asiorzynka
11.09.09, 12:26
Dziś tak strasznie żal zrobiło mi się mojego Synka-akcja z przedszkola.Przebieramy się a tu nagle słyszę krzyk dziecka-"Patrz!Ten mały ma zeza!"Obok stoją rodzice,ojciec dziecka rozmawia z jakąś osobą z przedszkola i nikt nie reaguje.Za chwilę znów ten sam tekst.Mały popatrzył się tylko,nie wiedział o co chodzi.Nie ma jeszcze świadomości tego ,że ma chore oczko.I wiecie co?Tracę wiarę w ludzi, w wiarę w to,że zdarzają się jeszcze rodzice,którzy wychowują swoje pociechy na tolerancyjnych ludzi.Gdy moje dziecko widziało pana na wózku-z jedną nogą i zaczęło coś na ten temat mówić wytłumaczyłam mu ,że pan jest chory,że musi jeździć na wózku ale nie trzeba zwracać na to uwagi.A co do mojego Synka-to nie pierwsza sytuacja,gdy inne dziecko wytyka mojemu ,że ma okularki.Rodzice nic nie robią ,nie komentują.Coraz bardziej boje się tego,przez co mój Syn będzie musiał przejść w kolejnych latach-szkolnych.Jak GO uodpornić na takie złośliwości...