czerwcoweszczescie 05.10.09, 12:13 jak pani corka zareaguje jak pani pojedzie do pracy? zadala je pani z ktora rozmawialam na rozmowie kwalifikacyjnej dzisiaj, dodam ze corka moja w niedziele skonczy 4miesiace ja odpowiedzialam ze jak pojde do pracy to pani odpowiem na to pytanie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
18_lipcowa1 Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 12:23 Nie odpowiadalabym tak jak Ty. Powiedzialabym raczej, ze pracuje nad tym by na dziecku sie to nie odbilo, stopniowo oswajajac ja ze swoja nieobecnoscia oraz obecnoscia babci/opiekunki czy zlobkiem. A raczej pracowalabym nad tym troszke wczesniej,zanim bym poszla na rozmowe, tak by wiedzac ze mam juz teraz isc do pracy - chcialabym byc pewna,ze dziecko to zniesie. I wtedy bym powiedziala, ze dziecko jest pod dobra opieka i reaguje normalne. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 pracę dostałaby 05.10.09, 12:24 zapewne lipcowa, gdyby to było jedyne kryterium (odpowiedź na pytanie). Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: pracę dostałaby 05.10.09, 12:51 embeel napisała: > > tez tak mysle Tabako... No dla mnie takie tajemnicze odpowiadanie ''odpowiem jak ...cos tam'' to ogolnie niepowazne jest ja sie w ogole dziwie ze padly pytania na temat dziecka, no ale widocznie tak bywa... Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 12:27 odpowiedzialabym ze moje dziecko nie ma najmniejszych problemow natury emocjonalnej kiedy zostaje z babcia/opiekunka etc. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 12:28 > ja odpowiedzialam ze jak pojde do pracy to pani odpowiem na to pytanie Ja bym Cie nie przyjęła do pracy, bo obawiałabym się, że po dwóch tygodniach odejdziesz, bo jednak dziecko źle reaguje na Twoja nieobecność. Mogłaś powiedzieć, że przyzwyczajasz córkę do swojej nieobecności i reaguje dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 12:30 jowita771 napisał: > > Ja bym Cie nie przyjęła do pracy, bo obawiałabym się, że po dwóch tygodniach > odejdziesz, bo jednak dziecko źle reaguje na Twoja nieobecność. Mogłaś > powiedzieć, że przyzwyczajasz córkę do swojej nieobecności i reaguje dobrze. mam podobne odczucia do Ciebie. Gdybym była rekruterką/przyszłym pracodawcą, bałabym się, że nic pewnego z takim pracownikiem, że niczego nie ma zaplanowane, że działa na zasadzie akcja-reakcja, a nie przewiduje ewentualnych przeszkód/barier i nie szuka ewentualnych rozwiązań. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweszczescie Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 12:31 sorki oczywiscie nie dopisalam dalej... powiedzialam tez ze corka czuje sie bardzo dobrze z babcia wiec z tym problemu nie powinno byc ze pojde do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 12:34 wlasnie cos trzeba sciemnic o pelnoetatowej babci i tak dalej swoja droga zdaje sie nei maja prawa pytac o osobiste sprawy na rozmowach? Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 12:36 elza78 napisała: > > swoja droga zdaje sie nei maja prawa pytac o osobiste sprawy na rozmowach? > to raczej pytanie sprawdzające być może organizację czasu pracy, umiejętność zaplanowania rozwiązań sytuacji potencjalnie możliwej itd. Nie sądzę, żeby chodziło o pytanie o sprawy prywatne. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 12:54 pytanie "jak pani dziecko zareaguje...?" mysle ze podbija pod kwestie osobiste... no ale zprobuj nieodpowiedziec na nie D Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweszczescie a np 05.10.09, 12:34 nie uwazacie ze takie pytanie nie powinno miec miejsca bo w sumie to jest nasz problem czy moja corka da sobie rade tym bardziej ze powiedzialam ze babcia bedzie zajmowala sie wnuczka i jestem w pelni dyspozycyjna czy dla pracodawcow najlepszymi kandydatami sa bezdzietni? pewnie tak ciekawe kto bedzie pracowal za 30 lat skoro my mamy nie zachodzic w ciaze i nie miec dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: a np 05.10.09, 12:37 czerwcoweszczescie napisała: > nie uwazacie ze takie pytanie nie powinno miec miejsca bo w sumie to jest nasz > problem czy moja corka da sobie rade tym bardziej ze powiedzialam ze babcia > bedzie zajmowala sie wnuczka i jestem w pelni dyspozycyjna nie wiem, nie było mnie podczas tej rozmowy, nie wiem, jak się toczyła. Pewnie powiedziałaś, ze masz małe dziecko, a pozostałe pytania wynikały z tego faktu. > czy dla pracodawcow najlepszymi kandydatami sa bezdzietni? nikt mnie jeszcze nie pytał czy mam dziecko/męża na rozmowie kwalifikacyjnej. Nie zauważyłam też takiej tendencji u mnie w firmie, czy w firmie męża. > pewnie tak ciekawe kto bedzie pracowal za 30 lat skoro my mamy nie zachodzic w > ciaze i nie miec dzieci pewnie nam przedłużą okres pracy do 65lat Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: a np 05.10.09, 12:53 tak, uwazam ze takie pytanie nie powinno pasc jakbym byla pracodawca zalozylabym ze osoba szukajaca pracy ma ulozone na tyle zycie prywatne, ze jest ok jako ze siedze na emamie, wiem, ze tak niestety nie bywa ogolnie jako pracodawca balabym sie chyba zatrudniac mlode kobiety- to tak wlasnie po lekturze forow internetowych Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweszczescie Re: a np 05.10.09, 12:56 a moj obecny pracodawca zatrudnil mnie jak mialam 21lat i bylam 3miesiace przed slubem i nie bal sie mnie zatrudnic Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: a np 05.10.09, 13:00 czerwcoweszczescie napisała: > a moj obecny pracodawca zatrudnil mnie jak mialam 21lat i bylam 3miesiace przed > slubem i nie bal sie mnie zatrudnic > cudnie Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: a np 05.10.09, 15:14 > nie uwazacie ze takie pytanie nie powinno miec miejsca bo w sumie to jest nasz problem O ile faktycznia miałby to być tylko Wasz problem - ok. Ale nie mów hop - niedoszła wychowawczyni mojej córki przez trzy lata z rzędu miała zamiar wrócić z wychowawczego i mimo niani, dyspozycyjnej babci itd. dziecko wyło za nią i dzięki temu uczniowie co roku mieli nowego wychowawcę mimo jej (podobno) dobrych chęci. Raz nawet się sprężyła mocno i przez półtora miesiąca pracowała w zeszłym roku... Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 12:34 czerwcoweszczescie napisała: > sorki oczywiscie nie dopisalam dalej... > powiedzialam tez ze corka czuje sie bardzo dobrze z babcia wiec z tym problemu > nie powinno byc ze pojde do pracy > a w pierwszym poście napisałaś, że powiedziałaś, że: Cytatja odpowiedzialam ze jak pojde do pracy to pani odpowiem na to pytanie Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweszczescie Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 12:37 tabakierka2 napisała: > > a w pierwszym poście napisałaś, że powiedziałaś, że: > > Cytatja odpowiedzialam ze jak pojde do pracy to pani odpowiem na > to pytanie tak w pierwszej chwili to odpowiedzialam ale po przemysleni powiedzialam dalej ale oczywiscie nie napisalam tego (emocje trzymaja gore) Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 12:54 > tak w pierwszej chwili to odpowiedzialam ale po przemysleni powiedzialam dalej > ale oczywiscie nie napisalam tego (emocje trzymaja gore) ehe jasne Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweszczescie Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 12:57 18_lipcowa1 napisała: > ehe jasne jak sloneczko Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 12:41 Ja w takiej sytuacji skłamałam bez mrugnięcia okiem, ale byłam trochę zmuszona. Zamierzałam zabrać się do szukania pracy. Wiedziałam, na jakim stanowisku chciałabym pracować, na znalezienie pracy dawałam sobie parę tygodni. Pierwszego dnia poszukiwań weszłam na stronę z ogłoszeniami. Znalazłam ogłoszenie idealne, nie mogłam przepuścić takiej okazji. Napisałam CV, list motywacyjny i z samego rana zawiozłam do firmy. Za pół godziny miałam telefon, czy mogę przyjść na rozmowę jak najszybciej. Powiedziałam, że będę za pół godziny. Stanęłam na głowie i byłam. Pan zapytał mnie, czy mam kogoś do opieki nad dzieckiem, odpowiedziałam, że tak. Nie miałam, bo dopiero zaczynałam szukać pracy, ale takich rzeczy pracodawcy się nie mówi. Nianię znaleźliśmy wspólnie z mężem w ciągu dwóch dni. Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 12:35 odpowiedziałabym, że pytanie jest dla mnie niezrozumiałe. nie ja jedna jestem odpowiedzialna za dziecko, to raz, a dwa - skoro staram się o pracę, to sobie wszystko przemyślałam i ustawiłam, to chyba oczywiste. głupia p*zda swoją drogą z tej baby. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweszczescie Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 12:43 ally napisała: > głupia p*zda swoją drogą z tej baby. no moze fajna nie byla , rozmowa ogolnie byla ok przeszlam do nastepnego etapu wiec chyba nie jest zle albo maja maly wybor , swoja droga nie wiem czy nie zostane w starej pracy i po macierzynskim sobie tam wroce zobaczymy ile zaproponuja hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 12:49 czerwcoweszczescie napisała: > swoja droga nie wiem cz > y > nie zostane w starej pracy i po macierzynskim sobie tam wroce zobaczymy ile > zaproponuja hihihi > a nie wiesz jeszcze jaką pensję proponują? Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweszczescie Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 12:53 startuje na dwa stanowiska i zalezy w ktorym mnie widza wiem ile proponuja na tym na ktorym mi zalezy, ale negocjuja z przyszlym pracownikiem na drugim etapie. Odpowiedz Link Zgłoś
malila A te rekruterki tak łykają 05.10.09, 12:40 te wyjaśnienia, że czteromiesięczne dziecko jest już przygotowane do mamy w pracy? Rozumiem, jesli mama idzie do pracy na pół etatu. wtedy faktycznie można stwierdzić, że dziecko dobrze to zniesie. Ale cały etat to już co innego. Bo jak to przetestowano? Babcia tydzień wcześniej zaczęła z niemowlakiem zostawać na dziewięć godzin dziennie? Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 malila 05.10.09, 12:43 tu masz odpowiedż lipcowej 'Powiedzialabym raczej, ze pracuje nad tym by na dziecku sie to nie odbilo, stopniowo oswajajac ja ze swoja nieobecnoscia oraz obecnoscia babci/opiekunki czy zlobkiem. A raczej pracowalabym nad tym troszke wczesniej,zanim bym poszla na rozmowe, tak by wiedzac ze mam juz teraz isc do pracy - chcialabym byc pewna,ze dziecko to zniesie. I wtedy bym powiedziala, ze dziecko jest pod dobra opieka i reaguje normalne' i moim zdaniem skromnym, to najlepsza odpowiedź w tej sytuacji i świadczy o tym, że matka nie czeka bezczynnie na to, co przyniesie los... Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: malila 05.10.09, 12:57 Pytanie brzmiało: "jak pani córka zareaguje". To pytanie o przyszłość. Lipcowa pisze o teraźniejszości i przeszłości. A ja z kolei pytam, jak się ma ta przeszłość i teraźniejszość do przyszłości. I tak: rekruterka zadaje bezsensowne pytanie (może i celowo, że niby takie głębokie, które ma wysondować, czy rekrutowana jest zorganizowana, przygotowana na dawanie wymijających odpowiedzi i radzenie sobie z bezsensownymi pytaniami), a rekrutowana albo odpowiada sensownie i wprost na zadane pytanie, albo się wykręca zgrabną formułką, albo ściemnia, żeby wszyscy byli zadowoleni. Ja osobiście zadawałabym pytania o przyszłość, żeby stwierdzić, czy rekrutowany nie kręci, albo czy nie szarżuje w przewidywaniu przyszłości i własnych możliwości Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: malila 05.10.09, 13:02 malila napisała: > I tak: rekruterka zadaje bezsensowne pytanie (może i celowo, że niby > takie głębokie, które ma wysondować, czy rekrutowana jest > zorganizowana, przygotowana na dawanie wymijających odpowiedzi i > radzenie sobie z bezsensownymi pytaniami), a rekrutowana albo > odpowiada sensownie i wprost na zadane pytanie, albo się wykręca > zgrabną formułką, albo ściemnia, żeby wszyscy byli zadowoleni. może akurat pani rekruterce taka informacja jest do czegoś potrzebna i wyciagnie z niej wniosek? Akurat, to czy jej się to przyda czy nie, może osądzić tylko ona + ewentualny pracodawca. > Ja osobiście zadawałabym pytania o przyszłość, żeby stwierdzić, czy > rekrutowany nie kręci, albo czy nie szarżuje w przewidywaniu > przyszłości i własnych możliwości to Ty, a ona zadawała takie, jakie zadawała. Może jest słabą rekruterką, a może sprytną. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: malila 05.10.09, 13:03 malila napisała: > Pytanie brzmiało: "jak pani córka zareaguje". To pytanie o > przyszłość. Lipcowa pisze o teraźniejszości i przeszłości. A ja z > kolei pytam, jak się ma ta przeszłość i teraźniejszość do > przyszłości. No bo ja zakladam ze to powinno byc juz ZROBIONE. Znaczy zorganizowana opieka nad dzieckiem a potem szukanie pracy. A nie ''jak pani corka zareaguje''. Bo ja juz bym wiedziala jak zareaguje. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: A te rekruterki tak łykają 05.10.09, 12:59 A czemu nie? Tez bywaja matkami prawda? Tez wracaja do pracy? Wiele kobiet wraca do pracy po macierzynskim ktory w PL wynosi zdaje sie 3-4 miesiace,prawda? Dziecko kilkumiesieczne moze calkowicie dobrze znosic obecnosc babci albo niani. Gotowosc ma tu chyba male znaczenie, jesli matka MUSI pracowac. I uwazam, ze przyzwyczajnie trzeba zaczac, zanim sie wysle CV. Ja mam zamiar zrobic to samo. Przyzywczajac dziecko do nieobecnosci oraz innych osob troche wczesniej niz tydzien przed pojsciem do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 13:03 Maaatko. Przecież potencjalnemu przyszłemu pracodawcy nie chodziło absolutnie o samopoczucie dziecka. To było delikatnie wyrażone pytanie czy poradzisz sobie pracując i wychowując dziecko. Czy nie przyjmie do pracy kobiety biegającej potem co miesiąc na zwolnienia itp. O to chodziło pracodawcy. Przyjmując pracownika chce mieć do dyspozycji osobę dyspozycyjną, a przynajmniej taką która w 100% będzie wypełniać obowiązki. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 dokładnie tak! 05.10.09, 13:07 jak napisałam Alabama! nic dodać, nic ująć! Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 13:07 W takim razie albo rekruterce brakuje szkoleń z komunikacji, albo chodziła na kiepskie. Są też szkolenia uczące zadawania takich pytań, żeby uzyskać odpowiednią odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweszczescie Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 13:09 czyli nie powinna pytac o dziecko zadala pytanie czy jestem dyspozycyjna odp Tak poniewaz mam juz opiekunke (babcie), a to czy jakakolwiek matka lata na zwolnienie to zazwyczaj jest jakas przyczyna np. choroba dziecka, chociaz sa tez takie mamy co lataja na zwolnienie o tak sobie Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweszczescie Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 13:11 mi to pyt o dziecko wydalo sie nie na miejscu troche i moze macie racje ze pani byla troszke nie wyszkolona z przeprowadzania rekrytacji Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 13:14 czerwcoweszczescie napisała: > mi to pyt o dziecko wydalo sie nie na miejscu troche i moze macie racje ze pani > byla troszke nie wyszkolona z przeprowadzania rekrytacji > a pani zapytała Cię, czy masz dziecko, czy sama powiedziałaś, czy wyszło z rozmowy? Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweszczescie Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 13:15 zapytala czy planuje dziecko w najblizszym czasie Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 13:17 czerwcoweszczescie napisała: > zapytala czy planuje dziecko w najblizszym czasie > no, to zmienia postać rzeczy, jeśli faktycznie tak zapytała. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweszczescie Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 13:18 tabakierka2 rozwin Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 13:21 czerwcoweszczescie napisała: > tabakierka2 rozwin uważam, że pani nie powinna pytać 'czy planuje pani dziecko w najbliższym czasie'. I tyle. To trochę jakby zapytała 'czy planuje pani wyjść za mąż w najbliższym czasie'. Jeśli nie łamie prawa, zadając tego typu pytania, to na pewno pokazuje brak klasy i kompetencji. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 13:22 to na pewno pokazuje brak klasy i > kompetencji. ototo zatrudniajac mloda kobiete sie raczej powinno takie rzeczy zalozyc bez pytan bo ona sobie moze powiedziec, ze nie, nie planuje a cale zycie odda korporacji po czym po pol roku padnie jej na macice i pojdzie na l4, macierzynski i wychowawczy wiec te pytania to nawet sensu nie maja Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweszczescie Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 13:25 dokladnie a tym bardziej jezeli firma chce skompletowc grupe mlodych osob to powinna liczyc sie z zajsciem w ciaze pracownicy Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 13:17 czerwcoweszczescie napisała: > zapytala czy planuje dziecko w najblizszym czasie > Nie no masakra jakas. Nie powinna o to pytac. Ja bym zapytala czemu maja sluzyc te pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 13:19 18_lipcowa1 napisała: > Nie no masakra jakas. Nie powinna o to pytac. > Ja bym zapytala czemu maja sluzyc te pytania. > > ja bym pewnie powiedziała (jak zawsze gdyby ktoś mi to pytanie zadaje), że zaplanować to ja mogę co najwyżej obiad albo wakacje. albo zmianę pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
mint.royal Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 14:23 a mnie bardziej interesuję co się mówi idąc na rozmowę zaraz po ciąży i macierzyńskim, np.mam spore doświadczenie, pracuję w firmie X od 5 lat - i pomijajmy milczeniem, że np.rok przesiedziało sie w domu z dzieckiem ? w końcu przez ten czas nie było sie aktywnym zawodowo, w branży mogło sie wiele pozmieniać, można po prostu zapomnieć "jak to jest pracować" to w nawiązaniu do tematu,czy mówić na rozmowie o posiadaniu małego dziecka... Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: co byscie odp na pytanie... 05.10.09, 14:29 > a mnie bardziej interesuję co się mówi idąc na rozmowę zaraz po ciąży i macierz > yńskim, np.mam spore doświadczenie, pracuję w firmie X od 5 lat - i pomijajmy m > ilczeniem, że np.rok przesiedziało sie w domu z dzieckiem ? No jesli szuka sie nowej pracy do ktorej by sie chcialo isc po macierzynskim, to sie mowi oczywiscie - umiem to to, pracowalam tu i tu,ostatnie kilka miesiecy bylam na macierzynskim i szukam takiej a takiej pracy od teraz. Nie rozumiem, czemu te kilka miesiecy macierzynskiego ma skreslac kobiete, sprawiac ze wypada z obiegu? Tylko klamac nie trzeba, sciemniac itp. w końcu przez ten c > zas nie było sie aktywnym zawodowo, w branży mogło sie wiele pozmieniać, można > po prostu zapomnieć "jak to jest pracować" No jak sie idzie do nowej pracy to chyba i tak sie wiekszosci uczy od nowa no nie? Poza tym jak ktos pracowal normalnie, bez sciem to jak mozna zapomniec jak to jest pracowac????????? No nie przesadzaj. > to w nawiązaniu do tematu,czy mówić na rozmowie o posiadaniu małego dziecka... Nie, nie mowic.Tak samo jak o swoim stanie cywilnym czy cos takiego. Przyjmuje sie pracownika do pracy a nie zone i matke. Odpowiedz Link Zgłoś