podane przez parafię

            www.franciszek.iap.pl/index.php?
            option=com_content&view=article&id=50:warunki-udzielania-
            chrztu&catid=41:chrzest&Itemid=60
            • attiya Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 10.09.09, 07:54
              poza tym jednym z chrzestnych może tez być osoba - tzw niekatolik- czyli osoba
              innego wyznania - tak jest w wypadku moim i mojej siostry oraz mojego dziecka smile
              • tabakierka2 Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 10.09.09, 07:56
                attiya napisała:

                > poza tym jednym z chrzestnych może tez być osoba - tzw niekatolik-
                czyli osoba
                > innego wyznania - tak jest w wypadku moim i mojej siostry oraz
                mojego dziecka
                > smile

                ta osoba może być świadkiem chrztu, a chrzestni muszą być
                katolikami. Przynajmniej w KK.
                • attiya Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 10.09.09, 07:59
                  w wypadku małżeństw mieszanych chrzestny-niekatolik moze być nim - i nie jako
                  świadek chrztu tylko pelnoprawny chrzestny - w mojej rodzinie prawosławnej
                  przechodziłam to wielokrotnie i nie ma z tym żadnego problemu
                  • titta Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 10.09.09, 20:03
                    Ale w tym przypadku jest to chyba prawoslawny zyjacy w wierze.
                    Chrzestny ma byc osoba wspierajaca wychowanie dziecka w wierze.
                    Szczegolnie wtedy, gdy rodzice z jakiegos powodu tego nie robia/nie
                    moga robic. Wydaje mi sie ze znacznie wazniejsze jest wiec aby byla
                    to osoba czynnie i swiadomie wierzaca, na drugim planie jest jakiego
                    wyznania. (Tak na logike, wiedomo, ze z wiara i pomyslunkiem samych
                    ksiezy roznie bywa).
          • attiya Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 10.09.09, 07:52
            a dlaczego nie? jeśli rodzice deklarują, że dzieć zostanie wychowany w tej
            wierze....
            poza tym chyba na tym powinno dla kościoła zależeć, zeby wiernych
            przybywało...nieprawdaż? Poza tym jak wyżej ksiądz to nie pan na zagrodzie -w
            ten sposób nei zachęca tylko odstręcza
            • tabakierka2 attiya 10.09.09, 07:55
              attiya napisała:

              > a dlaczego nie? jeśli rodzice deklarują, że dzieć zostanie
              wychowany w tej
              > wierze....
              >


              a rodzice tak deklarują?
              bo moje odczucie po przeczytaniu postu autorki było takie 'nam się
              należy, a ksiądz robi problemy' - nastawienie roszczeniowe, bez
              jednoczesnego szacunku dla sakramentu i przyjęcia wiary z całym
              inwentarzem. 'Chcemy ochrzcić i ksiądz ma nam ochrzcić' a to, że
              niezgodnie z prawem kanonicznym to już pal licho. To nie koncert
              zyczeń, że chcę/mi się należy, a że nie spełniam wymagań...
              • attiya Re: attiya 10.09.09, 08:02
                to oczywiste, że rodzice powinni deklarować ale teoretyka a praktyka to dwie
                różne sprawy
                dziś , tak chcę, przyrzekam a za 7-8 lat nagle schody sie zaczynają....
                no i zawsze kasiadz dla dobra tego dziecka powinien je ochrzcić....pomijam
                rodziców i ich widzimisie "bo nam sie należy"
                • tabakierka2 Re: attiya 10.09.09, 08:09
                  attiya napisała:

                  >
                  > no i zawsze kasiadz dla dobra tego dziecka powinien je
                  ochrzcić....pomijam
                  > rodziców i ich widzimisie "bo nam sie należy"

                  zdecydowanie popieram, że dla dobra dziecka, powinno być ono
                  ochrzczone, ale z drugiej strony jak czytam wypowiedzi (na tym
                  forum!), że komuś chrzest życie utrudnił, to sama nie wiem, co mam o
                  tym myśleć. Niemniej dziecko, pomijając rodziców i ich pobudki, ma
                  prawo otrzymać chrzest.
                  • attiya Re: attiya 10.09.09, 08:16
                    oczywiscie, w wypadku tych podnoszących larum dobrym rozwiązaniem byłby chrzest
                    w tzw dorosłym życiu ale to chyba nie przejdzie....Choć Jezus też chyba te 18
                    miał skończone jak został ochrzczony smile
                    • tabakierka2 Re: attiya 10.09.09, 08:18
                      attiya napisała:

                      > Choć Jezus też chyba te 18
                      > miał skończone jak został ochrzczony smile

                      smilebig_grin OKsmile
                      w dorosłym życiu przyjmuje sie chrzest np. u protestantów.
                      U nas trochę sprawa jest bardziej skomplikowana, bo co z Komunią Św.?
                      Bez chrztu nie ma opcji przystąpienia do Komunii, a później
                      przyjęcia Bierzmowania. Po prostu w KK chrzci sie dzieci.
                      • attiya Re: attiya 10.09.09, 08:23
                        no fakt....kilka sakramentów przesunęłoby się w czasie a ja jakoś nie widzę
                        tych tłumów dorosłych zdających katechizm przed komunią i bierzmowaniem,
                        biegających na biały tydzień itp - o lenistwo bardziej mi chodzi smile
                        no i co ze ślubem w kościele w momencie gdy ktoś np faktycznie nie jest
                        ochrzczony? A chce przystąpić do wspólnoty KK? Do ślubu miesiąc a tu chrzest -
                        no nic raczej nie trzeba zaliczać ale komunia i bierzmowanie w dorosłym życiu?
                        To już może fakt - lepiej jako dziecko chrzcić...
                        • tabakierka2 Re: attiya 10.09.09, 08:26
                          attiya napisała:

                          > no fakt....kilka sakramentów przesunęłoby się w czasie a ja jakoś
                          nie widzę
                          > tych tłumów dorosłych zdających katechizm przed komunią i
                          bierzmowaniem,
                          > biegających na biały tydzień itp - o lenistwo bardziej mi chodzi :-
                          )

                          a wiesz jakie byłyby fochy i roszczenia???
                          już widzę tytuły postów 'ksiądz nie chce mi udzielić Komunii, a ja
                          chcę wziąć ślub kościelny, a ja nie mam czasu chodzić na te
                          bezsensowne przygotowania'tongue_out


                          > no i co ze ślubem w kościele w momencie gdy ktoś np faktycznie nie
                          jest
                          > ochrzczony? A chce przystąpić do wspólnoty KK? Do ślubu miesiąc a
                          tu chrzest -
                          > no nic raczej nie trzeba zaliczać ale komunia i bierzmowanie w
                          dorosłym życiu?
                          > To już może fakt - lepiej jako dziecko chrzcić...
                • kim5 Re: attiya 10.09.09, 09:18
                  Jasne, dla dobra dziecka ksiądz rzymskokatolicki powinien ochrzcić,
                  rabin obrzezać, a wspólnota masońska przyjąć w poczet członków.
                  Nie wiadomo, co mu się przyda.
                  Skąd podejście, że każdy ma bezwarunkowo prawo do sakramentów?
                  • tabakierka2 Re: attiya 10.09.09, 09:21
                    kim5 napisała:

                    >
                    > Skąd podejście, że każdy ma bezwarunkowo prawo do sakramentów?

                    nie wiem, ja mam inne podejście.
                    jeśli rodzice proszą o chrzest dla dziecka, to uważam,że ma ono
                    prawo chrzest otrzymać, tyle.
                    • kim5 Re: attiya 10.09.09, 09:45
                      Ale, ale,
                      poza proszeniem o chrzest jeszcze się do czegoś zobowiązują -
                      zarówno rodzice, jak i chrzestni.
                      Jeśli "proszę" o zaliczenie egzaminu na studiach albo o podwyżkę w
                      pracy, to też się mnie zapytają, co oferuję w zamian (wiedzę lub
                      pracę).
                      • tabakierka2 Re: attiya 10.09.09, 09:46
                        kim5 napisała:

                        > Ale, ale,
                        > poza proszeniem o chrzest jeszcze się do czegoś zobowiązują -
                        > zarówno rodzice, jak i chrzestni.
                        > Jeśli "proszę" o zaliczenie egzaminu na studiach albo o podwyżkę w
                        > pracy, to też się mnie zapytają, co oferuję w zamian (wiedzę lub
                        > pracę).

                        jak w życiu, jak w życiu...Stąd wszystkie problemy się biorą.
                      • attiya Re: attiya 10.09.09, 09:48
                        kim5 napisała:

                        > Ale, ale,
                        > poza proszeniem o chrzest jeszcze się do czegoś zobowiązują -
                        > zarówno rodzice, jak i chrzestni.
                        > Jeśli "proszę" o zaliczenie egzaminu na studiach albo o podwyżkę w
                        > pracy, to też się mnie zapytają, co oferuję w zamian (wiedzę lub
                        > pracę).

                        nie jestem katoliczką ale zobowiązałam się przekazać przynajmniej mojemu dziecku
                        podstawy tej wiary - i w ogóle zasady chrześcijanina a są one wspólne dla
                        wszystkich odłamów religii chrześcijańskiej.
                        Poza tym wielu rodziców przyrzeka w kościele a później postępuje zupełnei
                        inaczej. Wystarczy popatrzeć na pierwsze strony gazet.
                  • attiya Re: attiya 10.09.09, 09:46
                    kim5 napisała:

                    > Jasne, dla dobra dziecka ksiądz rzymskokatolicki powinien ochrzcić,
                    > rabin obrzezać, a wspólnota masońska przyjąć w poczet członków.
                    > Nie wiadomo, co mu się przyda.
                    > Skąd podejście, że każdy ma bezwarunkowo prawo do sakramentów?

                    z takiego prostego załozenia wychodzę, ze jeśli Twoi rodzice są Żydami to
                    przykładowo jako chłopiec byłabyś obrzezana i nikt Cie o zdanie nie pytałby się
                    - tak stanowi obrządek, wiara i tradycja.
                    Gdyby Twoi rodzice byli ateistami, to z tej samej prostej przyczyny raczej nei
                    chrzciliby Cię, nieprawdaż?
                    Poza tym mało jest takich przypadków, że rodzice katolicy, protestanci,
                    muzułmanie nie przekazuja dziecku swej wiary czekajac aż samo ją wybierze - ile
                    jest takich przypadków? 1 na 10 tysięcy??
                    • tabakierka2 Re: attiya 10.09.09, 09:49
                      attiya napisała:

                      >
                      > Poza tym mało jest takich przypadków, że rodzice katolicy,
                      protestanci,
                      > muzułmanie nie przekazuja dziecku swej wiary czekajac aż samo ją
                      wybierze - ile
                      > jest takich przypadków? 1 na 10 tysięcy??

                      bo dziecko nie dorasta w ideologiczno - religijnej próżni - czerpie
                      wzorce z rodziców. Jesli ci wyznają jakąś wiarę i 'praktykują',
                      dziecko w takim klimacie rośnie... Nie można wyrwać go z kontekstu.
                      Praktykujący katolicy nie mogą nie ochrzcić dziecka, bo nie żyliby
                      zgodnie z nauką Kościoła, którego wiarę wyznają. Tak samo Żydzi -
                      obrzezają dziecko, bo taka jest nauka ich Kościoła...
                      • attiya Re: attiya 10.09.09, 09:55
                        dokładnie o to chodzi....
                        jeśli rodzice są bandytami, złodziejami, mordercami i dziecko rośnie w takim
                        anie innym otoczeniu to trudno, żeby zostało świętym choć i takie przypadki sie
                        zdarzaję smile
        • angazetka Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 15:04
          > bzdury piszesz - to zasrany obowiązek księdza

          Jakieś dowody? Inaczej uznam, że bzdury mówisz Ty.
          • attiya Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 10.09.09, 08:06
            angazetka napisała:

            > > bzdury piszesz - to zasrany obowiązek księdza
            >
            > Jakieś dowody? Inaczej uznam, że bzdury mówisz Ty.

            to jest powołanie więc nie może bo ma kaprys odmówić - poza tym przypominam
            scenę gdy do Jezusa przyprowadzano dzieci.....o rodzicach tych dzieciaków nic
            nie było mowy....

    • tabakierka2 Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 11:56
      basiulek1985 napisała:

      >
      > a najlepsze to moj wuja brat mojej mamy byl ksiedzem 25lat i
      zrezygnowal z
      > kaplanstwa bo sie zakochal a tydzien temu urodzila mu sie corka
      > poprostu jaja jak berety!!!

      a jak to się ma do chrztu Waszego dziecka?
      • aniasia Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 11:59
        Zmieńcie parafię.
        My tak zrobiliśmy jak nie chcieli nam ochrzcić dziecka, bo na
        chrzestnego wybraliśmy kuzyna po rozwodzie.
        Ksiądz w drugim kościele powiedział, że dziecko nie jest niczemu
        winne i nie ma to nic do rzeczy, byle chrzestny był dobrym
        chrzestnym dla niej w naszym przekonaniu.
        • wobbler Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 13:48
          Niestety, ale ksiądz nie miał racji.
          Jeżeli w przekonaniu rodziców, dobrym chrzestnym będzie notoryczny złodziej i
          alkoholik, to też Kościół powinien to zaakceptować? Bzdura.
          Chyba że nie napisałaś wszystkiego - może 1szy ksiądz wiedział, ze kuzyn po
          rozwodzie jest związany z inną kobietą, a 2gi ksiądz już tego nie wiedział... wink
          Ale to by było oszustwo, a conajmniej zatajenie, więc wprawdzie sam chrzest
          byłby ważny - jak najbardziej - ale kuzyna za chrzestnego nie można by uważać.
          • krejzimama Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 14:12
            > Jeżeli w przekonaniu rodziców, dobrym chrzestnym będzie notoryczny złodziej i
            > alkoholik, to też Kościół powinien to zaakceptować? Bzdura.

            Przecież akceptuje. Dla KK są gorsze rzeczy. Na przyklad prezerwatywa albo
            mieszkanie bez ślubu. Straaaaaszneeee!!!
            • angazetka Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 14:16
              Cytat mi się przypomniał "Ależ Ty jesteś głupi, Dratewka, ależ
              głupi"...
              • krejzimama Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 14:22
                "...ale to mi się w Tobie podoba"
                Hmmm, ja też Cie lubięsmile
                • angazetka Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 15:05
                  Przynajmniej Potem znasz wink
      • basiulek1985 Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 12:04
        tabakierka2 napisała:

        > basiulek1985 napisała:
        >
        > >
        > > a najlepsze to moj wuja brat mojej mamy byl ksiedzem 25lat i
        > zrezygnowal z
        > > kaplanstwa bo sie zakochal a tydzien temu urodzila mu sie corka
        > > poprostu jaja jak berety!!!
        >
        > a jak to się ma do chrztu Waszego dziecka?

        to sie nie ma do chrztu tylko dlaczego im wolno wszystko a czlowiek nie moze
        dziecka ochrzcic w swojej parafi tam gdzie wszystko bylo nasz chrzest nasza
        komunia bierzmowanie slub
        • angazetka Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 12:05
          Co Ty pleciesz? Jakie "im wszystko wolno"? Jak to się ma do
          historyjki o tym, że jakiś ktoś stracił powołanie do bycia księdzem
          i odszedł "do cywila"?
          • basiulek1985 Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 12:08
            Chodzi mi o to ze jakikolwiek ksiadz juz nie chodzi o wuja moze miec na prawo na
            lewo dzieci, kochanki, byc pedalam i pelnic funkcje ksiedza w parfi x a moja
            kandydatka na chrzestna nie moze nia byc bo mieszka z facetem
            • tabakierka2 Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 12:10
              basiulek1985 napisała:

              > Chodzi mi o to ze jakikolwiek ksiadz juz nie chodzi o wuja moze
              miec na prawo n
              > a
              > lewo dzieci, kochanki, byc pedalam i pelnic funkcje ksiedza w
              parfi x a moja
              > kandydatka na chrzestna nie moze nia byc bo mieszka z facetem

              Ksiądz MOŻE???
              nie słyszałam o takim przyzwoleniu...
              • basiulek1985 Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 12:13
                no coment NIE MOZE ale MA
                dobrze ze nie slyszlas o takim przyzwoleniu bo podobno nie ma takowego
                • tabakierka2 Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 12:15
                  basiulek1985 napisała:

                  > no coment NIE MOZE ale MA
                  > dobrze ze nie slyszlas o takim przyzwoleniu bo podobno nie ma
                  takowego

                  Nie ma prawa i jest traktowany jak każdy inny grzeszący.
            • angazetka Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 12:12
              > Chodzi mi o to ze jakikolwiek ksiadz juz nie chodzi o wuja moze
              miec na prawo na lewo dzieci, kochanki, byc pedalam

              Nie ma prawa. Tak jak osoba żyjąca w grzechu (a tak wygląda wybrana
              przez Ciebie chrzestna w oczach KK) nie ma prawa być świadkiem.
              PS. Być pedałem - co to za język?
              • angazetka Errata 09.09.09, 12:13
                Nie świadkiem, tylko chrzestną, oczywiście.
              • basiulek1985 Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 12:14

                > PS. Być pedałem - co to za język?
                polski
                • angazetka Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 12:16
                  Polskawy zaledwie, bo prostacki.
                  • basiulek1985 Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 12:19
                    wiesz co poczytaj sobie gazetke
                • gabrielle76 Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 12:19
                  basiulek1985 napisała:

                  >
                  > > PS. Być pedałem - co to za język?
                  > polski
                  >

                  no sorry ale dla mnie to nie polski, no chyba ze masz na mysli pedał od roweru uncertain


                  zmien kandydatke na chrzestną bo skoro Twoja nie dostanie zaświadczenia ze
                  swojej parafii to żaden kosciół sie na nia nie zgodzi
                  • basiulek1985 Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 12:21
                    chociaz jedna co pomyslala co mam na mysli...
                    • gabrielle76 Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 12:30
                      basiulek1985 napisała:

                      > chociaz jedna co pomyslala co mam na mysli...

                      wiesz Twoje słownictwo świadczy o Twojej niedojrzałosci, jesli chcesz ochrzścić
                      dziecko bo jesteś wierząca to zrób to zgodnie z zasadami, a jesli chcesz to
                      zrobic po to by zrobic to odpuść sobie
            • przeciwcialo Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 20:18
              Pojechałas...a ty to taka lilija niewinna? Nic na sumieniu nie masz?
              • angazetka Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 20:37
                To do mnie? Bo z drzewka trudno już poznać.
                Jesli do mnie: mam. Dlatego nie zgodziłabym się na bycie chrzestną.
                I w ogóle zrezygnowałam z KK, bo się nam poglądy rozjeżdżaly.
                • przeciwcialo Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 20:42
                  To do Basiulki było.
        • tabakierka2 Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 12:06
          basiulek1985 napisała:


          > to sie nie ma do chrztu tylko dlaczego im wolno wszystko a
          czlowiek nie moze
          > dziecka ochrzcic w swojej parafi tam gdzie wszystko bylo nasz
          chrzest nasza
          > komunia bierzmowanie slub
          >

          uwielbiam takie podejście.
          Poczytaj jakie jest podejście KK do księży, którzy zerwali śluby, a
          później napisz, że 'im wolno wszystko'.
    • angazetka Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 11:58
      Ksiądz ma rację i trzeba wybrać inną chrzestną.
      • arwena_11 Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 12:03

        Ksiądz ma racje. Dziewczyna żyje w zwiazku niesakramentalnym, więc
        nie żyje zgodnie z zasadami wiary katolickiej.
        Przed chrztem powinna pójść do spowiedzi, a jakby wyznała wszystkie
        grzechy, to nie dostałaby rozgrzeszenia. Jak by nie wyznała, to
        niezależnie od tego czy dostałaby rozgrzeszenie, spowiedż byłaby
        nieważna.
        A nie możecie z niej zrobić świadka chrztu? Nie musi
        być "chrzestna". Przy chrzcie musi być jeden chrzestny, druga osoba
        może być świadkiem chrztu ( nawet nie musi być wierząca )
        • ma.pi Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 10.09.09, 20:35
          arwena_11 napisała:

          >
          > Ksiądz ma racje. Dziewczyna żyje w zwiazku niesakramentalnym, więc
          > nie żyje zgodnie z zasadami wiary katolickiej.
          > Przed chrztem powinna pójść do spowiedzi, a jakby wyznała
          wszystkie
          > grzechy, to nie dostałaby rozgrzeszenia.

          Oczywiscie, ze dostanie rozgrzeszenie, jak wyrazi skruche i sie
          zobowiaze, ze juz w grzechu dalej zyc nie bedzie.

          A po drugie to skad ksiadz wie, ze ona seks z facetem uprawia? Pod
          koldra im siedzie? Mozna razem mieszkac i sie nie seksic smile
          • arwena_11 Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 10.09.09, 21:09
            No na spowiedzi się dowie, czy dziewczyna grzeszy czy nie ( VI
            przykazanie się kłania - nie cudzołóż ). Jak sie nie przyzna,
            ominie, to spowiedź nie ważna.
    • mdro Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 11:59
      Wybrana przez Was osoba może być tzw. "świadkiem chrztu", pod
      warunkiem, że drugi chrzestny będzie praktykującym katolikiem (tzn.
      z zaświadczeniem wink). Spytaj wujka wink.
    • panistrusia Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 11:59
      Chrzestny nie służy do zostawiania mu dziecka 'w razie w'.
    • travka1 Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 12:00
      rozumiem,ze chodzi ci o oblude w kosciole, tak? czyli chcesz byc
      taka sama jak ci ksieza, ktorzy pija, maja kobitki na bokach...? Ja
      juz dawno dalam sobie spokoj z kk, ale wiem jedno albo mi pasuje i
      godze sie na zasady albo nie i nie robie parodii ze slubu-dla
      rodziny, chrztu dla dziadkow, komunii dla prezentow...
    • pszczolaasia Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 12:01
      wasza kandydatka na chrzestna moze byc swiadkiem chrztu. ale proboszcz niestety
      sie musi i na to zgodzic. wiec jesli dalej uwazasz ze to najlepsza kandydatka
      zmiencie parafie na tak gdzie beda to honorowac.
      • arwena_11 Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 12:05
        Ale dziewczyna musi mieć zaświadczenie ze swojej parafi. I go nie
        dostanie. Nie ma znaczenia parafia gdzie będzie chrzest. Do niej
        trzeba donieść zaświadczenia. Bez zaświadczeń w żadnej parafii nie
        powinni udzielić chrztu na takich warunkach

        • pszczolaasia Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 15:00
          musi to fakt. ale moze dostanie? dlaczego nie mialby dac zaswiadczenia? moja
          siostra dostala z dopiskiem chce ochrzcic dziecko na swoich zasadachsmile
    • anna_geras Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 12:05
      Zmień parafie albo wiecej kasy zaproponuj księdzu.
    • aurita Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 12:35
      zmien parafie,
      tylko w Polsce wymagane sa zaswiadczenia od ksiedza z parafii. Ja raz musialam
      po cos takiego isc bedac zagranica a tamtejszy ksiadz twierdzil ze skoro mam
      chrzest (o komunie, bierzmowanie nawet nie pytal) tzn ze jestem katoliczka...

      • paliwodaj Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 10.09.09, 07:41
        i tu sie mylisz, swiat nie dzieli sie na Polska i Niepolska, sa
        jeszcze inne kraje
    • wieczna-gosia Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 12:42
      jak ateista obchodzi Boze Narodzenie to obraza wielka, ale jak chrzest dziecka
      to nie robic lachy tylko chrzcic.

      no tylko ci chyba apostatki zyczyc w przyszlosci smile
      • wieczna-gosia Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 12:47
        rodzic moze byc jeden, dziewczyny dobrze radza zrob z niej swiadka chrztu. I tak
        rozgrzeszenia nie dostanie i komunii nie przyjmie.
        • aurita Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 12:48
          dlaczego nie dostanie? moze sie wyspowiadac i obiecac poprawe
          na jakis czas
          • angazetka Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 12:49
            Jak ma obiecać poprawę, mieszkając z narzeczonym na stałe? wink
            • mojabarcelona Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 12:52
              niech sie narzeczony wyprowadzi na tydziensmile
              dla mnie to absurd przeciez praktycznie teraz wszyscy mieszkaja przed slubem
              a niech mi ktos pokaze niegrzesznika
              • angazetka Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 12:55
                Gdyby praktycznie wszyscy kradli, oznaczałoby to, że kradzież jest
                dozwolona? KK ma takie zasady, jakie ma, można je uważać za
                nieżyciowe, ale skoro się chce pozostawać w tej instytucji,
                wypadałoby je szanować.

                > a niech mi ktos pokaze niegrzesznika

                Takowego nie ma na tym łez padole, ale chodzi o to, by w grzechu nie
                trwać. A para mieszkająca ze sobą bez slub trwa.
                • aurita Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 12:58
                  a co ma mieszkanie z kims do wspolzycia?
                  19 lat mieszkalam z moja matka i z nia nie wspolzylam
                  • angazetka Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 13:05
                    Chachacha, szalenie zabawne.
                    No, jeśli ktoś mieszka z narzeczonym i nie współżyje (znam jeden
                    taki przypadek), to proszę bardzo.
                    • aurita Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 13:07
                      > taki przypadek), to proszę bardzo.

                      uffffffffffff basiulek to pedz do ksiedz powiedziec ze wszystko zalatwione,
                      angazetka sie zgadza !!!
              • tabakierka2 Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 13:15
                mojabarcelona napisała:


                > dla mnie to absurd przeciez praktycznie teraz wszyscy mieszkaja
                przed slubem

                nie wszyscy.
                Bardzo wiele osób, wbrew pozorom nie mieszka razem przed ślubem.
              • mniemanologia Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 13:56
                "Na tydzień"?
                Warunkiem sakramentu pokuty jest postanowienie poprawy. Nie poprawy
                na 5 minut, nie na tydzień, tylko w ogóle.
                Jesli nie będa współżyć do dnia ślubu, to dziewczyna może
                rozgrzeszenie dostanie i kwitek też. A użyją sobie po ślubie. A
                jeszcze jak mieszkać razem nie będą, to już w ogóle super.
                Zasady to zasady.
                • aurita Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 14:15
                  > Jesli nie będa współżyć do dnia ślubu, to dziewczyna może
                  > rozgrzeszenie dostanie i kwitek też.

                  jak to moze dostanie? idzie do komuni,wyznaje szczery zal za grzechy i
                  dostaje rozgrzeszenie. Na jakiej niby podstawie ma rozgrzeszenia nie dostac?
                  a ile wytrzyma to juz sprawa jej sumienia

                  btw. ja bym sie nie wyglupiala tylko zmienila parafie,
                  • mniemanologia Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 14:25
                    aurita napisała:

                    > > Jesli nie będa współżyć do dnia ślubu, to dziewczyna może
                    > > rozgrzeszenie dostanie i kwitek też.
                    >
                    > jak to moze dostanie? idzie do komuni,wyznaje szczery zal
                    > za grzechy i dostaje rozgrzeszenie. Na jakiej niby podstawie ma
                    > rozgrzeszenia nie dostac?
                    > a ile wytrzyma to juz sprawa jej sumienia

                    Ano tak.
                    Idzie dziewczyna, dajmy na to, przed ślubem do I spowiedzi (pisze do
                    I, bo przed ślubem musi załatwić dwie), mówi co i jak, postanawia
                    poprawę (no bo do ślubu jest tydzień czy dwa i na ten czas przecież
                    mogą wziąć na wstrzymanie, a nawet nie spac razem w jednym łóżku) i
                    nie dostaje rozgrzeszenia.
                    A jej narzeczony, przecież w dokładnie symetrycznej sytuacji,
                    rozgrzeszenie dostaje (pod warunkami opisanymi wyżej).

                    Dlatego piszę, że może dostanie.

                    Zdziwiona?

                    Też byłam zdziwiona. Co najmniej zdziwiona sad
                    • aurita Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 20:02
                      to bardzo zdiwiona .... i zniesmaczona ....


              • szyszunia11 Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 18:59
                mojabarcelona napisała:

                > niech sie narzeczony wyprowadzi na tydziensmile
                > dla mnie to absurd przeciez praktycznie teraz wszyscy mieszkaja przed slubem
                > a niech mi ktos pokaze niegrzesznika

                nie, wiele osób ni emieszka ze soba przed slubem, np. ja nie mieszkałamwink a niegrzesznika Ci nie pokażę, bo nie ma takowego, natomiast jest sporo osób bez przywiązanie do grzechu ciężkiego.
    • alabama8 Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 13:01
      Jak kiedyś napisał Pratchett (w swobodnym cytacie z pamięci) wiara
      to nie bar sałatkowy - biorę trochę z 10 przykazań, ze dwie prawdy
      wiary, kilka dogmatów i tyle. Albo się bierze wszystko, albo nic.
      Dlatego nie jadam sałatek smile
      • atra1 Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 13:41
        i to jest najwieksza bzdura pod słońcem, za pomoca której rzesze wierzą w to co się im każe i łykają co się im mówi.

        W kwestii spraw fundamentalnych, jasne, ale nie rozumiem dlaczego wierzący i praktykujący katolik nie miałby kwestionować dogmatu o niepokalanym poczęciu lub istnienia celibatu. Nijak to wiary w sprawy fundamentalne nie zmienia, a jest od czapy.
        • mdro Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 13:54
          Kwestię celibatu możesz sobie krytykować do woli - to nie jest
          prawda wiary. Natomiast kwestionowanie dogmatów jest już odstępstwem
          od wiary.
    • wobbler Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 13:51
      A jak starasz się o prawo jazdy i nie przyniesiesz zaświadczenia od lekarza, że
      nie jesteś ślepa?
      Tez sie będziesz wkurzać, że nie chcą Cię dopuścić do egzaminu?
      Są pewne wymogi i przepisy, więc sory gregory.
      • krejzimama Podjedź do mnie 09.09.09, 14:14
        Ja ci ochrzczę bez problemu. Możesz nawet wybrać czy kranówą czy mineralną
        gazowaną albo nie.
    • default Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 13:57
      Albo jest się wierzącym i praktykującym katolikiem i przyjmuje się
      wiarę wraz z całym "oprzyrządowaniem", albo ma się to gdzieś i wtedy
      w ogóle nie zawraca sobie głowy chrztem czy innymi tego typu cyrkami
      (uups... sakramentamiwink)
    • mniemanologia Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 13:57
      Dziewczyna może być świadkiem chrztu. Żaden problem.
    • umasumak Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 14:09
      Jeżeli bardzo Ci zależy na tej akurat chrzestnej, to poczekajcie, aż weźmie
      ślub. Ksiądz ma racje.
    • miss970 [...] 09.09.09, 14:13
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • krejzimama Ja ci mogę machnąć tenchrzest jak chcesz. 09.09.09, 14:16
      Ja ci ochrzczę bez problemu. Możesz nawet wybrać czy kranówą czy mineralną
      gazowaną albo nie. Aha i grosza nie wezmę!
      • des4 Re: Ja ci mogę machnąć tenchrzest jak chcesz. 09.09.09, 14:51
        co jeszcze dowcipnego masz w zanadrzu cioteczko???
    • lekarz745 [...] 09.09.09, 19:05
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • przeciwcialo Re: ksiadz nie chce ochrzcic bo.... 09.09.09, 20:15
      A ty rozumiesz wogóle idee chrztu czy tak dla folkloru?
      Poza tym co ma były ksiądz któremu ma sie urodzic dziecko? On swoje
      konsekwencje wobec koscioła juz poniósł i bedzie ponosił nadal.
      Patrz na siebie.
    • 0golone_jajka ksiądz MA RACJĘ 09.09.09, 20:39
      chrzest to rytuał religijny w którym kapłan wykonując rytualne ruchy i odmawiając rytualne formułki reprezentuje boga Jahwe i przyjmuje dziecko do wspólnoty osób wyznających wiarę i zyjących wg wskazówek boga Jahwe. Aby mieć pewność, że dziecko będzie wychowywane w zgodzie z zasadami i rytuałami religijnymi ustanowionymi przez boga Jahwe, kapłan musi wiedzieć, że zarówno rodzice biologiczni, jak i chrzestni wyznają wiarę w boga Jahwe, są jemu posłuszni i mają zamiar takimi pozostać. No a jesli Wasi niedoszli chrzestni łamią zakazy ustanowione przez boga Jahwe, to jakże oni mogą pomóc Wam wychować dziecko w szacunku dla boga Jahwe, skoro ostentacyjnie go olewają.

      Ksiądz ma rację. Chrzest to nie szopka i impreza rodzinna. Chrzest to zawierzenie dziecka bogu Jahwe. To nie przelewki. Nie można sobie z tego robić jaj.
      • desire.et hmm 09.09.09, 20:53
        teoretycznie samo mieszkanie ze soba nie jest jeszcze dowodem
        grzechu. Moja znajoma mieszka z facetem, ale nie sypiaja ze soba.
        Wobec tego moze przystepowac do komunii itd..
        Bez przesady. W takim razie niech ta dziewczyna bedzie swiadkiem
        chrztu, tak jak to bywa w przypadku chrzestnych innej wiary niz
        katolicka..
        Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia .. i dobrej woli czasem.
    • dzika41 niech ona będzie świadkiem chrztu 09.09.09, 21:01
      Kobieta która miała być chrzestną a nie ma zaśw. od księdza niech zostanie
      świadkiem chrztu.
      Tego Wam ksiądz nie może odmówić.
      Jest to w 100% zgodne z KK
      www.ekumenizm.pl/content/article/20080204144500853.htm
      • paliwodaj Re: niech ona będzie świadkiem chrztu 10.09.09, 08:01
        na poczatku zastanawiam sie co to za tajemnicze spokrewnienie
        "wuja brat mojej mamy", ale nie wazne
        Pozniej zastanwiam sie po co wogole chrzcisz, jaki masz w tym
        interes, nie lepiej polezac przed telewizorem, przeciez w to nie
        wierzysz, nie marnuj kasy na kiecki, buty, jedzenie dla ludzi i
        swojego czasu. Daj sobie luz, kosciol nie potrzebuje takich
        wiernych, bo i po co. No i okolicznosci ofiary na kosciol z okazji
        chrztu pewnie opiszesz w ksiazce
        Wogole to kazdy kolejny watek ocierajacy sie o Kosciol Katolicki
        zawsze jest uzywka dla wszystkich osob ktore nie wierza, moze
        zalozcie sobie swoje forum ,ale z kim tam bedziecie sie klocic?
        Przynajmniej sobie pouzywacie , jedna na drugiej

        Po co tej osobie , przyszlej niedoszlaj matce -chrzestnej zalezy na
        tej funkcji tylko KOSCIELNEJ?
        Przeciez w calej tej funkcji w Kosciele KAtolickim chodzi o pomoc w
        wychowaniu i wspieraniu w wychowaniu w wierze.
        Daruj sobie ten chrzest, daj siostrze spokoj , nie robcie cyrkow.

        Matka chrzestna mojego najstarszego syna tez strasznie chciala (
        ciekawe po co) byc wlasnie matka chrzestna. Pozniej pod wplywem
        chlopaka przeszla na buddyzm, pozniej gdy zerwala z chlopakiem i
        zerwala z buddyzmem. Nic mi dalej nie wiadomo o jej wedrowkach
        religijnych Straszne musi byc zycie czlowieka ktory nie wie czego
        tak naprawde chce.
        • kameroon Re: niech ona będzie świadkiem chrztu 10.09.09, 21:36
          paliwodaj napisała:
          > Pozniej zastanwiam sie po co wogole chrzcisz, jaki masz w tym
          > interes, nie lepiej polezac przed telewizorem, przeciez w to nie
          > wierzysz, nie marnuj kasy na kiecki, buty, jedzenie dla ludzi i
          > swojego czasu. Daj sobie luz, kosciol nie potrzebuje takich
          > wiernych, bo i po co.

          ...napisane co prawda z lekka doza agresji, ale masz rację
          dziewczyno!
          Jestem niewierząca. Niemąż może jest, ale nie uznaje pośrednikow w
          kultywowaniu(?) swojej wiary
          Akt chrztu popełniłam na swoim dziecku pod wpływem presji babć i
          prababć i w dużej dlatego, że nie miałam odwagi postawić się i pójśc
          w przeciwnym kierunku niz stado.
          Potem było przedszkole - mała chodziła na religię tylko dlatego,
          żeby nie wyrożniać sie z tłumu, nie drażnić babć. ...Powiedziałam
          sobie - dobra, nie bede odbierac dziecku szansy. Niech chodzi.
          Szczególnie, że tesciowa jest bardzo wierzaca i zadeklarowała
          coniedzielne chodzenie z wnuczka do kościoła.
          Moja mała coraz mniej chętnie do tego kościoła chodziła.
          Potem I kl podstawówki - córa na religie poszła z rozpędu bo byłaby
          jedynym dzieckiem w klasie które by nie chodziło. W ciągu roku
          szkolnego była w kościele ze dwa razy.
          W tym roku szkolnym powiedziałam dość.
          Z pełną premedytacją wypisałam ją z religii, dochodzac do wniosku,
          że ja nie chce uczestniczyc w czymś co jest mi zupełnie obce, nie
          chcę wychowywac dziecka w duchu wiary, z której kanonami w wielu
          przypadkach się kompletnie nie zgadzam, nie chcę popełniać aktu
          komunii tylko dlatego, że wszyscy tak robią, nie chcę łażenia do
          kościoła w celu poswięcania alb/świec/medalików/whatever, nie chcę
          tych kiecek, imprez, nerwów.
          A córa? Jest przeszczęśliwa, że nie musi uczyć się na pamięć
          modlitw, łazić co niedziela do kościoła. bardzo dużo rozmawiam z nią
          o komuni, kościele, tłumaczę dlaczego postepuję tak, a nie inaczej.
          Wiem, że niektórzy nazwą to indoktrynacją... ale cóż.. nie wszyscy
          muszą być tacy jak wszyscy. I uważam, że to jest własnie sztuka -
          żyć po swojemu (oczywiście w granicach obowiązującego prawa, ale
          obyczajów już nie do końca)i pokazywać włanym dzieciom co to jest
          sztuka dokonywania wyborów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka