Dodaj do ulubionych

wlkadka na lusterku zamiast w koszu

14.09.09, 12:17
zapomnialam wyrzucic wkladke i lezala w lazience. maz sie strasznie
wsciekl o to, ze przykleila sie do jego recznika i przykleil ja do
lusterka. rano wstalam a tu wkladka na lustrze, przykro mi sie
zrobilo,bo mogl wyrzucic a on takie zagranie i wydarl gebe na mnie
za to. jakby on nie popelnial bledow. co myslicie o tym
Obserwuj wątek
    • 2madzia.1 Re: wlkadka na lusterku zamiast w koszu 14.09.09, 12:25
      czy to sytuacja którą warto chwalić się na forum?następnym razem jak wychodzisz
      z łazienki to sprawdż czy zostawiasz po sobie porządek
      • margotka28 Re: wlkadka na lusterku zamiast w koszu 14.09.09, 12:29
        skoro wkładka przyczepiła się do ręcznika to albo: ręcznik leżał na
        podłodze, a ty rzuciłaś wkładkę gdzie popadnie albo specjalnie
        przykleiłaś wkładkę do mężowego ręcznika. tak czy inaczej w obu
        wariantach powiem, żeś syfiara a mąż nie lepszy.
        • gryzelda71 Re: wlkadka na lusterku zamiast w koszu 14.09.09, 12:34
          Ręcznik na podłodze oznacza syfiarstwo?
          • margotka28 Re: wlkadka na lusterku zamiast w koszu 14.09.09, 12:37
            dla mnie tak. Na czyste ręczniki mam wieszaki, na brudne kosz. Nie
            rzucam ręczników na podłogę.
            A syfiarstwo bardziej odnosiło się do walających się ręczników i
            wplątanych w to zużytych wkładek, które później zostają przylepione
            do lustra. Bleeeee
            • gryzelda71 Re: wlkadka na lusterku zamiast w koszu 14.09.09, 12:39
              Czasem spada ręcznik na podłogę.O laboga jestem syfiarą.
              • margotka28 Re: wlkadka na lusterku zamiast w koszu 14.09.09, 12:40
                ano na to wychodzi tongue_out:
                • gryzelda71 Re: wlkadka na lusterku zamiast w koszu 14.09.09, 12:42
                  W sumie najwięcej czyścioszek na forach.
                  • margotka28 Re: wlkadka na lusterku zamiast w koszu 14.09.09, 12:44
                    tak, ja czyścioszka jestem jakich mało smile tylko kurna bidetu mi
                    brakuje, ale jakoś sobie radzę smile
                    • gryzelda71 Re: wlkadka na lusterku zamiast w koszu 14.09.09, 12:52
                      Uuuuuuu
                      Jak bez bidetu nie masz prawa wypowiadać się na temat czystościtongue_out
                      • umasumak Czekam z utęsknieniem na wątek o zmienianiu poście 14.09.09, 13:44
                        i ręczników smile
                        • margotka28 Re: Czekam z utęsknieniem na wątek o zmienianiu p 14.09.09, 13:54
                          gaci i staników wink I o tym, czy ubierając piżamę zakładasz pod to
                          gacie z wkładką czy nie wink
            • koralik12 Re: wlkadka na lusterku zamiast w koszu 14.09.09, 17:08
              Ja w zimie rozkładam ręczniki na podłodze w łazience na noc bo szybko wysychają
              (ogrzewanie podłogowe). I w najmniejszym stopniu nie uważam się przez to za
              syfiarę tongue_out
              • kasi-a789 Re: wlkadka na lusterku zamiast w koszu 14.09.09, 17:28
                masz ogrzewanie podłogowe???? ale super! prawie tak super jak bidet
                • nutka07 Re: wlkadka na lusterku zamiast w koszu 14.09.09, 17:34
                  Ja tez kiedys mialam i bardzo sobie chwalilam, posiadalam wtedy tez bidet ale
                  nie znalam tak dobrze emamy wink. Pelnia szczescia wink
      • kaasto_2005 To zalezy... 14.09.09, 12:31
        Moj maz kilka razy mial "przyjemnosc" wyrzucac moje wkladki.
        Niestety pospiech czasem stwarza takie sytuacje. Zalezy od faceta.
        Dla mojego to zaden problem wink. Mnie jakos tak lekko glupio
        bylo,ale skoro On nie zrobil problemu...A Twoj maz nigdy nie
        zostawil po sobie czegos czego nie powinien byl zostawic?
        Ci faceci...
        • zaklopotana0 Re: To zalezy... 14.09.09, 12:35
          za syfiare sie nie uwarzam,po prostu polozylam ja na ta taborecie z
          mysla pozniejszego jej wyrzucania, a potem ktores z nas musialo
          rzucic tam jego recznik.
          moja maz przewaznie zostawia po sobie nieczysty klozet, a ja go
          potem myje i nie narzekam.
          • gryzelda71 Re: To zalezy... 14.09.09, 12:41
            Oszczędź nam tych szczegółów.
          • kaasto_2005 I tu go masz! 14.09.09, 12:45
            Dla mnie nieczysty kibel oznacza 100 wieksze syfiarstwo niz ta
            nieszczesna wkladka. Typowy meski cynik i leniuch! Moj maz czysci po
            sobie kibel az milo patrzec wink. Nie smial by inaczej. Wiecej nie
            czysc po nim a jak nie zrozumie...nabierz na szczotke do kibla
            zawartosc i wytarzaj mu recznik big_grin wink. Moze wtedy po takiej
            sugestii zrozumie.
            Pozdrawiam
    • morgen_stern Re: wlkadka na lusterku zamiast w koszu 14.09.09, 12:40
      Urzekła mnie twoja historia.
      • ola_motocyklistka Re: wlkadka na lusterku zamiast w koszu 14.09.09, 12:53
        Takie skojarzenie mi przyszło do głowysmile:
        Kobieta na zakręciesmile

        Nie widzę powodów aby aż tak intymno-higieniczne tematy roztrząsać na forum. Ale
        to może być moja opinia.
    • miska_malcova Re: wlkadka na lusterku zamiast w koszu 14.09.09, 13:11
      zaklopotana0 napisała:

      > zapomnialam wyrzucic wkladke i lezala w lazience. maz sie strasznie
      > wsciekl o to, ze przykleila sie do jego recznika i przykleil ja do
      > lusterka. rano wstalam a tu wkladka na lustrze, przykro mi sie
      > zrobilo,bo mogl wyrzucic a on takie zagranie i wydarl gebe na mnie
      > za to. jakby on nie popelnial bledow. co myslicie o tym

      myślimy, że to nie temat do roztrząsania na forum, ale do pogadania z mężem.
      Fora coraz bardziej mnie zdumiewają. Ludzie zamiast z sobą rozmawiać piorą brudy
      na forum ;-/
      • margerytka69 Re: wlkadka na lusterku zamiast w koszu 14.09.09, 13:37
        mnie się jeszcze nigdy nie zdarzyło zostawić takich rzeczy

        zawsze sprawdzam pomieszczenie, z którego wychodzę
        • margerytka69 Re: wlkadka na lusterku zamiast w koszu 14.09.09, 13:38
          a;e mój mąż by w takiej sytuacji wyrzucił normalnie do kosza i coś
          by ewentualnie mi napomknął, żebym na drugi raz była bardziej uważna
    • mamamonika Kochana Autorko.. 14.09.09, 13:45
      Bardzo dziękuję za wizytę w Waszej łazience. Co prawda w realnych
      okolicznościach miałabym na to średnią ochotę, ale dzięki temu
      wątkowi otarłam się o prawdziwie ekstremalne doznanie tongue_out
      Dodatkowy plus z przeczytania tego wątku jest taki, że talerz z
      winogronami stoi sobie nie niepokojony ponieważ jakoś straciłam
      ochotę na posiłki, zupełnie nie wiem dlaczego. Dziękuję w imieniu
      moich zębów...
      Twój opis i rady jednej z osób co do potraktowania ręcznika męża
      ciągle mi siedzą w głowie, co się nie zdarza po przeczytaniu wielu
      "profesjonalnych" tekstów literackich. Także masz niewątpliwy talent.
      I jeszcze jedno - wydaje mi się, ze bardzo dobrze, wprost wyjątkowo
      dobrze pasujecie do siebie z mężem, co dobrze Wam rokuje na
      przyszłość.
      • zaklopotana0 Re: Kochana Autorko.. 14.09.09, 14:05
        Posty coniektorych sa chamskie, nie wiem czemu. po prostu napisalam
        co mnie gryzlo. czy to jest mniej ciekawe od postow pt co ugotowac
        na obiad, czy zlozyc zyczenia tesciowej, najsmnieszniejsze pytania
        dzieci-nie wiem? ale to chcialam przekazac i darujcie sobie
        wieszanie psow na mnie, jak Was nie interseuje moj problem to nie
        odpisujcie po prostu.
        chcialabym zobaczyc gdzie sa te wypicowane czysciochy, co to im sie
        nigdy nie zdaza podobna wpadka. juz to widze jak np wyskakujecie z
        wanny bo slyszycie placz dziecka i w pierwsze co robicie to
        elegancko owijacie wkladke w papier toaletowy, wracacie do
        lazienkik,myjecie rece po czym w koncu idziecie do dziecka ktore
        moze wlasnie nabilo sobie guza.
        • margotka28 Re: Kochana Autorko.. 14.09.09, 14:11
          zaklopotana0 napisała:

          > > chcialabym zobaczyc gdzie sa te wypicowane czysciochy, co to im
          sie
          > nigdy nie zdaza podobna wpadka. juz to widze jak np wyskakujecie z
          > wanny bo slyszycie placz dziecka i w pierwsze co robicie to
          > elegancko owijacie wkladke w papier toaletowy,

          pomyliła ci się kolejność. Najpierw wywalam brudną wkładkę, nie jest
          to trudne bo kubełek między innymi na wkładki znajduje się obok WC,
          później wrzucam zużytą bieliznę do kosza na brudy i dopiero wchodzę
          do wanny. Nie,nie biorę wcześniej prysznica tongue_out:

          Aha - nie kąpię się, zostawiając małe dziecko samopas w salonie.
        • mamamonika Re: Kochana Autorko.. 14.09.09, 14:39
          Osobiście jestem zdania, że opisywanie przygód okołotoaletowych na
          ogólnopolskim forum jest z lekka niesmaczne. Nie każdy ma ochotę
          wyobrazić sobie to co sobie wyobraziłam ja, a wyobraźnię mam bardzo
          aktywną.
          Co do "incydentu" - dla mnie takie rzeczy to są same podstawy i nie
          widzę potrzeby udzielania jakichś "porad" tongue_out. Czy mi się podobny
          zdarzył? Nie...
          Jeśli rzeczywiście potrzebujesz "porady" - dobrym rozwiązaniem jest
          mały kosz, który można opróżnić w sprzyjających warunkach. Poza tym
          większość wkładek ma torebki do których można zapakować od razu
          zużytą wkładkę i nie narażać współmieszkańców na wrażenia z rzeźni
          rodem. Jeśli nawet zapomnisz tak zapakowanego eksponatu, nic się
          specjalnie nie stanie. Kwestia pewnej organizacji.
          Za to gdybym zastała w łazience to co opisujesz, też bym poczuła to
          co zjadłam.
          Zachowania męża też jakoś mi się nie chce komentować, generalnie
          jakoś nie mam ochoty na wizytę w Waszej łazience tongue_out. I naprawdę dosyć
          dziwne jest dla mnie, że ją pokazałaś połowie Polski do tego w stanie
          hardcorowym.
          • avvg Re: Kochana Autorko.. 15.09.09, 03:22
            > Osobiście jestem zdania, że opisywanie przygód
            okołotoaletowych na
            > ogólnopolskim forum jest z lekka niesmaczne.

            No. Wypisywanie historii o zdradach męża, odzywkach
            teściowej, kupskach dziecka i pęknięych gumkach
            natomiast nie jest.
        • iwles Re: Kochana Autorko.. 14.09.09, 15:07

          > napisalam
          > co mnie gryzlo. czy to jest mniej ciekawe od postow pt co ugotowac
          > na obiad,


          no na pewno mniej apetyczne, a na wyobraźnię działa tak samo.
      • gryzelda71 Re: Kochana Autorko.. 14.09.09, 15:14
        No jak masz takie doznania po przeczytaniu o wkładce,to co się dzieję jak
        odbędziesz wizytę w wcsmile
        • mamamonika Re: Kochana Autorko.. 14.09.09, 15:22
          Chyba na własne produkty każdy z nas jest odporniejszy niż na cudze tongue_out
          Poza tym naprawdę mamy wiele cenniejszych rzeczy do zaprezentowania na
          forum niż produkty przemiany materii i wydaliny fizjologiczne. Nawet
          jeśli prezentowane są na lusterku...
          • gryzelda71 Re: Kochana Autorko.. 14.09.09, 15:28
            Po co produkujesz się w wątki który przyprawia cię o mdłości?To dla mnie
            niepojęte,bardziej niż zapomniana wkładka w łazience.









            • mamamonika Re: Kochana Autorko.. 15.09.09, 08:23
              Zasygnalizowałam, że wywołał mdłości i pozbawił ochoty na winogronka.
              Może ktoś inny takiego dzieła nie stworzy... Wiem, naiwna ze mnie
              istota tongue_out
    • mruwa9 Re: wlkadka na lusterku zamiast w koszu 14.09.09, 14:50
      Postaw w lazience kosz na smieci i wyrzucaj wkladki i podpaski
      bezposrednio do kubla, zamiast odkladac na taboret. Proste i
      skuteczne.
      • mamamonika Re: wlkadka na lusterku zamiast w koszu 14.09.09, 14:57
        Najlepiej zamykany tongue_out
        • blackglass Margotka28 14.09.09, 15:03
          margotka28 napisała:
          pomyliła ci się kolejność. Najpierw wywalam brudną wkładkę, nie jest
          to trudne bo kubełek między innymi na wkładki znajduje się obok WC, później
          wrzucam zużytą bieliznę do kosza na brudy i dopiero wchodzę
          do wanny. Nie,nie biorę wcześniej prysznica tongue_out:


          Kurcze a jaka powinna być kolejność jak ktoś ma mikrusią łazienkę w której nie
          ma miejsca na te rzeczy ,wiec nie ma kubełka ani kosza na brudną bieliznę?
          • margotka28 Re: Margotka28 14.09.09, 15:08
            no nie gadaj, że zostawiasz dziecko samopas (zakładamy że jest to
            małe dziecko, do którego autorka wątku chce wyskakiwać, kiedy ono
            nabije sobie guza), włazisz do wanny zostawiając wkładkę na podłodze
            albo na krześle? Nie mów mi, że w mikroskopijnej łazience nie
            zmieści się śmietnik. To nie musi być 50 litrowe monstrum. Wystarczy
            taki malutki. A jak w łazience nie ma Wc, to może warto przed
            wejściem do łazienki zajrzeć do Wc i tam zostawić wkłądkę??
            A i przepraszam ale gdzie w takim razie trzymasz brudne rzeczy,
            które są do prania?
            • gryzelda71 Re: Margotka28 14.09.09, 15:16
              No pacz,a ja nie mam kosza w łazience,a wkładki nie walają się po podłogach.
              • mamamonika Re: Margotka28 14.09.09, 15:23
                Chyba jesteś patologicznym czyściochem. Smutne...
                • gryzelda71 Re: Margotka28 14.09.09, 15:26
                  Ale co jest smutne?Brak kosza,czy brak wkładek i podpasek zużytych na widoku?
                  • margotka28 Re: Margotka28 14.09.09, 15:29
                    myślę, że jedno i drugie tongue_out:
                    a bidet chociaż masz?
                    • gryzelda71 Re: Margotka28 14.09.09, 15:30
                      > a bidet chociaż masz?

                      Nawet nie wiem co towink
                      • margotka28 Re: Margotka28 14.09.09, 15:32
                        no to witaj w klubie patologicznych smutnych kobiet wink
                        • kub-ma Re: Margotka28 14.09.09, 18:03
                          Oj, chyba przesada.
          • pelagaa Re: Margotka28 15.09.09, 08:27
            > Kurcze a jaka powinna być kolejność jak ktoś ma mikrusią łazienkę
            > w której nie
            > ma miejsca na te rzeczy ,wiec nie ma kubełka ani kosza na brudną
            > bieliznę?

            Jak jest miejsce na TABORET, to jest miejsce na kosz. Nie wyobrazam
            sobie lazienki bez kosza na smieci i na drugiego na brudna bielizne.
            Tak, mieszkalam kiedys w bloku i jakos udalo mi sie to wszystko
            upchnac, wystarczy chciec.
            • gryzelda71 Re: Margotka28 15.09.09, 09:15
              Nie wyobrazam
              > sobie lazienki bez kosza na smieci

              A ja świetnie sobie wyobrażam.
              • hellious Re: Margotka28 15.09.09, 09:16
                Ja tez nie mam w lazience kosza, a wkladki sie nie walaja gdzie popadnie.
                • umasumak Re: Margotka28 15.09.09, 10:40
                  hellious napisała:

                  > Ja tez nie mam w lazience kosza, a wkladki sie nie walaja gdzie popadnie.

                  Jest różnica między "walaniem się gdzie popadnie", a incydentem.
                  • hellious Re: Margotka28 15.09.09, 11:56
                    Uma, ale tak naprawde nie mamy pewnosci ze byl to incydent, skoro pan maz sie
                    tak wsciekl.
    • kasi-a789 Re: wlkadka na lusterku zamiast w koszu 14.09.09, 15:01
      a ja tam autorkę rozumiem i wydaje mi się że jej chodziło o zwrócenie uwagi na
      zachowanie męża a nie na ta nieszczęsną wkładkę.
      mąż zachował się nieładnie,
    • nutka07 Re: wlkadka na lusterku zamiast w koszu 14.09.09, 17:32
      Dziewczyny nie zawijacie wkladek, przed wyrzuceniem?

      Do Autorki. Maz zachowal sie idiotycznie.
      Nastepnym razem kibla po nim nie czysc, tylko mu powiedz, ze sie chyba zapomnial.
    • ykke Re: wlkadka na lusterku zamiast w koszu 14.09.09, 18:25
      szystkie sie skupiły na obrzydliwości sytuacji, oraz na radach, co
      autorka wczesniej powinna. Mnie sie z kolei wydaje, że w całym tym
      problemie chodzi o durną reakcje męża. Cos chyba autorko u Was nie
      tak, ze on tak zareagował -z wściekłoscią? Na wkładkę JEGO kobiety?
      Wyobrażam sobie zwykłą wkładkę codziennego użytku, a nie zakrwawioną
      podpaske, ale zreszta co to za różnica? Co takiego sie stało?
      Głupek jakis. Gdyby mój z takim obrzydzeniem zareagował poczułabym
      sie conajmniej zle. Zniecheciłabym się do chłopa i tyle.
      • moofka Re: wlkadka na lusterku zamiast w koszu 14.09.09, 18:33
        > Wyobrażam sobie zwykłą wkładkę codziennego użytku, a nie zakrwawioną
        > podpaske, ale zreszta co to za różnica? Co takiego sie stało?
        > Głupek jakis. Gdyby mój z takim obrzydzeniem zareagował poczułabym
        > sie conajmniej zle. Zniecheciłabym się do chłopa i tyle.

        a moze to nie byl jednorazowy incydent i chlop mial dosc
        w kategorii domowych odbrzydliwosci ta plasuje sie bardzo wysoko uwazam
        sama jak mam zly dzien potrafie na starego warknac o klucze czy telefon polozony
        na polce z ksiazkami co on robi nagminnie a ja nie cierpie
        on z kolei przy wkurfie potrafi mi niemilo wytknac obierki w zlewie bo mi tam
        zawsze najblizej
        przy takim rozwalonym sledziu na taborecie mogloby i jego i mnie poniesc niemilo
        a tu monsz tylko 'przykleil' i tak uwazam - dyplomata wink
        • umasumak Re: wlkadka na lusterku zamiast w koszu 14.09.09, 18:58
          moofka napisała:

          > przy takim rozwalonym sledziu na taborecie mogloby i jego i mnie poniesc niemil
          > o
          > a tu monsz tylko 'przykleil' i tak uwazam - dyplomata wink
          >


          No nie tylko przykleił, ale potem wydarł na nią kaparę. Szczerze mówiąc mój by
          oberwał po łbie za takie zachowanie.
          No co Ty Moof, wrzeszczysz na starego za kluczyki na półce z książkami tongue_out?
        • iwles Re: wlkadka na lusterku zamiast w koszu 14.09.09, 19:43

          zgadzam sie, że dyplomata wink
          mógł przeciez zrobic milion bardziej obciachowych rzeczy.
        • ykke Re: wlkadka na lusterku zamiast w koszu 15.09.09, 07:34

          > a moze to nie byl jednorazowy incydent i chlop mial dosc
          > w kategorii domowych odbrzydliwosci ta plasuje sie bardzo wysoko
          uwazam
          > sama jak mam zly dzien potrafie na starego warknac o klucze czy
          telefon polozon
          > y
          > na polce z ksiazkami co on robi nagminnie a ja nie cierpie
          > on z kolei przy wkurfie potrafi mi niemilo wytknac obierki w
          zlewie bo mi tam
          > zawsze najblizej
          > przy takim rozwalonym sledziu na taborecie mogloby i jego i mnie
          poniesc niemil
          > o
          > a tu monsz tylko 'przykleil' i tak uwazam - dyplomata wink

          Przyjęłam jednak wersję, że był to incydent, bo jakos tak mi wynika
          z postu. Nie pomyśłam negatywnie o gościu dlatego "że przykleił na
          lustro" tylko dlatego "ze sie wściekł z tego powodu".
          >
    • sanrio jaki pajac z Twego męża 14.09.09, 20:56
      też mi wielkie halo. Cipki Twojej też się tak brzydzi? A zresztą - no sorry, ale
      ja bym raczej to potraktowała śmiechem aniżeli załamką - trochę dystansu do
      siebie i świata dla was obu.
      • nangaparbat3 Re: jaki pajac z Twego męża 14.09.09, 22:20
        A ja rozumiem załamkę, bo to rzeczywiscie jakby sie jej cipki brzydzil i po
        chamsku to demonstrował.
        • mamamonika Re: jaki pajac z Twego męża 15.09.09, 08:21
          Rozumiem, że równie tolerancyjne byłybyście wobec flejtucha, który nie
          sprząta po sobie toalety? Przecież to tylko fizjologia, czego tu się
          brzydzić? Z uśmiechem na ustach i radością w sercu...
          • sanrio Re: jaki pajac z Twego męża 15.09.09, 10:33
            Tu nie chodzi o uśmiech i radość w sercu, tylko o dystans! No bez przesady, mój
            mąż jeśli chcecie być takie dociekliwe, znalazł kiedyś wkładkę przyklejoną do
            swojej wanny, a nie należała ona do mnie, tylko do naszej koleżankibig_grin I chłopak
            ją wziął i wyrzucił do śmieci - uuuuuuu, straszne co? jaki koszmartongue_out
            I nie porównuj przypadkowego zostawienia wkładki do nie sprzątania toalety (co
            też jest rzeczą ludzką - zapomnieć, nie zdążyć, cokolwiek), bo akurat ja nie mam
            z tym problemu.
            Tak jak pisałam wcześniej - też mi coś - gorzej jakby ta wkładka znalazła się w
            kuchni na talerzutongue_out
            • paolka_82 Re: jaki pajac z Twego męża 15.09.09, 12:45
              gorzej jakby ta wkładka znalazła się w
              > kuchni na talerzutongue_out

              O masz! No i bełt! sad
    • suazi1 Re: wlkadka na lusterku zamiast w koszu 14.09.09, 22:05
      Wielkie mi tam - śledź na lusterku. Łoj matko, żebym ja tylko takie
      problemy miała...
      • umasumak Re: wlkadka na lusterku zamiast w koszu 14.09.09, 23:23
        suazi1 napisała:

        > Wielkie mi tam - śledź na lusterku. Łoj matko, żebym ja tylko takie
        > problemy miała...

        W sumie to prawda wink. Wprawdzie nie bardzo sobie wyobrażam, takie zachowanie u
        mojego męża ale jak już, to dostałby tym śledziem w czoło smile
    • zaklopotana0 racja, nie o wkladke tu chodzi,a o jego 15.09.09, 08:31
      reakcje! facet smarowal mi rany krocza po porodzie,a teraz wybuchl o
      glupia! w koncu to nie byl powod do jego zlosci. kosz mam w
      lazience, owszem, ale nie wyrzucam tam wkladek, zawsze wynosze do
      kosza w kuchni (bo czesciej sie go oproznia),wczesniej mi sie nie
      zdazylo zostawic po sobie nic takiego, no moze pampersa dziecka jak
      rozibieralam do kapania. ale pampers jest tez rowznie nieczysta
      rzecza ktora trzeba przyklejac na lustrze i drzec kopare? kurcze,
      czlowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce. a wyobrazacie
      sobie jakbym (odpukac) ulegla wypadkowi i musiala np lezec z
      pampersie....co to by bylo skoro moja wkladka to takie ohydztwo dla
      meza.
      tak, jak sie myje to nie zapraszam dziecka do lazienki, tylko albo
      spi,alo sie bawi w pokoju.
    • majmajka Re: wlkadka na lusterku zamiast w koszu 15.09.09, 12:52
      Ja kiedys znalazlam zuzyta wkladke na trawniku przed moim domem... Wzielam lopate i wywalilam do kosza. Proponuje : kup malzowi lopate.
      wink
      • hellious Re: wlkadka na lusterku zamiast w koszu 15.09.09, 12:57
        Ja sie natknelam na spokojnie dryfujaca w naszym pieknym morzu....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka